ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 choleraa napisał(a):Juz dogadane;) Kajuszka dziekuje pieknie :calus: Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Jutro prawdopodobnie sprawdzamy dwa domy dla Merlina... oby ktorys okazal sie sensowny... dzien wariata :mdleje: Quote
gagatekk Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 nie mogę wysłać do nich maila ageralion spróbuj Ty Quote
Freya73 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Biedaczysko, spojrzeniem przeprasza, ze zyje. Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Agata Dymer napisał(a):nie mogę wysłać do nich maila ageralion spróbuj Ty Sledza strone, tam maja jego zdjecie ;) Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Super! Bardzo sie ciesze, ze Kaja jutro pomozesz :) przepraszam, ale ja pozniej nie moge :( Oby sie jutro udalo, oby! Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Wlasnie mnie toska zabila! Wiecie, ze ta laska zanim zostawila Merlina przy lawce, napoila go i nakarmila? :crazyeye: Quote
gagatekk Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 ageralion napisał(a):Wlasnie mnie toska zabila! Wiecie, ze ta laska zanim zostawila Merlina przy lawce, napoila go i nakarmila? :crazyeye: że co??? skąd wiecie??? dobra... różnymi porzucam sobie do kompa :comp26: ale aż się we mnie gotuje... nie no właścicielka kochająca psa... żeby ją pokręciło!!!!!!!!!!! :snipersm: :wallbash: :boom: Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 ageralion napisał(a):Wlasnie mnie toska zabila! Wiecie, ze ta laska zanim zostawila Merlina przy lawce, napoila go i nakarmila? :crazyeye: Agata Dymer napisał(a):że co??? skąd wiecie??? dobra... różnymi porzucam sobie do kompa :comp26: ale aż się we mnie gotuje... nie no właścicielka kochająca psa... żeby ją pokręciło!!!!!!!!!!! :snipersm: :wallbash: :boom: No dokladnie, zapomnialam o tym wczesniej napisac - za duze zamieszanie. Podobno widzieli to zolnierze z jednostki, ktora jest zaraz obok miejsca, w ktorym Merlina porzucono. Oni wlasnie widzieli tez te dziewczyne. Quote
Enigma79 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Nic tylko wyć.... na tych zdjęciach tak widoczne jest jego przerażenie, w rzeczywistości musi być pewnie gorzej. Myślicie, że był bity - to chyba stąd ten strach przed człowiekiem. DT dać mu nie mogę ale zawsze się znajdzie jakieś 20-30 zł... Quote
ageralion Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Coz za niespodzianka, merlin NIE ma czipa :shake: Ale my i tak ta brunete znajdziemy! Jak podejrzewala Ania, jajkow w mosznie brak. Niestety nie dalo sie obejrzec nic blizej, wiec nie wiadomo czy kastracja czy poprostu zostaly w pachwinie... Merlin pieknie przespal noc, a od rana lata po podworku z suczkami rezydentkami, ktore go bardzo uspokajaja i osmielaja do ludzi. Za obecna opiekunka chodzi jak cien, jak juz jej zaufal, nie chcial jechac nigdzie z dziewczynami. Biedny zagubiony szczeniak :( Quote
choleraa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jestem juz, Merlin jest malutki jak na pita- wazy 20 kg, ale z ta waga wyglada dobrze. W ogole fizycznie niczego mu nie brakuje (oprocz jajek- jak sie okazalo, ale bedzie trzeba sprawdzic czy ma blizne, bo tak strasznie sie bal, ze nie dalo sie go dokladnie obejrzec) Kaganca boi sie jak ognia, kiedy probowalam mu go zalozyc wyszczerzyl do mnie zeby, ale nie zeby ugryzc- gdyby chcial,to by to zrobil.. Jest STRASZNIE zastraszony, najlepiej czul sie w samochodzie, gdzie mial dach nad glowa i siedzial w kacie- kiedy trzeba bylo go wyciagnac to niemal sila.. Bedzie z niego wspanialy towarzysz, kiedy sie do kogos przekona- babeczke u ktorej byl traktowal juz jak swoja- tylko do niej podszedl, zeby zapiela mu smycz i spokojnie przy niej szedl nie tarzajac sie po ziemi i nie szarpiac.. a jak sama powiedziala- zobaczyla go pierwszy raz dzis rano.. Strasznie potrzebuje dobrego czlowieka, jest zagubiony, nie wie komu moze zaufac.. Okropnie mi go szkoda.. Quote
choleraa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Tu z kolezanka- wspaniale sie z nia dogadywal, wrecz osmielala go troche do ludzi To zdjecie jest od razu po powrocie od weta.. widac ze jest szczesliwy, ze wrocil do "domu".. Quote
ageralion Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jest niesamowicie umaszczony, przepiekny! Olga wlasnie jedzie z Carmen (swoja amstaffka) zeby poznac Merlina. Jesli zakochaja sie w psiaku i Carmen go zaakceptuje, to chca mu dac DS... Quote
choleraa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Tu w przychodni.. a tak wygladal prawie caly czas- jakby oczy mu mialy wyjsc z orbit.. Quote
choleraa Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 No i ma wg mnie jakies platfusowate przednie lapy, ale wet nie widzial w tym nic dziwnego no i pogryzione ucho- stare blizny i chyba nowa, ale nie jestem pewna, czy to nie taka uroda ucha.. Zwrocilo to uwage Magdy. Tak nawiasem mowiac, to dawal sobie robic wszystko- balam sie ze mnie uzre jak go wyciagalam na sile z samochodu, a on nawet nie warknal, dziewczyny w tozie go tarmosily i zero odruchow.. Quote
ageralion Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Przednie lapy faktycznie lekko koslawe... na uchu slady zebow na bank, ale to moglo sie zorbic w zabawie, bo moja Mamba miala takie same slady po Amosie :) Co ciekawe, po zebach wet okreslila go na 2-3 lata... mozliwe, ze az tak sie pomylilysmy? Siedze jak na szpilkach, czy sie uda z tym DS....jej! Quote
toska_latte Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 2-3 lata:crazyeye: to byloby zdziwienie! Bardzo mocno trzymam kciuki, zeby sie ladnie dogadal z suczka Olgi. Jemu jest potrzebny dom, ktorego juz nie bedzie musial zmieniac... Faktycznie, tez wczoraj zwrocilam uwage na to jego przetarte ucho, ale nie ogladalam go zbyt dokladnie. Jak teraz Marta przypomnialas mi swojego Amoska, to to wygladalo wlasnie tak. Quote
gagatekk Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 żeby się udało z DS... te oczy przerażone... jej... aż mi kawa stanęła w gardle... a co do monitoringu czy ktoś się dowiadywał czy jest możliwość zobaczenia bladzi, która go zostawiła? a jak sierść mu się błyszczy. i z uśmiechem wygląda wspaniale Quote
ageralion Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Agata Dymer napisał(a): a co do monitoringu czy ktoś się dowiadywał czy jest możliwość zobaczenia bladzi, która go zostawiła? Jeszcze nic nie robilismy w tej sprawie, priorytetem bylo znalezienie mu miejsca :) Quote
ageralion Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Merlin wlasnie jedzie do domu z Olga!!! Odezwa sie jak pobedzie troszke u nich i zobacza jak sie zachowa w mieszkaniu :multi: Quote
Enigma79 Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Ekspresowe działanie.Trzymam kciuki i mam nadzieję, że skoro Merlin to młodzieniec, to panna Carmen powinna się cieszyć i ugościć kolegę jak należy.Wuff, wuff (tak szczekają psy po niemiecku ;) ) Quote
gagatekk Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 no u nas zajęło to kilka dni. Teresa była tak zdenerwowana... niech dadzą mu szansę. weekend chociaż Quote
kamilqax95x Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Jaki piękny :loveu: Oby się dogadał z Carmen i był grzeczny w domku .. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.