ageralion Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Mam nowe wiesci o Merlinku :) wrocilismy od weterynarza. w łapie ropa sie nazbierala od uklucia jakiegos, ma to jakas fachowa nazwe ktorej nie powtorze, wiec do niedzieli jezdze z nim na antybiotyk. gorzej z jajkami, nie ma ich w pachwinie wiec pewnie sa w brzuchu. trzeba bedzie mu zrobic usg o dziwo byl u weterynarza bardzo towarzyski, ladnie sie zachowywal. uszy czyste oczy tez. w zeby tak przez kaganiec zajrzal. 2 lata na oko, ma spory kamien, chociaz jakis pan znawca z amstafka byl w poczekalni i powiedzial ze on mu daje 6 mc ;) wszystko pieknie, pojechalismy na łukasinskiego, wysiadl z auta i szedl bez problemow, bo zanim znalezlismy gabinet, to sie nachodzilismy, tak tu kolo domu dobrze nie chodzi, moze zna tamta okolice... ale w aucie jest masakra. juz wiemy ze to nie chodzilo o dziecko w wozku tylko on skacze do szyby na kazdego mowilam wetowi o tej sprawie z tym nieszczesnym warczeniem w przedpokoju to powiedzial ze pewnie ze stresu, bo juz tego nie robi. wczoraj nawet mnie zaskoczyl bo wyszedl do mnie na klatke, wiec chyba na wyrost potraktowalam ten objaw w poczekalni zakochal sie w amstafce, ale warczal na samca yorka Quote
Tiga84 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Bosiu :D Jakie cudne zdjęcie :D dwa warchlaczki leżą, ja mam jednak nadzieję, że Merlinek się oswoi z nową sytuacją, przejdzie mu stresik i będzie cudownym psiulem :D i może jednak zostanie u Olgi ;) mam taką cichutką nadzieję... :P Quote
gagatekk Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 ale śpiulkają :) powoli chłopak się rozkręci. nowa sytuacja, stres... może jedna będzie wielka miłość :) Quote
Freya73 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Ale superowe zdjecie. Emanuje spokojem i ... "Love is the air." Bedzie z nich para. ;) Quote
Olga89 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Witam, na poczatku wypada sie przedstawic- jestem Olga i to u mnie Merlin aktualnie mieszka;) Dla wszystkich zaiteresowanych jego losem- własnie wrócilismy od weta,miał robione usg w poszukiwaniu jajek, po dokladnym przejrzeniu calej jamy brzusznej jajek nie wypatrzono, najprawdopodobniej sa w zaniku i trudno je odroznic od komorek tluszczowych. W takim stanie sa niegrozne dla psa,jednym minusem jest to,ze Małolat ciagle wytwarza testosteron co moze sie okazac dla niego zgubne- na to jest rada- podanie zastrzyku,który zminimalizuje produkowanie testosteronu. Jednak czekamy aż zobaczy go Asia Misztela,która przychodzi do nas w środe. btw. łapa wyleczona, była to zanokcica(tej własnie nazwy nie moglam zapamietac;) ,wczoraj dostal ostatni z serii 6 zastrzyków i miejmy nadzieje,ze ten problem mamy z glowy. Quote
ageralion Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Olga witamy na forum, ciesze sie bardzo, ze dolaczylas do grona bullomaniakow :loveu: Co do jajek, wet wykluczyl kastracje? A nazwy dolegliwosci lapowej tez bym za chiny nie zapamietala :evil_lol: Quote
Olga89 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 To juz ktores z kolei oko,ktore probowalo znalezc blizne po cieciu i stwierdzil,ze nie ma, a no i prostata malutka. Quote
gagatekk Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 witamy :D a jak relacje z Carmen??? no i dodaj jakieś fotki :) on taki cudny jest Quote
Olga89 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Z Karmuchą zyje mu sie swietnie, od kiedy jest u nas to suka docenia czas kiedy młody odpada zameczony spac;) na ostatnim zdjeciu widac,ze zostala pozbawiona mozliwosci spania w swojej wlasnej"sypialni" ;) Pozwala mu nawet na wyjadanie ze swojej miski,ale to pewnie tylko dlatego,ze ostatnio jest obrazona na swoje jedzenie dla alergikow i znacznie atrakcyjniejsza wydaje jej sie miska Merlina;) Niestety zdjec z wczorajszego wyjscia na wybieg nie wrzuce,bo materia stawia mi opor i nie moge zrzucic zdjec z drugiego tel. btw. własnie cos go goni przez sen;) Quote
ageralion Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Niesamowita z nich para, nie wiadomo ktorym sie bardziej zachwycac :loveu: Quote
toska_latte Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Bardzo fajnie razem ze soba wygladaja, po Merlinie widac, ze to juz nie ten sam pies :) PS. Zmieniam tytul ;) Quote
gagatekk Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 :loveu: ja Wam mówię będzie druga para zakochanych :loveu: pięknie razem wyglądają kurcze i ona go nie goni z wyrka? jej... super macie, u mnie tak dobrze nie było. Oktan pilnował wszystkiego co było JEGO. hehehhe a z miski drugiego zawsze lepiej smakuje :D i widzę, że żebrajzing mają opanowany do perfekcji. jak takie cielaczki stoją w kuchni :D Quote
ageralion Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Uaktualnilam Merlina na stronie :) Ciekawe co powie dzisiaj Asia na temat malolata ;) Quote
Tiga84 Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Witaj :) Fotki są przecudne, psiunki super razem wyglądają :D Trzymam po cichutku kciuki, żeby wszystko się ładnie ułożyło, lepiej trafić nie mógł :D Quote
Olga89 Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 Własnie wyszla od nas Asia. Jej diagnoza jest taka- pies jest mocno lękowy,ale nie jest to fatalny przypadek;) Prowadzenie go pewnie i nie pieszczenie sie z nim powinno zalatwic sprawe.Po obserwowaniu jego zachowan daje mu mniej niz rok. Prawdopodobnie wspomozemy sie medykamentami,ktore go troche uspokoja na najblizszy okres. Pozostaje jeszcze sprawa mozliwej nużycy,ktora podejrzewa Asia- łysy brzuch,wewnetrzna strona łap oraz przerzedzona siersc na polikach nie jest tylko mankamentem urodowym jak mi sie wydawalo, wiec na dniach idziemy pobrac zeskrobine( swoja droga dziwne,ze wet widzac go przez ostatni tydzien dzien w dzien nie zwrocil na to uwagi) Quote
ageralion Posted May 4, 2011 Posted May 4, 2011 No to teraz macie troche do przemyslenia, bo czeka Was praca z obydwoma psiakami :) Kwestia, czy chcecie i jestescie na to gotowi :) PS jesli nikt nie zwracal wetowi uwagi, na te przelysienia, mogl sadzic, ze to pozostalosci po przeszlosci... Quote
ageralion Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 HA!!! Jednak mialysmy racje, co do wieku Merlina :diabloti: Ten malolat dopiero niedawno wymienil zeby na stale :evil_lol: Zachowuje sie coraz lepiej i oby tak zostalo ;) PS nuzenca w zeskrobinach brak, ale o tym napisze juz pewnie Olga ;) Quote
Olga89 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 Nuzenca pod mikroskopem nie wypatrzono- łysy brzuch moze byc efektem tego,ze wraz z zanikiem jajek jego organizm mysli,ze nie musi sie juz tak podobac pannom i stad takie jego malo samcze owlosienie;) za jakis czas pewnie bedziemy robic testy hormonalne zeby sprawdzic jak on stoi z testosteronem. no tak,zęby ma niezbyt ładne,ale calkiem nowe;) szczenior ma jesc poki co witaminy,ale nie znalazlam na niego jeszcze sposobu zeby je zjadl,za to Carmen lekomanka jest w skowronkach jak cos mu wypadnie z pyska;) Quote
Enigma79 Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 jego organizm mysli,ze nie musi sie juz tak podobac pannom i stad takie jego malo samcze owłosienie Niesamowite :D Ciekawa jestem, czy mój pies też wkrótce zmieni się z bulwy w grzywacza chińskiego. Nie pamiętam, czy Merlin może wszystko jeść i nie jest alergikiem ale jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań, to może te witaminki w jakimś pulpeciku do żołądeczka przemycić. Quote
Tiga84 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Nasza Wiewióra bez problemu łyka witaminki, ale teraz nie dostałam tych co zwykle i już niestety krzywi się i wypluwa, więc zawijam je w szyneczkę albo robię kulkę z mokrej karmy i wpycham tam tabletkę :D W ogóle się nie skubnie :P Quote
gagatekk Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 jednak szczylek :) heheheh ja Oktanowi wpycham do gardła inaczej nie weźmie, kiedyś jadł serce indycze nafaszerowane lekami, ale obecnie wypluwa tabletki, a Tereska dostaje w kiełbasce. czyli co... życzę Wam dużo wytrwałości w pracy :) choć z drugiej strony to sama przyjemność (mimo, że czasem mi nerwy siadają:) ale widoki efektów BEZCENNE i ten uśmiech psiego przyjaciela Quote
Tiga84 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 A co tam słychać u czarodzieja? Brak wieści to dobre wieści? ;P Quote
Olga89 Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Własnie o ta prawidlowosc z brakiem wieści chodzi;) plus o obrzydzenie do komputera,ktore powoduje zblizajaca sie sesja na uczelni;) Merlin rozkochuje w sobie powoli ludzi, wprowadzamy do domu obce mu osoby i coraz krotszy jest czas omijania ich z daleka przez Merlina;) Czasami ma jeszcze z nami jakies spiecie- na gwałtowny ruch,ktory w jego mniemaniu jest zagrozeniem reaguje warczeniem( przez to ostatnio mial powazniejsza bojke z Carmen,bo nasza "obronczyni" zawsze chce wziąć sprawy w swoje łapy;) naszczescie poza kilkoma zadrapaniami jednego i drugiego nic sie nie stalo,poszly obrazone w dwa rozne kąty,a po chwili wylizywaly sobie nawzajem rany. Na spacerach tez idzie chetniej, z uszami do przodu i biegnie przy tym jak cyrkowy piesek;) czasami zdarzy mu sie w tyl zwrot,ale szybciej niz kiedys da sie go naklonic do ruchu na przod. Dlatego wyjscie samej z dwoma psami to juz wiekszy wysilek,bo kiedys jeden i drugi ciagnely do domu( Carmen nie odczuwa przyjemnosci ze zwyklego wyjscia na siku,ona musi miec do dyspozycji teren pelen wrazen) po spacerze urody nie mozna mu odmówic;) tylko ja z tej trojki chcialam wyjsc na spacer wznowiona okladka filmu "zakochany kundel";) Quote
ageralion Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Cudowne wiesci :) Oby szlo tylko ku lepszemu, bo fajny psiur z niego, a milosc miedzy Merlinem i Carmen, to cos bardzo wyjatkowego i nie czesto sie zdarza :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.