Asior Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 i kolejne Oddam za darmo dwa szczeniaczki rasy mieszanej, urodzone w grudniu 2010 roku. Są to dwie suczki, wyrosną na większe psiaki. Pieski są zdrowe, troszeczkę dzikie ale gwarantuje, że po po 2-3 dniach przyzwyczają się do człowieka (sama wziełam jedną suczkę i po 2 dniach wskakiwała mi na kolana) Pieski tak na prawdę należą do sąsiada ale zobowiązałam się pomóc mu je wydać. Jeżeli mi się nie uda trafią w ciągu 2 tygodni do schroniska. Nie zasługują na taki los. Wszystkich zainteresowanych, proszę o kontakt - tel. 604-592-593 Pieski są do odbioru z Krzeszowic k/Krakowa. Quote
Lucyja Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 malawaszka napisał(a):tak - plakaty są o Kamelii :( Dzisiaj mój mąz wraz ze znajomym widzieli Kamelkę. Dzwonili na jeden z numerów z plakatów, ale ona jest tak płochliwa, że nie idzie jej złapać. Widac, że ona koczuje tam na tych działkach. Czy jest ktoś kogo ona dobrze zna, żeby podeszła do człowieka ? Quote
AMIGA Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Lucyja napisał(a):Dzisiaj mój mąz wraz ze znajomym widzieli Kamelkę. Dzwonili na jeden z numerów z plakatów, ale ona jest tak płochliwa, że nie idzie jej złapać. Widac, że ona koczuje tam na tych działkach. Czy jest ktoś kogo ona dobrze zna, żeby podeszła do człowieka ? To chyba do mnie, bo ja mialam dzisiaj kilka telefonów od osob, ktore ją widzialy. Niestety - ona nie podejdzie do nikogo. Czekamy na klatkę-łapkę. Bliżej poznala agamikę (ale jak agamika ze mną tam była, to akurat Kamelii nie bylo "na horyzoncie) no i sylwięirys, u której mala byla przez tydzien na dt(ale wątpię, żeby jej się dała podejsć) Wapię jednak, czy po takim czasie ona jeszcze będzie pamiętać te znajome osoby. :shake::-( Quote
Lucyja Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 To rzeczywiście będzie problem, żeby ją złapać. Ja, albo mój mąz jesteśmy tam codziennie, więc możemy się dalej za nia rozglądać, tylko co to da skoro ona nie podejdzie :( Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Lucyja napisał(a):To rzeczywiście będzie problem, żeby ją złapać. Ja, albo mój mąz jesteśmy tam codziennie, więc możemy się dalej za nia rozglądać, tylko co to da skoro ona nie podejdzie :( bardzo ważne są informacje, że ona jest tam, że nie zniknęła, że żyje - do niedawna nie miałam nadziei że ona się odnajdzie w ogóle bo po ucieczce nie było żadnych sygnałów i dopiero teraz! Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 nie orientujecie się czy w Krakowie lub okolicach są jakieś koty Rudaski do adopcji, tak do dwóch lat? Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 u missieek w Bukownie http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/?p=676 Quote
AMIGA Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Lucyja napisał(a):To rzeczywiście będzie problem, żeby ją złapać. Ja, albo mój mąz jesteśmy tam codziennie, więc możemy się dalej za nia rozglądać, tylko co to da skoro ona nie podejdzie :( Nadal nie mam mojej klatki, którą mi obiecano przerobić na klatkę-łapkę. A czas nas trochę goni, bo za chwilkę tam się na dzialkach zrobi ruch i ona może się wystraszyć. Do teraz nawet na tych uprawianych dzialkach wielkiego ruchu nie było Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 kopiuję z tego wątku: http://www.dogomania.pl/threads/206053-Jak-pozna%C4%87-%C5%BCe-kto%C5%9B-chce-psa-do-walk może się przyda na coś :) Jak poznać, że ktoś chce psa do walk Niestety, sporo się słyszy o rozmaitych typach spod ciemnej gwiazdy jeżdżących od schroniska do schroniska w poszukiwaniu psów do walk. Jako, że miałam nieprzyjemność zetknąć się z konsekwencjami tego okrutnego procederu oraz obserwowałam metody działania owych typów, pozwolę sobie na stworzenie listy zachowań i sygnałów, które powinny zaalarmować opiekunów zwierzęcia. Pewnie już to wszystko wiecie, ale i tak napiszę, bo im więcej się o tym ohydnym procederze dowiaduję, tym większe mam poczucie misji. :P 1. poszukiwanie agresywnego psa rasy bojowej lub mixa To jest oczywiście najbardziej podstawowy sygnał. Jeśli widać, że dana osoba jest niebezpiecznie zafiksowana na psa rasy bojowej, powinna nam się zapalić lampka ostrzegawcza. Często motywacja jest taka, że to 'dla pani domu do ochrony' albo 'żeby sąsiadów postraszyć'. Jednak takie argumenty nie mają racji bytu. Pies nadmiernie agresywny będzie takim samym zagrożeniem dla owej pani domu jak i dla wszystkich wokół. Zaś sąsiedzi w przypadku pogryznienia najpewniej wygrają proces o odszkodowanie. 2. Poszukiwanie niekastrowanego samca Równie dobrze może chodzić o pseudohodowlę, z tym,że w przypadku psa do walk będzie mniejsze ciśnienie na wzorzec rasy. To jest mit oczywiście, bo jedynie wczesna kastracja zapobiega agresji u samców. Kastracja u psów starszych niż dwa lata raczej problemu nie rozwiązuje (ale maczowate osiłki na szczeście o tym nie wiedzą) 3. Wzmianki o tym, jaki to gość doświadczony w opiece nad rasami bojowymi Jeśli trzydziestoparolatek mówi, że ma taaaakie doświadczenie, bo już miał kilka psów, to trzeba sobie zadać pytanie, co się z nimi stało. Pies rasy bojowej, nawet obciążony genetycznie, dożyje zazwyczaj 5-7 lat (minimum). 4. Klatki, kojce, kagańce, obroże, smycze, budy z łańcuchami Chociaż zazwyczaj psy do walk są trzymane poza domem (np. na działkach na łańcuchach), to niekiedy zdarza się, że nieszczęśnicy zamieszkują posesję właściciela. Wszelkie puste budy, kojce, łańcuchy itp powinny wzbudzić podejrzliwość. Jeśli nie ma w nich zwierząt, to najprawdopodobniej wykorzystywane są do trzymania przynęty (kundelków i kotów używanych do treningu agresji). Także psie odchody w ogrodzie (jesli na posesji nie ma psa a całość jest ogrodzona), moga świadczyć o tym, że psy okresowo się pojawiają w wiadomym celu. 5. Ślady związania i/lub obciętych pazurów/wyrwanych zębów u zwierząt odebranych z interwencji Zwierzęta-przynęty (ang. bait) to zazwyczaj bezpańskie psy/koty wykorzystywane do treningu agresji. Aby nie poraniły psa, który ma je zagryźć, 'unieszkodliwia' się je przy pomocy wyżej wymienionych metod. Niekiedy zdarza się, że w ten sposób życie kończy wyeksploatowany pies do walk (Moim skromnym zdaniem to stało się np. z Dieslem, uratowanym przez jedną z fundacji. Te wszystkie stare blizny i rany głowy to ślady po walkach. Pies zaczął przegrywać, więc przestano w niego inwestować i używano do 'treningów'. Jego obrażenia wyglądają bardzo podobnie do tych, typowych dla psów wykorzystywanych do walk: http://www.workingpitbull.com/dogfighting.htm) 6. Zabieranie kilku psów w krótkim czasie lub kilku psów na raz Najprawdopodobniej psy takie wykorzystywane są jako przynęty podczas treningu agresji 7. Zainteresowanie psami ogłoszonymi jako agresywne/z problemami behawioralnymi Nie trzeba tłumaczyć. Słyszałam o przypadku, kiedy gość próbował wmówić opiekunom, że jest behawiorystą i się zajmie pieskiem! Na szczęście wyszło szydło z worka zanim pies został wydany. Dotyczy zazwyczaj ras bojowych, ale nie tylko. Ze Wschodu przyszła moda na wykorzystywanie do walk owczarków kaukaskich i wilczarzy, więc wszelkiego rodzaju duże psy mogą paść ofiarą tego procederu. 8. Nieudokumentowane dochody W UK (głównie tam zdobyłam doświadczenie) zazwyczaj wymagana deklaracja o zatrudnieniu. Jeśli facio jeździ wypasioną furą, ma dom pod miastem ale nie chce powiedzieć, czym się zajmuje, to radzę uważać. Walki psów to dość dochodowy proceder, ale ponieważ zazwyczaj zajmują się tym gangi, w grę często wchodzą dochody z innego rodzaju przestępczej działalności. 9. Informacje, że w danym rejonie masowo znikają psy Najprawdopodobniej padają ofiarą 'treningu agresywności' 10. Pan przyjeżdża z kolegami Oczywiście nie ma nic złego jeśli ktoś odbiera psa ze znajomym/znajomą. Ale jeśli pan ma np. żonę i dziecko, ale po psa przyjeżdża z kolegami Zenkiem i Bronkiem, którzy dokładnie psa oglądają, to radzę posłuchać intuicji, jeśli jakiekolwiek złe przeczucia się pojawią 11. Wzmianki o tym, że pan już miał podobnego psa, ale musiał go oddać/uśpić bo był agresywny Nie wymaga komentarza. Często to może być prawda, ale być może dlatego, że psy wykorzystywane do walk nie mają dobrze wykształconej więzi z człowiekiem i często zaczynają atakowac także ludzi. Osoba, która nie potrafiła zapanować nad psem rasy bojowej i go zsocjalizować, nie powinna, moim zdaniem, dostać kolejnego niezaleznie od powodów, dla ktorych sobie nie radziła. 12. Rany szarpane głowy, uszu, warg, przednich łap u psów odbieranych z interwencji Powstają zazwyczaj podczas 'szczucia', kiedy to dwa psy są zachęcane do wgryzania się sobie nawzajem w szczęki 13. Poszukiwanie psa z przyciętymi uszami Powodem jest fakt, że uszy to najbardziej wrażliwy organ u takich psów. Np. cane corso są właściwie całkiem odporne na ból z wyjątkiem uszu. Ponadto uszy ulegają rozerwaniu i po walce trzeba psa poddać zabiegowi u weterynarza, co wiąże się z kosztami i ryzykiem wykrycia przestępczego procederu. Czasami pojawia się wymaganie psa z obciętym ogonem, ale to zdarza się nieczęsto (podczas szczucia i walki psy zazwyczaj ranią jedynie głowę i przednią część ciała przeciwnika) 14. Zszywki w ciele u psów z interwencji Często to objaw po prostu okrucieństwa, ale niestety amatorzy psow do walk czesto je tak 'zszywają' po walce. Wizyta u weta to po pierwsze koszt a po drugie wiąże się z ryzykiem wykrycia procederu 15. Ślady dźwigania ciężarów (psy z interwencji) Przyczepianie ciężarów do obroży/szelek itp to kolejny okrutny sposób w jaki amatorzy walk psów 'wzmacniają' psu mięśnie. Prowadzi to do zwyrodnień kości, stawów, ścięgien, przepukliny, w skrajnych przypadkach do śmierci 16. Sterydy Psy wykorzystywane do walk często faszerowane są sterydami i anabolikami dostępnymi na czarnym rynku. Nadmierny przerost masy mięśniowej i uszkodzenie narządów wewnętrznych to niestety najłagodniejsze objawy. Może się to skończyć zatruciem, infekcją i śmiercią zwierzęcia 17. 'Rape box' i 'jenni' Rape box (pol. 'pudło gwałtu') to skrzynka ze ścianami, w której unieruchamia się sukę aby pies mógł ją pokryć. Różnie to wygląda, może przypominać starą paletę walającą się na podwórku. Używa się tego w pseudohodowlach i podczas krycia suki szkolonej do walk (taka suka normalnie zagryzłaby samca). Jenni przypomina nieco ośli kierat z tym, że psa przywiązuje się do łańcucha, a z wysokości zwiesza przynętę (kota albo królika ) Pies biega wokół i ma za zadanie toto złapać. Oczywiście to jest błędne koło, bo przynęta porusza się razem z psem. Jeśli podczas wizyty przedadopcyjnej natrafi się na takie cuda, to może lepiej sprawę przemyśleć... . Oczywiście, zawsze można wytłumaczyć, że jenni służy psom do wybiegania się i nie ma żadnej zywej przynęty, ale takie ćwiczenie nie jest zbyt wskazane. Nie ma w nim kontaktu z człowiekiem (a to człowiek powinien być źródłem psiego szczęścia, wtedy nawiązuje się więź) i wykształca nawyki (bieganie w kółko, ściganie wszystkich ruszających się obiektów) Tu linki do obu (ale mogą wyglądać inaczej): http://www.workingpitbull.com/dogfighting4.html Każdy niewyjaśniony przypadek poważnego pogryzienia psa powinien być traktowany podejrzliwie. Psy nieuwarunkowane sztucznie na agresję zazwyczaj unikają konfrontacji (instynkt samozachowawczy), a jeśli już do niej dojdzie, próba sił nieczęsto prowadzi do śmierci jednego z nich. Pies walczy na śmierć i życie, żeby zadowolić człowieka, nie siebie. Jeszcze dodam, że obecnie psy, o których wiadomo,że były wykorzystywane do walk, jesli przejda testy charakteru, są obowiązkowo kastrowane i przekazywane do domów bez dzieci i innych zwierząt. Niestety, nawet jeśli pies przejdzie testy behawioralne, to wyczone zachowania agresywne trudno jest wyeliminować. Takie psy zazwyczaj źle tolerują pobratymców tej samej płci. Inne zwierzęta oraz niestety dzieci mogą stać się przypomnieniem o 'przynęcie'. Dziękuję za uwagę, proszę po mnie nie jeździć, jesli pisze oczywistości. Wiem, że większość z Was pewnie problem dobrze zna i bez moich wywodów Pomyslałam sobie jednak, że warto korzystać z doświadczenia innych w walce z tym procederem. Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 AMIGA napisał(a):Nadal nie mam mojej klatki, którą mi obiecano przerobić na klatkę-łapkę. A czas nas trochę goni, bo za chwilkę tam się na dzialkach zrobi ruch i ona może się wystraszyć. Do teraz nawet na tych uprawianych dzialkach wielkiego ruchu nie było jezu o tym nie pomyslałam :( Quote
kkanarekk Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/206047-Bazarek-na-pokrycie-d%C5%82ug%C3%B3w-Bena.-KONIEC-20-kwietnia-godz.-22-00?p=16693292#post16693292 zapraszamy na bazarek dla Benjamina który nie ma nic oprócz długu 400zł :( na bazarku same cuda :) biżuteria, torebeczki Quote
BeataDz Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 W piątek 15 kwiecień 2011 roku o godzina 18:30 Debata Prawa Zwierząt Kraków, Cheder Cafe, ul. Józefa 36 Więcej informacji na stronie Chwila Dla Pupila: http://chwiladlapupila.pl/informacje/prawa-zwierzat-debata/ Quote
AMIGA Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Lucyja napisał(a):Czy Kamelia ma swój wątek ? Ma, oczywiście http://www.dogomania.pl/threads/198162-SOS!-KRAK%C3%93W-Kamelia-ZAGIN%C4%98%C5%81A!!!!-Czy-to-ona-w-PARKU-przy-AWF-!!!-POM%C3%93%C5%BBCIE-szuka%C4%87! Quote
karusiap Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Taki mlodziutki chyba mix labka mieszka na ulicy....chowa sie pod samochodami:( Quote
Evelka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 karusiap napisał(a):Taki mlodziutki chyba mix labka mieszka na ulicy....chowa sie pod samochodami:( (...) Jaki cudny... I taki biedny:shake: W jakich okolicach przebywa? Trzeba koniecznie go stamtąd zabrać... Na ulicy może Mu się coś przecież stać...:shake: Quote
Rumi. Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 A nie lepiej do schronu o zawieść? Albo zadzwonić do schronu w jego sprawie. W krakowskim schronie są dwie suczki husky, czy komuś się nie zgubiły? Właśnie skończyły kwarantanne, wyglądają na zadbane, więcej info w niedzielę Quote
skrzeli Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 [quote name='karusiap']Taki mlodziutki chyba mix labka mieszka na ulicy....chowa sie pod samochodami:( A jak się piesek zachowuje? Podchodzi do ludzi - da się go złapać? Quote
karusiap Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Boi sie ale jest dokarmiany wiec przypuszczam,ze tak..... Ta bida na ulicy a ta sunia co wczesniej wklejalam pewnie wyladuje dzis w jakims nienajlepszym schronie:( Quote
BeataDz Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 karusiap napisał(a):Boi sie ale jest dokarmiany wiec przypuszczam,ze tak..... Ta bida na ulicy a ta sunia co wczesniej wklejalam pewnie wyladuje dzis w jakims nienajlepszym schronie:(Skąd jest ta sunia? Czemu piszesz jakimś? Quote
karusiap Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 BeataDz napisał(a):Skąd jest ta sunia? Czemu piszesz jakimś? sunia jest w Warszawie,ale jej wlascicielka jutro sprowadza sie do Krakowa a sunia nie moze z nia zamieszkac.....wiec jesli nic jej nie znajde to nie wiem gdzie ja odda.... Quote
kkanarekk Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 W poniedziałek 18.04 jadę z Krakowa do Wrocławia i z powrotem. Mogę zabrać jakiegoś zwierzaka tylko musi dobrze jeździć i zgadzać się z innym psem (jadę ze swoim na badania) Quote
salibinka Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Niechciane szczenięta potrzebują pomocy: Wklejam link do plakatu na prośbę elaja: https://acrobat.com/#d=65apC8S8XzaAND4CD4bCRA Może ktoś może wydrukować i rozwiesić chociaż kilka w swojej okolicy... Quote
Rumi. Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 karusiap napisał(a):sunia jest w Warszawie,ale jej wlascicielka jutro sprowadza sie do Krakowa a sunia nie moze z nia zamieszkac.....wiec jesli nic jej nie znajde to nie wiem gdzie ja odda.... czyli do kiedy jest czas? do dziś wieczora czy już za późno? trzeba było pisać że jest z W-wy to tam by może udało się coś załatwić... masz numer do tej Pani? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.