c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 witam moja CASSIE (staffordshire bull terrier) to maly szkodnik,co prawda ma dopiero niespelna 5 miesiecy,ale to jej nie tlumaczy.ona zostaje sama w domu zaledwie na godzinke rano i godzinke po poludniu ,kiedy ja ide do szkoly po dzieci,no i czasami jak mam zakupy do zrobienia,ale to juz sa chwile.ostatnio poszlam z dziecmi po zakupy i cassie zostala na 15 minut sama,jak wrocilam dom wygladal jak po spaleniu.w 15 min zdarzyla pogryzc 15 rolek papieru toaletowego i rozrzucic je po calym domu (wspomne ze mam dwa pietra),nie mam pojecia jak ona to zrobila w 15 min.zabawki dzieci tez sa w codziennym jej uzytkowaniu,no ale to da sie posprzeatac.najgorsze jest to ze zrobila sobie toalete z mojej sypialni,wychodze z nia bardzo czesto ,mamy tu obok fajny duzy park,ale ona sobie tylko pobiega przez godzinke i nic nie zrobi,po powrocie do domu nawet nie wiem kiedy znajduje niespodzianki w sypialni,albo kupa albo wdepne w cos mokrego.ma otwarty ogrod zeby mogla sobie wyjsc ,no ale ona nie chce skorzystac,woli isc do sypialni.POMOZCIE PROSZE,CO JA MAM Z NIA ZROBIC!!!najbardziej chodzi mi o oduczenie jej zalatwiania swoich potzreb w mojej sypialni.DZIEKI Quote
FRODKA Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 1. Zamykać sypialnię ,po co tam wchodzi 2. Pochować papier toaletowy itp, szczeniak szybko uczy nas porzadków 3. Nagradzać jak się załatwi na dworze Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Jak była uczona czystości? Nagradzaliście każde załatwienie się na zewnątrz? Zostawianie młodego psa niszczyciela z 2-piętrowym domem do dyspozycji to trochę nieszczęśliwy pomysł. Zostawiaj ją w jednym pomieszczeniu, gdzie nie ma w zasięgu pyska żadnych gratów (pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu o 15 rolkach to skąd ona to wzięła; staffiki mają chyba wrodzoną słabość do srajtaśmy i u mnie leży wysoko :evil_lol: bo choć mój pies specjalnie nie niszczy, to do papieru toaletowego ma szczególne upodobanie). Masz dorastającego łobuziaka, wulkan energii, i jeszcze wiele psot przed Wami - tym mniej, im więcej dacie psu zajęcia zabawą i szkoleniem, i im bardziej go wymęczycie fizycznie. Co do zabawek - sunia powinna mieć swoje zabawki, do których nie ma cały czas dostępu, żeby były atrakcyjne. Trzymaj w pudełku poza jej zasięgiem kilka-kilkanaście i jak wychodzisz i zostawiasz ją na tą godzinkę zamkniętą, daj jej max. 2-3 do zabawy, najlepiej takie, którymi nie bawiła się kilka dni. Jak zabawki leżą cały czas psu pod nogami, to przestają być ciekawe. Quote
Sybel Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Czy czegokolwiek uczycie sunię? Np. zostawania w domu (masz na to masę wątków na dogo), załatwiania się na dworze (równiez masa wątków). Poza tym jesli wiesz, ze pies niszczy, warto zostawić ją w ograniczonej przestrzeni, np w kuchni, przedpokoju lub innym miejscu, które Wam odpowiada. W takim miejscu w zasięgu psa (równiez skaczącego) nie powinno być nic, co pies mógłby przekąsić. Dobrze, żeby zabezpieczona była podłoga i drzwi, bo pies może je usiłować wyrwać, przegyźć, wykopać. W takiej sytuacji dobrze zostawić psu zabawkę, która go zaabsorbuje, np. kong ze smaczkami (polecam czarny kong extreme). Jesli nie macie takiej możliwości, warto pomyslec o klatce kennelowej. Z nią psa trzeba najpierw oswoic, zeby była dla psa legowiskiem, schronieniem, miejscem relaksu. Warto ją tam karmić, tam stawiać jej wodę, zostawiać zabawki. I na początku nie zamykać. Poza tym psa trzeba od rana zmęczyć, wybiegać, żeby wrócił do domu wyładowany. Jesli ma za dużo energii, to własnie tak wygląda jej rozładowanie. Można pomysleć np. o takiej łapie do rzucania piłki tenioswej na dużą odległosć (w UK kosztują kilka funtów), pies musi sprintem lecieć, żeby piłkę złapać, a potem wrócić. Poza tym można też pomyśleć np. o zapoznaniu sie z innymi psiarzami i umawianiu się na wspólne spacery połączone z wyszaleniem psów. Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 dzieki za rady.ja wychodzac z domu zamykam wszystkie drzwi ma tylko korytarze i kuchnie do dyspozycji,jednakze ostatnio nauczyla sie otwierac lazienke i wlasnie stad ten pogryziony papier,otworzyla szafke i tyle,no ale ja juz mam nauczke i papier pochowalam wysoko,zabaweczki tez ma,co drugi dzien dostaje nowe kosci ,takie duze zeby miala zajecie,ale to tez na dlugo nie starcza,pluszaki szybko jej sie nudza wiec wtedy pakujemy sie i idziemy do parku,po ostatnim spacerze spala chyba ze 3 godziny i atom jej nie ruszyl.odnosnie sypialni to zamykam ale niestety ona sie juz tak nauczyla ,ze i te drzwi jest w stanie otworzyc,za kazde zalatwienie sie na dworze dostaje chrupka,no ale to chyba jeszcze potrwa zanim sie na prawde nauczy,jakas oporna jest co do tego.aaa i jeszcze jeden problem ,ona jest strasznie plochliwa,nawet jak w parku biega luzem i przechodzi jakas osoba to ona od razu ucieka,na tarasie jak ktos przechodzi to strasznie szczeka ale za chwile ucieka i szczeka w domu,taka jest odwazna,boi sie innych psow,kuli sie i ucieka. Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 To strasznie nietypowo jak na staffika, skąd ją wzięliście? Była socjalizowana, bawiła się z psami, chodziła do miasta, poznawała ludzi? Przed wyjściem z domu staraj się zabrać ją na spacer i wymęczyć; na drzwi można założyć takie malutkie zasuwki lub haczyki - groszowa sprawa a ułatwia życie przy cwanych psach i małych dzieciach ;) Mojemu staffikowi zdarzało się nasikać niemal do roku, szczególnie kiedy było gorąco i pił mnóstwo wody. Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 ona byla kupina z hodowli w londynie (sprawdzone),ale z tego co wiem to te maluchy zbyt duzo nie wychodzily do ludzi,aczkolwiek widze u niej juz znaczna poprawe w zachowaniu bo na poczatku to wcale nie chciala wyjsc na ulice,a jezeli juz to tylko bez smyczy Quote
Sybel Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Może poszukajcie przedszkola dla psów. Tam by się oswoiła z innymi psami i ludźmi, a dla Was to by była być moze nauka, co mozna by poprawić w Waszym podejsciu do panienki. Mój kolega ma owczarka, który ma totalnego hopla na tle zabaw (z) innymi psami, poppdowiedziałam mu przedszkole i Fadysław dość szybko zaczął wiele rzeczy kumać, nauczył się zachowania między psami, współpracy, zabawy bez strat w kolegach, a dla właścicieli na koniec będzie test kompetencji i sprawdzenie, czego sie nauczyli o swoich psach :) Polecam :) Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 uczymy ja bardzo duzo,staram sie poswiecac jej jak nawiecej czsau,tyle ile tylko moge,chce zeby byla dobrym psem,mam przeciez dwojke dzieci i nie moge sobie pozwolic na niedociagniecia w jej wychowaniu a tym bardziej na agresje (ale to jej chyba nie grozi),musze ja tylko jeszcze poskromic w zabawach z dziecmi,bo niestety nie ma czucia i niechcacy robi im czasami krzywde,a nie zdaje sobie sprawy ,ze to boli,co na to poradzic? Quote
kasia_1982 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 z tym przedszkolem to ja bym uwazala. W UK ciagle pokutuje mit dominacji - i to w duzo wiekszym stopniu niz w Polsce. To co widzialam w takich 'przedszkolach' woła o pomste do nieba... np szczeniaka Cawaliera w dlawiku. Jesli przedszkole to tylko BARDZO DOBRZE SPRAWDZONE Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 c.a.s.s.i.e napisał(a):musze ja tylko jeszcze poskromic w zabawach z dziecmi,bo niestety nie ma czucia i niechcacy robi im czasami krzywde,a nie zdaje sobie sprawy ,ze to boli,co na to poradzic? Chodzi o łapanie zębami czy ogólną niedelikatność, deptanie, skakanie? kasia_1982 napisał(a):Jesli przedszkole to tylko BARDZO DOBRZE SPRAWDZONE Zgadza się - bo chyba jedyne czym można naprawdę popsuć staffika i wywołać jego agresję wobec ludzi to właśnie brutalne i oschłe traktowanie... Staffika najłatwiej chyba uczyć manipulując tym, czy dostanie naszą uwagę za dane zachowanie czy nie, ew. na zabawki. Mój jak się nakręci, jedzenie ignoruje; na ból jest tak niewrażliwy że najmocniejszego klapsa potraktowałby jako zachętę do zabawy w zapasy, a jednocześnie jest bardzo wrażliwy na ton głosu, moją mowę ciała. Jak przybieram pozy zachęcające do zabawy, ćwierkam, biegam z nim - to najlepsza nagroda. Jak odwracam się plecami, izoluję go, nie chcę się bawić, chowam ręce - wie, że coś było nie halo. Nawet nie trzeba na niego specjalnie krzyczeć. Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 wlasnie tego tez sie obawiam,nie znam tu nikogo kto moglby mi cos sprawdzonego polecic,a takich z ogloszen to sa tysiace,i wez tu dobrze traf,zeby po powrocie pies cie nie zjadl albo dzieci nie pogryzl,to ja juz chyba wole miec szkodnika w domu ,z czasem pewnie z tego wyrosnie,no i jeszcze wiecej czasu spedzac w parku i chyba tez pomoze,wole nie ryzykowac z tym przedszkolem w uk Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 chodzi o typowe zabawy,gdzie ona nie zdaje sobie sprawy ze swojej sily,jest bardzo niedelikatna jak na kobiete,hahaha Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 to samo wlasnie robi cassie,dlatego stweirdzilam ze klapsy w niczym mi nie pomoge tylko jeszcze bardziej ja rozbawia i nakreca Quote
Sybel Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 No tak, nie wzięłam pod uwagę, że przedszkola mogą być różne... W takim razie można się dogadać z innymi okolicznymi psairzami, jesli macie sensownych i oswajac małą z innymi psami i ludźmi na spacerach. Co do gryzienia, to np. jak miedzy sobą psy bawią się za ostro, to ofiara zabawy krzyczy. Może ostre AU! połaczone z cofnięciem ręki pomoże. W każdym razie działa u mojego parówkowatego Fela, jak usiłuje mi zdemontować skarpetkę razem ze skórą, kiedy np. zmywam... Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 c.a.s.s.i.e napisał(a):chodzi o typowe zabawy,gdzie ona nie zdaje sobie sprawy ze swojej sily,jest bardzo niedelikatna jak na kobiete,hahaha Staffiki po prostu takie są. Z zębami łatwo sobie poradzić - pies ściska za mocno = au i koniec zabawy. Staffik bawić się lubi nade wszystko i jak tylko załapie, będzie się starał nie robić czegoś, co kończy ukochane harce ;) Natomiast jeśli chodzi o zachowania niedelikatne w związku z całym ciałem, to taka niedelikatność jest niestety w mniejszym czy większym stopniu cechą wrodzoną wszystkich terrierów typu bull. Są żywiołowe, mało wrażliwe na ból/dotyk i wychodzi jak wychodzi ;) Mój pies widząc, że biorę smycz, potrafi pobiec do drzwi, nie wyhamować i z rozbiegu walnąć w nie czołem; przypięty na smycz skacze jak piłka zwalając się jak kłoda na bok na podłogę co nie przeszkadza mu od razu dalej skakać; na spacerze non stop wbiega mi na nogi, zawadza głową/tyłkiem; kiedyś przebiegł mi między dość wąsko postaniowymi nogami, chyba zapomniał że jest już spory i nie przejdzie łatwo przez 10 cm szparkę między moimi kostkami, prawie leżałam; skok po moim brzuchu kiedy leżymy na łóżku i TZ w kuchni otworzy lodówkę to norma, podobnie deptanie po najczulszych miejscach, walenie głową w mój nos zamiast ładnie dać buzi... Urok ttb, zalecam polubić :evil_lol: Quote
kasia_1982 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 w Londynie jest kilka dogomaniaczek, moze sa w twojej okolicy? Skontaktuj sie z nimi - to ich strona WWW http://www.dogsandthecity.co.uk/ moze bedziesz mogla umowic sie na wspolny spacer? Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 bardzo wam dziekuje za wszsytkie posty z pomoca.moja cassie mimo ,ze nie jest jeszcze ostatecznych rozmiarow to po twoich postach Martens wnosze ,ze to dopiero poczatek tego co mnie czeka,bo ona juz teraz sie tak zachowuje,uwielbia "bic" sie z moim mezem,no ale on ma troche wiecej sily i szybciej sobie z nia poradzi,ja po prostu sie od niej odwracam,jeszcze chwile probuje ale po chwili mojego ignorowania jej,odpuszcza.jeszcze jedno pytanko ,ona ma 4,5 miesiaca powiedzcie prosze ile powinna wazyc i mierzyc bo na moje ona chyba troche za duzo wazy (14kg) Quote
Sybel Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Wagę pominę, bo nie wiem. Co do zabawy - moze coś do przeciągania? Martens ma chyba jakis patent na ciągnięcie (widziałam takie fajne zdjęcia z szelkami u Niej w galerii), moze więc podpowie coś do wykończenia Staffika :) Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Ważne, żeby mąż w tych zabawowych bójkach z nią też ustalał granice - jeśli on pozwala łapać się mocno zębami itp. to ona będzie też na podobnym poziomie ostrożna przy innych osobach i dzieciach. Zamiast uczyć staffika zapasów bezpośrednio z nami, lepiej bawić się w przeciąganie szmatą, kijem, zabawkami. Można próbować aportowania albo gonitw - o ile nie macie problemów z przywołaniem (i nie wołac psa gdy ucieka; berek to berek, wołanie do siebie to inna sprawa). Staffik niekoniecznie musi chcieć zrobić krzywdę ale ze swoją siłą i żywiołowością może po prostu zwalić z nóg drobną osobę czy dziecko, stąd lepiej przekierowywać jego impet na zabawkę, coś do przeciągania niż na człowieka; tak zresztą jest naturalniej jeśli chodzi o predyspozycje rasy. To faktycznie spora dziewczyna, bo mój półtoraroczny samiec waży 16 kg; ona pewnie będzie większa. Staffiki jednak są rozmaitych typów i rozmiarów; wg wzorca samce nie powinny przekraczać 17 kg, w praktyce nierzadko wzbijają powyżej 20 i niestety takie są też hodowane przez ludzi, którym się taka wielkość podoba. Żeby zobaczyć, czy ona nie jest otłuszczona trzeba by się przyjrzeć na zdjęciu - bo 14 kg młody staffik może być i zupełnie normalnej wielkości, i ciut utuczony; to zależy od budowy, grubości kości. Sama waga wiele nie mówi. Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 to juz tez mamy ,on ma do drzewa w ogrodzie przywiazany sznur z wielkim kijem (stara bujaczka dzieci)chyba ,ze moze jeszcze jakies pomysly,bede wdzieczna.musze ucikac bo moja sunie energia roznosi i chyba juz czas na male charce.wszystkim z gory dziekuje za kolejne posty,odezwe sie wieczorkiem i opowiem co moja sunia dzis nawywijala,mizianka dla wszystkich psiunkow Quote
Martens Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Sybel napisał(a):Martens ma chyba jakis patent na ciągnięcie (widziałam takie fajne zdjęcia z szelkami u Niej w galerii), moze więc podpowie coś do wykończenia Staffika :) Ciągnięcie w szelkach u staffika raczej dopiero za kilka miesięcy, jak już się w pełni rozwinie - tak 10-12 miesięcy. Teraz jest za młoda. Wtedy można pomyśleć o szelkach (typowo zaprzęgowych, najlepiej szytych na miarę - takie zwykłe z zoologika absolutnie się nie nadają, zazwyczaj obcierają albo obciążają przy ciągnięciu kręgosłup) - i zapinać do nich psa kiedy idziemy na dalszy spacer, potem doczepiać na przykład oponę. Trzeba tylko uważać, żeby z jednej strony nie popsuć chodzenia na smyczy, z drugiej nie zniechęcić psa do ciągnięcia. Powinno byc to wyraźnie rozgraniczone - smycz z obrożą, inne polecenie, idziemy grzecznie - a linka i szelki inne polecenie, ciągamy, ktoś może iść z przodu i wołać psa, zachęcać do pracy. Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 witam,no i stalo sie po raz kolejny a ze papieru juz nie bylo to przewrocila smietnik i rozniosla smieci po calej kuchni i ogrodzie,a nie bylo mnie zaledwie 2 godzinki,no ale chyba musze do tego przywyknac,nic innego mi nie pozostaje. bylismy wczoraj nad morzem,casunia sie wybiegala tak mocno,ze nie miala sily wejsc do auta,no ale po powrocie do domu po raz kolejny dala o sobie znac jej niesporzyta energia (a mialam nadzieje ,ze padnie i w domu bedzie spala) wiec spowrotem na dwor ,kolejna godzina,no i sie udalo ,spala cala noc:multi: Quote
Martens Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Śmietnik najlepiej wsadzać do zamykanej szafki. U nas też jest wielką pokusą i mój szkodnik nawet kiedy jestem w domu potrafi próbować się zakradać do śmieci - ale szelest worka go zdradza ;) Quote
c.a.s.s.i.e Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 znam to dokladnie,cassiunia robi to samo,ale tym razem mnie w domu nie bylo.teraz bidulka spi bo tak goraco jest,ze samo cieplo ja meczy,pod wiatrakiem spi,mizianka dla psiunkow ,pozdrowienia,dobrej nocy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.