Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='missieek']poszukiwany transport Olkusz-Wieliczka
im szybciej tym lepiej

Mssieek pies , kot ? W transporterku się zmieści ? To te kotki do Kingi ?

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
tego nie wiem .Bede w niedzile to dowiem sie o jego stanie zdrtowka czyli jak goja sie ranki


Napiszesz co mu jest i dowiesz sie moze skad te rany u niego na calym cialku, prosze ?

Posted

wellington napisał(a):
Napiszesz co mu jest i dowiesz sie moze skad te rany u niego na calym cialku, prosze ?


Rany sa bo przyszedl do schroniska caly skoltuniony ,a pod sierscia mial muchy i larwy .rany wygladaj tak jak by go pogryzl jakis pies i dlugo nikt z tym nic nie robil ,wdarlo sie zakazenie i wyglada jak wyglada.:shake:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Rany sa bo przyszedl do schroniska caly skoltuniony ,a pod sierscia mial muchy i larwy .rany wygladaj tak jak by go pogryzl jakis pies i dlugo nikt z tym nic nie robil ,wdarlo sie zakazenie i wyglada jak wyglada.:shake:


Foksiu - :-( :-( :-(

Posted

Soema napisał(a):
Frotko, Siwy ma watek na dogo? Jednego konia chyba dziewczyny ostatnio uratowały? Może i tym razem się uda?


kochana, Dorothy uratowała już 3 konie.... pod rząd.. znaczy jednego nie udało się uratować, bo właściciel za późno wezwał weta i konia trzeba było uśpić :(

Posted

Asior napisał(a):
kochana, Dorothy uratowała już 3 konie.... pod rząd.. znaczy jednego nie udało się uratować, bo właściciel za późno wezwał weta i konia trzeba było uśpić :(


asior odebrałas mojego meila?,znalazłem na alegratce facet oddaje psa bo to jest nie trafiony prezent.suczka

Posted

Asior napisał(a):
kochana, Dorothy uratowała już 3 konie.... pod rząd.. znaczy jednego nie udało się uratować, bo właściciel za późno wezwał weta i konia trzeba było uśpić :(

Ale mi nie chodzi przecież żeby Dorota go wzięła, tylko o to że dziewczyny i koniom pomagają...

Posted

soemciu :crazyeye: ale ja nie piszę przecież że Ty coś piszesz o wzięciu tego konia przez dorothy, tylko pisałaś,z ę uratowany został jeden konik a ja chciałam powiać optymizmem że nie jeden a trzy ;)

Posted

Asior napisał(a):
mam sporo zdjęć tego maltańczyka...


T R A G E D I A !

Czy o jego psychice mozna w ogole juz cos powiedziec, czy jest na maksa zastraszony, czy ma jeszcze jakies resztki zaufania ?

Posted

wyzej jeszcze trochę zdjęć...
wellington, jak go głaskałam, to tak lekko się usuwał, jakby bał się co ta ręka mu zrobi... Nie był to jakiś mega strach, ale jednak był bardzo nieufny.... jednak dał się w miare głaskać.. natomiast nie był jakiś specjalnie wylewny, nie prosił się sam o głaski i uwagę....to tyle z moich obserwacji ale Miniulka była z nim dość długo na spacerku to najwięcej powie....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...