Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

agamika napisał(a):
a to chodzi tylko o czas czy o własny transport tez ? :oops:


czy ktos jutro rano wybiera sie do hotelu ?

o własny transport... ale już sobie dałam rade, Państwo, którzy chcą zaadoptować Knapika pomogą :)

Posted

[quote name='Han&Dom']Gdyby tylko AniaB:loveu: miała więcej czasu:roll:...
wysłałem do Ani kilkanaście obrazków na listkach
i dwa małe oleje na płycie trochę większe...
jakby to się udało sprzedać, to wpadłoby trochę grosza:roll:, jest też ciągle jeden olej na blejtramie... drugi czeka u mnie w domu...


no wiem, wiem, ze przetrzymuje obrazki:oops:, ale niestety taki bazarek jest dosc czasochłonny w przygotowaniu a ja mam teraz b. rzadko dostep do komputera z programem do obróbki zdjec..
Ale bedzie lepiej niedługo..;)

A oto bazarek z obrazkami na lisciach..
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9370152#post9370152
Błagam o podnoszenie, bo ja w tym tyg mam zwolnienie lekarskie (ropne zapalenie zatok:placz:) i zadnego dostepu do komputera:-(

A tutaj przepiekne kwiaty - obrazki olejne..
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9370289#post9370289


Mam jeszcze kilka rzeczy na bazarki, ale musza chwilke poczekac.. postaram sie cos podziałać w poniedziałek..

Posted

podaję rozliczenie:
było: jest: przekazałam na ręce Oli by dała jutro panu Tomkowi 800 w tym: 265 to dług beniego (psa rudego znalezionego przez Black_sheep, 345 Elton od pierwszego dnia pobytu do końca stycznia, 195 - Babelek od 15 stycznia do 27 stycznia kiedy być moze opuści hotel. 5 złotych wisimy + 30 za dwa dni wilczka Nero, poza tym jutro trafia do hotelu suka przywiązna w lesie.
brakujące 26 zaplaciłam z funduszy na Korę z Krzyczek. prawda jest taka, ze gdyby nie wpłata Han&Dom nie miałabym za co opłacić hotelu....u mnie ale może jest cokolwiek na AFN więc fundusz Kory wróci.
Han&Dom wpłacił na Korę teraz 300, nie mówiac o wczęsniejszej wpłacie na sterylkę (tu wszystko jest na jej wątku) tak więc gdyby nie te wplaty długi by rosły....:placz::placz::placz::placz:
Z ostatniej wpłaty 300 - 26 = 274 ale to naprawdę musi zostac na jej sterylkę...
jest: 274 + 365 zwrot z AFN + 20 od Kam dla Brunka razem 659
czeka nas sterylka Kory, wizyta u wetów z Cygaro, który spadł ze schrodów, jeden z psów ratowanych w domu Oli musi iść do hotelu (chyba Skip)

Posted

poniewaz zamknieto wlasciwy watek, chcialabym tutaj wyjatkowo serdecznie podziekowac osobie, ktora wykonala i rozwiesila plakaty mojego zaginionego Bosia :) jestem naprawde wzruszona, nie sadzilam ze ktos tak sie przejmie moja tragedia :)

Posted

no cale szczescie, ale swoje tez odchorowalam :( mam nadzieje ze nie odbije sie to na dziecku - zaraz ide na badania :(
ok koniec ot ;) chcialam tylko podziekowac tej tajemniczej osobie :)

Posted

elik znalazła na osiedlu dziadziusia psiego, ma źle zrośnietą łapę, nie ma zabków... i dramat najwiekszy, ze elik jutro wyjeżdża i nie ma co z psiakiem zrobić... !!!!!! Mam nadzieje, ze napisze tutaj więcej...

Posted

Jagienka napisał(a):
elik znalazła na osiedlu dziadziusia psiego, ma źle zrośnietą łapę, nie ma zabków... i dramat najwiekszy, ze elik jutro wyjeżdża i nie ma co z psiakiem zrobić... !!!!!! Mam nadzieje, ze napisze tutaj więcej...


Bardzo Ci dziękuję Jagienko :loveu:

Faktycznie bardzo i pilnie potrzebna jest pomoc dla stareńkiej suńki. Znalazłam ją dzisiaj na moim osiedlu (Biały Prądnik) jak wracałam z pracy. Psinka była brudna, trzęsła się, nie wiem z zimna, czy ze strachu. Uciekała gdy chciałam do niej podejść i udało mi się to tylko dlatego, że kuleje (przednia prawa łapka zwisa bezwładnie), bo zwiewała ile sił w kulawkach :-( Widocznie już miała przejścia. Z pyszczka wystaje jej dolny kiełek - wygląda to jakby ją ktoś kopnął w pyszczek lub czymś uderzył :angryy: a może to tylko taki starszy objaw ? oby.
Jest malutka - ma około 15-20 cm w kęłbie i długa na jakieś 40 cm. Waży zaledwie kilka kg - niosłam ja na jednej ręce.
Z powodu moich sierściuszków zamknęłam ją w piwnicy. Podścieliłam kilka szmatek i psinka zaraz się na nich położyła. Gdy przyszłam z jedzonkiem, nadal leżała tak, jak ja zostawiłam. Widocznie tak bardzo jest zmęczona - nie wiadomo jak długo kuśtykała na tych 3 łapkach :placz:
Problem i to wielki z dalszym jej przechowaniem.
Karolinka usiłowała mi pomóc, ale podobno wszystkie miejsca w DT są zajęte. Pozostaje tylko ewentualnie hotelik, a ja muszę jutro wyjechać, najpóźniej o godz. 9 rano, bo o 12 muszę być w Rzeszowie. Wracam dopiero w niedzielę. Nie mogę zabrać jej ze sobą.
Rozważam ewentualność pozostawienia jej w piwnicy, ale ktoś musiałby przychodzić, żeby ją nakarmić i wyprowadzić.
Nie wchodzi w rachubę oddanie jej do schronu - zostanie zagryziona albo umrze z głodu - musiałam rozdrobnione jedzenie podawać jej do pyszczka na ręce.

Proszę pomóżcie babuni, jest taka smutniutka, musiała już wiele przejść, czy to tak się godzi. Jej należy się ciepły kąt, miska, i czuła dłoń, a nie ulica, zimno i niepewność egzystencji.

Zobowiązuję się uczestniczyć w kosztach.

Proszę o szybką reakcję, ona nie ma wiele czasu, nie wiem co mam zrobić jutro rano.
Mój tel 12/415-43-43 lub 501-545-399

Być może komuś zginęła,choć bardzo w to wątpię. Nie miała na sobie obróżki. Gdybym jutro nie wyjeżdżała, to zrobiłabym ogłoszenia o znalezieniu dziewczynki - wygląda jak miniaturka wilczurka, ale niestety nie mogę przełożyć tego wyjazdu.

Posted

Jagienka napisał(a):
elik znalazła na osiedlu dziadziusia psiego, ma źle zrośnietą łapę, nie ma zabków... i dramat najwiekszy, ze elik jutro wyjeżdża i nie ma co z psiakiem zrobić... !!!!!! Mam nadzieje, ze napisze tutaj więcej...



POMOCY!!!!!!!!!!KTO MOZE PRZETRZYMAC CHOCIAZ TYDZIEN STARUSZKA???

Posted

Jagienka jak myslisz czy to moze byc ta sama sunia ktora ja widzialam? tamta byla czarna, krotkowlosa z bialymi znaczeniami - elik jakie sunia ma umaszczenie?

Posted

Perfi napisał(a):
Jagienka jak myslisz czy to moze byc ta sama sunia ktora ja widzialam? tamta byla czarna, krotkowlosa z bialymi znaczeniami - elik jakie sunia ma umaszczenie?

Nie, to nie ta sama...
Sunia jest cudna... troche jeszcze przestraszona, ale bardzo grzeczna.
Pozwala ze sobą robić wszytsko, cały czas leży, nie szczeka i wcale nie chce wychodzić z tej piwnicy... tam jej ciepło, bezpiecznie, boi się, że zostanie znowu na ulicy, sama... zupełnie niekłopotliwa..
jJedyne co to ta łapka... nie ma na co czekać, to może być coś świeżego, nie staje na nia wcale, w ogóle niechętnie chodzi. Dlatego jutro z karusiap pojedziemy z nią na rtg.
Jakby ktos mógł ją do niedz przetrzymać, jej tylko mały kącik jest potrzebny... mamy egzaminy teraz i czasowo ciężko!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...