Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bardzo Wam dziękuję :loveu:
już mam u siebie klatkę pożyczoną od Noemik :Rose: -zrobiłyśmy akcję błysk :evil_lol:
i jutro rano kocia przeprowadzka -z apartamentu do garsoniery :evil_lol: - trudno -takie życie !!!

t_kasiek :lol: -jaką masz klatkę ? dużą ?

Posted

Skończył się mój bazarek na nasze długi - jakie podać konto wygranemu ??

Narazie nie jest to wielka kwota, bo 15 złotych, ale po niedzieli wystawiam nowy z kartkami świątecznymi ( własnej roboty ) :p

Posted

Toska napisał(a):

t_kasiek :lol: -jaką masz klatkę ? dużą ?


no taka na jednego kotka - biore w niej moja kicie do weta, czasem jezdzila w niej na dzialke....czy duza - no taka normalna :roll:

Posted

Dzwoniła dziewczyna.
W lecznicy na Piłsudskiego jest bernardyn 8-mio miesięczny. Przyneisiony z ulicy. Po wypadku samochodowym. Ma uszkodzony kręgosłup. Jest po operacji. Doktorzy szukają mu tymczasu. MUSI go znaleźć. Nie moze zostać w lecznicy. Jeżeli nic nei znajdzie to niestety eutanazja.

Posted

mar.gajko napisał(a):
Uderzyłam w pierwszym rzędzie.
Jemu trzeba mieszkania, domu. Bez schodów. Ciepło.


Rozmawiałam z doktorami z Piłsudskiego. Pies musi leżeć około 2 tygodni. Jest cewnikowany. Trzeba mu będzie podawać kroplówki i leki przeciwbólowe. Potrzebuje dozoru, żeby się nie ruszał.
Oni zapewniają mu pełną opiekę lekarską jak by znalazł się dom tymczasowy.

Posted

Yorija napisał(a):
Rozmawiałam z doktorami z Piłsudskiego. Pies musi leżeć około 2 tygodni. Jest cewnikowany. Trzeba mu będzie podawać kroplówki i leki przeciwbólowe. Potrzebuje dozoru, żeby się nie ruszał.
Oni zapewniają mu pełną opiekę lekarską jak by znalazł się dom tymczasowy.


No więc właśnie. Ta opieka. Dozór. Ciepełko.
Nie mam pomysłu.

Posted

mar.gajko napisał(a):
No więc właśnie. Ta opieka. Dozór. Ciepełko.
Nie mam pomysłu.


Mój pomysł na tymczas na Retoryka tuż pod nosem vetów nie wypalił. Znajmi sie nie zgodzili. Nie mam pomysłu :-(

Posted

Czy ktoś ma i mógłby mi pożyczyć kennel klatkę?

Dzis rano mój TZ znalazł na drodze wpół zamarzniętego szczeniaka. Malec dzisiejszy dzień z powodu braku innych rozwiązań spędzi w samochodzie. Sobota i niedziela - będzie w miarę OK, ale od poniedziałku maluch będzie zostawał sam w domu na jakieś 14 godzin (po pracy muszę jeszcze jeździć do mojej matki, po wypadku). Bez klatki sobie nie poradzę :shake: popytajcie znajomych - bardzo proszę!

Posted

sugarr napisał(a):
Camara a jaki to szczeniak? Duży, mały? Ma jakieś zdjęcia?


wg mojego TZ malutki (nie wiem czy można mu wierzyć) a ja go zobaczę dopiero wieczorem - TZ jest w trasie (z malcem w aucie). Tak, że fotki póżno-późnym wieczorem i to pod warunkiem, że nie padnę po łapance zaciążonej suni z parkingu :cool1:

natomiast klatkę potrzebowałabym jak największą, w końcu maluch będzie w niej większośc doby :cool1:

Posted

Maluch ze śnieżnej zaspy:


To suczka w wieku ok. 6-7 tygodni. W ogólnej formie całkiem niezłej - choć skóra cała w ranach, żywcem pchły ją zjadają. Pełno też wszołów i kleszczy (już zakropiona) i brzucho twardy od robali.

Nadal proszę o klatkę... lub lepszy DT. Nie wiem jak ten malec zniesie tyle godzin bez opieki :cool1:

Posted

mar.gajko napisał(a):
Jeżeli nic nei znajdzie to niestety eutanazja.


moge zapewnic ze nikt tam nie uspi psa dlatego ze nie bedzie tymczasu, tylko co najwyzej dlatego ze nie bedzie rokował na wyzdrowienie.

bernardyn jest sliczny, ma mordke jak maskotka...
pies jest po operacji, narazie trzeba czekac - ok miesiaca
nie wiadomo czy kiedykolwiek bedzie chodzil - w ciagu najblizszego miesiaca powinien lezec BEZ RUCHU
wazy ok 40 kilo, złamanie jest w odcinku ledzwiowym, pies jest utrzymywany w narkozie/lekach uspokajajacych

to sa informacje z wczoraj wieczorem ,
potrzebny jest tymczas, ktory zaopiekuje sie takim psem,
przy tak duzym psie zaraz beda odlezyny, jesli nie odzyska wladzy w nogch nie bedzie sie go dalo dac na wozek bo jest za ciezki, co wtedy?
nie wiem... ja nie znam nikogo kto by sie podjal opieki i uterzymywania takiego kolosa bez ruchu...
jak go przekładac zeby nie bylo odlezyn?

Posted

wiem, wiem....zapytałam z ciekawości, przepraszam :(

a czy wiadomo jak sie czuje benio....no i co z domkiem :( kurcze - ja nie mam pomysłu gdzie moznaby go przewiesc....gdybym miala dom..... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...