Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='brazowa1']Syla,pewnie o tym pomyslałas,więc jakby co,to przepraszam,za nietrafione rady,ale trzeba balkon sprawdzić,czy mala sie nie przecisnie. Teraz wszyscy sa na tym pnk przewrażliwieni,po wypadku z Pirkiem,staruszkiem,któremu udalo sie znaleźć dom i...taki tragiczny koniec :([/QUOTE]
Wiem, brazowa1.Bywałam na wątku Priama, który, zleciał z 7 piętra.Sama jestem wstrząśnieta, tym co się z tym ślicznym dziadeczkiem stało.Ja mieszkam na 1, niskim piętrze, bo parter jest też niski.Sprawdziłam Edaska i Żabcię, one się nie przecisną nijak i nie przeskoczą.Nie mam zabezpieczonego balkonu, co widać, nawet, na zdjęciach, na wątku Żabulki.Do tej pory, nie było mi to potrzebne.Jak wychodzę na balkon z Karenką, to jestem tam razem z nią, cały czas, nie spuszczam jej z oka, poza tym ma obrożkę i smycz, którą trzymam w ręku.O tyle mam dobrze, że w upalne lato, ten balkon, to wytchnienie dla ludzi i psiaków.Słońce mam do ok 14stej, potem już cień i super sprawa.Da się dychać.Mówiłam już, mojemu TZtowi o kupnie siatki i założeniu jej.Karen jest u mnie od soboty i z balkonu korzystała ze 3 razy.TZ jeździ w trasy i będzie dopiero w sobotę u mnie.Jeszcze się pochwalę, że mojemu TZtowi Karenka bardzo się spodobała.Na początku był zły, bo jak zwykle obiecywałam, po Nolci, że już koniec, zarzekalam się, że żadnego już nie biorę....widzi zawsze jak cierpię, ale, jak ją już zobaczył, to też się zakochał.Mówi, że ma pyszczek, jak lisek i nawet mnie wczoraj zawiózł do weta, a potem nawet nie psioczył, że długo czekał na nas.Zawsze tak jest, że ja robię co chcę, a on postawiony, przed faktem dokonanym, godzi się albo wręcz jest zachwycony, nowym nabytkiem :eviltong::evil_lol: Kocha Edaska, lubi Żabcię i podoba mu się Karenka.Jest lepiej niż dobrze :loveu:

  • Replies 441
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeszcze przed chwilą dowiedziałam się o śmierci tej Babci z biura, ze Szczytna i całkiem mam dość...ale napiszę, tylko wybaczcie, ale dam zdjęcie Babcinki, była bardzo podobna do Lejka i Noli.Jakie to wszystko jest niesprawiedliwe :-(

Posted

Operacja się nie odbyła.Karenka ma chroniczną niewydolność nerek.Jeżeli pękną jej te duże guzy, a pękną prędzej, czy później, to mam zatamować krwotok i wtedy będzie operacja ratująca jej życie.Ona ma wyniki takie:Mocznik 185.1 a norma to 20.0 - 45.0, kreatyninę ma 2.45 a norma to 1.00 - 1.70.Jeszcze jakieś WBC: 14,6 H a norma jest 6.0 - 10.0.To przekroczone leukocyty i dlatego dostała antybiotyk, ale nie umiem przeczytać ...Bet....Żeby jej codziennie, dodatkowo nie stresować, to dostałam ten antybiotyk do domu.Trzy strzykawki, do podania podskórnie, co 2 dni.Mamy się pokazać ponownie, za tydzień, w środę.Jeszcze jest opcja taka, że gdyby wyniki się poprawiły, to wet podejmie decyzję o operacji.Na teraz, operacja zagrażałaby jej życiu.Do domu dostałam Ipakitine, mam dodawać do jedzenia po takiej malutkiej miareczce.Poza tym dieta o niskiej zawartosci białka i fosforu.Z tym, akurat, nie będzie problemu, jako technolog żywienia miałam te rzeczy w szkole, tylko sobie przypomnę.Nie ukrywam, że jestem załamana.Tak bardzo mi jej szkoda.Ku..a ile można?Miesiąc temu odeszła Nolcia, była tak krótko,chciałam, żeby chociaż Karenka była dłużej, nic więcej.Szłam z nią dzisiaj z taką nadzieją, że będzie dobrze.Znikam, bo malutka się odzywa.

Posted

jej, biedna Karen.. myślałam,że jak wejdę tu na wątek, to przeczytam same dobre wieści po wczoraj, a tu proszę...
ale miejmy nadzieję, że po lekach będzie lepiej, że stan malutkiej babcinki się poprawi.

Posted

o cholercia :( trzymam kciuki za poprawę wyników... mam nadzieję że poprawią się na tyle że będzie można tego guza usunąć ...

a co to jest za guz ? wet to jakoś nazwał ?

Posted

Agucha napisał(a):
To jest parę guzków na listwie mlecznej.


To są dwa bardzo duże i mogą w każdej chwili pęknąć.Jak zrobię łódkę z mojej dłoni to ledwo się mieszczą, albo i nie już.Jest jeszcze kilka, chyba ze trzy, ale mniejsze i niżej.Zrobiłam kilka zdjeć, jak spała.Nie daje mi się wywrócić brzuszkiem do góry, denerwuje się wtedy bardzo i gryzie zaciekle, a ja nie chcę jej tego robić "na siłę".Wieczorem napiszę więcej i dam te zdjęcia.Syn do 18 ma lekcje, ma je w domu i z komputera też korzystają, więc mus.

Posted

[quote name='Syla']To są dwa bardzo duże i mogą w każdej chwili pęknąć.Jak zrobię łódkę z mojej dłoni to ledwo się mieszczą, albo i nie już.Jest jeszcze kilka, chyba ze trzy, ale mniejsze i niżej.Zrobiłam kilka zdjeć, jak spała.Nie daje mi się wywrócić brzuszkiem do góry, denerwuje się wtedy bardzo i gryzie zaciekle, a ja nie chcę jej tego robić "na siłę".Wieczorem napiszę więcej i dam te zdjęcia.Syn do 18 ma lekcje, ma je w domu i z komputera też korzystają, więc mus.
Posyłam Wam pozytywne fluidy!


[quote name='inga.mm']mam zdjęcia wyników badań, ale bede mogła zając się nimi dopiero wieczorem
Jeśli mogę jakoś pomóc - służę :)

Posted

[quote name='inga.mm']skad wyczarowujesz te fajności???
znowu ukradnę Ci do Aksonkowego Sklepiku

Daj mi numerek na pw to Ci wyślę
Jaki numerek?
Telefonu czy adres mailowy? :)

Jeżeli chodzi o MMSy to niestety odpadam, bo nie mam kabla do swojego telefonu i nie przerzucę zdjęć do kompa :(
Myślałam, że o zdjęcia z aparatu chodzi.

Posted

Nie żebym się wymądrzała, ale przytakich wynikach to mała powinna dostawać karmę renal, lub być karmiona gotowanym jedzeniem tak zbilansowanym, zeby miało małą zawartość fosforu i białka. Nie rozumiem też dlaczego wet nie kazał podawać jej kroplówek, oczywiście przy takim starszym piesku to ostrożnie i w małych dawkach, ale płukanie organizmu w zasadzie stosuje się prawie zawsze przy PNN? Bo jak rozumiem, diagnoza to przewlekła niewydolność nerek, a nie ostra?
Czy mała miała robione USG nerek? To daje czasem pojęcie jakiego rodzaju jest przyczyna niewydolnosci.
aha, te wyniki dobre nie są, ale tragiczne też nie.

Białe krwinki- WBC na tym poziomie to może być po prostu jakikolwiek stan zapalny, lub sto innych przyczyn u takiej staruszki.

Aha, jakie są wyniki czerwonokrwinkowe?

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Nie żebym się wymądrzała, ale przytakich wynikach to mała powinna dostawać karmę renal, lub być karmiona gotowanym jedzeniem tak zbilansowanym, zeby miało małą zawartość fosforu i białka. Nie rozumiem też dlaczego wet nie kazał podawać jej kroplówek, oczywiście przy takim starszym piesku to ostrożnie i w małych dawkach, ale płukanie organizmu w zasadzie stosuje się prawie zawsze przy PNN? Bo jak rozumiem, diagnoza to przewlekła niewydolność nerek, a nie ostra?
Czy mała miała robione USG nerek? To daje czasem pojęcie jakiego rodzaju jest przyczyna niewydolnosci.
aha, te wyniki dobre nie są, ale tragiczne też nie.

Białe krwinki- WBC na tym poziomie to może być po prostu jakikolwiek stan zapalny, lub sto innych przyczyn u takiej staruszki.

Aha, jakie są wyniki czerwonokrwinkowe?

Karmę renal na pewno jej kupię, jednak chcę się skonsultować z Wami jeżeli chodzi o dietę Karenki.Na pewno gro osób, zaglądających tutaj, ma spore doświadczenie, w tym temacie.Według mnie dieta Karen powinna wyglądać tak:
indyk / wołowina / królik / gotowane jajko na twardo + warzywa (marchewki najwięcej, pietruszka, selera najmniej) + ryż / gotowane i "ubite" ziemniaki / makaron. Wszystko w równych proporcjach czyli 1:1:1.Skoro dozwolony jest olej i masło to pomyślałam, że mogę jej robić placki ziemniaczane i naleśniki.Do masy ziemniaczanej dodam mięso mielone i gotowane warzywa, rozdrobnione na tarce i placki gotowe, jedynie zachować proporcje.Z naleśnikami podobnie.Tylko na jakim oleju podsmażyć?Do jedzenia, moim delikwentom, dodaję olej z pestek winogron, ale na zimno.Do jedzenia dodam też miareczkę Ipakitine.Karenka pije sama i siusia normalnie.Jednak byłam w aptece i kupiłam Orsalit, gdyby trzeba było uzupełnić elektrolity.Mam jeszcze też Gastrolit.Kupy robi twarde i normalne, mam w zapasie Smectę, gdyby coś.Zobaczymy, co to da.Jutro zrobię jej zastrzyk, ten antybiotyk, może będzie lepiej, bo Karenka naprawdę kochana jest.Nie jest głucha, słyszy na pewno, może nie w 100%, ale tak 50%, albo i 70%.Nie wiem, o czym zapomniałam.Aha, fajnie chodzi na smyczy, za to po schodach wcale.Dzisiaj spała w pokoju na legowisku Żabci i przespała całą noc.Większość dnia też przesypia, ale łaknie towarzystwa i mizania....uwielbia pieszczoty.Jak coś jej nie pasi, to gryzie i atakuje, a wścieka się, aż strach, nic tylko się bać.Idziemy teraz na dworek i potem jeszcze raz, jak kolejny raz się obudzi, raczej po 24tej.Jak coś źle kombinuję, to jestem otwarta na wszelkie sugestie.Na wynikach totalnie się nie znam, o kroplówkach wet wspominał, gdyby coś to, mając wenflon, sobie poradzę, chyba, że o inne kroplówki chodzi.

Posted

W życiu nie dałabym psu niczego smażonego!!!
a juz szczególnie psowi wątrobowo-jelitowo-nerkowemu!

Wpadłam wytłumaczyc się, ze nie zamieściłam wyników, bo wróciłam do domu przed północą i nie mam na nic siły.
Padam

Posted

a ja się przyznam, że moje psiule też przepadają za naleśnikami, co prawda smażonymi na kropelce tłuszczu, no ale... :)
co prawda nigdy się staruszkami nie zajmowałam i nie mam pojęcia jaką dietę musi utrzymywać taka starowinka - ale myślę, że Syla wie, co robi - w końcu nie pierwszy raz ma babuśkę w domu.

Posted

inga.mm napisał(a):
W życiu nie dałabym psu niczego smażonego!!!
a juz szczególnie psowi wątrobowo-jelitowo-nerkowemu!

Wpadłam wytłumaczyc się, ze nie zamieściłam wyników, bo wróciłam do domu przed północą i nie mam na nic siły.
Padam

Inguś, przysięgam, że ja nie daję psom, do jedzenia, nic smażonego.Co 2 dni im gotuję, czasem, ale rzadko, codziennie.Po prostu zgadzały by mi się dozwolone produkty i zachowane proporcje.Mój Edi uwielbia słodycze, za pączka dałby się pokroić.Na początku to była z nim tragedia, syn jadł po kryjomu, bo Wariaruńcio wskakiwał na stół.Teraz już wie, że i tak nie dostanie, więc nawet się nie domaga.Jednak dostaje jednego pączka, raz w miesiącu i nie uważam wcale, że źle robię.Ostatni raz dostał akurat tydzień temu, w piątek i to było dla uczenia, tego, że rok już jest ze mną.Przepraszam, Inguś, że wysłałam Ci te wyniki, bo tylko kłopotu Ci narobiłam.Nie wklejaj tutaj, wpiszę tylko kilka innych, bo ulv o czerwone krwinki pytała, a ja nie wiem, które to są.Na tej jednej to tyle symboli, że szok, nawet wykresy.KREA Kreatynina (enzymatyczna) 2.45
MOCZN Mocznik (UV) 185.1
BILI. CAŁK. Bilribina całkowita 0,39
ALT Transaminaza alaninowa 84
AST Transpaminaza asparaginowa 58
ALP Fosfataza zasadowa 32


PLT Flags : SCH MIC
WBC : 14,6 H nie mam malutkich cyferek na klawuiaturze MCV : 54 L um3
RBC : 7.43 tu też MCH : 19.9 pg
HGB : 14.8 g/dl MCHC : 36.7 H g/dl
HCT : 40.3 % RDW : 18.6 H%
PLT : 704 H znowu brak MPV : 12.5 H um3

DIFF:
%LYM : 21.3 % #LYM : 3.1 braki
%MON : 2.1 % #MON : 0.3 braki
%GRA : 76.6 % #GRA : 11.2 H braki

3 wykresy : WBC , RBC , PLT
Próbowałam aparatem zdjęcia zrobić i niezależnie od odległości, całe białe wychodzą.Byłam z Karenką wczoraj około 1szej na dworku i calusieńką noc spokojnie przespała.Już jest po jednym spacerku, jedzeniu i znowu śpi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...