Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam prośbę do krakowskich wolontariuszy schroniska.
Czy ktoś jutro będzie w schronisku?

Sprawa dotyczy psa, którego dziś znalazłam wcześnie rano na ul. Zakliki z Mydlnik. Około 7 rano w okolicy przejazdu kolejowego, którym jeździ szynobus do Balic. Na moich oczach omal dwa auta, które jechały przede mną go nie potrąciły.

Pies to strasznie stary fokterier. Grubiutki z obrożą przeciwpchelną na szyi. Tuptał to w jedną to w drugą stronę. Jak na mnie trafił to się odwrócił i poszedł w przeciwnym kierunku. Chyba nawet nie zauważył że jestem - może myślał że jakaś ściana albo co. Całkowicie bez kontaktu. Zatrzymał się jak go przytrzymałam za obrożę.
Strasznie mokry, brudny, skołtuniony. Z przerośniętymi pazurkami. Chyba obrywał każdą kałużą.
Wsadziłam go do auta i zawiozłam do schroniska.
Zarejestrowano go pod numerem 122.
I tu moja prośba - czy jeśli ktoś jutro byłby w schronisku mógłby go sfotografować, dowiedzieć się co z nim?
Jak zadzwoniłam do schronu dowiedziałam się tyle:
- nie był potrącony - nie ma żadnych śladów
- chłopak wiek ponad 10 lat
- zaćma na obu oczach
- prawie nie słyszy
- ma słabe serduszko
- miał być jeszcze dziś w szpitalu - potem na kwarantannę
gdy zapytałam czy mogę przyjechać zrobić mu zdjęcia pani powiedziała, ze to muszę z kierownikiem uzgodnić a kierownik dopiero będzie w poniedziałek.

Gdybym miała zdjęcia rozwiesiłabym je w miejscu gdzie go znalazłam.
Może mi ktoś w tym pomóc?

Sama się zastanawiam skąd on się tam wziął. Długo się tułać chyba nie mógł bo prawie ślepy i głuchy. Gdyby nie to że to była 7 rano i sobota to aż strach pomyśleć... To nie jest ruchliwa ulica.
Mam nadzieję, że on po prostu odszedł i sie zagubił. Jest dobrze odżywiony wręcz grubiutki, ma tę obrożę. W aucie wtrabanił się na siedzenie, połozył i uspokoił - nie chciał zostać na dole - wyglądało, że jest przyzwyczajony do jazdy.

Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel?
Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory?
Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą?

Posted

Na ul.Przybyszewskiego zaginął pies czarny, szorstkowłosy, terierowaty, siwy pyszczek, na pysku długie szorstkowłose włosy, 16 letni, chudy, 9,5 kg, ma kłopot z tylnimi łapami, nie słyszy i ma zaćme. Wabi się AJAX tel. 637-05-62
ZNALAZŁAM TAKIE OGŁOSZENIE Z LIPCA


sorki to foksterier a ja dałam terierowatego

Posted

Przeklejam z innego forum:

[quote name='"missdee"']Witam wszystkich miłośników piesków.
Piszę tutaj z nadzieją,ze znajdzie sie ktoś kto pomoże mi znaleźć dom dla piesków.
Poniżej opisuję sytuację:
U nas w pracy jest w pewnym sensie bezdomna suka..bezdomna bo jej Pan jest bezdomny, mieszka u nas koło pracy w takiej budzie co są na budowach. On od lat pilnuje budowy dla pewnej firmy a obecnie ta firma nie ma dużo zleceń no i grzecznościowo kilka takich bud robotniczych jest na terenie gdzie moja praca. W jednej z nich mieszka ten Pan a obok niego jego pies budowlany w budzie dla psa. Pan nie ma dochodów czasem gdzieś sobie dorobi, zbiera puszki i takie tam czasem dostanie od nas grosz jak ogarnie teren i coś do jedzenia mu się podrzuca. Sunie dokarmiamy regularnie wszyscy i poimy, nie jest głodna ani nieszczęśliwa, ma sporo miejsca a wieczorem była przez Pana spuszczana żeby sobie pobiegać. Raz mu zwiała i zaciążyła....Oszczeniła się z niedzieli na poniedziałek ma 9 ślicznych małych szczeniaczków. Ładnie się nimi opiekuje wszystkie wyglądają na zdrowe. Sunia jest milusia głaskamy ją i dokarmiamy. Problem w znalezieniu domków dla psów, na razie mamy 2 domki a potrzeba jeszcze 7. Chcemy sunie wysterylizować jak wykarmi żeby Pan nie miał z nią już problemów. Potrzebuje rady gdzie najlepiej szukać domków dla piesków i jak się do tego zabrać..Zarejestrowałam się na Dogomani ale nie mogę nie wiem dlaczego pisać postów Pomóżcie jakoś rozwiązać ten problem bo nie chce ich oddawać do schroniska i skazywać na brak domków i na choroby. Pieski urodziły się 05.08.2007 Będą do wydania za około 8-10tyg. Chętnych udzielenia pomocy i dobre domki proszę o kontakt na pw lub maila missdee@gazeta.pl

http://www.psy.mgt.pl/new/viewtopic.php?p=100604#100604

Posted

Yorija napisał(a):

Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel?
Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory?
Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą?


Zapewne wsadzą go do boksu staruszków......

Posted

Dziewczyny może słyszałyście gdzieś że ktoś szuka kota, bo przybłakał sie pod moj blok młody kotek widać że to domowy, zaczepia ludzi i kładzie sie na pleckach, szuka pieszczot, jest bardzo sympatyczny i nie boi sie psów. Wychodzi raczej wieczorami pod klatke lub śmietnik. Tutaj pod blokiem są dokarmiane 2 kocice ale one nie chcą go wpuścić do piwnicy i on śpi tu gdzieś pod blokiem.

Jest jakby szary delikatnie pręgowany i ma charakterystyczną białą łapkę lewą. Bardzo szuka kontaktu z ludźmi i chce do domu.

Błąka się pob blokiem na ulicy Kutrzeby 3, koczuje czasem pod kioskiem tutaj. Jedzenie zjada od tych kocic ale do piwnicy go nie wpuszczają.
Szkoda mi go bo zimą może sobie nie poradzić, bo to domowy kot, dlatego tutaj zamieszczam to ogłoszenie jeśli możecie to ogłaszajcie na kocich forach bo to pewnie z okolic podgórza uciekł komus.

Pozdrawiam
Kasia

Posted

Może dam radę pojechać po niego i złapać i na razie zabrać do siebie, ale nie mam kuwety i żwirku. Czy ma ktoś coś pożyczyć na kilka dni? Ile kosztuje takie kocie sprzęciwo? :cool3:
Czy kota mogę zabrać do sporego wiklinowego koszyka? Nie mam transportera

W życiu nie miałam w domu kota, dlatego jakieś rady mile widziane

Posted

Yorija napisał(a):

Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel?
Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory?
Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą?


Jeśli będę w schronisku zapytam o niego i zrobie zdjęcia (ja nie będę czekać na łaskawą zgodę pana K.) Pewnie ktoś go szuka! Potrzebne mu ogłoszenia.
A co się z nim dalej stanie, gdzie go dadzą - nie wiem, pewnie wrzucą do boksu A1, to taki boks dla największych bid
Jeśli będą fotki, zrobimy plakaty i powiesimy tam gdzie się zgubił

Posted

KOLEJNE KOTKI:(

miniulka dostala dzis tel i pojechala po kotki,lezaly przy ulicy na jakiejs plachcie...maja ok 5-6 tyg podobno 2 sa mniejsze...jest ich 5 sa wychudzone,sama skora i kosci...Kinga wziela je do domu ale nie moga u niej zostac,bardzo prosi o pomoc!!

Posted

Karusiap, niestety jest strasznie dużo kotów i niewielu chętnych...:-(.

Jakbym nie miała aktualnie dwumiesięcznych kociąt, to mogłabym wziąć maluchy do siebie. Ale w tej chwili moje jeszcze nie są zaszczepione i boję się, żeby nie pozarażały się czymś jedne od drugich.

Sugarr, a może zamiast tamtego kota mogłabyś wziąć te maluchy. One chyba bardziej potrzebują teraz pomocy...dobrze by było, żeby zobaczył je też weterynarz, jak są w kiepskim stanie.
Ja mam ponad połowę Mixolu - mleka zastępczego dla kociąt, mogłabym komuś gdzieś podrzucić, bo mnie już chyba nie będzie potrzebne. Kociaki są już zresztą na tyle duże, że mogą już same jeść jakąś lepszą karmę.

Posted

no ich czeka schronisko mama mi ich nie pozwala trzymac ,sa ruchliwe mialaczace strasznie żarloczne i caly czas się na wzajem oblizują,zjadły papke puszkowa i mleczko kupiłam NAN2 bo na szybcika,chciala sprawdzic czy sa odwodnione ale nie ma za co chwycic ,POTRZEBNY DT nawej jak byscie brali po 1-2 bedzie mi lżej
pies mi szczeka wyje a one mialczą,teraz spią,najprawdopodomniej były tam od 5-6 rano jak nie wcześniej ,ja pojechalam o 9, wymasowalam brzyszki i wszyskie opsikaly mi spodnie:D

Posted

Jak masz zamiar je odwieżź do schroniska, to lepiej uśpij. Tak będa cierpieć minutę, a w schronie zanim padną na pp pomęczą się 10-20 dni.

Jak mają 4-5 tygodni to sikają już same; nie trezba im masować nic, tylko udostepnik kuwetę ze żwirem.
Mogę pożyczyć klatkę tzw. hotelową (max królik); wchodzi tam kuweta, spanie, jedzonko + woda; nie będą się rozłazić po mieszkaniu i będa bezpieczne.

Posted

Miniulka, wytrzymasz do wieczora, ewentualnie do jutra? Sądze, że coś się w tym czasie znajdzie. Ja będę szukać też jakiegoś tymczasu.
W schronisku one nie przeżyją. Tam są wszystkie najgorsze kocie choroby.

Posted

Ok ja mogę je wziąć, ale potrzebuję pożyczyć od Was te wszystkie kocie akcesoria, .Ania. chętnie wezmę jedzonko

Nie mam kompletnie NIC dla kotów na tą chwilę, dlatego chętnie wezmę je do DT, ale potrzebuję wszelkich sprzętów, chociaż na kilka dni zanim coś skompletuję

Mój nr 605 600 390
Jestem wolna od 14-15 cały dzień

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...