Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

black_sheep napisał(a):
iwona213 kiedy trzeba zrobić tą wizytę, bo to trochę zamieszane? I czy to ten sam dom, co ktoś pytał dla niejakiego pieska Wiktora?



Chyba tak, bo Iwona213 pisała, ze ci panstwo biorą i Wiktora i tą sunię;)

Posted

andzia69 napisał(a):
Chyba tak, bo Iwona213 pisała, ze ci państwo biorą i Wiktora i tą sunię;)


ło jesu mam gorączkę anginową, faktycznie pisze. To teraz czekam, na info, czy tą wizytę trzeba jeszcze przeprowadzać. Jutro jadę przez Zator, tylko mi się trochę śpieszy i choram, więc liczę na to, że nie potrzeba, ale jeśli trzeba i pilne? Może jakoś dam rade, ale nie obiecuję, bo mogę się jeszcze bardziej rozłożyć. No i troche mało czasu na to wszystko...

Jak coś proszę o telefon bo idę dalej leżeć 668 497 357.

Posted

Help_2::Help_2:Potrzebny bedzie transport na ktorys dzien rano z ul Wolskiej (Kozłówek ) do kliniki na sanockiej na badania krwi suni wzietej 2 lata temu ze schroniska .Sunia Perelka ma teraz okolo 12 lat . Bylam tam dzisiaj z wizyta kontrolna i okazalo sie ze pani jest chora na cukrzyce ,jest samotna i nie stac jej ani na szczepienia ani na badania .Sunia ma wielkiego gruczolaka .
Pani Prezes wyrazila zgode na leczenie suni na koszt Tozu ,jutro jade z sunia na jakies wstepne badania bo pani niestety sama sie zle czuje wiec nie dojechala by .
Ja niestety przez najblizszy czas nie moge juz wziasc dnia urlopu bo ledwo dostalam zeby jechc ze swoja sunia ,a badania krwi trzeba zrobi na czczo.
Czy znajdzie sie ktos chetny do pomocy?:modla::modla::

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Help_2::Help_2:Potrzebny bedzie transport na ktorys dzien rano z ul Wolskiej (Kozłówek ) do kliniki na sanockiej na badania krwi suni wzietej 2 lata temu ze schroniska .Sunia Perelka ma teraz okolo 12 lat . Bylam tam dzisiaj z wizyta kontrolna i okazalo sie ze pani jest chora na cukrzyce ,jest samotna i nie stac jej ani na szczepienia ani na badania .Sunia ma wielkiego gruczolaka .
Pani Prezes wyrazila zgode na leczenie suni na koszt Tozu ,jutro jade z sunia na jakies wstepne badania bo pani niestety sama sie zle czuje wiec nie dojechala by .
Ja niestety przez najblizszy czas nie moge juz wziasc dnia urlopu bo ledwo dostalam zeby jechc ze swoja sunia ,a badania krwi trzeba zrobi na czczo.
Czy znajdzie sie ktos chetny do pomocy?:modla::modla::



A to jest duży pies? I czy potrafi jeździć tramwajem/autobusem? Jeśli nikt się nie znajdzie to OSTATECZNIE mogę jechać rano po tego psa, zabrać do lecznicy i później wrócić z nim. Tylko trzeba by to było dograć jakoś w czasie, żebym zdążyła do szkoły. Można się w lecznicy umówić na godzinę na badanie krwi, żeby nie czekać w kolejce?
Najbardziej pasuje mi wtorek

Posted

Ank@2 napisał(a):
A to jest duży pies? I czy potrafi jeździć tramwajem/autobusem? Jeśli nikt się nie znajdzie to OSTATECZNIE mogę jechać rano po tego psa, zabrać do lecznicy i później wrócić z nim. Tylko trzeba by to było dograć jakoś w czasie, żebym zdążyła do szkoły. Można się w lecznicy umówić na godzinę na badanie krwi, żeby nie czekać w kolejce?
Najbardziej pasuje mi wtorek

Aniu to jest suczka ,grzeczna i spokojna ma 12 lat jest mniejsza od mojej foksi.Mozna na krew umowic sie na godzine ,Bede dzisiaj i wszystko dogram zeby to bylo we wtorek z samego rana Okej? i bardzo dziekuje.

Posted

Czyli tak jak mówiłam. Na 99% mogę,
ale jeśli nagle z poniedziałku na wtorek w szkole każą mi się nauczyć nie wiadomo ile to nie dam rady....

Posted

Ank@2 napisał(a):
Czyli tak jak mówiłam. Na 99% mogę,
ale jeśli nagle z poniedziałku na wtorek w szkole każą mi się nauczyć nie wiadomo ile to nie dam rady....


I Aniu jest jeszcze jeden problem, pani mowi ,ze nie wie czy Perelka nie bedzie bala sie bez niej isc i ona jest gotowa razem z toba pojsc ale ja nie wiem czy ta pani wyjdzie pod gorke do lecznicy.:shake:
Oj przydal by sie ktos z samochodem .Nie ma nikogo chetne do pomocy starszej suczce ,ktora ponad 2 lata byla w schronisku:shake:

Posted

black_sheep napisał(a):
ło jesu mam gorączkę anginową, faktycznie pisze. To teraz czekam, na info, czy tą wizytę trzeba jeszcze przeprowadzać. Jutro jadę przez Zator, tylko mi się trochę śpieszy i choram, więc liczę na to, że nie potrzeba, ale jeśli trzeba i pilne? Może jakoś dam rade, ale nie obiecuję, bo mogę się jeszcze bardziej rozłożyć. No i troche mało czasu na to wszystko...

Jak coś proszę o telefon bo idę dalej leżeć 668 497 357.


widze ze się spoźniłam, ale z tego co mi wiadomo domek byl sprawdzany, kiedy Panstwo brali psiaka z dogo jakiś czas temu.

Posted

Zadzwoniła do mnie dziewczyna, która chce dla rodziców dużego psa do gospodarstwa agroturystycznego w górach. Mieli 9 lat bernardyna. Dom do sprawdzenia. Adres internetowy do tej dziewczyny mogę podać na pw.

Posted

[quote name='j3nny']i dwa pieseczki po wypadkach.

przylepka Kika, około 7 lat, nie staje na tylne nóżki, potrzebuje na cito domku choćby tymczasowego, bo trzeba ją masować:





i Pestka w typie cziuaua, ma około roku, nóżka zdrutowana:





Kike zawoze dzisiaj do dt razem z Malgosia S. do pani ktora kiedys poznala i powiedzila jej ze jak bedzie w potrzebie to jej pomoze:lol:niestety dwie godziny siedzilam z Kika i ja masowalam i zachecalam do poruszania sie ,a potem mialam wziasc Pestke i slepego pejkinczyka ale musialm jechac do domu zeby popoludniu zpowrotem pojechac po kikunie wiec nie wiem co z Pestka.:shake: Moze ktos bedzie w tygodniu i peteczke wyprowadzi ?

Posted

[SIZE="6"]UWAGA[SIZE="6"]!!!
NIE ODDAWAJCIE DO ADOPCJI ŻADNYCH PSÓW PANU Z KRAKOWA,KTÓRY PODAJE RÓŻNE ADRESY ZAMIESZKANIA,MIĘDZY INNYMI RĘKAWKA,ul.WĘGIERSKA .CZŁOWIEK TEN WYADOPTOWAŁ JUŻ WIELE PSÓW,RÓWNIEŻ Z KRAKOWSKIEGO SCHRONISKA I LOS ICH POZOSTAJE NIEZNANY.:angryy::angryy::angryy:
Dokładne dane podam zainteresowanym na PW

Posted

[quote name='ala']UWAGA!!!
NIE ODDAWAJCIE DO ADOPCJI ŻADNYCH PSÓW PANU Z KRAKOWA,KTÓRY PODAJE RÓŻNE ADRESY ZAMIESZKANIA,MIĘDZY INNYMI RĘKAWKA,ul.WĘGIERSKA .CZŁOWIEK TEN WYADOPTOWAŁ JUŻ WIELE PSÓW,RÓWNIEŻ Z KRAKOWSKIEGO SCHRONISKA I LOS ICH POZOSTAJE NIEZNANY.:angryy::angryy::angryy:
Dokładne dane podam zainteresowanym na PW

Jak to jest mozliwe zeby z krak. schroniska wyadoptowal kilka psow ?
Nie podpadl tam nikomu wczesniej ?

Posted

wellington napisał(a):
Jak to jest mozliwe zeby z krak. schroniska wyadoptowal kilka psow ?
Nie podpadl tam nikomu wczesniej ?

O jednym adoptowanym z Azylu wiemy na 100% :-(. Czy jeszcze z tamtąd udało mu się wziąść inne, to sie dopiero okaże.:shake:

Posted

Asior napisał(a):
ala, jeśli jest taka sytuacja to trzeba dzwonić do schronu i podać im dane tej kobiety.. Oni też mają taką jak by czarną liste....

dane juz maja bo jak sie dowiedzilam ,ze nie tylko do mnie dzwonil po psy ale rowniez do innych i nie koniecznie po jamniczke wiec poprosilam o sparwdzenie czy nie bral od nas jakiegos psa i okazalo sie ze bral 3 lata temu boksera. Wczoraj jak byli w schronisku i dzieki dyzurnej :lol:ten pan z żona nie dostal zadnego psa. :angryy:
Najgorsze jest to ze zgadza sie bez problemu na wizyte przedadopcyjna i bez ogrodek podaje swoje dane wiec jakas niedoswiadczona wolontariuszka moze mu oddac psa i pewnie tak juz bylo poniewaz w rozmowie z salabinka powiedzial ze przyprowadzal juz wiele zwierzat ale zona chciala tylko jamniczke czarna podpalana bo taka im zginela tragicznie . co sie wiec stalo z tymi psami:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...