Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Soema napisał(a):
Niech będą nawet byle jakie.. one są na kwarantannie?


tak, maluchy z matką na szczeniakach, ale tak jak by na kwarantannie.. szczeniaki są do wydania od zaraz...

Posted

Asior napisał(a):
tak, maluchy z matką na szczeniakach, ale tak jak by na kwarantannie.. szczeniaki są do wydania od zaraz...

Załamka, wpuszczą mnie tam? Czy nie bardzo, dziś się nie wyrobię, może jutro bym dała radę. Cholera..
Ty ich jeszcze nie widziałaś, prawda? Pomolestuj kogoś o zdjęcia, proszę..

Posted

KRAKÓW UWAGA na rodzinkę wariatów!!!!!!

http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE?p=13890360&viewfull=1#post13890360

[quote name='Gaga_Krk'][FONT=Times New Roman] !!!!!!!! WARTO PRZECZYTAĆ !!!!!!!![/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman]Chciałabym dodać osoby do czarnych kwiatków – problem w tym ,że już sama nie wiem kto i jakie dane …. Dlatego opiszę sytuację jaka nastąpiła dnia 13.01.2010 r. [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Cała historia tyczy się psa : http://www.dogomania.pl/threads/177251-REMI-15tyg-sunia-w-typie-ratlerka-KOCHANA-SZUKAMY-DS?p=13850875#post13850875[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pewnego dnia zadzwoniła do mnie kobieta z Berlina (a żeby nie skłamać dokładniej było to dnia 09.01.2010r.) Dzwoniła do mnie z numery zastrzeżonego.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Miałam rozmowę na 2 telefonie tak więc nie odebrałam od razu , kobieta dzwoniła kilkukrotnie , odebrałam za 4 razem i rozmowa zaczęła się od „NO W KOŃCU KTOŚ ODBIERA !!” Moje zdziwienie było dosyć spore bo również wydzwaniam czasem do ludzi w jakiejś sprawie ,ale nigdy tak nie rozpoczynam rozmowy … mniejsza z tym gdy w końcu dowiedziałam się w jakiej sprawie jest ten telefon (i jeszcze cały czas słyszałam, że ona już wsiada w auto i po sukę jedzie – ją nic nie interesowało co mówie itd. Tylko ,że ona ją chce i koniec kropka) wyjaśniłam kobiecie, aby wypełniła ankietę którą wypełniają wszyscy .. – chcę zaznaczyć ,że mówiłam iż jestem poza Krakowem i będę dopiero pod wieczór lub późnym wieczorem…..) Ankietę wysłała na meila – dostałam taką informację, wracając ok. 17-18 dostałam kolejny telefon w sprawie tej suczki ,ale jak kobieta powiedziała jest matką p.Patrycji z w.w. telefonu (Berlin) i znowu nic tylko, że ona po psa przyjedzie już teraz, zaraz.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Przyjechałam do domu , przeczytałam ankietę ,ale…. Podejście do sterylizacji było niestety niepewne , ogólnikowo wypełniona ankieta (przez telefon wiedziałam ,że miała sukę która zginęła ponieważ wpadła pod samochód……) W ankiecie był wspomniany jedynie pies ,który żyje… [ankietę mam w meilu dla dociekliwych będzie do wglądu prywatnie =) ][/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po całej tej ankiecie i telefonach odpisałam kobiecie ,że niestety odmawiam adopcji psa , kontaktowałam się ze znajomą i niestety nie mamy nikogo kto w Berlinie mógłby przeprowadzić wizytę przed i po adopcyjną oraz dopilnować aby sunia została wysterylizowana …W odpowiedzi na moją odmowę adopcji dostałam meila[dnia 10.01.2010r.] iż nie rozumie naszej decyzji [etc.] oraz ,że w dalszym ciągu czeka na pozytywne rozpatrzenie … :=| [również do wglądu…][/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]W końcu telefony z Berlina, oraz matki z [??] ucichły. [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]W poniedziałek [11.01.2010r.] wieczorem dostałam telefon od kobiety [jak mnie informowała] z Katowic … wydawała się być kumata – wydawała…. =/ Poinformowałam ją ,że sunia będzie do adopcji po podstawowych szczepieniach na wirusówki ponieważ chciałam ,aby już do domu trafiła z pdst. Szczepieniami… Kobieta niby przyjęła to do wiadomości , prosiłam o wypełnienie ankiety – odmówiła i znowu teksty „Ja chce psa i koniec..” No przepraszam Was jestem głupia,ale mnie takie JA CHCE I KONIEC <tupie nóżkami> odstrasza… =’( [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Wczoraj[13.01.2010r.] dostałam telefon od jakiegoś Pana – numer stacjonarny Krakowski …[/FONT]
[FONT=Times New Roman]I rozmowa wyglądała tak :[/FONT]
[FONT=Times New Roman]"Witam, ja w sprawie psa, możemy się spotkać?" [/FONT]
[FONT=Times New Roman]--ale facet nie wie , o którego psa chodzi twierdzi ,że „…jak przyjadę do Pani to go rozpoznam…” – wziął mnie za schronisko , setka psów w kojcach i „do wyboru do koloru..”[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ze względu iż facet wydał mi się strasznie dziwny ,a niestety nie dawał mi żyć jak nie chciałam się z nim spotkać…. Zaproponowałam mu godzinę ,o której wiedziałam że mój TŻ będzie w domu … Zaproponowałam godzinę 18:30 jednak Panu ta godzina w ogóle nie pasowała … chciał 13:30 max 14:30 ,a niestety to było nierealne … owszem miałam oddzwonić i tego nie zrobiłam … Ale jak pisałam wyżej – nie toleruje takiego podejścia już w rozmowie o adopcje psa…[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Zaraz po tym telefonie dostałam telefon od w.w. kobiety „z Katowic” … ,że ona jest w Krakowie i chce się spotkać … Postawiona przed faktem dokonanym…. Biorąc pod uwagę fakt iż jechała autem ,przez autostradę jak ta idiotka odwołałam tyle spraw ile mogłam i umówiłam się z kobietą na 17:00 na osiedlu na którym mieszka moja siostra. Zapowiedziałam jednak kobiecie ,że będę bez Suni … [dzieci mojej siostry mają uczulenie, a ja też nie będę targała psa ze sobą jeśli było mówione ,że pies będzie do wydania po szczepieniach ….] Niby się zgodziła …. [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]I zaczęła się szopka : [/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Przyszłam na umówione spotkanie [blondynek pasujących do opisu widziałam chyba z 3… wiec zaczęłam dzwonić i obserwować kto wyciągnie telefon…] podeszłam do kobiety [byłyśmy umówione ,że pokarzę kobiecie jak wygląda umowa Adopcyjna oraz na rozmowę ogólną na temat suczki – jeszcze miała mi kobieta wręczyć wypełnioną ręcznie ankietę…][/FONT]
[FONT=Times New Roman]Jak już wspomniałam szopkę czas zacząć … Wyciągnęłam teczke w której miałam umowy już wcześniej wyadoptowanych 2 psów … chciałam kobiecie pokazać na co kobieta odepchnęła teczkę twierdząc ,że widziała umowę na naszej stronie WWW (ciekawe bardzo ponieważ tam takowej w ogóle nie ma!) Ok… zaczęła się gadka aby iść gdzieś usiąść do ciepłą bo ona wymarznięta … Do siostry nie zaproszę wiec powiedziałam ,że albo idziemy do Plazy albo do pizzeri … oczywiście była odmowa i nacisk na miejsce w kórym przebywa w.w. suka … !? W tym momencie podszedł „brat” tej otóż to kobiety i już mniej milej ze mną rozmawiał…poinformowałam ludzi po niemiłej wymianie zdań iż suki nie muszę im wydawać ponieważ ich zachowanie mnie odstrasza i niestety wskazuje na to iż suka nie będzie miała dobrze… Pokazali mi siatkę w której był różowy kubraczek ze skóry (cos a’la te góralskie wyroby) i nacisk na pytanie „wiesz pani ile to kosztuje” – jakby mnie to cokolwiek interesowało … minimum o rozmiar za duży był – heh[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Poinformowałam ludzi ,ze miałam osobę chętną z Warszawy do której suczka prawdopodobnie pójdzie, osobę z Krakowa , osobę z Berlina…. Na co facet powiedział ,że te wszystkie osoby to oni … ja nie dowierzając zapytałam czy to prawda – kobieta zaczęła faceta uciszać a on potwierdził swoje słowa… Tak więc powiedziałam ,że nie mamy o czym ze sobą rozmawiać i udałam się w stronę klatki ,w której mieszka moja siostra – w tym też momencie odnalazła się kobieta z Berlina która rzuciła się na mnie z rękami ,szarpiąc mną …drąc się czemu jej nie chce dać suki jeżeli suka i tak będzie jej…. Poniewierając mną wraz z w.w „bratem” po całej ulicy w kierunku auta i grożąc ,że albo oddam suke grzecznie ,albo i tak ją dostaną …. Wyciągając telefon [oczywiście z przechodnich nikt nie zareagował – normalna rzecz ;) ] aby wezwać pomoc w.w. „brat” wyrywał mi go siłą , zostałam wywrócona przez kobietę z Berlina na ziemię ,a w tym też momencie facet („brat”) zgniatając telefon mi go wyrwał …. Oczywiście usłyszałam ,ze handluje psami, że o tym wie TVN , Owsiak , Prezydent Krakowa i wiele innych osób i ,że jeszcze za to beknę a słowa kobiety z Berlina (wymachując palcem z metrowymi tipsami) były „Słuchaj idiotko ja i tak tego psa będę miała ! Zrozumiesz to tu i mi go oddasz ,albo pożałujesz , ten pies jest mój od kiedy do Ciebie zadzwoniłam, będzie chodził w rożowym kubraczku, w różowych szeleczka z różową smyczkom i będzie spała na różowym legowisku…” przygnieciona do ściany , oczerniania do wszystkich przechodni ,którzy stali i nie wiedzieli co robić…. Ludzie z Berlina (strasznie zarobienie z opowiadań…) i strasznie chcący policji…nikt jej nie wezwał …na moje szczęście w nieszczęściu szła moja koleżanka – sąsiadka mojej siostry ,która z głupa popatrzyła w moją stronę i powiedziała niewinne „cześć” gdyby nie to nawet bym jej nie zauważyła , krzyknęłam do niej żeby zawołała moją siostrę lub jej chłopaka… Na szczęście 2minuty temu już widziałam idącego chłopaka mojej siostry w naszym kierunku wiec czułam się z deka lepiej … (chcę jeszcze zauważyć ,że młody po 20 facet będący z nimi strasznie pytał ile chce za psa , żebym powiedziała cenę oni płacą ja sobie kupuje nowe spodnie i po sprawie …) Chłopak mojej siostry jak tylko się pojawił nastała cisza i nagle wszyscy zrobili się mili …. [aaa zapomniałam dodać ,że jak leżałam na ziemi została mi wyciągnięta teczka adopcyjna z torebki…] Miało się skończyć na tym ,ale facet nie chciał oddać moich rzeczy … przyszła siostra , jej chłopak chciał miło grzecznie się rozstać ,ale że ludzie nie chcieli dodać moich prywatnych rzeczy musiałam wezwać policję… Policja przyjechała i wszyscy najazd na policję jaka to ja zła i nie dobra …. Niestety policja była po mojej stronie ponieważ wezwanie było o kradzież …Policjant chciał miło i grzecznie odebrać moje rzeczy niestety facet nie chciał ich oddać i w przeciągu 5minut powiedział kilka wersji 1. nie mam telefonu, 2. mam telefon, 3 upadł jej i podniosłem –chciałem oddać ,ale nie oddam ,4. wyrwałem telefon aby nie uciekła ….. etc. [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ponieważ przez 5min proszenia policjanta telefon nie został zwrócony zaczęłam składać zeznania o przywłaszczenie telefonu – policjant zaczął spisywać mnie z dowodu i spisywać moje zeznanie , w tym momencie telefon się znalazł w rękach faceta , policjant go widział ja potwierdziłam ze telefon należy to mnie – łaskawie został zwrócony ,ale… USZKODZONY więc…. Chciałam się dogadać ,że oddają za naprawe telefonu i się rozstajemy w innym przypadku faceta zatrzymują na 48g ponieważ policje już wyprowadzał z równowagi … mieli spisać go z dowodu okazało się ,że dowód stary –nieaktualny , kłaniał się mandat w wysokości 500zł + 48g przesiadki na dołku , oraz moje zeznania o zniszczenie telefonu … niestety teczka nagle zaginęła , nikt jej nie miał robili ze mnie idiotkę do policji ,że żadnej teczki nie było … Niestety policjanci mimo że młodzi nie dawali się zbałamucić poza tym telefonu rzekomo też nie mieli a się znalazł, opisałam wiec teczkę oraz co w niej było i NO PROSZĘ ZNALAZŁA SIĘ U NICH W SAMOCHODZIE ! na co facet bezczelnie z tekstem „Ooo to my mamy identyczną ze sobą wiec nie wiedziałem ,że to jej…” no ciekawe…oj bardzo – szkoda ,ze nie udowodnili ,że takową teczkę posiadają … Niestety w teczce były moje dane … Pojechaliśmy na posterunek gdzie w między czasie się dowiedziałam iż :[/FONT]


  • [FONT=Times New Roman]handluje psami[/FONT]
  • [FONT=Times New Roman]mam niezarejestrowaną działalność [/FONT]
  • [FONT=Times New Roman]podobno dawali mi do ręki 1000zł za w.w. sukę ,pieniądze chciałam,ale w ostateczności nie przyjęłam…

    Komendant policji był zszokowany w ogóle aferą o zwykłego kundla… Oczywiście zwrócili mi pieniądze za naprawę tel. ,ale groźby w moim kierunku poszły w obecności 3 policjantów…którzy zapowiedzieli ,ze jeśli będzie zgłoszenie z mojej strony o nękanie, śledzenie, prześladowanie [nie znam się ale ogolnie wymieniam..] facet trafia do więzienia. Kobieta z Berlina ma mi podobno wytoczyć proces na drodze cywilno-prawnej ponieważ ona psa i tak dostanie – jej słowa…
    [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Tyle było by tego wszystkiego piszę to szczególnie to osób które posiadają podobną suczkę do adopcji jak REMI , uważajcie ludzie są niezrównoważeni psychicznie !!! Niestety wszelkie telefony z ,których do mnie dzwoniono były na zniszczonym już telefonie ;( posiadam jedynie kontakty podane w ankiecie do babki z Berlina oraz link na naszą – klasę [podam na priva zainteresowanym] oraz telefon do ,rzekomo kobiety z Katowic.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]P.S. na policji zeznania były różne , Berlin, Katowice i Kołobrzeg – te trzy rzeczy się kręciły w temacie , dlatego oznajmiam ogólnie REMI NIE JEST JUŻ DO ADOPCJI !!!!![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Zostanie w bezpiecznym dla niej miejscu ponieważ do tych ludzi już nigdy nie trafi !!![/FONT]
[FONT=Times New Roman]Chcę też zauważyć ,że gdybym przyszła na spotkanie z psem prawdopodobnie został by on po prostu skradziony !! [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dlatego temat Remi na dogomani można zakończyć , ja usunę dzisiaj jej szelkie ogłoszenia ,a o psie można ogólnie zapomnieć , nie ważne gdzie trafi nie powiem tego na forum ponieważ się o nią boję – będzie bezpieczna !![/FONT]



masakra jakaś :mdleje:

Posted

[quote name='malawaszka']KRAKÓW UWAGA na rodzinkę wariatów!!!!!!

http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE?p=13890360&viewfull=1#post13890360





masakra jakaś :mdleje:

malawaszko, nie wiem czy wiesz , ale Linka u AMigi pochodzi z przejęcia jej od wyzej wpsomnainej gaga_krk (czyli nieprzyjemne meile do erki ze pies ma natychmiast zniknąć, sunia odebrana upaprana we własnych kupach i ponoć rzucająca sie - 3miesięczny szczeniak na bullteriera .... itd itp ... dziewczyny z Kielc CI więcej na ten temat mogą opowiedzieć , następnie na tymczasie miała szczeniaka FRodo , watek jest do wglądu ... ponoć odebrali psa byli właściciele i słuch po nich zaginął ) ) , wiec wiarygodność jej postu dla mnie jest mocno podejrzana ;)

Posted

Jestem w szoku. Gaga_krk (rozpoznałam po mailu i nr. tel) zwróciła się do mnie zanim zalogowała się na dogo o pomoc w znalezieniu domów dla jej psów; amatafki Metaksy i labradorki Mili. Nie zakładałm im wątków, znalazłam domy. Psy oddała z powodu braku czasu i pieniędzy na utrzymanie zwierząt. Psy były zaniedbane, wychudzone, z alergią. Powstrzymałam się od komentarzy dla dobra adopcji. Po adopcji psów zostałam poproszona o zorganizowanie kota, bo poprzedni zginął. Odmówiłam i ostrzegłam dziewczyny z M1. Nigdy nie dałabym jej żadnego zwierzaka, jestem w szoku, że jest domem tymczasowym.

Posted

Bardzo prosze o pomoc dla "siostry" Rendi:
http://www.dogomania.pl/threads/35483-Rendi-suczka-mix-onka-i-amstaffa-wieziona-w-baraku-przez-meneli-znow-bezdomna?p=13857982#post13857982

Mam ogromna prosbe!!!!!
Kora druga sunia p.Lucyny jest prawdopodobnie chora,tzn p.Lucyna mowi,ze ewidentnie cos jej dolega....jest oslabiona...
Kora po smierci ukochanego Pana,ledwo wychodzi na spacery,nie ma sily by p.Lucyna zatargala ja do weta.Pani Lucyna jest samiutenka z dwoma duzymi psami,kotem i naprawde ogromnymi problemami,ktore robia jej osoby "bliskie".
Czy ktos mobliny moglby podjechac z nimi do weta?To centrum,na Pilsudskiego nie daleko....Bardzo prosze oddam za benzyne,ja nie mam zimowek,tanczylabym na drodze a nie jechala....
Bardzo prosze!!!!!!!!

Posted

[quote name='karusiap']Bardzo prosze o pomoc dla "siostry" Rendi:
http://www.dogomania.pl/threads/35483-Rendi-suczka-mix-onka-i-amstaffa-wieziona-w-baraku-przez-meneli-znow-bezdomna?p=13857982#post13857982

Mam ogromna prosbe!!!!!
Kora druga sunia p.Lucyny jest prawdopodobnie chora,tzn p.Lucyna mowi,ze ewidentnie cos jej dolega....jest oslabiona...
Kora po smierci ukochanego Pana,ledwo wychodzi na spacery,nie ma sily by p.Lucyna zatargala ja do weta.Pani Lucyna jest samiutenka z dwoma duzymi psami,kotem i naprawde ogromnymi problemami,ktore robia jej osoby "bliskie".
Czy ktos mobliny moglby podjechac z nimi do weta?To centrum,na Pilsudskiego nie daleko....Bardzo prosze oddam za benzyne,ja nie mam zimowek,tanczylabym na drodze a nie jechala....
Bardzo prosze!!!!!!!!

Karolinko, jeżeli pasuje, to mogę podjechać ale jutro, czyli w sobotę. W razie jak by co to telefon do mnie posiadasz (chyba)

Posted

karusiap napisał(a):
Bardzo Ci dziekuje,zadzwonie dzis do p.Lucyny,pogadam jak wyglada sytuacja i dam Ci znac:)


Dobrze... więc czekam. Jestem w pracy do ok. 22.00 więc możesz dzwonić aż do nocy :-)
Teraz mam autko w wersji kombi, więc nawet dużego psa mogę wziąć do bagażnika.

Posted

[quote name='Yorija']Pies wyglada tak



mnie się wydaje, że to nie jest mlody pies. Powiedzieli mi, że coś z chodzeniem ma - stawy, dysplazja. Pies nie został nigdzie odwieziony. Szukamy właściciela

Pies był dzisiaj u vet i ocenila go na 10lat. Zaćma na obu oczach - on nie widzi. Problemy z chodzeniem - to starość po prostu. Waży 28 kg. Uszy czyste, zęby nie są w jakimś tragicznym stanie. Nie ma pchiel. Ma porządne futro - nieco zakurzone przy skórze. Denerwował się jazdą autem, nie umiał wsiąść do samochodu. pozwolił przy sobie wszystko zrobić - łagodny taki misiek.
Czy o zaginięciu staruszka takiego owczarka niemieckiego ktoś słyszał?
A ten z mojego osiedla - agamika kojarzy pewnie - nie zaginął czasem?
Dostał robocze imię Farciarz.

Posted

NIger to nie jest na 100% , tamten ma cały pychol czarny (bez jasnych brwi ) i odrobinę inny kształt kufy

_bubu_ ja pierwsze słyszę, ale ja ogólnie mało jestem zorientowana w Stowarzyszeniach

Posted

[quote name='agamika']malawaszko, nie wiem czy wiesz , ale Linka u AMigi pochodzi z przejęcia jej od wyzej wpsomnainej gaga_krk (czyli nieprzyjemne meile do erki ze pies ma natychmiast zniknąć, sunia odebrana upaprana we własnych kupach i ponoć rzucająca sie - 3miesięczny szczeniak na bullteriera .... itd itp ... dziewczyny z Kielc CI więcej na ten temat mogą opowiedzieć , następnie na tymczasie miała szczeniaka FRodo , watek jest do wglądu ... ponoć odebrali psa byli właściciele i słuch po nich zaginął ) ) , wiec wiarygodność jej postu dla mnie jest mocno podejrzana ;)

:crazyeye::crazyeye::crazyeye: to ktoś jeszcze tej dziewoji dawał psiaki na tymczas??? szok! osobiście wpisałam ją na CZ:angryy: i ona ma jeszcze czelnosć tu pisać...normalnie szok, szok, szok:shake:

[quote name='tamb']Jestem w szoku. Gaga_krk (rozpoznałam po mailu i nr. tel) zwróciła się do mnie zanim zalogowała się na dogo o pomoc w znalezieniu domów dla jej psów; amatafki Metaksy i labradorki Mili. Nie zakładałm im wątków, znalazłam domy. Psy oddała z powodu braku czasu i pieniędzy na utrzymanie zwierząt. Psy były zaniedbane, wychudzone, z alergią. Powstrzymałam się od komentarzy dla dobra adopcji. Po adopcji psów zostałam poproszona o zorganizowanie kota, bo poprzedni zginął. Odmówiłam i ostrzegłam dziewczyny z M1. Nigdy nie dałabym jej żadnego zwierzaka, jestem w szoku, że jest domem tymczasowym.

a tego to nie wiedziałam...o boshe...biedne psiaki:-( ciekawa jestem co zrobi teraz z bulinkiem:shake:

Posted

andziu te pozostałe to ona sobie brała od prywatnych osób z tego co zrozumiałam z wątków , zbałamuconych stroną "swiatło dla zwierząt " gdzie figuruje ona jako PREZES (tylko nie wiadomo czego prezes ... ) od edit tez chciała psa na tymczas, przed Wasza Linką ... ale na szczęście Edyta sie zorientował wczas z kim ma do czynienia...

Posted

Nieaktualne mały już w swoim domu .

15-01-2010 w Myślenicach na środku ulicy znalazłam takiego cudaka ;)
Ponieważ do Myślenic przyjeżdża sporo ludzi z Krakowa na stok narciarski , wkleję tu jakbyście czasem słyszały ze komuś z Krakowa zaginął taki pies w Myślenicach . Miał obróżkę skórzaną brązową i przeciwpchelną ale niestety zero adresu, telefonu :(
Chyba raczej starszy psiak , ma trochę siwizny, ale zęby bielutkie .Ogólnie nie wygląda na zabiedzonego .













Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...