Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dorota1 napisał(a):
Foksiu, ogromne dzięki za chęć pomocy:loveu::lol:, ta sunia jest w szczególnej potrzebie, wiga138 poda namiary na domek.


Tak juz jestesmy w kontakcie .moze sie uda ze jutro wracjac z Bochni mi sie uda ,bo zabieram od weta psa ktorego znalazalam w poniedzilaek i zawoze do nowego domku w Krakowie,a jezeli bylo by to nie w samych niepolomicach to dopiero we wtorek .Mam dostac namiary za godzinke.

Ja nie jezdze z pracy przez niepołmomice tylko w targowisku wiezdzam na autostrade wiec i tak musze jechac specjalnie do niepolomic .

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Tak juz jestesmy w kontakcie .moze sie uda ze jutro wracjac z Bochni mi sie uda ,bo zabieram od weta psa ktorego znalazalam w poniedzilaek i zawoze do nowego domku w Krakowie,a jezeli bylo by to nie w samych niepolomicach to dopiero we wtorek .Mam dostac namiary za godzinke.

Ja nie jezdze z pracy przez niepołmomice tylko w targowisku wiezdzam na autostrade wiec i tak musze jechac specjalnie do niepolomic .


Tym bardziej stokrotne dzięki:loveu::loveu::loveu:

Posted

karusiap napisał(a):
Topi,kochana,czy moglabym Cie poprosic o wizyte dla dobrej ciotki spoza Krakowa...??
Jesli bys sie zgodzila napisze na PW o co chodzi:)


dzięki za gotowośc pomocy :) z Topi dzisiaj dość długo rozmawiałyśmy i uznałyśmy ,że warto napisać o tym na wątku krakowskim.
Kilka dni temu poprosiłam karusiap o polecenie kogoś do wizyty przedadopcyjnej dla szczeniaka przebywającego na dt u mnie gdyż zgłosiła się osoba (ogłoszenie na gummtree) ,która proponowała wręcz idealne warunki w Skotniki właśnie. Powiedziałam tylko do Karoliny ,że to jest za piękne ,żeby było prawdziwe i mam troche dziwne przeczucie. Ale ja przeważnie jestem przewrażliwiona zwłaszcza jeśli chodzi o adopcje szczeniaków więc bardzo się ucieszyłam ,że Topi może to sprawdzić. Niestety moja kolejna rozmowa z potencjalną opiekunką ujawniła taki szczegół ,ze pani w dniu ewentualnego odbioru pieska ma 10 h zajęć na uczelni i nie widzi problemu w pozostawieniu 2 kg szczeniaka samego w domu z ...6 miesięczną ON-ką , na moją krytykę takiego rozwiązania stwierdziła,że przesadzam z ingerencją w jej prywatny rozkład zajęć i nie musi sie tłumaczyć bo psów do adopcji jest pełno , a skoro ma psa ,za którego zapłaciła 3 tyś. to czego ja wogóle wymagam w stosunku do bezdomniaka i ona jeszcze musi płacic za telefony do mnie . Nie pisałabym tego wszystkiego gdyby taka rozmowa odbyła się za pierwszym razem , gdyż jakby nie jest nam obce "osobliwe " podejście do adopcji wielu osób dzwoniących z ogłoszeń. Ale to była moja któraś rozmowa z kolei w przeciągu kilku dni ,a wszystkie poprzednie były na tyle idealne ,że zdecydowałam się szukać osoby do kontroli domku ,na którą ta osoba jak najbardziej się zgadzała. Wszystko wprost wydawało się idealne do momentu konkretnych pytań o organizację opieki nad psami w kontekście informacji ,że Pani jest samotną osobą , lat 30 , pracuje i studiuje zaocznie. No i wynika z tego ,że szuka maskotki dla swojej 6 miesięcznej suni ON-ki (za 3 tyś:( bo pewnie nie ma jej całymi dniami i takie wymyśliła sobie rozwiązanie problemu.
Dlatego zapalcie czerwone światełko i dobrze sprawdzajcie (dla mnie takie warunki były nie do przyjęcia) gdyby Marta ze Skotnik szukała szczeniaka do adopcji ,a na pewno szuka na portalach ogłoszeniowych w Krakowie.
W razie potrzeby dysponuje nazwiskiem i nr. tel . do tej osoby.

Posted

mrs.ka napisał(a):
dzięki za gotowośc pomocy :) z Topi dzisiaj dość długo rozmawiałyśmy i uznałyśmy ,że warto napisać o tym na wątku krakowskim.
Kilka dni temu poprosiłam karusiap o polecenie kogoś do wizyty przedadopcyjnej dla szczeniaka przebywającego na dt u mnie gdyż zgłosiła się osoba (ogłoszenie na gummtree) ,która proponowała wręcz idealne warunki w Skotniki właśnie. Powiedziałam tylko do Karoliny ,że to jest za piękne ,żeby było prawdziwe i mam troche dziwne przeczucie. Ale ja przeważnie jestem przewrażliwiona zwłaszcza jeśli chodzi o adopcje szczeniaków więc bardzo się ucieszyłam ,że Topi może to sprawdzić. Niestety moja kolejna rozmowa z potencjalną opiekunką ujawniła taki szczegół ,ze pani w dniu ewentualnego odbioru pieska ma 10 h zajęć na uczelni i nie widzi problemu w pozostawieniu 2 kg szczeniaka samego w domu z ...6 miesięczną ON-ką , na moją krytykę takiego rozwiązania stwierdziła,że przesadzam z ingerencją w jej prywatny rozkład zajęć i nie musi sie tłumaczyć bo psów do adopcji jest pełno , a skoro ma psa ,za którego zapłaciła 3 tyś. to czego ja wogóle wymagam w stosunku do bezdomniaka i ona jeszcze musi płacic za telefony do mnie . Nie pisałabym tego wszystkiego gdyby taka rozmowa odbyła się za pierwszym razem , gdyż jakby nie jest nam obce "osobliwe " podejście do adopcji wielu osób dzwoniących z ogłoszeń. Ale to była moja któraś rozmowa z kolei w przeciągu kilku dni ,a wszystkie poprzednie były na tyle idealne ,że zdecydowałam się szukać osoby do kontroli domku ,na którą ta osoba jak najbardziej się zgadzała. Wszystko wprost wydawało się idealne do momentu konkretnych pytań o organizację opieki nad psami w kontekście informacji ,że Pani jest samotną osobą , lat 30 , pracuje i studiuje zaocznie. No i wynika z tego ,że szuka maskotki dla swojej 6 miesięcznej suni ON-ki (za 3 tyś:( bo pewnie nie ma jej całymi dniami i takie wymyśliła sobie rozwiązanie problemu.
Dlatego zapalcie czerwone światełko i dobrze sprawdzajcie (dla mnie takie warunki były nie do przyjęcia) gdyby Marta ze Skotnik szukała szczeniaka do adopcji ,a na pewno szuka na portalach ogłoszeniowych w Krakowie.
W razie potrzeby dysponuje nazwiskiem i nr. tel . do tej osoby.


Brak słów ...
Dzięki za ostrzeżenie .

Posted

MAM OGROMNĄ PROŚBĘ...
DZIŚ ok godz 16-18 potrzeba zawieźć dwa psiaki do Bochni.
Czy ktoś mógłby to zrobić????
Pilnie, bo kkanarek je dziś przywiezie do Krakowa z Wrocławia, a dziewczyna która je bierze nie ma samochodu. Na razie kkanarek je zostawi u jej matki (tej babki), na os. Podwawelskim.
Ale może ktoś się zlituje i je przewiezie do Bochni

Posted

[quote name='Asior']MAM OGROMNĄ PROŚBĘ...
DZIŚ ok godz 16-18 potrzeba zawieźć dwa psiaki do Bochni.
Czy ktoś mógłby to zrobić????
Pilnie, bo kkanarek je dziś przywiezie do Krakowa z Wrocławia, a dziewczyna która je bierze nie ma samochodu. Na razie kkanarek je zostawi u jej matki (tej babki), na os. Podwawelskim.
Ale może ktoś się zlituje i je przewiezie do Bochni

Ja mogłem, ale nie zadzwoniłaś :( Oj Asior, Asior :mad:

Posted

W Olkuszu przebywa typowy biszkoptowy labrador, pies jest w depresji, trzeba jak najszybciej go stamtąd wyciągnąć, ma kilka lat, z zachowania wygląda na łagodnego, niestety fundacja do której go zgłosiłam nie może pomóc dlatego piszę tutaj może ktoś słyszał o chętnych na labka, albo jakimś DT? pies nie wykazuje negatywnych zachowań do innych psów, jest spokojny, przytulny i liże po rękach! W tym samym miejscu jest też biedna babcia jamnik, która zle znosi tamtejsze warunki i bokser, który natarczywie wygryza sobie ogon i brodawke na nodze, bokser też już jest zgłoszony do fundacji!

Posted

greatmadwomen napisał(a):
PaulinaB wklej jamniczkę na jamniki w potrzebie, ciotki jamnikowe może coś poradzą


Wpisalam info o niej na jamnikach w potrzebie moze ktos bedzie mogl pomoc, a labrador juz bezpieczny w DT:)

Posted

[quote name='Romi']Ja mogłem, ale nie zadzwoniłaś :( Oj Asior, Asior :mad:

ja Ci jeszcze wiszę za jazdę z psami do krakvetu :(


słuchajcie jest pilna sprawa..
Jest jeden pan, który musiał iść do szpitala, musiał w domu zostawić psa sznaucera miniaturkę. Jego rodzina nie chce z psem wychodzić, nie chcą go w domu, chcą go oddać do schroniska.
Czy KTOŚ NIE ZGODZIŁ BY SIĘ PRZETRZYMAĆ TEGO MALUCHA PRZEZ 2-3 TYGODNIE?? PAN NIE MA ZA DUŻO KASY, ALE COŚ TAM ZAPŁACI.

Posted

[quote name='Asior']ja Ci jeszcze wiszę za jazdę z psami do krakvetu :(


słuchajcie jest pilna sprawa..
Jest jeden pan, który musiał iść do szpitala, musiał w domu zostawić psa sznaucera miniaturkę. Jego rodzina nie chce z psem wychodzić, nie chcą go w domu, chcą go oddać do schroniska.
Czy KTOŚ NIE ZGODZIŁ BY SIĘ PRZETRZYMAĆ TEGO MALUCHA PRZEZ 2-3 TYGODNIE?? PAN NIE MA ZA DUŻO KASY, ALE COŚ TAM ZAPŁACI.


a to jest samiec?

Posted

[quote name='Asior']ja Ci jeszcze wiszę za jazdę z psami do krakvetu :(


słuchajcie jest pilna sprawa..
Jest jeden pan, który musiał iść do szpitala, musiał w domu zostawić psa sznaucera miniaturkę. Jego rodzina nie chce z psem wychodzić, nie chcą go w domu, chcą go oddać do schroniska.
Czy KTOŚ NIE ZGODZIŁ BY SIĘ PRZETRZYMAĆ TEGO MALUCHA PRZEZ 2-3 TYGODNIE?? PAN NIE MA ZA DUŻO KASY, ALE COŚ TAM ZAPŁACI.

Samiec? Dogada się ze sporo większą od siebie suką?

Posted

Byliśmy wczoraj na promocji książki Pani Borzymowskiej:)
Było ogromnie miło i wzruszająco! To był naprawdę niezwykle udany wieczór.

Dlatego serdecznie zachęcam do wykorzystania jeszcze dzisiejszej szansy na takie spotkanie! Naprawdę warto:)

Posted

ja tez byłam:) Naprawde wzruszające spotkanie.. Aktor krakowskiego teatru czytał wiersze pani barbary, dziś jest spotkanie w teatrze ludowym.
Była też Eulalia z fundacji Zwierzeta Eulalii. Mozna kupić książke z wierszami i wesprzec fundacje..

Zachecam naprawde:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...