Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Perfi']mam koldry, koce, reczniki, jakies makarony i srodki czystosci do oddania, ale nie u siebie a jestem udupiona w domu, siedze z chorym dzieckiem :( jutro nie damy rady, ale moze w sobote podjedziemy. maz sam nie pojedzie bo nie wie co gdzie jest w tym mieszkaniu... chyba ze ktos z huty sie wybiera autem do schronu to moglabym przekazac?
gratuluje wspanialej akcji jest mi bardzo przykro ze nie moglam sie do niej przylaczyc :( zawsze mowilam ze jak bede miala odpowiednie warunki mieszkaniowe to przygarne bide, a tu nawet wlasnego Borysa nie moge do siebie od rodzicow zabrac bo synek ma alergie :(

Podaj mi nr tel i imie - podzwonie popytac kto moze podjechac.

Posted

Beatka dz. wczoraj jadac z pracy znalazla psa ,okazuje sie ze to pies ze schroniska ,,wabi sie Figo ,ma 7 lat i jest od marca 2007 roku w schronisku , nie pojedzie juz do schroniska ,zarowno jemu jak i pieskowi ktorego wczoraj wzielam od Macka (nie znam jeszcze danych ale napewno starszy ) bedziemy szukac domkow , a nasze hotelowe pieski niestety znowu beda musialy czekac na swoja szanse ale one sie juz przyzwyczaily i jest im tam dobrze wiec na cito bedziemy chcialy znalesc domki ewakuowanym .

Posted

[quote name='Asior'] Napisał krakowianka.fr
Napisalam wlasnie do Rudzi-Bianki aby dodac na watek Tymczasow z Krak azylu, ale tu tez napisze: bede potzrebowac DT juz teraz na kilka chociaz z 12 psow ktore jedna osoba wczoraj wziela z azylu (lub KKJK?) an DT. Troche za duzo ich ma teraz, a wiem, ze sa jeszcze osoby chetne nawet na krotki tymczas. Dajcie znac, jelsi znacie kogos.

kontakt: 509 746 733

Pilne!


Tak jak pisałam,w biurze mamy kilka namiarów na osoby chcące dać DT zwierzakom....
ew można je odwieźć na Kobierzyńską jak już nie będzie wyjścia
właściwie skoro mają wrócić do schronu po ustaniu zagrożenia to lepiej, żeby jak najkrócej przebywały w DT :( żeby nie zdążyły się przyzwyczaić ze jest im dobrze :placz:




poki co Ola (bo tak ma na imie) dala 4 psy znajomym obok, 3 pojechaly wczoraj po Kundlu do domow (1 na pewno to DS!), u niej zostalo 5. Wszystkie (4+5 czyli 9) to samce.
- 3 sa strarsze i BARDZO spojokojne
- 4 sa mlodsze (4-5 lat) i tez spokojne.
WSZYSTKIE dogaduja sie ze soba super, mozliwe ze byly z tego samego boksu.
Oni moga zatrzymac u siebie po pare psow na DT ale nie 5 i 4, bo nie wydola.

Nie chca ich odwozic do KKJK lub azylu, chca im znalezc DT / DS, za to podjada z 1-2 psami jak DT / DS sie znajdzie aby sprawdzic czipy / dane / wziac ksiazeczki / podpisaywac umowy itd.

Psy sa na Biezanowie, Ola ma samochod, moze je dowizezc do kazdego.

Tel 509 746 733, mail: oli_nka@poczta.fm
Odbierac telefony moze caly dzien.

Asior - podaj mi moze na pv kontakty do DT jesli mozesz, a ja zorganizuje tak, aby kazdy pies przejechal przez KKJK / Rybna aby wziac info zanim pojada dalej. Co ty na to? (Chyba ze do Ciebie kierowac, ale nie chce cie przecizac znowu....)

Posted

Akrum napisał(a):
jedyne dobre z tej całej sytuacji z powodzią to to, że kilkanaście psiaków pewnie znajdzie nowe domki, no i dezynfekcje można w końcu przeprowadzić...
Ale jak pokazują w TV te pieski, które właściciele zostawili same w domu, ratując siebie samych... jak tak można, jakby mi ktoś kazał się ewakuować, to tylko z moimi ogonami, inaczej zostałabym z nimi...
A ludzie...pozostawiali te biedne istotki... jak pokazywali takiego czarnego, co 2 dni w zalanym domu walczył o życie pływając non stop. łapki poranione, mega przerażony, cały się trząsł z wyziębienia i ze strachu...
współczuje wszystkim co muszą to przeżywać...

Też to widziałam, biedaczek 2 dni walczył, ale na szczęście się udało i już jest bezpieczny. Dobrze, że strażacy jak widzą zwierzaki w potrzebie to nie zostawiają ich jak ich właściciele... Jakie to okropne właściciel psa zostawi niech się utopi, a strażak pomoże, przecież to jest straszne! Ja sobie nie wyobrażam moich zostawić, w życiu. Gdyby była odmowa zabrania zwierząt to i mnie by mieli na sumieniu.

Posted

Chyba się zgubił gdzieś mój jeden post. Dzwonił do mnie znajomy czy nie wiem czy ktoś nie ma do sprzedania/oddania szczeniaka yorka, nie musi być czysto rasowy, ale szczeniak. Czy nie było takiego pieska wśród utopców? Niestety tylko taki go interesuje :(

Posted

[SIZE="3"]KOCHANI
Jest GORĄCA PROŚBA OD KIEROWNIKA SCHRONISKA!!!!
KAŻDY KTO MA PSA NA TYMCZASIE, MUSI udać się do najbliższego weterynarza w celu odczytania chipa!!!
POTEM TRZEBA ZADZWONIĆ DO SCHRONISKA i podać nr Chipa, żeby mogli odnotować GDZIE PRZEBYWA JAKI PIES.
Prosimy też o przekazanie tej prośby wszystkim o których wiecie że mają psiaki z ewakuacji


[quote name='wagens']Ten spanielek szuka nowego tymczasu ponieważ strasznie wyje kiedy wychodzi sie z domu, ma 5 lat, nie był kastrowany, ma rane na karku od pogryzienia która się nie goi, teraz bierze antybiotyk na to, generalnie ciężko dogaduje się z innymi psami, lgnie do ludzi, na spacerach ciągnie.
Zawieź go na Rybną oni go spiszą sobie i zawiozą go do stajni, stamtąd pojedzie na pewno do kogoś na DT.

[quote name='Foksia i Dżekuś']Mam chetna pania na adopcje malej mlodej do dwóch lat suczki ,musi byc wysterylizowana i krótkowłosa ,napeno ktos ma tak na dt bo w schronisku takich nie brakowalo.Pani mieszka w hucie na os. Centrum ,ma malego starszego pieska i szynszyla.

podam tel na pw.. Ludzie wzieli 3 niewielkie suczki, jedna jest na stówe młodziutka

[quote name='krakowianka.fr']
Asior - podaj mi moze na pv kontakty do DT jesli mozesz, a ja zorganizuje tak, aby kazdy pies przejechal przez KKJK / Rybna aby wziac info zanim pojada dalej. Co ty na to? (Chyba ze do Ciebie kierowac, ale nie chce cie przecizac znowu....)


NIE TAK, kazali zrobić tak jak pisałam wyżej:
psiaki muszą przejść przez schronisko potem pojadą na Kobierzyńska i tam będziemy wysyłać ludzi chętnych....

[quote name='Pani Toffina']Mogę wziąć do domu sunię na dom tymczasowy.

na kobierzyńską musisz podjechać...

[quote name='koteczek555']Chyba się zgubił gdzieś mój jeden post. Dzwonił do mnie znajomy czy nie wiem czy ktoś nie ma do sprzedania/oddania szczeniaka yorka, nie musi być czysto rasowy, ale szczeniak. Czy nie było takiego pieska wśród utopców? Niestety tylko taki go interesuje :(
nie było yorków w schronie, raczej takie się nie zdarzają ;)

Posted

ja poszukuję pilnie domu tymczasowego dla starszej suni, koleżanka ma ją w domu.
Mąż koleżanki trafił w nocy do szpitala a suni nie ma gdzie zostawic, wyje jak zostaje sama, znajoma mieszka w bloku. Poza tym suczka łagodna i grubiutka. Proszę o pomoc dla niej.

Posted

Soema napisał(a):
Przeczytaj post Asior. Odwieźcie sunie do schroniska. Bo te psy się w końcu pogubią...:shake:


DOKŁADNIE.. Nie ma co ich przerzucać z miejsca na miejsce... skoro i tak muszą wrócić do schroniska :(

Posted

[quote name='Asior']KOCHANI
Jest GORĄCA PROŚBA OD KIEROWNIKA SCHRONISKA!!!!
KAŻDY KTO MA PSA NA TYMCZASIE, MUSI udać się do najbliższego weterynarza w celu odczytania chipa!!!
POTEM TRZEBA ZADZWONIĆ DO SCHRONISKA i podać nr Chipa, żeby mogli odnotować GDZIE PRZEBYWA JAKI PIES.
Prosimy też o przekazanie tej prośby wszystkim o których wiecie że mają psiaki z ewakuacji

Napisał krakowianka.fr
Asior - podaj mi moze na pv kontakty do DT jesli mozesz, a ja zorganizuje tak, aby kazdy pies przejechal przez KKJK / Rybna aby wziac info zanim pojada dalej. Co ty na to? (Chyba ze do Ciebie kierowac, ale nie chce cie przecizac znowu....)


NIE TAK, kazali zrobić tak jak pisałam wyżej:
psiaki muszą przejść przez schronisko potem pojadą na Kobierzyńska i tam będziemy wysyłać ludzi chętnych....



OK, musze tez do Ciebie zadzwonic bo mam dobra wiadomosc...

Posted

Soema napisał(a):
Przeczytaj post Asior. Odwieźcie sunie do schroniska. Bo te psy się w końcu pogubią...:shake:

Ok jeśli nie znajdzie się dom tymczasowy na dłużej psina wróci do schroniska.
Zobaczymy co da się jeszcze zrobić , ja się jeszcze nie poddaję.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Beatka dz. wczoraj jadac z pracy znalazla psa ,okazuje sie ze to pies ze schroniska ,,wabi sie Figo ,ma 7 lat i jest od marca 2007 roku w schronisku , nie pojedzie juz do schroniska ,zarowno jemu jak i pieskowi ktorego wczoraj wzielam od Macka (nie znam jeszcze danych ale napewno starszy ) bedziemy szukac domkow , a nasze hotelowe pieski niestety znowu beda musialy czekac na swoja szanse ale one sie juz przyzwyczaily i jest im tam dobrze wiec na cito bedziemy chcialy znalesc domki ewakuowanym .


moja koleżanka, która wzięła jednego ze schroniskowców dała mi znać wczoraj, iż niestety jej uciekł. szukała go kilka godzin, ale bez skutku :( jak wyglądał mniej więcej piesek, którego znalazłyście, może to ten? koleżanka mieszka na osiedlu kalinowym, ale piesio mógł się sporo oddalić. piesek był mały, czarny, a łapki i pyszczek od dołu jasne (białe/kremowe?). ogonek zakręcany do góry...postaram się dołączyć zdjęcie za chwilę...

Posted

CZY jest ktoś, kto mógłby przewieźć psy z Pękowic (koło zielonek) do schroniska (4 psiaki tam ich nikt nie zauważy, a na Kobierzyńskiej może je ktoś wypatrzy......

Posted

[quote name='Asior']CZY jest ktoś, kto mógłby przewieźć psy z Pękowic (koło zielonek) do schroniska (4 psiaki tam ich nikt nie zauważy, a na Kobierzyńskiej może je ktoś wypatrzy......

a moze byc jutro? mam pare nr tel...

Posted

shaaka napisał(a):
moja koleżanka, która wzięła jednego ze schroniskowców dała mi znać wczoraj, iż niestety jej uciekł. szukała go kilka godzin, ale bez skutku :( jak wyglądał mniej więcej piesek, którego znalazłyście, może to ten? koleżanka mieszka na osiedlu kalinowym, ale piesio mógł się sporo oddalić. piesek był mały, czarny, a łapki i pyszczek od dołu jasne (białe/kremowe?). ogonek zakręcany do góry...postaram się dołączyć zdjęcie za chwilę...



to nie ten, Figo jest biszkoptowy
trzeba wystawic jakies ogloszenia temu zaginionemu

Posted

http://www.fakt.pl/Uratowalismy-tonac*****-,artykuly,72512,1.html

nie wiem dlaczego link nie chce działać...
w każdym razie to z krakowa

Siedziały po szyję w wodzie, zamknięte w kojcu na jednym z ogródków działkowych w Krakowie przy al. Pokoju. Te psy zostały skazane na śmierć, przez bezdusznego człowieka, który je zamknął, choć wiedział, że zbliża się wielka woda. Jedyne co im pozostało zwierzakom to wyć żałośnie wniebogłosy. I to je uratowało!




Posted

Spaniel o którym piszecie wyżej zmienił miejsce pobytu. Jutro jedzie zameldować się w schronisku i być może tam zostanie. Podobno jest bardzo grzeczny, czysty, spokojny i ufny ale za to wyje kiedy wychodzi się z domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...