Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj zadzwonila do nas kobieta, ktora razem ze swoja sasiadka znalazla przywiazanego do lawki szczeniaka pita. Psiak siedzial w parku przez jakies 2 godziny, majac na mordce kaganiec, w ktorym ledwo mogl wysunac jezyk :( Podobno zostawila go tam jakas mloda dziewczyna - byla widziana przez ludzi z jednostki wojskowej, ktorzy takze w koncu zainteresowali sie faktem, ze nikt po psiaka nie przychodzi. Pani razem ze swoja sasiadka zabrala malucha na razie do siebie, ale nie moze u nich zostac - nie maja na to warunkow ani czasu.
Na moje oko, to on jest ponizej roku i przypomina mi bardziej pita niz asta. Na wysokosc ponizej kolana. Pies jest w dobrym stanie fizycznym, ma poprzerastane pazury i troche lupiezu. Byl chyba nawet wykastrowany (!), ale to juz musi stwierdzic wet, bo mi sie nie dal obejrzec. Natomiast psychicznie jest koszmarnie :( Boi sie wszystkiego - nawet najmniejszego ruchu, dzwieku czy dotyku. Ucieka i chowa sie w jakas dosteona dziure. Zdjecia sa kiepskiej jakosci, bo kiedy wyciagnelam aparat, to zaczal na mnie biedak warczec ze strachu :( Przypomina mi Marusie Agnieszki32. Moim zdaniem jego obecny stan jest spowodowany nie tylko przez porzucenie...

Musimy zabrac go jak najszybciej w jakies miejsce, gdzie bedzie mogl dojsc do siebie!

Ponizej zdjecia:








  • Replies 162
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodam od siebie, ze psiak nie jest wogole agresywny do innych psow, a wrecz jak widzi ze innym psiakom nie robi sie krzywdy, to sie rozluznia. Jak sie porusza, to czolgajac sie prawie po ziemi :( Marusia2 jak nic :(

Musimy mu znalezc DT na CITO :(

Posted

Wymyślam mu właśnie imionko, mam nadzieję, że przyniesie mu szczęście, tak jak imię Tiga przyniosło szczęście Tidze/Teresce :P
A swoją drogą przepiękny jest i jestem wściekła, że taki wspaniały pies ma takie traumatyczne przeżycia za sobą... :(

Posted

ageralion napisał(a):
Dodam od siebie, ze psiak nie jest wogole agresywny do innych psow, a wrecz jak widzi ze innym psiakom nie robi sie krzywdy, to sie rozluznia. Jak sie porusza, to czolgajac sie prawie po ziemi :( Marusia2 jak nic :(

Musimy mu znalezc DT na CITO :(


Dokladnie. Na poczatku nie chcial do mnie w ogole wyjsc (siedzial pod stolem), rozluznil sie troche, jak zobaczyl, ze wyglaskuje labrodorke Pani i nic sie nie dzieje. Daje sie jej spokojnie obwachwiac, ale sam nie wykazuje zadnego zainteresowania. Pani mowila, ze suczka go troche ustawia.
Na zdjeciach tego dobrze nie widac, ale psiak ma caly czas takie wytrzeszczone oczka, trzesie sie jak galareta, czolga sie po ziemi i wisza mu fluki stresowe :(

Tiga84 napisał(a):
Wymyślam mu właśnie imionko, mam nadzieję, że przyniesie mu szczęście, tak jak imię Tiga przyniosło szczęście Tidze/Teresce :P
A swoją drogą przepiękny jest i jestem wściekła, że taki wspaniały pies ma takie traumatyczne przeżycia za sobą... :(


Mnie dzisiaj od razu cholera wziela, jak zobaczylam w jakim jest stanie :angryy:
Ma piekna masc - taka srebrno-niebieska z bezowymi przetarciami.
Marta mi mowila, jakie imie wymyslilas i ja jestem za, tez mam nadzieje, ze przyniesie mu szczescie :)

Tiga84 napisał(a):
a chipek jest?
mnie już nie zdziwi, że ktoś psa z chipem porzuca, już się naoglądałam takich spryciarzy :/

Nie mam pojecia, nikt z nim nie byl u weta jeszcze. Mnie tez nie zdziwi, jak sie okaze, ze go ma...

Posted

A o jakim imionku Ci mówiła? ;)
Moje było Merlin :P
Swoją drogą, już Marta mówiła, że tam na jednostce pewnie jakiś monitoring jest, więc można by uderzyć do nich z tym. Dobrze, że są świadkowie, tutaj ważne jest, żeby w razie czego poparli na piśmie to, co widzieli, będzie podkładka jeśli będziemy chciały pociągnąć sprawę dalej.
Pies jest charakterystyczny, ktoś coś musi wiedzieć.

Posted

Tiga84 napisał(a):
A o jakim imionku Ci mówiła? ;)
Moje było Merlin :P
Swoją drogą, już Marta mówiła, że tam na jednostce pewnie jakiś monitoring jest, więc można by uderzyć do nich z tym. Dobrze, że są świadkowie, tutaj ważne jest, żeby w razie czego poparli na piśmie to, co widzieli, będzie podkładka jeśli będziemy chciały pociągnąć sprawę dalej.
Pies jest charakterystyczny, ktoś coś musi wiedzieć.


Wlasnie o Merlinie :)
Tak, monitoring trzeba bedzie sprawdzic o ile siega az do tego miejsca, gdzie psiak siedzial (mam nadzieje, ze tak!). Poza tym jeszcze ewentualnie kwestia kastracji (chociaz tutaj musi wypowiedziec sie wet, bo moze po prostu nie zeszly mu jadra, moszne ma na pewno pusta) - moze jakis wet pamieta, ze ja robil. Bedziemy to wszystko ustalac, na razie najwazniejsze jest, zeby znalezc jakies dt, chocby na troche :(

Posted

No to mamy Merlina :) Magiczne imię, więc niech czaruje i szybko domek znajduje!
Rzeczywiście, DT to nasz priorytet, ja już na FB rozpuściłam wici. Jak będzie bezpieczny, to zaczniemy działanie z szukaniem sprawcy.
Nie odpuszczę, pamiętam też o Kasztanku i Malwince mojej. Tylko się coś nie mogę do policjanta dodzwonić już od kilku tygodni :/

Posted

Tiga84 napisał(a):
No to mamy Merlina :) Magiczne imię, więc niech czaruje i szybko domek znajduje!
Rzeczywiście, DT to nasz priorytet, ja już na FB rozpuściłam wici. Jak będzie bezpieczny, to zaczniemy działanie z szukaniem sprawcy.
Nie odpuszczę, pamiętam też o Kasztanku i Malwince mojej. Tylko się coś nie mogę do policjanta dodzwonić już od kilku tygodni :/


Ja porozsylalam troche watek, zaraz tez wrzuce Merlina na FB. Oby udalo sie znalezc jakies DT...:modla:

Posted

łojoj... melduję się na wątku :)
cudny jest. u nas chata pełna, z tego co wiem Szczecinek też bo czekamy na miejsce dla Pinia vel Kasztana:(

co do imienia mój typ Roger, a Daniel mówi że on wygląda na Stefana :D hihihi

Posted

Merlin zostal przeniesiony do innego domu na dzisiejsza noc. Jutro rano potrzeba pomocy kogos do przewiezeinia go do TOZu na sprawdzenie czipa. Czy ktos moze pomoz Pixi przy psiaku, ona zalatwi auto?

Posted

gdybym była na miejscu z wielką radością bym pomogła, a ja tak DALEKOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ;(


a tak na marginesie zastanawiam się czy kto go nie wywalił bo dziś w TV były głupkowate doniesienia o "tych" psach

Posted

Dzieki dziewczyny za obecnosc!
Marta, a nie daloby rady tej wizyty w TOZie zalatwic o 9 rano? Wtedy moglabym pomoc, o 10 juz odpadam, bo musze byc w pracy :(

[quote name='Agata Dymer']a tak na marginesie zastanawiam się czy kto go nie wywalił bo dziś w TV były głupkowate doniesienia o "tych" psach

Razem z tymi Paniami rozwazalysmy podobna opcje...

Posted

Nie moge pomoc niestety.. Wrocil moj Kamyk, a on nie zgodzi sie na 2 psy.. Poza tym po swietach w koncu ide do pracy, a sam na sam z Sasza psychicznie nie wypocznie na pewno..

Posted

toska_latte napisał(a):
Ja moge, ale tak jak pisalam wyzej - o 9, bo pozniej juz odpadam.

Magda dopiero o 9.30 moze wziac auto :( choleraa sie zaoferowala pomoc, Pixia juz do niej dzwoni...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...