Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Słyszeliście pewnie w zyciu, do zmęczenia powtarzane zdanie, że "kundelki sa najmadrzejsze". W jakims stopniu mozna sie zgodzić, że nie jest to przesadzone; są przeciez dziedzicami długiej tradycji samodzielnego "radzenia sobie".

Skoro kundelki sa najmądrzejsze, wynikałoby , że im bardziej kundelkowaty, tym madrzejszy, a im madrzejszy, tym bardziej szanowany. A już na pewno madrego kundelka nikt sie z domu nie pozbędzie.

Tyle teoria...A oto ofiara tej zgubnej teorii. Miro ze schroniska w Sopocie. Kundelkowaty niemożebnie, mądry tez jest. Młody. Jego mniej miły i inteligentny kolega znalazł dom, bo był urodziwy. Powiedzmy sobie szczerze - trudno znaleźc kogoś , kogo autentycznie zachwyci uroda szaro - burego Miro.

Ale za to może zachwycić tym, że jest w 100% kundlem z kundli, a rzadko widuje sie już takie egzemplarze na miejskich ulicach. Wszystkie psy mają już jakąś domieszkę rasy. Miro jest absoltnie bezrasowy. Można się także zauroczyc jego ekonomiką ruchu, porusza sie jakby tańczył. Ale dla jego urody potrzeba prawdziwego konesera psich serc, takiego, co popatrzy na zraniona psią duszę... i zobaczy piekno w jego oczach.

Gdy rok temu przybył do schroniska, wygladał jak chart, był tak mocno zachudzony. To młodziutki pies, ale widać, że życie miał niefajne od samego początku; wyglada na to, że w schronisku pierwszy raz mógł sie najeść do syta. Zachowywał się jak pies, który zna kopniaki i przeganianie przez ludzi. Sprawiał wrażenie wypłoszonego, średniej wielkości przeciętnego kundelka.
Nie wiadomo,ile sie błąkał. ktos zgłosił do schroniska,że jest taki wychudzony pies,podczas interwencji pies nie dał sie schwytac,uciekał przerazony,aż...sam wskoczył do samochodu.

Więc jak to sie stało,że szary Miro tak mocno zapadł w serce wolontariuszom i jego opiekunce w schronisku?
-bo miło było patrzeć,jak wypłoszone zwierzątko zamienia sie w przyjaznego stworka
-bo nie jest zazdrosny. Można głaskać i karmić innego psa przy Miro,a on grzecznie czeka na swoja kolejkę
-bo jest jedynym psem,który w schroniskowym boksie zachęca inne psy do zabawy. Miro dobrze wpływa na inne psy, jest katalizatorem konfliktów.
-bo jest najbrzydszy w całym schronisku ;) ;) ;) ;) :)
-bo nie chodzi, a tańczy

Miro nie jest psem, który od razu przypadnie do Was merdając ogonkiem, życie nauczyło go, że obcy ludzie moga bić i straszyć. Byc może przy pierwszym spotkaniu bedzie ostrożny i wycofany, ale jeżeli poczujesz, że to pies dla Was - daj mu szansę.

strona schroniska www.schronisko.sopot.toz.pl

Prosimy o zabranie smyczy i obroży dla adoptowanego pieska. W schronisku jest niewielka opłata adopcyjna, piesek jest zaszczepiony,jak wszystkie psy w schronisku-przeciwko chorobom wirusowym i wściekliźnie. Miro jest w schronisku zaraz obok furtki, w największym schroniskowym boksie. Gdy zobaczysz szarego,roztańczonego psiaka,to będzie to właśnie Miro. Kucnij i zagadaj do niego,może on tez Tobie powie coś,co spowoduje,że go pokochasz.

Szary piesek,kwintesencja kundelkowatego wyglądu








Edited by brazowa1
zmiana statusu psa
  • 3 weeks later...
Posted

on jest bardzo ładny, tera\ takich psów coraz mniej. Dzisiaj w pracy potrzebowałam z darmowej bazy zdjęć z której wolno mi korzystać zdjęcia kundelka. Nie żadnego rasowca tylko kundelka nad kun delkami. Przewlaiłam klkadziesiąt stron i szlag mnie już trafiał... null, zero nic... po prostu same rasowe albo bardzo mocno w typie rasy...
W końcu trafiłam na jakąś ciapę, którą mogłam wkleić tam gdzie potrzebowałam.
Ale ciśnienie mi znacznie skoczyło...

Posted

o gustach się nie dyskutuje (podobno :-), ale ja Cię Brazowa przepraszam - z której strony on jest brzydki? Przecież to pełen uroku pies! Mnie się podoba, a chyba, aż takich spaczonych upodobań nie mam? To i innym się spodoba!

  • 2 weeks later...
Posted

kaerjot napisał(a):
No własnie, ja chciałam się upewnić co do boksu, bo pamiętam tego psiaka. On jest śliczny, zgrabny, ma ładną sierśc i piękne oczy.


i czy ktoś na nieo zwraca uwagę? Gdzie Ci ludzie mają oczy????

  • 4 weeks later...
  • 6 months later...
Posted

Przy bramie wejściowej, po lewej stronie, ostatnia budka. On. Czytałam kiedyś Twój wpis o tej mądrali i nawet go szukałam wzrokiem. Widać, że to dobry pies.

Posted

Ja na niego zwróciłam uwagę pierwszego dnia wolontariatu. Dla mnie piękny, delikatny pies. Jak przybijałam im szmaty do bud siedział przy mnie i mnie lizał. Wrażliwiec z niego, nie jeden facet mógłby się od niego uczyć bycia ;)

Debaja napisał(a):
Przy bramie wejściowej, po lewej stronie, ostatnia budka. On. Czytałam kiedyś Twój wpis o tej mądrali i nawet go szukałam wzrokiem. Widać, że to dobry pies.

Posted

Nazwabez napisał(a):
Ja na niego zwróciłam uwagę pierwszego dnia wolontariatu. Dla mnie piękny, delikatny pies. Jak przybijałam im szmaty do bud siedział przy mnie i mnie lizał. Wrażliwiec z niego, nie jeden facet mógłby się od niego uczyć bycia ;)


Gdy przyszedł byl bardzo chudy,taki chartowaty,aż chciałam go nazwac Tancerz,bo połączenie chudości z jego pieknym poruszniem się kojarzyło sie z baletem. Miro przybłakał sie na parking,ale nie chcieli go tam,zadzwonili po schronisko,było bardzo cięzko go złapać,w końcu wsiadł komus do otwartego smochodu.I tak trafił do schroniska,już prawie dwa lata temu.
ładnie bawi sie piłkami.

Posted

Nie.Gdy zalożysz psu ubranko,a pies jest na duzym,okrytym do połowy terenie,zafundujesz mu mokry kompres,który nigdy nie wyschnie. Ubranko,sprawdza sie tylko w krytym boksie,gdzie pies nie może sie przebiec i może zrobic kilka kroków.Równiez,gdy pies jest na wybiegu,gdzie są pieski skore do zabawy (a i Szorstek i Jęzor uwielbiaja sie bawic piłkami oraz w szarpanie),rezykujesz,że stanie się żywą zabawką dla innych psów.

  • 5 weeks later...
Posted

Jest mrożno,ale sucho,więc co sie dało zakubraczkować,to paraduje w ubranku .Był problem z Miro,bo dwa psy z jego boksu wykazywały ogromne zainteresowania ubrankiem ,ale koleżanka wpadła na świetny pomysł i ...wszystkie poubierano. Trema z powodu ciuchów na własnym ciele skutecznie zniechęciła psiaki do jakiejkolwiek zabawy w zdzieranie ubrań z kolegi.A potem się obyły i stało sie to dla nich normalne.
Teraz na wybiegu i tak został tylko Szorstek,a Miro i Jęzorek na czas mrozow trafiły do ogrzewanego pawilonu. Wrócą na swój wybieg ,jak już skończy się zimnica. Wygladaja na bardzo zadowolone,jakies takie były usmiechnięte,ze w pierwszym momencie ich nie poznałam. Patrzę,co to za ładne pieski sie do mnie cieszą,a to dwa znajome łobuzy.Postaram się jutro o jakies spacerowe fotki.

W ogóle praktycznie całe schronisko przeniosło sie do pawilonu,a na zewnątrz zostały silne owczarkowate i mega ofutrzone.

Posted

Caly czas mysle, jak one znosza te mrozy. W Polsce jest duzo mrozniej niz u nas. Nie wiedzialam, ze macie tam ogrzewany pawilon ale ciesze sie bardzo, ze taki istnieje. Fionka i Leo pozdrawiaja wszystkich!

Posted

wiadomo, że nie jest tam tak ciepło, jak w domu, ale jak na warunki schroniskowe - bardzo OK temperatura. Najcieplej jest w nocy, bo wtedy zamyka sie psom wyjścia i włącza ogrzewanie. Też uważam, że pawilon z bardzo duża ilością boksów,to błogosławieństwo dla psów. Boksy są malutkie, ale widać, ze psiaki doceniają, bo nie ma takiego, który by z króciutkiego spaceru nie rwał do budynku. Trudno, niech posiedzą w małym boksie,ale za to nie zmarznięte.

Posted

Miał dostac profesjonalnie ubranko dla charta,takie z nogawkami,ale cóż,kiedy on boi sie nieznanych rzeczy i wpadł w histerię,odpuściłyśmy i niech chodzi w różowym,a szkoda,bo by wyglądał nader elegancko.
na spacerze:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...