przyjaciel_koni Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Tak dużo tej spondylozy - każdy prawie onek choruje na to paskudztwo. To nie jest w porządku. Coś ta natura złośliwa. I tyle bólu dla biednych psiaków. Prosimy wciąż o pomoc finansową na dalsze leczenie Filipka !!! Quote
Kobold Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Jak sie dzis czuje Filipek?? Mamy nadzieje, ze lepiej. Zyczymy Mu z calego serca by Jego stan sie nie pogarszal, zeby nie cierpial a z nim Jego Pancia o wielkim sercu.Filipku trzymaj sie!! MUSI sie udac!! Trzymamy kciuki i pazurki za Ciebie ;) Quote
Peter Beny Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Ja też trzymam kciuki za Filipa i mam nadzieje że go bedę mógł za niedlugo poglaskac i przytulić :lol: No i czekam na info o jego stanie po ostatnim zastrzyku ;) Pozdrawiam Quote
Dorothy Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 narazie jest tak sobie, hmmm...:shake: znaczy chodzimy ale bez entuzjazmu, oraz sie czasem wywalamy doopka na bok. Hol mam wylozony zwyklym gumolitem, sliskie jak cholera, zawsze sie tam Filip wywala w drodze na dwor :-( Potem jest beton i schodki na dól - pomagamy schodzic ale czasem sie Filip rozpedzi ze SAM SAM i zbieram go pod schodkami. Niestety u mnie nie ma komfortowych warunkow do chodzenia, wądoły błoto a podjazd wysypany tłuczniem. Dlatego tez spacerki odbywamy niedlugie na łakę obok, też pełną wądołów i nieskoszonej zeszłorocznej trawy. Taka trawa bardzo utrudnia chodzenie. Wczoraj Filip dostał jednak bombowe zastrzyki wiec MUSI zaczac chodzic łatwiej. Poza tym nadal wilgotno, chlodno, obrzydliwie, z nieba leci kapusniaczek, wiatr wieje, jednym slowem - BRRRRRR:p No i co by sie nie dzialo- dopieszczamy w domu:roll: Quote
Kobold Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 no i tak trzymac!! Ty dopieszczasz w domciu a my wirtualnie i bedzie dobrze.:glaszcze: A tak zartujac, to chce Ciebie widziec jak z radoscia ubierasz kurteczke i z usmiechem na ustach wychodzisz na dwor a tam pi....i ze wszystkich stron a Ty wpadajac w wadoly, ktorych przeciez nie widzisz bo deszcz zacina w slepka, wolasz juuuhu teraz sobie pobiegam!!!! :evil_lol: Wiec nie dziw sie Filipkowi. Czekamy na sloneczko i ciepelko i bedzie dobrze ;) Quote
andzia69 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 tak, na pewno gdyby było cieplej i słoneczko świeciło byloby mu lepiej - polożyłby się na trawce i wygrzewal kosteczki i staweczki:lol: jeszcze trochę, a będzie wiosna!!!! Quote
nati_92 Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 czekamy do wisony a moze filipek am allegor?? allegro zawsze daje szanse zcasme ludzie chca pomoc taki strasznym bidom ode meni wlasnie pani bierze 2 psy starsze ze schrowanymi lapami(jeden anwet ledwo chodzi) i to dzikei allegro Quote
romenka Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Dorotko jak dzisiaj Filipek??A jak Ty się czujesz?? Na słoneczko będzie pewnie trzeba poczekać ale miejmy nadzieje że Filipkowi bez słoneczka się polepszy a ja cos mam takie przeczucie ża właśnietak będzie:lol: . Ja troszkę zabiegana z tym wszystkim ale pamiętam o Filipku choc od niedawna jestem na wątku:oops: u Niego ale już po Diance wiem jak bardzo potrzebujecie wparcia i dobrego słowa że będzie lepiej a ja wróżę Wam że wszystko się ułoży :multi: I nidługo stan Filipka się poprawi. Quote
Dorothy Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Czarodziejko, codziennie sie o ten cud modle. Codziennie bardziej kocham Filipa. Tak bardzo staram sie dawac mu tyle sil ile zdolam. Wierze ze czlowiek moze sila swoich uczuc dokonac wiecej niz lekami, dlatego nie trace nadzieji na to, ze Filipek bedzie ze mna dlugo i o wlasnych silach. Ja ich dzis troche mam malo....:-( Moja malutka Bunia staruszka miala kolejny atak padaczki, i to taki... no trzy pod rzad, razem z 35 min., myslalam ze zejde patrzac na nia...:-( trzymalam ja na rekach siedzac pod schodami gdzie ja znalazlam, podczas gdy nia trzeslo, a Filip przyszedl, polozyl przy moich nogach i patrzyl smutno jakby rozumial.... Quote
dagusiek Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Biedna psinka:(. Mam nadzieje ze Filipkowi sie polepszy;). Bedzie dobrze. Dorothy podziwiam Cie za wszystko co robisz dla tych psiakow!! jednym slowem jestes Wielka! Pozdrawiam cieplutko, trzymajcie sie wszyscy;) Quote
Kobold Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Dorotko jestes WIELKA !!! Dajesz tyle serca ,ciepla,zrozumienia tym bidulom.Jestem pewna,ze mimo, ze sa dni,gdy one cierpia fizycznie to jednak jestem przekonana ,ze sa bardzo szczesliwe, bo zaznaly wiele milosci. One to czuja, ze maja KOGOS kolo siebie, kto ma wielkie serducho i prawdziwie je kocha. Jestem pelna podziwu i szacunku dla Ciebie.:bluepaw: Quote
Dorothy Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Oj dziekuje Wam, ale wiecie, jest w tym nutka egozimu, bo one tez mi duzo daja, wiecie jak potrafi kochac pies :-) poza tym - nutka satysfakcji - ze zyja zwierzeta spisane przez ludzi na straty, z wyrokiem, ktory nie zostal wykonany.. ze moge im dac czas darowany, taki - specjalnie ode mnie-dla nich. (Czasem mi tego czasu brakuje dla mnie samej :evil_lol:) Quote
Alaa Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Ladnie powiedziane Dorothy. to wlasnie o ten czas darowany w zyciu chodzi, wiem cos o tym mam nadzieje ze jeszcze duzo tego czasu przed Toba i Filipkiem Quote
Dorothy Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Alaa :calus::calus::calus: Filipek miewa sie srednio, a ja mam problemy z sukami znowu, wiec humor mam taki sobie, z zalu siadam obok Filipa i przytulam jego leb a na leb lezki kap kap kap, placze ze on jest takim kochanym porzadnym psem, a najbardziej chorym, gdzie jest sprawiedliwosc na tym pieprzonym swiecie???:-( Aukcja na allegro jest, sama wystawilam, ludzie sa kochani, zglosil sie jeden pan z Bielska oferujac ze zalatwi mi konsultacje dla Filipa u jakiegos bardzo dobrego lekarza, dzis juz za pozno zebym do niego dzwonila ale jutro napewo, i pojade, nie zaszkodzi Filipowi a moze, a nuz??? Moze ow doktor wymysli cos, czego nie wie nikt z nas.... nie wiem, lapie sie kazdej nadzieji.... Filip ze swoim spokojem i pogodzeniem z losem oraz radoscia zycia jest czasem moja podpora, wiecie, zamiast ja - jego... Quote
noemik Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Dorotko, podaj linka do aukcji, dobrze? Buziaki ode mnie i od Elika. Jesteście oboje bardzo dzielni... Wypłata już niedługo, wyślę co nieco na leki... Quote
Dorothy Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 tu aukcja Filipka http://www.allegro.pl/show_item.php?item=158857871 usciski :-) Quote
JoannaLN Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dorothy, wrzuciłam link do aukcji na Allegro na owczarek.pl. Uściski dla Ciebie i Filipa. Quote
Dorothy Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 dziekuje Ci serdecznie bo ja nie moge ciagle zalogowac sie na owczarku, wywala mnie:-( usciski i usmiechy od Filipka ;) Quote
loozerka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Dorothy, czy Filip dostal juz kolejny zastrzyk tego leku, o ktorym wet nie chce mowic? Czy na razie funkcjonuje bez? Ja mma nadzieję, ze chociaz uda sie zachować mu sprawnosc w takim stopniu, by mogł normalnie wyjsc, by sie załatwic, choć krótko przespacerowac...to najwazniejsze.. Quote
Dorothy Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 dostal w piatek. Mial klopoty z chodzeniem....:-( i lekarz zdecydowal ze tak. Ja tez uwazam, ze najwazniejsze jest, aby nie czul bolu. Co to za zycie?? Lezenie caly dzien w jednej pozycji, bo strach wstac, bo kazdy ruch to przenikliwy bol, i popiskiwanie caly dzien, i bardzo wielki smutek w oczach. Ja tak nie moge, nie umiem na to pozwolic. Quote
Dorothy Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Filip moj kochany owczar nikt go dzis nie odwiedzil wieczorkiem, ale to nic. Za to ja go utulilam. D Quote
Kobold Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 :oops: pszepraszamy i prosimy o glaski od nas Quote
Peter Beny Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 NIe prawda ja tu bylem kilka razy , tylko nic nie pisałem :lol: Jutro albo pojutrze sie postaram Filipa i ciebie odwiedzić :cool3: , Dobrze by bylo jak na Pw albo na GG bys Dorotka podała nr. telefonu (latwiej mi bedzie trafić ) , Pozdrawiam Quote
elles Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Dorothy ja też jestem ale ostatnio to miałam gulę w gardle i nie wiedziałam co napisać :roll: zaglądam regularnie, ale czasem na logowanie i pisanie nie mam już czasu, siedze do 4 po nocach a potem padam na pysk, więc się tyle nie udzielam co inne osoby, które mają więcej wolnego czasu... Wielkie uściski dla Ciebie i Filipa, tez bym nie chciała, żeby psa bolało... :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.