W.chroniowski Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Witam, Szukamy domu dla pięknego alaskan malamuta w wieku 2.5 roku. Piesek o oryginalnej i urzekającej masce i niebieskich oczach. Zabrałem go od ludzi, którzy chciał się go pozbyć i oddać do schroniska. Przy odbiorze córka właścicieli powiedziała niby to w żartach „zwrotów nie przyjmujemy”. Piesek nie nadaje się do domu, w którym są inne psy. Fakt ten został zatajony przez właścicieli i z tego powodu nie może zostać w obecnym domu gdzie są dwa inne małe pieski. Niestety jego socjalizacja względem innych psów ma spore braki i wymaga trochę pracy. Względem ludzi pies jest cudowny, niezwykle przyjacielski. Wzbudza zainteresowanie mijanych przechodniów i pozwala im się głaskać. Zachowuje się jak szczeniak w ciele dorosłego psa, nie do opisania jest jego entuzjazm przy wyjściu na spacer czy zabawach. Jest łasy na łakocie jednak z tym oczywiście nie wolno przesadzać. Piesek potrafi siadać na polecenie kiedy uważa, że mu się to opłaca. Piesek potrzebuje kochających ludzi znających charakterystykę rasy, którzy będą dla niego opiekunami. Nadaje się do domu jak i mieszkania (pod warunkiem, że ofiaruje mu się swój czas na rzecz spacerów i wspólnych zabaw za co z radością się odwdzięczy). Jest bardzo czysty, nie załatwia się w domu nawet zostawiony na długo. Będzie idealnym towarzyszem do spacerów i wspólnych wycieczek za miasto. Piesek jest wykastrowany. Kontakt: Orange: 512 140 512 Play: 535 140 512 Quote
basia34 Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Sliczny napewno znajdzie wspanialych ludzi. Quote
Pocahontas Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 to jest husky a nie malamut!!!właściciele nie wiedzą co mają? Quote
W.chroniowski Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Weterynarz go ocenil na psa w typie malamuta. Pies wazy 32 kg zgodnie z wzorcem haszczaki nie osiagaja podobno takiej wagi. Quote
Pocahontas Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 znam haszczaka ważącego 34kg i wcale nie wygląda jak malamut. zgodnie ze wzorcem malamuty nie mają niebieskich oczu!!!macie husky troszkę wyrośniętego :-) jaki jest jego stosunek do kotów,dzieci,suk,psów? Quote
Pocahontas Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 dałam go na shusky bo na sforze nie mam konta więc jak możesz...dzięki :-) Quote
rotek_ Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 proszę czytać ze zrozumieniem... oskar został przygarnięty, bo groziło mu schronisko-niestety okazał się agresywny do psiego rezydenta. Oskar jest psem bez rodowodu i nie można go brać pod konkretną rasę a raczej psa w typie rasy. Niebieskie oczy nie są wyłącznie cechą haszczaków, w zabrzu ostatnio był bulterier o błękitnych oczach i nie miał nic z haszczaka. Oskar jest wyrośnięty, a to wet podpowiedział że pies może być mieszkanką malamuta. Pies miał 3 właścicieli i dopiero W.Chroniowski go wykastrował. Cała sytuację opisałam na forum haszczaków... Quote
Rumi. Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 rotek_ napisał(a):proszę czytać ze zrozumieniem... oskar został przygarnięty, bo groziło mu schronisko-niestety okazał się agresywny do psiego rezydenta. Oskar jest psem bez rodowodu i nie można go brać pod konkretną rasę a raczej psa w typie rasy. Niebieskie oczy nie są wyłącznie cechą haszczaków, w zabrzu ostatnio był bulterier o błękitnych oczach i nie miał nic z haszczaka. Oskar jest wyrośnięty, a to wet podpowiedział że pies może być mieszkanką malamuta. Pies miał 3 właścicieli i dopiero W.Chroniowski go wykastrował. Cała sytuację opisałam na forum haszczaków... Ok :) a na jakim forum opisałaś? bo jest kilka forów haszczaków, aby się nie powtarzało :) U nas w schronie też był taki mixik jak by haszczaka i malamuta, niebieskie oczy miał i był potężny. No i mamy astkę z niebieskimi oczami, więc to nie jest specjalnie cecha haszczaków Quote
W.chroniowski Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Dziekuje za odzew i pomoc. Caly czas probuje z nim pracowac, socjalizowac go z moimi psami w nadziei, ze bedzie mogl zostac. Dzis zapowiadalo sie calkiem dobrze, wspolny spacer i na nim super, juz na podworku domu wszystko super, w domu niestety piesek zmienil nastawienie do malucha (shih-tzu). Ponadto wystraszyl dosc powaznie moja narzeczona, gdy ta nasypywala mu karmy skoczyl na nia, zaczal szczekac i powarkiwac. Bardzo chcialbym go zostawic, jednak nie kosztem malych psow, liczylem na zwyczajna dominacje w wykonaniu duzego Psa, ten jednak przejawia pewne agresywne zachowania, ktorych akceptowac nie moge. Quote
Pocahontas Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 a czy reszta psów została wykastrowana?jeśli ciachnięty jest tylko husky to się nie dziwię że są sprzeczki. greatmadwomen-napisała na shusky. rotek-są całe różne mieszanki psów.ale to z winy ludzkiej. w.chroniowski prosiłam o opis jaki jest stosunek psa do kotów,dzieci,suk i innych psów-nie tylko tych w domu.jak z zostawaniem na dłuższy czas.pies mieszka w domu,ogrodzie. Quote
W.chroniowski Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Maly nie jest kastrowany, ma 10 miesiecy i nie zamierzam go kastrowac, drugim maluchem jest 3kg sunia kundelka. Pies nie toleruje kotow, do dzieci wszystko ok, nie jest nachalny ale cierpliwie znosi glaskania itd. Na suke sie rzucil podobnie jak na malego, jak mijaja nas inne psy to zaczyna warczec, szczekac i probuje sie rzucac. Pies mieszkal u poprzedniego wlasciciela w mieszkaniu 2 pokojowym, u mnie mieszka w domu z ogrodem, pies wytrzymuje dlugo, nie zalatwia sie w domu. Quote
Pocahontas Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 a może zrobić mu kojec w ogrodzie i niech tam mieszka.w momencie wyprowadzenia małych psów haszczak do kojca. czasami jest tak że duże psy nie lubią małych.dziwi mnie fakt zaatakowania suni ale myślę że to kwestia wcześniejszego wychowania itd. zdarza się że pies po kastracji jeszcze przez pół roku ma wahania nastrojów,hormony jeszcze pracują.być może mały pies(10 miesięcy) zaczyna dojrzewać i dlatego duży widzi w nim bądź co bądź zagrożenie. co do mijania psów przydałoby się szkolenie-mój tak samo robił.ale zawsze gdy widzimy psa,każę mu siadać,trzymam przysmak w ręku i zajmuję się psem.odciągam jego uwagę od potencjalnych wrogów.teraz wystarczy komenda "nie interesuj się"albo zwykłe"nie".gdy nie ma reakcji przysmak do pyska i chwalę psa. Quote
W.chroniowski Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 Robie podobnie, jest szansa na to, ze bedzie mial dla siebie ogrodek, mam za domem bude i jesli mi sie uda to przeniose ja na ogrod ogrodzony. Dzis juz z jednym malym jest ok, lataja obok siebie, nie warcza na siebie. Ze strony duzego ignorancja, raz zaczepil go zeby sie bawic ale maly sie wystraszyl. Mam nadzieje, ze z suka rowniez sie jakos zaaklimatyzuje i bedzie mogl zostac u mnie. Co ciekawe pies nie skacze, jest to dla mnie dziwne bo ogrodek od sciezki do domu ogrodzony jest 1.5m drewnianym plotkiem i nawet nie wykazuje checi pokonania go. Jak mu sie nudzi to zawyje zeby go zabrac do domu. Quote
Pocahontas Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 oj z tym olewaniem skakania przez płot różnie bywa.trzeba być ostrożnym. mój pies 3 lata nie miał zamiaru skakać a w tym roku na wiosnę postanowił sam pójść się wykąpać nad bagienko za domem-wrócił do furtki aby go wpuścić jak już się wytaplał w błocie.cwaniaczek śmierdzący i brudny :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.