noemik Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorotko... :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: Quote
Czarodziejka Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorothy...nie zrobisz nic więcej niż to, co możliwe... A robisz wszystko, co możliwe. Quote
Kobold Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorotko jestesmy myslami z Toba i jest nam przykro :-( , ze tylko tak mozemy Ci pomoc jest.:( :glaszcze: :glaszcze: Quote
Alaa Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorotka, juz wiecej nic nie mozesz zrobic,jestes wspaniala Quote
andzia69 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorotko - co mam powiedzieć - musisz się trzymac bo co zrobia psiaki jak sie poddasz????:loveu: A mnie przywieźli dzisiaj w nocy rudego asta z Ligoty - masakra:placz: Quote
JoannaLN Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorothy, całym sercem jestem z Wami. Trzymaj się. Quote
Dorothy Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Filip nie wstaje:-(. Nie chce tez chodzic na dworze mimo mojej pomocy. Puszczony-kladzie sie. Trzymany-stoi i ani rusz. Jest bardzo zle, jest tak, jak bylo jak przyjechal, jestem zalamana...:-(:-(:-( Quote
Alaa Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Ja nie wiem , sie nie znam ale kolezanki psiak cierpial na spondyloze, pod koniec to juz byla meka:-( Nie wiem co powiedziec,nie wiem, co napisac:-( Ale nie daj Mu cierpiec Dorotka:-( Quote
dagusiek Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Boże daj zdrowie Filipkowi... Dorotko trzymaj sie:* Filipku Ty tez:*:* Quote
Peter Beny Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Dorotka czytam i przykro mi bardzo :placz: :placz: Nawet nie chce o tym myśleć , ale może już czas dła niego :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Benia-b Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Dorota-nadchodzi ten moment...on naprawdę cierpi...Nie potrafię Cie pocieszyć-musisz być silna... Quote
Dorothy Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 nie wiem, nic nie wiem...:-(:-(:-( Filip nie chodzi, nie kontroluje sioo... dzis zrobimy zastrzyk ze sterydow, ostatnia nadzieja, ze zadziala... nie moge pisac... :(:(:( Quote
Wiedźma Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 [quote name='Dorothy'] BOZE gdzie jestes...... W Twoich działaniach, Dorotko, we wszystkim, co zrobiłaś dla cierpiących bezbronnych, w Twoim wielkim sercu... Miłosz napisał w takim wierszu - modlitwie: Zbudź więc jednego człowieka, gdziekolwiek na ziemi (nie mnie, bo jednak znam co przyzwoitość) i pozwól abym patrząc na niego podziwiać mógł Ciebie.[SIZE=+2] To też o Tobie. Quote
czarna anda Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 dorota napisalam ci na priva nt sterydow przeczytaj - sterydy sa podawane w stanie ostrym - w przewleklym nic nie daja !! Sterydy podaje się tylko w stanie ostrym - w przewlekklym nie ma sensu - tylko rabie wątrobę i nery!!! Nie trzymani emoczy mogla sie wziazc z tego ze pies nie chodzi w dal się stan zapalny - zbadaj mocz !! to istotne czy nie ma szczawianow magnezowo amonowych i nie SA walnięte nery lub tez jest stan zapalny - a może wdala się atonia pęcherza to znaczy si przelewa !!! czy filip wiez ze sika czy tez robi to bezwiednie !! cholera to w wawie mam super lekarza neurologa który mojej Andzie pomagal w sytuacji sikania bądź czasem jego braku. Powiedz lekarzowi żeby zbadal mocz i nie podawaj mu sterydow bo to nei pomoze !!!!! Sterydy podaje się tylko jeśli np. nagle pies przestaje chdzic a np. wczoraj chodzil a nie w takim stanie - po sterydach kora nadnerczy jest uszkadzana i może się wdac zespol cousinga !!! Steryd nie pomoze a może zaszkodzic - pobiez krew - zbadaj mocznik i kreatynine często pies nie wstaje jeśli ma po prostu chore nerki i to tez może być powod a my szukamy tylko kosci - koniecznie nery zbadaj\iwona Quote
loozerka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Dorothy, tak mi przykro, ze Filipowi jednak ten lek nie pomogł, naprawde miałam nadzieje.......................... Quote
czarna anda Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 I jeszcze jedno Dorotko - wiem przez co przechodzisz - mialam to n apozadku dziennym przez dwa lata - jesli ten moment nadejdzie ze Fiip bedzie chcial odejsc bedziesz o tym wiedziec - sam bez mowienia da ci znac. Pomysl tylko ze tam za mostem czeka na niego swiat bez bolu i jesli bedzie chcial go przekroczyc pozwol mu ..... ja doskonale wiem jak ci ciezko - sprobuj na cito zbadac nery - daja bardzo podobne objawy jak kregoslup w pewnym momencie pies nie chce wstac bo bol nerek mu nie pozwala - a sikanie takze na to wskazuje Doti ... sprobuj jeszcze to ... te wszystkie leki na kregoslup bardzo rozwalaja nerki i watrobe niestetyz.... wielkie usciski Anda Quote
Dorothy Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 wiem...:-(:-( to JEST stan ostry bo Filip do przedwczoraj chodzil, pomalutku sobie kustykal. Nagle przestal. Boje sie ze gdzies cos zrobil, jakis gwaltowny ruch, cos sie przestawilo, urazilo rdzen, tak jak ludziom sie dzieje przy korzonkach, i dlatego przestal. Stad te sterydy. Filip juz 3 razy dostal sterydy, w ten sposob lekarz w ogole podniosl go jak do mnie przyjechal... tez przestal chodzic po transporcie z Wa-wy. NIe wiem juz, nic nie wiem... :-(:-(:-( ile razy tak mozna "podnosic" psa... obserwuje go, jest bardzo smutny, odwraca wzrok... :-( Quote
czarna anda Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 sikanie kap kap czesto wskazuje na przelewanie pecherza wlasnie ... a tu steryd nie pomoze w zadnym wypadku anda Quote
czarna anda Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 podnosilam ande przez poltora roku wiec wiem przez co przechodzisz dzielna dziewczynko !!!! koniecznie zbadaj mocznik i kreatynine i pbierz mocz do badania to jest wazne zeby nie przeoczyc rzeczy obok - mowie z doswiadczenia bo pies ktory nie chodzi czesto wlasnie ma problem z pecherzem i nerkami. a takie nagle nie wstanie takze moze wskazywac wlasnei na to zmacaj go w dole brzucha delikatnie ucisnij i zobacz reakcje zmacaj tez pecherz czy jest pelny ?? potrafisz oproznic pecherz przez uciskanie ?? ja musialam to robic przez ostatnie 4 miesiace bo jesli pecherz jest pelny tworza sie zlogi i najpierw stanzapalny a potem mocznica ktore truje ogranizm od wewnartz anda Quote
Dorothy Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 nie umiem!! porozmawiam z lekarzem dzisiaj o tym wszystkim... :-( napewno mi pokaze.... Quote
quasimodo Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Jest nam strasznie przykro. Śledzimy ten wątek od wielu wielu dni, choć nigdy nie pisaliśmy. Zawsze cieszy nas każda dobra nowina i wzrusza każde zdjęcie Mamy nadzieję, że nie nadszedł jeszcze koniec dni tego wspaniałego Psiaka. Jest on dla nas wyjątkowy, bo dopiero wykupując dla niego cegiełki na allegro, trafiliśmy na dogomanię. Dorothy jesteś wspaniała i wiemy jak cierpisz. Nie mniej niż Filipek. Oby jego stan jeszcze sie poprawił i przeżył z Tobą choć trochę pogodnych dni. Jedno jest pewne - dałaś mu miłość, bezpieczeństwo, radość i opiekę. Wszystko czego potrzebuje. Quote
JoannaLN Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Tak bardzo się zmartwiłam dzisiaj :placz: . Quote
Dorothy Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 quasimodo, Joanna - dziekuje za pamiec. Filip nadal nie wstaje. Sioosioo cieknie pod niego caly czas, mata juz zupelnie namokla, polozylam go na grubym reczniku i podlozylam cos w rodzaju pieluszki. Jest bardzo zawstydzony i bardzo smutny....:-(:-(:-( do lekarza jedziemy o 16... Quote
quasimodo Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Trzymamy kciuki za Was. Oby lekarz potrafił mu jakoś pomóc i oby mógł się jeszcze cieszyć życiem - ma swój dom, swojego Człowieka, ma po co się starać. Walcz Filipku i trzymaj się! Jesteśmy z Wami myślami. Quote
andzia69 Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Dorotko - nie wiem jak cię pocieszyc, wiem,ze ci jest ciężko - ale jestes dzielna i musisz byc dzielna za siebie i za Filipka...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.