Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
mam następujący problem z 6 miesięczną suczką mieszańcem. Suczka jest niewielka (5kg wagi), została przez nas znaleziona w wieku około 3-4 miesięcy. Generalnie jest psem posłusznym, poznała wszystkie podstawowe komendy tj. siad, waruj, łapa, zostań, na miejsce, noga, do mnie itp. Na spacerach w centrum miasta również zachowuje się dobrze, nie szczeka na ludzi, do psów nieco ciągnie lub powarkuje, jednak łatwo to opanować.

Problem zaczyna się w lesie/ na plaży gdy pies jest spuszczony. Gdy znienacka pojawi się inny pies lub człowiek, a ja nie zauważę tego w porę i nie zdążę suczki złapać na smycz lub odwrócić jej uwagi- zaczyna się dramat. Pies leci na złamanie karku w stronę przechodnia/psa, przestaje reagować na przywoływanie i z ujadaniem i nastroszeniem sierści podbiega zupełnie blisko lub obszczekuje z odległości około 2 metrów. Z ludźmi jest mniejszy problem- po chwili zaczyna się przymilać i okazywać radość lub daje się odwołać (co nie zmienia faktu, ze nie chce aby moj pies straszyl przechodniow). W domu gosci akceptuje bez problemu i jest bardzo przyjaznie nastawiona. Duzo gorzej jest z psami. Ostatnio rzuciała się ze szczekaniem na dwa amstafy (!!!)- gdyby tamte nie potraktowały jej ataku w miarę ulgowo (chyba z racji na jej młody wiek), zostałaby krwawa plama na trawniku;/ Skonczyło sę na przygnieceniu mojego psa do ziemi i skarceniu jej przez tamte. Po chwili skowytu udało jej się wyrwać i z podkulonym ogonem wróciła do mnie. W podobny sposób została skarcona przez znajomą ONkę- potarmosiła ją nieco zębami, jednak nie groznie, oraz dwa spore mieszańce. Boję się że gdy małą przestanie chronić immunitet szczeniaka, doigra się i dojdzie do pogryzienia.

W tym momencie jedyną alternatywą pozostaje prowadzanie psa cały czas na smyczy. Jest zapisana na szkolenie, jednak zaczyna się ono dopiero za miesiąc. Poza tym szkolenie jest grupowe, a suka w grupie zapoznanych psów zachowuje się już zupełnie dobrze. Podobnie gdy pies, którego obszczekuje(lub jego właściciel) wykaże jakiś przyjazny gest- suka momentalnie przestaje ujadac i zaczyna się wielka milość z wylizywaniem pyszczka i sikaniem pod siebie :( Staram się ją socjalizować od samego początku, chodzimy na spotkania ze znajomymi psami, zapoznaję ją ze wszystkimi napotkanymi przyjaznymi psami i ludźmi. Tylko jak ukrucić te jej niespodziewane ucieczkowe ataki ....

Posted

Tak , nauka chodzenia na smyczy i przybieganie na zawołanie . Nie bij jej , bo to może wzbudzić w niej agresje. Można spróbować pomocy behawiorysty. I najpier ćwiczcie przywoływanie na smyczy ,a pózniej stopniowo ją likwidujcie . Ale najbezpieczniej jeżeli będzie na lince .

Posted

Dzięki za odpowiedź. No właśnie jak jest na smyczy problem nie istnieje-pies jest calkiem do opanowania, wydaje komende "siad" i "cicho" - pies wykonuje i po chwili uspokaja. A w jaki sposób cwiczyc na lince? Mam gdzies na koncu linki szarpiacego sie i szczekajacego psa- wolam ja az do skotku? przyciagam po wydaniu komendy?

Czy znacie jakies metody skopiania na sobie uwagi psa-niejadka? Moja Zgredka w obliczu innych atrakcji (ludzie/psy) nie jest zupełnie łasa na przysmaki :( Zabawkami na dworze również się nie interesuje. Gdy mówię do niej lub pokazuję patyk, skupia się bardzo ładnie- nie widzi wtedy nic innego dookoła... dużo gorzej gdy najpierw zobaczy psa, niż ja zdążę do niej zagadac:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...