Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asior napisał(a):
ale absolutnie się nie czepiam :cool3:
Tylko słyszałam jak wilczarza łapałaś :) I wiem ze i z tym byś sobie poradziła :)

:oops::evil_lol:Odysek kochany:loveu:

kurcze ten bida moze byc zagrozony przez tych ludzi....nie wiadomo co lepsze dla takiego,bo nawet jak ma wlasciciela to co to za 'wlasciciel':shake:

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']Nikifor mieszkal w domu ,a jak Marta wychodzila z domu zamykala go w kojcu bo gryzl Zysia , a u niej nie ma drzwi.
Marta ma bardzo ladne murowane boksy i ocieplane budy ,w niepolomicach gdzie moi i twoi sponsorzy za kojec placą 15 zl (za nikifora 10),budy sa nie ocieplane i psiaki sa conajmniej po dwa w kojcach i nie raz jest kupa w kojcach jak w kazdym hotelu bo nie zawsz psy zaltwiaja swoje potrzeby na polu lub poprostu czasem nie wytrzymuja.
wiec wiadomo o co chodzi ,

Dla mnie sprawa jest oczywista. Gdybyś tekst zaznaczony boldem napisała na wątku Nikifora przed wpisem Majki50, sprawa byłaby jasna.
Nikt nie miałby wątpliwości, że sytuacja jest wyjątkowa i dlatego Nikifor ląduje w kojcu. Dodatkowa informacja, że nie chcesz oddać psa na DT w Warszawie, bo chcesz aby został w Krakowie, ucięłaby wszelkie spekulacje na ten temat.
Aga G.
Jestem ogromną przeciwniczką przerzucania psów z domu do boksów.
I myślę (z perspektywy czasu), że tak jak ja będąc DT, Pani Marta z problemami dnia codziennego została sama. Nie miała wyjścia i stąd staruszek Nikifor wylądował w kojcu. Wybrała mniejsze zło.
Nie mam żadnych uwag do takiego postępowania, ale uwagi dotyczą wolontariuszy, którzy wybrali zamiast kanapy w Warszawie przerzucanie psa staruszka z ciepłego domu do kojca przy tych temperaturach.
Co do oceny warunków u Pani Marty już na tym wątku raz się wypowiedziałam, że nie oceniam, bo mnie tam nie było.
Więc skąd przypuszczenie, ze tym razem tak bedzie?
Co do Niepołomic. Jestem zdecydowaną przeciwniczką łączenia psów w boksach na początku ich pobytu, kiedy nie znam zachowań i charakteru psa. Kiedy jednak psy zgadzają się ze sobą i dobrze się czują razem, uważam, że takie łączenie jest wskazane.
Kiedy ja napisałam, że reszta hoteli jest be?
Z tego co pamiętam, to tylko o hotelu na Łużyckiej wypowiedziałam się ostro i stanowczo przeciw warunkom tam panującym.
Nikt, nawet osoby które tam trzymały psy nie miały odwagi cywilnej, aby na ten temat się wypowiedzieć.
Dziwne jest to, że dyskusja na temat interwencji TOZ zeszła na temat Nikifora. Dla mnie ta sprawa jest już dawno zamknięta.
I jeszcze jedno, czuję ogromne rozczarowanie, jako były "darczyńca" psów pod Twoją opieką, że inni, którzy wpłacają po 10,00 są tak traktowani.

Posted

Ja pomogę. Tylko że w sobotę mam czas ok. 18 30. Jutro jestem wolna od 11.
W niedzielę po schronisku też mogę.
Ja tego psiaka lub podobnego kojarzę ze spacerów z psem. Rzeczywiście jest tam jeden taki wolno biegający (podobno puszczany przez właściciela).

Posted

Dziewczyny, kto mógłby pomóc w łapaniu tego psa.. Karusiap pojedzie tam w sobote, ale jak wiadomo ona ma kupe spraw na głowie i dobrze było by, gdyby wczesniej ktoś spróbował tam jechac, ja z racji tego, ze mam problem z zostawianiem dziecka tak często też pomóc nie mogę, ale Kinga napewno pomoże, jednak sama napewno nic nie wskóra...
CZY ktoś moze pomóc???

Posted

witajcie,

założyłam wątek dla 4 szczeniaków z wysypiska i ich mamy, o których pisałam wcześniej.. dla szczeniaków szukamy domków, bo rozłażą się za ogrodzenie i niedługo powpadają pod samochy.. mieszkają na składzie śmieci i Bóg wie czego, gdzie człowiek tylko czasami dojeżdża je dokarmić.. dla mamy zbieramy na sterylkę, płyn na odkleszczenie.. pan, do którego sunia należy, a Maja jest bardzo przyjacielska, zgodził się, aby poszukać jej domu..

jeśli ktoś jakoś może pomóc, to bardzo o to proszę..

http://www.dogomania.pl/forum/f28/k-ow-4-szczeniaki-na-wysypisku-sunia-ktora-trzeba-wysterylizowac-136302/#post12181662

Posted

ostrzegam przed nieodpowiedzialnymi ludźmi z ul Bukszpanowej ze wzgórz... tel:791-501-8... itd lub męza nr 508-628-3...

Pani zrobiła mi wykład że ona chciała szczeniaka na JUŻ a ja przeciągam dziwnie sprawę kontroli i ze psiak ma być dla jej 13 -to miesięcznego dziecka prezentem i ona by chciała na już i wogóle oburzona była, ze psiak jest w strzyglicach a ona myślała, ze od razu go dostanie... ogólnie wrażenia NEGATYWNE......

Posted

DZIEWCZYNY.... W SCHRONISKU BRAKUJE TRAMALU, CZY KTOŚ MÓGŁY ZASPONSOROWAĆ TEN LEK?? TO LEK SILNIE PRZECIWBÓLOWY (U LUDZI PODAJE SIĘ GO CHORYM NA RAKA) Moze macie jakieś resztki w domu, albo mozecie kupić po jednym opakowaniu..

Posted

katastrofa nic i nic.. :-(:-( zerowu odzew.

mam w hotelu u Marty dziś znalezionego psa na plantach mały czarny

Posted

Weszłam dzisiaj na wątek i nadrabiając zaległości w czytaniu postów przeżyłam wstrząs. Nie spotkałam sie jeszcze z taką "nagonką" na osobę , która może byc i jest autorytetem dla wielu osób działających na dogo. Piszę w tym momencie dla jasności , że chodzi mi o Irenkę. Jeszcze bardziej przykre jest to , że przez chyba ostatnie 3 strony tego wątku przewineło sie mnóswo osób, które ją znają, współpracują z nią, korzystają z jej doswiadczenia i wsparcia finansowego. Dziwie sie, że nikt nie zdobył sie na troche odwagi i nie padło tu ani jedno słowo w jej obronie. Chociaż może słowo 'obrona' jest tutaj nie na miejscu. Bo Irenke 'broni' przede wszytkim to co robi i co sobą przedstawia i reprentuje.
Sprawę Nikifora nie wprowadziła na ten wątek Irena tylko Tamb, ale oberwało sie tylko Irenie. Nie jest to AgaG uczciwe podejście do sprawy z twojej strony, tym bardziej , że Irena nigdy nie napisała , że DT u p. Marty jest "be" , a jedynie że nie był to dom dla Nikifora a to duża różnica ( i z tym sie z nią w zupełności zgadzam). Wkleiłaś zdjęcie pieknego kojca z dosyć dużym psem i tu masz racje taki pies jak najbardziej nadaje sie do kojca zwłaszcza przy takich temperaturach jak sa teraz. Ale ja mówię o małym, staruszku w kojcu gdy temperatura na polu siegała wtedy 'zera'. Spłaszczyłaś do minimum problem Nikifora, zapominając o wielu bardzo istotnych sprawa, które wtedy na tamtym wątku były bardzo ważne. Nie będę tego tutaj omawiała bo tu tez się z toba zgadzam- nie temu słuzy ten wątek. Boli mnie również twoje stwierdzenie o "darczyńcach za dychę" każdy wpłaca tyle na ile go stać. Ja tez byłam darczyńcą i wpłaciłam znacznie więcej. No ale cóż może w twoich oczach tez jestem "darczyńcą za dychę" i nie mam prawa mieć swojego zdania.
Reasumując to wszystko mam tylko nadzieję, że Irena samotnie odpierając ten zmasowany atak na swoją osobę, będzie miała jeszcze w sobie tyle siły że nie zrezygnuje ze swojej pracy na Dogo, bo będzie to niepowetowana strata dla psów. Widziałam juz takie wątki gdzie motorem napędowym była właśnie Irenka i gdy przez chwilę jej zabrakło to wątek zamierał a tym samym znikała szansa dla kolejnego psiaka.
Na koniec jeszcze jedno : wszystkie osoby na Dogo robią bardzo duzo dobrej roboty, ich nicki między innymi przewijają sie przez ten wątek ( w końcu tutaj wszyscy jesteśmy dlatego, że kochamy zwierzęta), mój post nie ma słuzyć gloryfikacji Irenki ale ma byc przestrogą, że czasami zapędzając sie w niekonstruktywnej krytyce "wylecie dziecko razem z kąpielą"

Posted


  • nie zamierzam Marysiu z Tobą prowadzić jałowych dyskusji, bo nie mam czasu jakiego Tobie być może nie brakuje, mam na swojej głowie kilka bezdomnych psów i swoje cztery schorowane i daj sobie spokój z tekstami ocennymi, wyrazenie za "dychę" to twój język. Ja pisząc w poprzednim poście:
  • "Ci "darczyńcy" jak się wyraziłaś dla Nikofora, którzy płacili po 10 złotych na pobyt psa w hotelu i którzy uznali, że ciężkie zło działo się psu, mówią o czymś, czego nie znają" miałam na myśli po 10 za dzień, bo taka była cena za hotel, a nie oceniałam ile kto wpłacał, nawet tego nie wiem. .

  • droga Marysiu.i wiesz co zajmij się może wiecej działaniem niż gadaniem ,wychwalaniem jednych i krytykowaniem innych. Pojedź sobie np. do schronu, popatrz na pogryzione psy w boksach, gdzie się az kłębi i trwaja walki, wtedy moze zrozumiesz, że Marta uratowała Nikiego, a poza tym tak sie składa, że Ty piszac o Nikim tylko potwierdzasz, że w ogóle nie znasz tego psa. To nie był konający staruszek, któremu temperatura 1o stopni i pobyt przez chwilę w boksie mógłby zaszkodzić. To pies, który sobie w kaszę nie da dmuchać , i poza tym zdrowy. i atakował wciąż Zyśka - drugiego i mnijszego psa ze schronu, który mial niewygojone rany. Zyczę Ci byś miała tylko takie "wstrzasy" w zyciu, jak przy czytaniu moich postów :) większy wstrzas byś przeżyła, gdybyś choć raz zajęła się od poczatku do końca zagrożonym zagryzieniem psem, widziała jego rany, zarywała noce, by go pielęgnować. No ale jasne wygodniej siedziec przy blacie i mówić to co Ty w takim sensie "ależ ja marysia jestem wrązliwa!!! a jaki biedy staruszek nie na kanapie! był godzinę w boksie Skandal!!" Dragonek uratowała tego psa, to ona go wzięła ze schronu, gdy wy tylko prowadziłyście jałowe dysputy, a czas biegł - czas gdy Niki mogł zostac zagryziony.
    od czarnej roboty zapewne maja byc tylko niektóre osoby.. no i na pewno tą osobą nie jesteś TY, wybrałas sobie rolę sedziego, tylko że nic nie wiesz ani o tych psach, o których piszesz, ani o tym, na czym polega ratowanie psów przed schronem. jak się glównie siedzi przed ekranem, to ma się mniemanie wirtualne jedynie.

Posted

AgaG napisał(a):
Dragonek uratowała tego psa, to ona go wzięła ze schronu, gdy wy tylko prowadziłyście jałowe dysputy, a czas biegł - czas gdy Niki mogł zostac zagryziony.


a Wy znowu swoje.... Po czym wnosisz, iż Nikifor mógł zostać zagryziony....Mam informację od pracowników zupełnie inną... :roll:
Tak jak zresztą sama napisałaś, Nikifor nie dawał sobie w kasze dmuchać i nie był to biedniusi staruszek wiecznie atakowany przez stado.... Jest tam kilka psiaków w dużo gorszym stanie ( w sensie radzenia sobie ze schroniskową codziennością), nie mających już takiego "szczęścia" co Nikifor...

a już ocenianie Marysi po tym czy chodzi do schroniska czy nie, to już wg mnie jest świństwo.. Bo nie każdy ma taką możliwość w ten sposób pomagać, a Ona stara się robić to w inny sposób (pomagać), i nawet nieźle jej to wychodzi...
To moze ja tez powinnam zacząć bluzgać na wszystkich po kolei, że w ostatnich dniach trzy razy zamieściłam prośbę o pomoc i za każdym razem usłyszałam głuchą ciszę... ZERO odzewu :roll:

Ja nie wiem, dlaczego na innych wątkach danych miast potrafią się ludzie dogadać, czy chociaż kulturalnie rozmawiać a WSPÓŁPRACA między wolontariuszami ISTNIEJE nie tylko w WYOBRAŹNI :shake:

Po raz kolejny wątek krakowski zamienił się w ring gdzie grupka osób zaczyna bluzgać na siebie jadem... ojjjj bardzo pięknie to świadczy o nas wszystkich.... :stupid:
A Wy nawet nie macie pojęcia, kto czyta ten wątek i jakie sobie opinie o Was wyrabia.....
Pieknie dziewczynki, pięknie.... :roll:
:roll: :roll: :roll:

Posted

[quote name='Asior']a Wy znowu swoje.... Po czym wnosisz, iż Nikifor mógł zostać zagryziony....Mam informację od pracowników zupełnie inną... :roll:
Tak jak zresztą sama napisałaś, Nikifor nie dawał sobie w kasze dmuchać i nie był to biedniusi staruszek wiecznie atakowany przez stado.... Jest tam kilka psiaków w dużo gorszym stanie ( w sensie radzenia sobie ze schroniskową codziennością), nie mających już takiego "szczęścia" co Nikifor...

prócz psów, które są w boksach pojedynczych KAŻDY PIES W SCHRONISKU JEST ZAGROZONY ZAGRYZIENIEM, A JESLI JEST ZACZEPNY WOBEC INNYCH PSÓW TO TYM BARDZIEJ i jesli nie jest młody i największy w stadzie, a nawet i takie mogę zginąć. nawet Demosteneska super agresorka zgineła zagryziona i inne psy, jest ich całe mnóstwo, tylko mało się o tym mówi, bo to bardzo niewygodny temat, mało kto z osób odpowiedzialnych za dobrostan zwierząt chce przyznać, że schronisko przed niczym psa nie chroni, jeśli jest on we wspólnym boksie. Ja widziałam nie raz jak pies się poddawał i był atakowany, szarpany, miałam pod swoja opieką dziesiątki psów wyrwanych stamtąd, wiec wybacz, ale wiem, co mówię. Ty się glównie zajmujesz psami z boksów pojedynczych, no i opierasz się głównie na tym, co Ci ktoś powiedzial spośród pracowników, a ja po prostu widzę co tam się dzieje, i w innych schroniskach dzieje się podobnie. Każdy pies wyciagnięty stamtąd jest uratowany, To najwazniejsza praca wyciagać stamtąd psy i pilnować nierozmnażania psów. Kto tego nie rozumie i uwaza, że pisaniem zbawia świat psi - jego sprawa. i jeszcze jedno: powstrzymaj trochę swój niekulturalny język i styl, bo ja się nie posługuję wobec kogokolwiek takimi określeniami jak Ty wobec mnie, pisząc w moim kierunku słowo "świństwo". Troszkę wiecej klasy droga Asior , bo taki język to wybacz ale nienajlepiej o Tobie świadczy.
Ja się w jałowe dyskusje bawić dłuzej nie zamierzam, natomiast nie pozwolę, by krzywdzacymi osądami wydawanymi przez osoby, które NIC nie wiedzą o sprawie, szkodzono czyjemuś dobremu imieniu. I to nie ja zaczęłam tę dyskusję, lecz osoby, które zmieszały z błotem dragonek głównie jak się wydaje po to, by sobie pomnik wspaniałości własnej zbudować. i nie raczyły jej za to przeprosić. ZROBIŁY TO NIE ZNAJĄC JEJ I WYCIAGAJĄC DOWOLNE WNIOSKI Z NIESPRAWDZONYCH INFORMACJI. w przeciwieństwie do niektórych ja mówię o faktach.

Posted

jeśli dla Ciebie mój post był pisany niekulturalnym językiem to bardzo Ci współczuje... :roll:
akurat tym razem byłam bardzo miła i kulturalna w przeciwieństwie do niektórych moich przedmówczyń... :roll:
a skoro twierdzisz, ze słowo świństwo jest czymś obraźliwym to ja już zupełnie nie rozumiem jakim językiem trzeba operować na dogo, zeby nie zostać posądzonym o nie kulturalność ;)

[quote name='AgaG']Kto tego nie rozumie i uwaza, że pisaniem zbawia świat psi - jego sprawa.
A posądzenie Marysi o to, że nic nie robi dla psiaków tylko klika w klawiature czym się różni od tego:
[quote name='AgaG'](...) osoby, które zmieszały z błotem dragonek głównie jak się wydaje po to, by sobie pomnik wspaniałości własnej zbudować. i nie raczyły jej za to przeprosić. ZROBIŁY TO NIE ZNAJĄC JEJ I WYCIAGAJĄC DOWOLNE WNIOSKI Z NIESPRAWDZONYCH INFORMACJI
przyganiał kocioł garnkowi....

nie ważne, niestety każdy będzie bronił "gniazda" w którym siedzi ;)

Posted

[quote name='Asior']a
a już ocenianie Marysi po tym czy chodzi do schroniska czy nie, to już wg mnie jest świństwo.. Bo nie każdy ma taką możliwość w ten sposób pomagać, a Ona stara się robić to w inny sposób (pomagać), i nawet nieźle jej to wychodzi...


Marysi55 to nieźle wychodzi skłócanie ludzi. Gdzie tylko się pojawi, zaraz kłótnie i odbieganie od tematu. Ona i Irenaka mogą obrażać i oczerniać np. Foksię i Dżekus, dragonek, ale same są doskonałe i nietykalne.

Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać od tego komentarza.
Już chyba każdy, kto śledzi wątki, ma dość tych nieproduktywnych kłótni.

Posted

Myślę,że nie powiem nic nowego ale szkalowanie osoby która tak wiele robi dla psów nie jest na miejscu. Zwłaszcza,że każda z szanownych pań atakujących Irenaka patrzy tylko gdzie jej dołożyć , uważając ,że tylko one są wspaniałe i nieomylne. Wciskają ludziom na dogo różne historyjki często mijające się z prawdą bo przecież nikt tego nie sprawdzi. Myślą,że są Alfą i Omegą i same decydują o losie psa nie licząc się ze zdaniem innych osób. Zwłaszcza osób,które czują się odpowiedzialne za psa. Tak było z Dropsikiem . Dla zainteresowanych podaję wątek; staruszek Dropsik.. znowu bezdomny :( pilnie dom tymczasowy! - Strona 69 - Dogomania Forum najlepiej poczytać końcówkę np. od postu 626. Dropsik to stary pies któremu AgaG załatwiła,, cudowny domek,, w bardzo krótkim czasie ten cudowny, sprawdzony domek pozbył się Dropsika więc AgaG bez porozumienia z dziewczynami opiekującymi się wcześniej Dropsikiem przewiozła go do ,,wspaniałego hoteliku,, u Pani Marty w Głogoczowie. Zawozi tam także inne psy no bo przecież darczyńcy muszą pomóc Pani Marcie spłacić kredyt, który zaciągnęła w banku na otwarcie swojego interesu. Dla zainteresowanych jakiego interesu proszę zajrzeć na wątek Nikifora.I chyba Pan Bóg czuwa nad Dropsikiem bo został już zabrany przez ,,Bubu,, i ,,Budryska,,Dobrze jest szkalować innych nie widząc co się samemu robi i jeszcze ignorując wszystkich po drodze.Uważam,że każdy pomaga jak może i jak umie. Może gdyby szanowne panie zajęły się bardziej pomaganiem ,a nie wzajemną adoracją w kółku różańcowym to byłoby to napewno z korzyścią dla zwierząt. A jeszcze gdyby przestały nagminnie atakowac osobę, która stara się to robić bez jakiegoś specjalnego rozgłosu i nie oczekując zysków to byłoby jeszcze wspanialej. Chodzi tutaj o osobę IRENAKA,która ciągle jest atakowana na dogo przez panie z kółka różańcowego.A jeżeli nie jesteście zdolne do pomagania zwierzakom tylko do szkalowania innych to co robicie na dogo???????? . Wiem,że moja wypowiedź Wam się nie spodoba ale mam to w nosie.Całym sercem popieram IRENAKA i to co wypisujcie na dogo na jej temat mało mnie obchodzi.Jest to wredne,babskie mielenie jęzorem. Myślę,że ludzie którzy ją znają i mają równo po sufitem wiedzą jakim jest człowiekiem. A Irena nie powinna zniżać się do Waszego poziomu Szanowne Panie. Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.

Posted

Asior napisał(a):
DZIEWCZYNY.... W SCHRONISKU BRAKUJE TRAMALU, CZY KTOŚ MÓGŁY ZASPONSOROWAĆ TEN LEK?? TO LEK SILNIE PRZECIWBÓLOWY (U LUDZI PODAJE SIĘ GO CHORYM NA RAKA) Moze macie jakieś resztki w domu, albo mozecie kupić po jednym opakowaniu..



Asior, czy ten lek można dostac bez recepty?

Posted

majka50 napisał(a):
to co wypisujcie na dogo na jej temat mało mnie obchodzi.Jest to wredne,babskie mielenie jęzorem.

majka uważaj, bo Tobie też napiszą, ze posługujesz się wulgarnym jezykiem, który świadczy o Tobie :evil_lol: bo skoro świństwo było obraźliwym słowem, to wredne babskie mielenie jęzorem jest już wogóle poniżej dna :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...