Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asior napisał(a):
cholera a moze jednak on sobie na spacer wyszedł :(


Może tak być . jestem w kontakcie z panią , która go dokarmia dwa dni . Mówi , że zdaje się jej , że on przychodzi do suczki w cieczce . Jak tam przyjechałam to siedział pod ogrodzeniem jednego z domów , pytałam tam czy nie mają suczki w cieczce ale pani powiedziała , że żadnego psa nie mają . On jest zadredzony ale nie wygląda na jakiegoś totalnie zaniedbanego . Obrozy brak . Przeglądam jeszcze ogloszenia , może ktoś go szuka , w straży miejskiej nikt nie zgłaszał zaginięcia takiego .

Posted

Asior, jesteś wielka :happy1: Tylko czy uda się go teraz złapać :hmmmm:
Przed chwilą w wiadomościach na tvn mówili o tym, że w Starachowiacach uśmiercono chyba ponad 300 psów zgodnie z ichniejszymi przepisami :crazyeye:

Posted

[quote name='Ank@']Czy wiadomo co z tym psiakiem?
Sąsiadka dzwoniła do mnie jakoś 2 tyg. temu mówiąć że jakiś pies błąka się w okolicy ul. Łanowej i Żeńców - a to okolica Żołnierskiej. Prawdopodobnie to ten sam pies. Tylko że ona mówiła że pies jest prawdopodobnie po wypadku.
Dzwoniła do KTOZu i prosiła o łapanie go, ale mimo kilku prób nie udało się (to info sprzed tygodnia).
Sąsiadka zaoferowała że mogłaby mu opłacić hotel (może nie całość kwoty, raczej tylko częściowo). To ważne w przypadku wycofanego psa, bo w schronisku pracownicy nie mają czasu na indywidualną pracę z psami.

To pewnie ten sam pies. Znajomi mówili że był samochód KTOZu ale nie udało się go złapać. Pies lekko kuleje być może to skutek wypadku. Nie daje do siebie podejść ani na jedzenie ani wabiony suczką znajomych. Ciężko będzie go złapać. Ale podobno jak było bardziej zimno to go nie było więc może gdzieś jednak mieszka tylko wychodzi... choć jednak wątpię.

Kurcze Patia aleś wynalazła cudo! Sznaucerkowate toto :( No jak się błąka to trza będzie łapać i jakoś go zahotelować. Coś się jakoś wymyśli. Chyba że dom wypali - trzymam kciuki!

Co się stało w tych Starachowicach???? Koszmar jakiś :(

Posted

Patia napisał(a):
Może tak być . jestem w kontakcie z panią , która go dokarmia dwa dni . Mówi , że zdaje się jej , że on przychodzi do suczki w cieczce . Jak tam przyjechałam to siedział pod ogrodzeniem jednego z domów , pytałam tam czy nie mają suczki w cieczce ale pani powiedziała , że żadnego psa nie mają . On jest zadredzony ale nie wygląda na jakiegoś totalnie zaniedbanego . Obrozy brak . Przeglądam jeszcze ogloszenia , może ktoś go szuka , w straży miejskiej nikt nie zgłaszał zaginięcia takiego .


Być może będzie dt, ale dziewczyna jedzie właśnie gdzieś przez Polskę i rwie zasięg, nie da się pogadać. Jak wróci, ma do mnie zadzwonić. Dobrze, że nie jest duży, większe szanse, że go weźmie do siebie.

Posted

Kinya napisał(a):
Być może będzie dt, ale dziewczyna jedzie właśnie gdzieś przez Polskę i rwie zasięg, nie da się pogadać. Jak wróci, ma do mnie zadzwonić. Dobrze, że nie jest duży, większe szanse, że go weźmie do siebie.


Kinga Ty do łóżka wracaj i się kuruj .Jutro pani jedzie rano do niego nakarmić , ja potem jeszcze pojadę popytać mieszkańców . Mąż mój też lezy ale może Agnieszka pomoże mi go złapać w razie czego .

Posted

Patia napisał(a):
Kinga Ty do łóżka wracaj i się kuruj .Jutro pani jedzie rano do niego nakarmić , ja potem jeszcze pojadę popytać mieszkańców . Mąż mój też lezy ale może Agnieszka pomoże mi go złapać w razie czego .


Ja i tak do pracy jutro muszę :( W razie czego będę "koordynować" przez tel., a Wam pozostawię łapankę i inne zajęcia fizyczne :evil_lol:
Czekam z niecierpliwością na ten tel., może dziś by się już coś wyjaśniło, byłabym spokojniejsza.

Posted

[quote name='Kinya']Suka Szelma, ma około 2,5 roku. Jest zadbana, ma kompelt szczepiń i dom, który jednak musi opuścić. Jeżeli nie znajdzie się dla niej nowe miejsce, zostanie w przyszłym tygodniu uśpiona. Powód? Nie toleruje dwójki dzieci swoich właścicieli.
Szelma przebywa w Rybniku, istnieje możliwość przywiezienia jej do Krakowa.







Szelma będzie miała dt u zaufanej osoby, która zna rasę. Teraz tylko kwestia przekonania właścicieli i zorganizowania transportu. Oby się udało :kciuki:

Posted

Kinya napisał(a):
Być może będzie dt, ale dziewczyna jedzie właśnie gdzieś przez Polskę i rwie zasięg, nie da się pogadać. Jak wróci, ma do mnie zadzwonić. Dobrze, że nie jest duży, większe szanse, że go weźmie do siebie.


Niestety nie da rady :( Cały czas szukam innego miejsca.

Posted

Okazuje się , ze psiak ma dom . Stróż z bloku usytuowanego zaraz koło tego domu mówi , ze psiak podkopuje się pod siatką i ucieka , nikt go nie szuka , pies żywi się na śmietniku , ostatnio wydawalo mu się , że miał rany czy jakieś wrzody , na ciele .

Posted

Patia napisał(a):
Okazuje się , ze psiak ma dom . Stróż z bloku usytuowanego zaraz koło tego domu mówi , ze psiak podkopuje się pod siatką i ucieka , nikt go nie szuka , pies żywi się na śmietniku , ostatnio wydawalo mu się , że miał rany czy jakieś wrzody , na ciele .

czyli chyba mozna uznac,ze nie ma domu i go zabrac?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...