-Martyna- Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 ciekawe po jakim czasie widac pierwsze efekty aplikacji bonahrenu ... nie martw sie , pewnie jutro dojdzie ... Quote
JoannaLN Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Jestem wzruszona historią Faraona, postawą Doroty, jej wolą walki o niego. Dorzuciłam troszkę na leczenie pieska. Myślę, że jutro dojdzie na konto... Bardzo gorąco proszę o potwierdzenie, choć wydaje mi się, że niczego nie skopsałam. Mam nadzieję, że leczenie przyniesie skutki jak najszybciej i piesek będzie jeszcze cieszyć się życiem u boku takiej wspaniałej Pani. Quote
przyjaciel_koni Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 JoannaLN - bardzo dziękujemy za pomoc !!!! Tu liczy się naprawdę każdy grosz !!! Proszę - pomóżmy wspólnie Filipowi !!!! To jego jedyna szansa !!!!! Dorothy - pamiętamy, staramy się jak tylko możemy !!! Mam nadzieję na jakąś dotację dla Filipa od bardzo miłej Osoby (pewnie ok. 200zł.Tylko jeszcze dokładnie nie wiem kiedy bedzie ten przelew). Quote
Jola_K Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 wlasnie przelalam na podany mi nr konta 125zl + koszt przesylki za maszynke braun z aukcji na bazarku anouk92 dziekuje za mozliwosc zakupu maszynki Faraon, wracaj piesku do zdrowia! Trzymam kciuki! Quote
przyjaciel_koni Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Wciąż potrzebna zbiórka funduszy na leczenie Filipa (Faraona) !!!!! Każda kwota pomoże !!!!! A poczta jak zwykle do d.....!!!! Quote
Dorothy Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Ogromnie dziekuje Wam wszystkim. JoannaLN, przyjaciel_koni - bardzo dziekuje za pamiec o finansowaniu walczacego Filipka Anouk - dzieki za aukcje z maszynka Jola_K - zadowolenia z maszynki i dziekuje za wplate mama_Dorota nie martw sie wazne ze z nami jestes! i wszyscy inni... dziekuje Wam. Przyznam szczerze balam sie, ze zostane sama... stary, nikomu niepotrzebny pies, bez przyszlosci, chory, i ja, bez kasy mimo dobrych checi bezradna. Ale jestescie ze mna i to jest wazne Na poczatku uwazalam ze mnie to przerosnie, ze niepotrzebnie.... zreszta wszyscy znajomi mnie opieprzyli PO CO CI TO???ZGLUPIALAS??? A co ja mialam zrobic, tak poprostu?? Nie wiem, czym skonczy sie nasza walka z choroba. Napewno nie jest wyrownana... Zdjecia Filipa (stare i jedno nowe z dzis) obejrzal wizytujacy prywatnie lecznice profesor weterynarii. Jego zdaniem Filip choruje na spondyloze juz dobre dwa lata. Zmiany musialy byc zauwazalne dla lekarzy w klinice, w ktorej przebywal Filip w pazdzierniku, tylko z niejasnych przyczyn nie zostalo to dobitnie powiedziane osobom, ktore sie nim zajmowaly,a poniewaz nie zostaly one dokladnie poinformowane o stanie psa nie wiedzialy tez, ze umieszczenie psa w zimnej stajni spowoduje gwaltowny postep choroby. Zmiany w kregoslupie polegaja na powstawaniu na obrzezach kregow wyroskow kostnych tzw osteofitow, ktore zrastaja sie powoli ze soba usztywniajac kregoslup, zas wewnatrz kanalu kregowego powoduja one narastajacy ucisk na rdzen kregowy i nerwy obwodowe, bol i powolny zanik czucia w lapach, odcinku krzyzowym ogonie itd. Z czasem ucisk ten powoduje calkowity paraliz zwierzecia. Zmiany u Filipa zaszly tak daleko, ze osteofity uciskaja juz rdzen kregowy, co powoduje ze ma problemy z chodzeniem. Mimo ogromnej dawki lekow przeciwbolowych nadal wywraca sie i zatacza. I tak juz prawdopodobnie zostanie. Kwas hialuronowy to ostatnia deska ratunku, ale szanse ze zadziala w tym stadium ocenia sie na 20%. Filipku oby to bylo TWOJE 20%....:-( Filip moze zyc i porusza sie w takim stanie w jakim jest, choc przychodzi mu to z trudem, jednak ma taka wole zycia, ze nie mozna mu tego odebrac. Nie jest mi latwo, Filip odkad sie podniosl napada na mojego Berta i z uporem maniaka, mimo ze nogi nie te :-) rozdzielam je, upominam, i wale Filipa gazeta wyborcza przez leb, zeby wybral zgode i swiety spokoj :-) Ale jeszcze trudniej jest mi z innego powodu, i napisze tu o nim. Nadejdzie taki moment, a nikt nie ma odwagi wyrokowac kiedy, gdy leki przestana dzialac... Filip bedzie zyl, ale nie bedzie chodzil. A ja nie dam rady nosic owczarka niemieckiego, wierzcie mi, sama waze zaledwie 54 kg.:-( wozeczek dla psa - na mojej dzialce tez odpada, tu jest oranka a i kolo domu nie mam nawet asfaltowej drogi, tylko tluczen. Anouk widziala... Co wtedy zrobie? Kto pomoze mi podjac jakas decyzje? Kto bedzie ze mna? I jak ja to przezyje... zabardzo sie angazuje, zeby tak poprostu powiedziec - dobra dosc. Bo kiedy jest ten moment, gdy dosc? Nie umiem bawic sie w Pana Boga...:-(:-( Nie wiem, jak sobie wtedy dam rade...:-( wiem, to nie sa rzeczy o ktorych powinno sie pisac, ale ja... boje sie. Mozna powiedziec - pomysle o tym jutro. Ale ja nie umiem JUTRO. Ta mysl wciaz wraca.... Narazie wet mowi- za wczesnie o tym mowic, uwierzmy z calych sil w bonahren. Uwierzmy i uczepmy sie mysli ze bedzie ok. Wtedy kochani i tak musze liczyc na Was, zeby podawac mu leki, bez ktorych bedzie cierpial.... Moze jutro dojdzie ten bonahren, poczta nosi swiateczne paczki, pewnie jest zawalona robota.... Quote
Dorothy Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 ps. za zastrzyki dzisiejsze i jutrzejsze ktore dostalam do zrobienia zaplacilam dzis 89 zl Quote
Peter Beny Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Filipku , hop do góry :lol: , Dorotka doszedł mój przelew ?? Quote
Dorothy Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 w poludnie sprawdzalam konto nie bylo jeszcze, jutro rano zaraz zajrze i zamelduje !! Dziekuje Ci!! Quote
Peter Beny Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 OK, znam temat z forum ONkowego , na Dogo jestem rzadko ;) , Daj znać na gg, jutro :lol: Quote
Dorothy Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 o, czy masz na mysli temat Filipa?? On jest na ONkowym forum? czy cos zle zajarzylam? Quote
przyjaciel_koni Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Dorothy - wiem, że decyzje, o których napisałaś są trudne. Ale pomyśl, że robisz dla Filipa co tylko możesz, jeszcze sobie "jakoś" radzisz. Jak już nie będziesz dawała rady, stan Filipa się pogorszy - nie bedzie wyjścia, ze względu na Filipa i na Ciebie. Mam tą pewość, że zrobisz wszystko co można. I każda Twoja decyzja będzie słuszna. Ja będę tutaj i choć nie fizycznie, ale będę Cię wspierać zarówno pomocą jak i radą. Również w sprawach "ostatecznych". Myślę, że pozostałe Osoby zainteresowane losem Filipa nie opuszczą jego i Ciebie. Quote
przyjaciel_koni Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Dorothy - tak zapowiadana kwota od miłej Osoby to 230zł. Już wpłynęło na AFN. Bardzo dziękuję Kaas1 za pomoc dla Faraona (Filipa) !!!!!! Już kolejny raz Pani Kasia pomaga psiakom !!!! Jestem niezmiernie wdzięczna !!! Quote
-Martyna- Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 opis choroby mrozi krew zylach ... poki co tak dlugo jak mozna , tak dlugo jak to ma sens , trzeba przynosic mu ulge pomozemy Ci ...tylko finansowo ,niestety... Twoj wysilek wlozony w ratowanie Filipa jest nieporownywalnie wiekszy i dla przecietnego czlowieka niewyobrazalny . Jestes twarda Dorota ... Czy szukac mu innego lokum , gdy wozek bedzie potrzebny ?... Mysle , ze to pytanie mozna sobie zadac po upewnieniu sie , ze przy ciagnieciu takiego wozka bol nie bedzie go zabijal. Poczekajmy najpierw na przesylke i reakcje Filipa na lek... Quote
JoannaLN Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Chciałam dodać, że o Filipie dowiedziałam się z forum owczarek.pl. Filipku, niech ci się poprawi, byś mógł jeszcze pożyć robiąc to co lubisz najbardziej. Żyj w cieple, miłości, głaskanku... Cieszę się, że choć w taki sposób, na odległość, mogłam troszeczkę pomóc w ulżeniu doli Filipa... Quote
Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 [quote name='przyjaciel_koni']Dorothy - tak zapowiadana kwota od miłej Osoby to 230zł. Już wpłynęło na AFN. Bardzo dziękuję Kaas1 za pomoc dla Faraona (Filipa) !!!!!! Już kolejny raz Pani Kasia pomaga psiakom !!!! Jestem niezmiernie wdzięczna !!! I ja ogromnie dziekuje, naprawde. To bardzo wiele, i bardzo wazne. Prosze ode mnie przekazac tej pani podziekowania. Quote
Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 -Martyna- napisał(a):opis choroby mrozi krew zylach ... i pomyslec ze ja dotad o tej chorobie nie mialam pojecia.... -Martyna- napisał(a): Twoj wysilek wlozony w ratowanie Filipa jest nieporownywalnie wiekszy i dla przecietnego czlowieka niewyobrazalny . Jestes twarda Dorota ... nie wiem, napewno mam miekkie serce... faktem jest, ze jestem zmeczona. Wiekszosc swojego czasu poswiecam psom. Ale nie wyobrazam sobie, ze moglabym zostawic Filipa....:shake: -Martyna- napisał(a): Czy szukac mu innego lokum , gdy wozek bedzie potrzebny ?... Mysle , ze to pytanie mozna sobie zadac po upewnieniu sie , ze przy ciagnieciu takiego wozka bol nie bedzie go zabijal. to jest wlasnie problem, poniewaz konczyny sa wtedy bez czucia, ale ruchy usztywnionego kregoslupa nie sa bez czucia, one naciskaja przy kazdym ruchu nerwy z kregoslupa wychodzace.... :-( Joanna, czy mozesz prosze podac mi link do tego topiku na owczarku? Moze tez sie tam pokaze, chyba powinnam nawet... Dzis Filipek tak sie cieszyl na spacerze ze przesadzil, w tamta strone podskakiwal jak zajac, spowrotem nie mogl uniesc zadu, ostatnie metry go nioslam...:-( Na pozostale spacery biore go samego i wtedy mniej szaleje, natomiast rano budzi mnie ogolne piszczenie i domaganie sie, wiec nie moge isc z reszta a jego zostawic ani odwrotnie, bo chyba by zwariowala ta czesc pozostawiona i zasikala oraz zakoopala mi dom :-) Quote
anouk92 Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 Dorota ja dałam Filipka na owczarek.pl Tu masz link: http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=9876&PN=1&TPN=1 Quote
Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Dzieki Anouk :calus: wpisalam sie tam.... Quote
anouk92 Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 Zrobiłam aukcję dla Farona - jeśli macie jakieś uwagi dajcie znać. http://www.allegro.pl/item150464815_charytatywna_na_faraona_ktory_przestal_chodzic.html Quote
andzia69 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 doszedł juz ten bonharen???? Zaczynam się denerwować :angryy: Quote
Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 dzis doszedl bonahren, jutro pierwszy zastrzyk, dzis nie ma mojego weta, no wiec dzis Filipek dostanie ode mnie zastrzyki ktore mam przygotowane. Jutro - kwas. Filip znow dzis gorzej chodzi.... Anouk co w sprawie tej maty jakiejs od Joasi, temat ucichl.... ps. Ania a moge troche poprawic tekst? mozna tam wprowadzac zmiany? czy nie? Quote
przyjaciel_koni Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Wciąż bardzo potrzebne wpłaty dla Faraona(Filipa) !!!!!! To długie, trudne i kosztowne leczenie !!! Będziemy wdzięczni za każdą wpłatę - te wpłaty dają szansę Filipowi !!!! Quote
Dorothy Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Filip dzis spi w zoltym jak jajecznica moherowym kubraczku (tesciowa mi kamizelke z moheru sprezentowala, dobrze lezy na Filipie, tylko jej nic nie mowcie ;)) D Quote
Peter Beny Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Dorotka , doszedl mój przelew ?? I jak potrzeba leków z Czech to sluże pomocą , jestem Czechem , mieszkam w Polsce , ale mam kontakty w Czechach ;) ( Dowiedzialem sie z ONkowego forum ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.