Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pierwsza noc minęła spokojnie.Obudziła się rano, po szóstej i wyniosłam ją na dworek.Nic nie zrobiła.Po powrocie za to załatwiła się na posłanie.Jak będzie robić tak dalej, to trudno, mam już jedną sikawicę w domu.Jedyna różnica, że Żabcia nie robi, tam gdzie śpi.Apetyt ma bardzo duży i zjada wszystko, dosłownie wymiata.Wtrynia suche i gotowane, lubi wędlinki, nawet rosołu pochlipała.Kupka twarda i dość spora, jak na nią.Troszkę popłakuje czasem.Wstawię kilka zdjęć.Paulina87 nie mogłam wysłać Ci PW.Zrób sobie miejsce, to jutro odpiszę.Tutaj z Edziaczkiem, też ślepaczkiem.Wariatuńcio ładnie się zachowuje i daje malutkiej spokój.

Tu z Żabcią.Niestety Żabolicha jest dla Karenki, taka, jaka była dla Nolci.Nietowarzyska i niekoleżeńska, ale to już trudno.Jej strata.



  • Replies 441
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Już się martwiłam, że coś się stało i się nie odzywasz.
Dobrze, że ma taki apetyt, to znaczy, że chce żyć i nie przejmuje się guzem.

Posted

Uff, bazarki się pokończyły, privy powysyłane to mogę do Karenki zajrzeć :)
Wszelkie nadpłaty (oby takie były) z dwóch "nie moich" bazarków przeznaczam na Karen.

Posted

[quote name='Syla']Widać częściowo.Jutro jej zrobię kilka zdjęć brzuszka i Wam pokażę.Do weta idziemy we wtorek, po południu.[/QUOTE]
Tak mi się właśnie zdawało, że go widzę... eh - MA BYĆ DOBRZE!

Posted

jestem i ja :)
Przez cały weekend myślałam o małej, jak jej minęła podróż, jak się odnalazła w domu u Syli, a że nie miałam dostępu do netu, więc nie mogłam nic przeczytać, napisać.
Ale już jestem i cieszę się,że mała już bezpieczna.

Faktycznie guziołek widać na jednym zdjęciu, musi być duży, skoro tak dynda i widać go jak stoi.

Też mam nadzieję, że to nic groźnego, że serducho małej Karen jest silne i będzie mogła się poddać zabiegowi :)

Posted

[quote name='Syla'] Dzwoniłam do schroniska.Ma się dobrze, miała USG zrobione i widział ją wet.Podobno jest ok, jak na jej wiek.Bardzo miła pani powiedziała, że zrobiła się szczekliwa, jak inne psy szczekają....to ona też :loveu:Poza tym ładnie je i dreptusia na spacerki.[/QUOTE]

Tutaj jest post Syli o telefonie do schroniska.

Posted

[quote name='Syla']Agucha, jak Ty to robisz? Komunia za pasem, a Ty bazarki wyczarowujesz :loveu:[/QUOTE]
Kochana, pieniądze potrzebne a dziś i jutro mam względnie luźno dlatego korzystam.

Data zakończenia będzie już po Komunii, także też będzie czas na rozliczanie :lol:

Posted

[quote name='Paulina87']Tutaj jest post Syli o telefonie do schroniska.[/QUOTE]

Czasem kogoś mogę opacznie zrozumieć, mogę się też mylić, ale zawsze mówię prawdę.Dzwoniłam do schroniska wiele razy.Rozmawiałam wtedy z Panią.Była mowa o wecie, była o szczepieniach, była o USG, była o tym, że mam tylko podać dane swoje, jak Nikuś po malutką pojedzie.Tylko w sobotę rozmawiałam z kierownikiem schroniska.Nie ma książeczki zdrowia, nie ma umowy ze schroniskiem, nie była szczepiona, odrobaczona.Jestem, więcej, niż pewna, że żaden wet jej nawet nie widział.Świadczą o tym, choćby tylko te olbrzymiaste szpony, powykrzywiane w kilku kierunkach.O czipa nie pytałam.Skupię się teraz już tylko na Karence i zaraz, jak tylko się obudzi, będzie miała spacerek a potem kąpiel.

Posted

[quote name='Syla']Czasem kogoś mogę opacznie zrozumieć, mogę się też mylić, ale zawsze mówię prawdę.Dzwoniłam do schroniska wiele razy.Rozmawiałam wtedy z Panią.Była mowa o wecie, była o szczepieniach, była o USG, była o tym, że mam tylko podać dane swoje, jak Nikuś po malutką pojedzie.Tylko w sobotę rozmawiałam z kierownikiem schroniska.Nie ma książeczki zdrowia, nie ma umowy ze schroniskiem, nie była szczepiona, odrobaczona.Jestem, więcej, niż pewna, że żaden wet jej nawet nie widział.Świadczą o tym, choćby tylko te olbrzymiaste szpony, powykrzywiane w kilku kierunkach.O czipa nie pytałam.Skupię się teraz już tylko na Karence i zaraz, jak tylko się obudzi, będzie miała spacerek a potem kąpiel.[/QUOTE]

Nie Ty jedna zostałaś okłamana :) Już od kilku rodzin usłyszałam co kierownik schroniska naopowiadał a co wcale nie miało miejsca. A książeczki zdrowia dostają puste. Ale ludzie po prostu cieszą się z psiaka i dalej tematu nie drążą. A jakie jest ich zaskoczenie, gdy pytam o umowę adopcyjną..."a co to jest??". W schronisku dzieje się baaardzo źle. Czego innego oczekiwać jeżeli ciagle tylko słyszy się kłamstwa i kłamstwa. Ale nie będę się rozpisywać, bo kierownik ostrowskiego schroniska czyta to forum i znowu jego partnerka/zatrudniona w schronisku zresztą, będzie do mnie wydzwaniać i grozić sądem za wyrażanie własnego zdania na forum :) Albo jego...yhm...nie powiem brzydko, pupilka, udzielająca się tutaj, a nie widząca żadnego problemu, mu naskarży :)

Podziwiam Cię, że zdecydowałaś się przyjąć taką staruszkę. Bardzo mnie to cieszy. Oby Karenka sobie jeszcze długo pożyła i pokorzystała z wypasów jakie u Ciebie ma.

PS. A kierownik schroniska twierdzi, że kłamiesz ;)

Posted

nie on jeden jest dwulicowy, żebyście słyszały co załoga z gdańskiego Promyka wyprawia to też woła o ......... w lesie ale będzie im to policzone prędzej czy później bacik ich dosięgnie, jupiii

Posted

missy - znowu zaczynasz ? odpuść sobie , nie trolluj ...


umów adopcyjnych w schronisku nie ma , jestem tego w 100% świadoma , tak samo jak i innych rzeczy które są w schronisku nie tak jak powinny byc .. ale zamiast bez sensu pisać to na forum ( bo co to zmieni? ) staram się dotrzeć i przekonać do tego kierownika...

nie od dzisiaj , ani nowego roku dzieją się rzeczy w schronisku które nie powinny się dziać ... jakoś wcześniej nie miałaś o to do nikogo pretensji i nic nie pisałaś .. jakoś od nowego roku wielka odwaga cię wzięła i jedziesz po wszystkim i wszystkich gdzie to tylko możliwe...

....

więcej pisać nie będę.. bo szkoda mojej klawiatury...

Posted

.............. a Karenka płacze cioci Syli... eh, starość nie radość...
Spokojnej nocki Wam dziewczyny życzę!
Karenka, podpytam Syli czy dałaś jej pospać :eviltong:

Posted

a ja powiem, że przykre to jest, że w szczęściu Karen jest takie gorzkie ziarno.
Missy, skoro wiesz, że tak jest źle, to weź sie do roboty.
Pomóż tych ludzi naprostować.
Pomóż zwierzętom znajdując im domy.
Choćby tymczasy.
Skąd wiesz co mówi kierownik? Jesteś tak blisko niego?
Może Malwi nie do końca sprawę wybadała, do czego przyznala się, ale jakoś wolontariuszy z ostrowskiego schronu zbyt wielu nie ma na forum.
Przynajmniej ja ich nie widziałam. Więc tym bardziej szanuje starania Malwi, żeby uratowac staruszkę.
Syla i tak wzięłaby Karen, a moze tym bardziej wzięłaby Karen.

Uważam, że w przypadku Karen należy zamknąć rozdział ostrowski i skupić się na pozyskaniu pieniędzy na badania i leczenie psinki.
Zrobisz dobry uczynek jeśli rozpropagujesz bazarki i mikrobank.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...