brazowa1 Posted September 16, 2012 Author Posted September 16, 2012 Na razie trzeba sie cieszyc każdym dniem,kiedy lepiej się czuje-dziś był taki dzień,z ochotą pobiegł na spacer Quote
from_wonderland Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 Tak strasznie mi go szkoda. Biedaczek, oby jak najwięcej było mu takich dni. Quote
elkate Posted September 17, 2012 Posted September 17, 2012 [quote name='brazowa1']Na razie trzeba sie cieszyc każdym dniem,kiedy lepiej się czuje-dziś był taki dzień,z ochotą pobiegł na spacer[/QUOTE] Super, dzielny Jęzorek Quote
brazowa1 Posted September 18, 2012 Author Posted September 18, 2012 Dobre dni są efektem środków przeciwbólowych,wtedy cieszy się,biega i usmiecha. Tylko widok kikuta przypomina,że nie jest dobrze. Quote
elkate Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 [quote name='brazowa1']Dobre dni są efektem środków przeciwbólowych,wtedy cieszy się,biega i usmiecha. Tylko widok kikuta przypomina,że nie jest dobrze.[/QUOTE] Co u niego, aż strach się pytać o bidulka Quote
maarit Posted September 23, 2012 Posted September 23, 2012 Ja też zaglądam z pewnym niepokojem... Quote
paulina0409 Posted September 24, 2012 Posted September 24, 2012 Ja z tym samym pytaniem - co u Jęzorka i z nadzieją, że jest lepiej Quote
Anna222 Posted September 29, 2012 Posted September 29, 2012 Nic o nim nie piszecie ..... . Jak sie czuje? Quote
elkate Posted October 9, 2012 Posted October 9, 2012 cisza, brazowa ma problem z internetem, ale niuniek biedny oby tylko nie cierpiał.... Quote
szuwar Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Jak tam się miewasz Jęzorku? Mam nadzieję, że mimo wszystko nie cierpisz chłopie... Quote
Malawia Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 (edited) Witam,przyleciałam z FB wydarzenia Jęzorka,tam cisza kompletna,nic o jego losach nie wiadomo :-( Mam takie skromne pytanko, czy kiedykolwiek i ktokolwiek myślał o hoteliku dla Jęzorka, ale takim domowym ???? Jaki to może być koszt w jego rejonach???? Mam stałą kwotę 200zł od osoby bardzo solidnej , co miesiąc i pytam czy jest szansa aby ktoś się dołożył???? Czy jest szansa aby wyciągnąć Jęzorka i pomóc mu ????? Pozdrawiam Edited October 30, 2012 by Malawia dodanie info Quote
Cleo2008 Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 A dlaczego on jest na srodkach p-bolowych? Quote
Cleo2008 Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 I mam jeszcze pytanie do brazowej, czy jestes opiekunka Jezorka i moze wolontariuszka w Sopocie? Jak mozna pomoc Jezorkowi - potrzebuje wiecej info. Czy byla jakas diagnoza i czy jest mozliwe dowiedziec sie wiecej o jego stanie zdrowia? Jesli mam pomoc dt ds hotelik potrzebuje pelnej informacji o jego zdrowiu, przyczynach itd Quote
KARLINADOMINIKA Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 Oj biedaku kochany, oby to nie było to.......... Quote
kamila lakusiowa Posted November 1, 2012 Posted November 1, 2012 jestem i ja. Czy DT musi byc w okolicy w której teraz jest Jęzorek? Quote
szuwar Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Brązowa niestety nie ma teraz netu i raczej szybko nie odpowie. Próbujcie zadzwonić. Z tego co wiem to w schronisku sopockim są bardzo dobre warunki i fachowa opieka weterynaryjna. Tylko to co atakuje Jęzorka jest raczej poza ludzkim zasięgiem:-( Quote
Malawia Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Kopiuję z FB wydarzenia Jęzorka :placz: od wczoraj jestem do niczego..... [h=5]Pieskie Życie [/h][h=5]Przekazuję informacje ze schroniska Sopot: Witam,jestem wolontariuszka w schronisku. Dużo osob się pyta,co u Jęzorka. Ano-chory.W sumie z wyrokiem,bo to rak. Piesek jest wyjątkowy nie tylko dla Was,ale przede wszystkim dla opiekunów i wolontariuszy w schronisku. Nie martwcie się,ze może śpi w budzie,wśrod innych psow. Ma oddzielny boks w budynku,ma spokoj,koldrę,codziennie wpada do niego wolontariuszka z domowym jedzeniem.Codziennie wychodzi na spacer poza teren schroniska. Ma glaskanie,uwagę,jest z opiekunami bardzo związany. Po prostu jest kochany. Natomiast moim zdaniem,czas na adopcję byl jakiś czas temu. Po pierwsze dlatego,że ludzie adoptujący psa nie zdają sobie sprawy na czym polega opieka paliatywna nad psem. W pewnym momencie,gdy nadchodzi czas,kiedy psu siadają narządy wewnętrzne,co objawia się np biegunką,popuszczaniem moczu,taki pies zaczyna mocno zawadzać.Bo mieszkanie śmierdzi,bo ile nocy można zarywać,bo psu nie można pomoc,nie można go w cudowny sposb uzdrowić. Najgorzej,gdy odchodzący pies zaczyna być przerzucany z miejsca w miejsce,z jednego DT do drugiego DT. W końcu ląduje u kogoś,kto trzyma tego psa dla pieniędzy,bo znajdują się ludzie,którzy placa za pobyt psa. Straszne,gdyby doszlo do tego,że ktoś zarabialaby na kalectwie i nieszczesciu Jęzorka. W schronisku siedzi za darmo,glaszczemy go nie dlatego,że ktoś nam za to placi,tylko dlatego,że go lubimy. Jeżeli ktoś chce wspomoc Jęroka,może przynieśc dla niego super smaczne puszki,wplacić pieniądze na leczenie-diagnostyka Jęroka byla dla schroniska kosztowna. [/h] Quote
maarit Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Dzięki że wstawiłaś informację. Nie korzystam z FB. Quote
Litterka Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Bardzo przykre nowiny. Ale przynajmniej wiemy, jak się przedstawia sytuacja. Wymiziajcie bidulka ode mnie, proszę. Quote
from_wonderland Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Oj, jak bardzo mi go szkoda, on taki biedny, wszystko na niego spada. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.