toska_latte Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Dzisiaj zadzwonila do nas kobieta, ktora razem ze swoja sasiadka znalazla przywiazanego do lawki szczeniaka pita. Psiak siedzial w parku przez jakies 2 godziny, majac na mordce kaganiec, w ktorym ledwo mogl wysunac jezyk :( Podobno zostawila go tam jakas mloda dziewczyna - byla widziana przez ludzi z jednostki wojskowej, ktorzy takze w koncu zainteresowali sie faktem, ze nikt po psiaka nie przychodzi. Pani razem ze swoja sasiadka zabrala malucha na razie do siebie, ale nie moze u nich zostac - nie maja na to warunkow ani czasu. Na moje oko, to on jest ponizej roku i przypomina mi bardziej pita niz asta. Na wysokosc ponizej kolana. Pies jest w dobrym stanie fizycznym, ma poprzerastane pazury i troche lupiezu. Byl chyba nawet wykastrowany (!), ale to juz musi stwierdzic wet, bo mi sie nie dal obejrzec. Natomiast psychicznie jest koszmarnie :( Boi sie wszystkiego - nawet najmniejszego ruchu, dzwieku czy dotyku. Ucieka i chowa sie w jakas dosteona dziure. Zdjecia sa kiepskiej jakosci, bo kiedy wyciagnelam aparat, to zaczal na mnie biedak warczec ze strachu :( Przypomina mi Marusie Agnieszki32. Moim zdaniem jego obecny stan jest spowodowany nie tylko przez porzucenie... Musimy zabrac go jak najszybciej w jakies miejsce, gdzie bedzie mogl dojsc do siebie! Ponizej zdjecia: Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Dodam od siebie, ze psiak nie jest wogole agresywny do innych psow, a wrecz jak widzi ze innym psiakom nie robi sie krzywdy, to sie rozluznia. Jak sie porusza, to czolgajac sie prawie po ziemi :( Marusia2 jak nic :( Musimy mu znalezc DT na CITO :( Quote
Tiga84 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Wymyślam mu właśnie imionko, mam nadzieję, że przyniesie mu szczęście, tak jak imię Tiga przyniosło szczęście Tidze/Teresce :P A swoją drogą przepiękny jest i jestem wściekła, że taki wspaniały pies ma takie traumatyczne przeżycia za sobą... :( Quote
Tiga84 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 a chipek jest? mnie już nie zdziwi, że ktoś psa z chipem porzuca, już się naoglądałam takich spryciarzy :/ Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 ageralion napisał(a):Dodam od siebie, ze psiak nie jest wogole agresywny do innych psow, a wrecz jak widzi ze innym psiakom nie robi sie krzywdy, to sie rozluznia. Jak sie porusza, to czolgajac sie prawie po ziemi :( Marusia2 jak nic :( Musimy mu znalezc DT na CITO :( Dokladnie. Na poczatku nie chcial do mnie w ogole wyjsc (siedzial pod stolem), rozluznil sie troche, jak zobaczyl, ze wyglaskuje labrodorke Pani i nic sie nie dzieje. Daje sie jej spokojnie obwachwiac, ale sam nie wykazuje zadnego zainteresowania. Pani mowila, ze suczka go troche ustawia. Na zdjeciach tego dobrze nie widac, ale psiak ma caly czas takie wytrzeszczone oczka, trzesie sie jak galareta, czolga sie po ziemi i wisza mu fluki stresowe :( Tiga84 napisał(a):Wymyślam mu właśnie imionko, mam nadzieję, że przyniesie mu szczęście, tak jak imię Tiga przyniosło szczęście Tidze/Teresce :P A swoją drogą przepiękny jest i jestem wściekła, że taki wspaniały pies ma takie traumatyczne przeżycia za sobą... :( Mnie dzisiaj od razu cholera wziela, jak zobaczylam w jakim jest stanie :angryy: Ma piekna masc - taka srebrno-niebieska z bezowymi przetarciami. Marta mi mowila, jakie imie wymyslilas i ja jestem za, tez mam nadzieje, ze przyniesie mu szczescie :) Tiga84 napisał(a):a chipek jest? mnie już nie zdziwi, że ktoś psa z chipem porzuca, już się naoglądałam takich spryciarzy :/ Nie mam pojecia, nikt z nim nie byl u weta jeszcze. Mnie tez nie zdziwi, jak sie okaze, ze go ma... Quote
Tiga84 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 A o jakim imionku Ci mówiła? ;) Moje było Merlin :P Swoją drogą, już Marta mówiła, że tam na jednostce pewnie jakiś monitoring jest, więc można by uderzyć do nich z tym. Dobrze, że są świadkowie, tutaj ważne jest, żeby w razie czego poparli na piśmie to, co widzieli, będzie podkładka jeśli będziemy chciały pociągnąć sprawę dalej. Pies jest charakterystyczny, ktoś coś musi wiedzieć. Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Tiga84 napisał(a):A o jakim imionku Ci mówiła? ;) Moje było Merlin :P Swoją drogą, już Marta mówiła, że tam na jednostce pewnie jakiś monitoring jest, więc można by uderzyć do nich z tym. Dobrze, że są świadkowie, tutaj ważne jest, żeby w razie czego poparli na piśmie to, co widzieli, będzie podkładka jeśli będziemy chciały pociągnąć sprawę dalej. Pies jest charakterystyczny, ktoś coś musi wiedzieć. Wlasnie o Merlinie :) Tak, monitoring trzeba bedzie sprawdzic o ile siega az do tego miejsca, gdzie psiak siedzial (mam nadzieje, ze tak!). Poza tym jeszcze ewentualnie kwestia kastracji (chociaz tutaj musi wypowiedziec sie wet, bo moze po prostu nie zeszly mu jadra, moszne ma na pewno pusta) - moze jakis wet pamieta, ze ja robil. Bedziemy to wszystko ustalac, na razie najwazniejsze jest, zeby znalezc jakies dt, chocby na troche :( Quote
Tiga84 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 No to mamy Merlina :) Magiczne imię, więc niech czaruje i szybko domek znajduje! Rzeczywiście, DT to nasz priorytet, ja już na FB rozpuściłam wici. Jak będzie bezpieczny, to zaczniemy działanie z szukaniem sprawcy. Nie odpuszczę, pamiętam też o Kasztanku i Malwince mojej. Tylko się coś nie mogę do policjanta dodzwonić już od kilku tygodni :/ Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Tiga84 napisał(a):No to mamy Merlina :) Magiczne imię, więc niech czaruje i szybko domek znajduje! Rzeczywiście, DT to nasz priorytet, ja już na FB rozpuściłam wici. Jak będzie bezpieczny, to zaczniemy działanie z szukaniem sprawcy. Nie odpuszczę, pamiętam też o Kasztanku i Malwince mojej. Tylko się coś nie mogę do policjanta dodzwonić już od kilku tygodni :/ Ja porozsylalam troche watek, zaraz tez wrzuce Merlina na FB. Oby udalo sie znalezc jakies DT...:modla: Quote
gagatekk Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 łojoj... melduję się na wątku :) cudny jest. u nas chata pełna, z tego co wiem Szczecinek też bo czekamy na miejsce dla Pinia vel Kasztana:( co do imienia mój typ Roger, a Daniel mówi że on wygląda na Stefana :D hihihi Quote
gagatekk Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 co ja mam z postami. zanim mój został dodany wyskoczyły mi z 4 lub 5 Waszych... spowolnienie Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Jest bardzo duzy klopot z pozostaniem psiaka na noc w domu, w ktorym sie znajduje :placz: Nie moze tam zostac!! Nie wiem co mam robic :placz: Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Merlin zostal przeniesiony do innego domu na dzisiejsza noc. Jutro rano potrzeba pomocy kogos do przewiezeinia go do TOZu na sprawdzenie czipa. Czy ktos moze pomoz Pixi przy psiaku, ona zalatwi auto? Quote
gagatekk Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 gdybym była na miejscu z wielką radością bym pomogła, a ja tak DALEKOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO ;( a tak na marginesie zastanawiam się czy kto go nie wywalił bo dziś w TV były głupkowate doniesienia o "tych" psach Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Dzieki dziewczyny za obecnosc! Marta, a nie daloby rady tej wizyty w TOZie zalatwic o 9 rano? Wtedy moglabym pomoc, o 10 juz odpadam, bo musze byc w pracy :( [quote name='Agata Dymer']a tak na marginesie zastanawiam się czy kto go nie wywalił bo dziś w TV były głupkowate doniesienia o "tych" psach Razem z tymi Paniami rozwazalysmy podobna opcje... Quote
agnieszka32 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Matko kochana, nie dobijajcie mnie :( Mam słabość do takich skrzywdzonych psów. Bardzo żałuję, że nie mogę w niczym pomóc, ale brzuch już wielki i ledwo się toczę... Quote
choleraa Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Nie moge pomoc niestety.. Wrocil moj Kamyk, a on nie zgodzi sie na 2 psy.. Poza tym po swietach w koncu ide do pracy, a sam na sam z Sasza psychicznie nie wypocznie na pewno.. Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Kajuszka j ai tak nie dala bym go do domu z dziecmi... nikt nie ma jak pomoc jutro? Quote
toska_latte Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 ageralion napisał(a):Kajuszka j ai tak nie dala bym go do domu z dziecmi... nikt nie ma jak pomoc jutro? Ja moge, ale tak jak pisalam wyzej - o 9, bo pozniej juz odpadam. Quote
ageralion Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 toska_latte napisał(a):Ja moge, ale tak jak pisalam wyzej - o 9, bo pozniej juz odpadam. Magda dopiero o 9.30 moze wziac auto :( choleraa sie zaoferowala pomoc, Pixia juz do niej dzwoni... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.