karusiap Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 dogomaniacy z malopolski potrzebna pomoc...zagrozenie zycia!!!!!!!! http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77182 Quote
black sheep Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Atola:) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77312 Quote
karusiap Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Dzikekuje serdecznie Ela_and_Krzys za wydrukowanie plakatow:loveu: mamy schroniskowe Syrie i Mire,gdyby ktos zechcial pomoc rozwieszac:cool3: Quote
Asior Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 noo nieeee. nóż się w kieszeni otwiera...... http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4394460.html Quote
miniulka91 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 mi możesz dać plakaty ,już mie się koleżanka pytała kiedy bede miała plakaty bo ona chce rozwieszać(my sobie tak chodzimy po hucie razem i rozwieszamy:p ) Quote
Zmysł Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77111 Quote
Yorija Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Mam prośbę do krakowskich wolontariuszy schroniska. Czy ktoś jutro będzie w schronisku? Sprawa dotyczy psa, którego dziś znalazłam wcześnie rano na ul. Zakliki z Mydlnik. Około 7 rano w okolicy przejazdu kolejowego, którym jeździ szynobus do Balic. Na moich oczach omal dwa auta, które jechały przede mną go nie potrąciły. Pies to strasznie stary fokterier. Grubiutki z obrożą przeciwpchelną na szyi. Tuptał to w jedną to w drugą stronę. Jak na mnie trafił to się odwrócił i poszedł w przeciwnym kierunku. Chyba nawet nie zauważył że jestem - może myślał że jakaś ściana albo co. Całkowicie bez kontaktu. Zatrzymał się jak go przytrzymałam za obrożę. Strasznie mokry, brudny, skołtuniony. Z przerośniętymi pazurkami. Chyba obrywał każdą kałużą. Wsadziłam go do auta i zawiozłam do schroniska. Zarejestrowano go pod numerem 122. I tu moja prośba - czy jeśli ktoś jutro byłby w schronisku mógłby go sfotografować, dowiedzieć się co z nim? Jak zadzwoniłam do schronu dowiedziałam się tyle: - nie był potrącony - nie ma żadnych śladów - chłopak wiek ponad 10 lat - zaćma na obu oczach - prawie nie słyszy - ma słabe serduszko - miał być jeszcze dziś w szpitalu - potem na kwarantannę gdy zapytałam czy mogę przyjechać zrobić mu zdjęcia pani powiedziała, ze to muszę z kierownikiem uzgodnić a kierownik dopiero będzie w poniedziałek. Gdybym miała zdjęcia rozwiesiłabym je w miejscu gdzie go znalazłam. Może mi ktoś w tym pomóc? Sama się zastanawiam skąd on się tam wziął. Długo się tułać chyba nie mógł bo prawie ślepy i głuchy. Gdyby nie to że to była 7 rano i sobota to aż strach pomyśleć... To nie jest ruchliwa ulica. Mam nadzieję, że on po prostu odszedł i sie zagubił. Jest dobrze odżywiony wręcz grubiutki, ma tę obrożę. W aucie wtrabanił się na siedzenie, połozył i uspokoił - nie chciał zostać na dole - wyglądało, że jest przyzwyczajony do jazdy. Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel? Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory? Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą? Quote
miniulka91 Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Na ul.Przybyszewskiego zaginął pies czarny, szorstkowłosy, terierowaty, siwy pyszczek, na pysku długie szorstkowłose włosy, 16 letni, chudy, 9,5 kg, ma kłopot z tylnimi łapami, nie słyszy i ma zaćme. Wabi się AJAX tel. 637-05-62 ZNALAZŁAM TAKIE OGŁOSZENIE Z LIPCA sorki to foksterier a ja dałam terierowatego Quote
Yorija Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Ten staruszek jest wielokolorowy. Czarne też ma ale mnie się wydaje że to dokładnie foksterier szorstkowłosy. Reszta by się zgadzała. Quote
karenina Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Przeklejam z innego forum: [quote name='"missdee"']Witam wszystkich miłośników piesków. Piszę tutaj z nadzieją,ze znajdzie sie ktoś kto pomoże mi znaleźć dom dla piesków. Poniżej opisuję sytuację: U nas w pracy jest w pewnym sensie bezdomna suka..bezdomna bo jej Pan jest bezdomny, mieszka u nas koło pracy w takiej budzie co są na budowach. On od lat pilnuje budowy dla pewnej firmy a obecnie ta firma nie ma dużo zleceń no i grzecznościowo kilka takich bud robotniczych jest na terenie gdzie moja praca. W jednej z nich mieszka ten Pan a obok niego jego pies budowlany w budzie dla psa. Pan nie ma dochodów czasem gdzieś sobie dorobi, zbiera puszki i takie tam czasem dostanie od nas grosz jak ogarnie teren i coś do jedzenia mu się podrzuca. Sunie dokarmiamy regularnie wszyscy i poimy, nie jest głodna ani nieszczęśliwa, ma sporo miejsca a wieczorem była przez Pana spuszczana żeby sobie pobiegać. Raz mu zwiała i zaciążyła....Oszczeniła się z niedzieli na poniedziałek ma 9 ślicznych małych szczeniaczków. Ładnie się nimi opiekuje wszystkie wyglądają na zdrowe. Sunia jest milusia głaskamy ją i dokarmiamy. Problem w znalezieniu domków dla psów, na razie mamy 2 domki a potrzeba jeszcze 7. Chcemy sunie wysterylizować jak wykarmi żeby Pan nie miał z nią już problemów. Potrzebuje rady gdzie najlepiej szukać domków dla piesków i jak się do tego zabrać..Zarejestrowałam się na Dogomani ale nie mogę nie wiem dlaczego pisać postów Pomóżcie jakoś rozwiązać ten problem bo nie chce ich oddawać do schroniska i skazywać na brak domków i na choroby. Pieski urodziły się 05.08.2007 Będą do wydania za około 8-10tyg. Chętnych udzielenia pomocy i dobre domki proszę o kontakt na pw lub maila missdee@gazeta.pl http://www.psy.mgt.pl/new/viewtopic.php?p=100604#100604 Quote
sugarr Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Co do szukania domów ktoś pewnie zaraz doradzi, ja tylko doradzę założenie suni wątku (ze zdjęciami, historią etc) i zbiórkę PIENIĘDZY NA STERYLKĘ Quote
Asior Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Yorija napisał(a): Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel? Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory? Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą? Zapewne wsadzą go do boksu staruszków...... Quote
Asior Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 założyłam wreszcie wątek Luxowi ;) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6555566#post6555566 zaglądnijcie czasem do Very :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=62546&page=2 Quote
kasia_777 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Dziewczyny może słyszałyście gdzieś że ktoś szuka kota, bo przybłakał sie pod moj blok młody kotek widać że to domowy, zaczepia ludzi i kładzie sie na pleckach, szuka pieszczot, jest bardzo sympatyczny i nie boi sie psów. Wychodzi raczej wieczorami pod klatke lub śmietnik. Tutaj pod blokiem są dokarmiane 2 kocice ale one nie chcą go wpuścić do piwnicy i on śpi tu gdzieś pod blokiem. Jest jakby szary delikatnie pręgowany i ma charakterystyczną białą łapkę lewą. Bardzo szuka kontaktu z ludźmi i chce do domu. Błąka się pob blokiem na ulicy Kutrzeby 3, koczuje czasem pod kioskiem tutaj. Jedzenie zjada od tych kocic ale do piwnicy go nie wpuszczają. Szkoda mi go bo zimą może sobie nie poradzić, bo to domowy kot, dlatego tutaj zamieszczam to ogłoszenie jeśli możecie to ogłaszajcie na kocich forach bo to pewnie z okolic podgórza uciekł komus. Pozdrawiam Kasia Quote
mar.gajko Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Raczej komus przeszkadzał przed wyjazdem na wakacje. Dużo kotów domowych pojawia się "na polu" w sezonie wakacyjnym. On nie przetrwa na wolności. Quote
sugarr Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Może dam radę pojechać po niego i złapać i na razie zabrać do siebie, ale nie mam kuwety i żwirku. Czy ma ktoś coś pożyczyć na kilka dni? Ile kosztuje takie kocie sprzęciwo? :cool3: Czy kota mogę zabrać do sporego wiklinowego koszyka? Nie mam transportera W życiu nie miałam w domu kota, dlatego jakieś rady mile widziane Quote
black sheep Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Yorija napisał(a): Powiedzcie mi co z nim będzie w schronisku? Jak długo będą trzymać i czekać aż się zgłosi właściciel? Czy oni go wsadzą do jakiegoś wspólnego boksu? Czy będą go leczyć jeśli się okaże, że jest na coś chory? Gdzie umieścić o nim ogłoszenia jak już jakieś zdjęcia będą? Jeśli będę w schronisku zapytam o niego i zrobie zdjęcia (ja nie będę czekać na łaskawą zgodę pana K.) Pewnie ktoś go szuka! Potrzebne mu ogłoszenia. A co się z nim dalej stanie, gdzie go dadzą - nie wiem, pewnie wrzucą do boksu A1, to taki boks dla największych bid Jeśli będą fotki, zrobimy plakaty i powiesimy tam gdzie się zgubił Quote
karusiap Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 KOLEJNE KOTKI:( miniulka dostala dzis tel i pojechala po kotki,lezaly przy ulicy na jakiejs plachcie...maja ok 5-6 tyg podobno 2 sa mniejsze...jest ich 5 sa wychudzone,sama skora i kosci...Kinga wziela je do domu ale nie moga u niej zostac,bardzo prosi o pomoc!! Quote
.Ania. Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Karusiap, niestety jest strasznie dużo kotów i niewielu chętnych...:-(. Jakbym nie miała aktualnie dwumiesięcznych kociąt, to mogłabym wziąć maluchy do siebie. Ale w tej chwili moje jeszcze nie są zaszczepione i boję się, żeby nie pozarażały się czymś jedne od drugich. Sugarr, a może zamiast tamtego kota mogłabyś wziąć te maluchy. One chyba bardziej potrzebują teraz pomocy...dobrze by było, żeby zobaczył je też weterynarz, jak są w kiepskim stanie. Ja mam ponad połowę Mixolu - mleka zastępczego dla kociąt, mogłabym komuś gdzieś podrzucić, bo mnie już chyba nie będzie potrzebne. Kociaki są już zresztą na tyle duże, że mogą już same jeść jakąś lepszą karmę. Quote
.Ania. Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Mam jeszcze paczkę 400g Royal Canin Babycat dla kociąt, też mogę komuś dać. Quote
miniulka91 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 no ich czeka schronisko mama mi ich nie pozwala trzymac ,sa ruchliwe mialaczace strasznie żarloczne i caly czas się na wzajem oblizują,zjadły papke puszkowa i mleczko kupiłam NAN2 bo na szybcika,chciala sprawdzic czy sa odwodnione ale nie ma za co chwycic ,POTRZEBNY DT nawej jak byscie brali po 1-2 bedzie mi lżej pies mi szczeka wyje a one mialczą,teraz spią,najprawdopodomniej były tam od 5-6 rano jak nie wcześniej ,ja pojechalam o 9, wymasowalam brzyszki i wszyskie opsikaly mi spodnie:D Quote
mar.gajko Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Jak masz zamiar je odwieżź do schroniska, to lepiej uśpij. Tak będa cierpieć minutę, a w schronie zanim padną na pp pomęczą się 10-20 dni. Jak mają 4-5 tygodni to sikają już same; nie trezba im masować nic, tylko udostepnik kuwetę ze żwirem. Mogę pożyczyć klatkę tzw. hotelową (max królik); wchodzi tam kuweta, spanie, jedzonko + woda; nie będą się rozłazić po mieszkaniu i będa bezpieczne. Quote
.Ania. Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Miniulka, wytrzymasz do wieczora, ewentualnie do jutra? Sądze, że coś się w tym czasie znajdzie. Ja będę szukać też jakiegoś tymczasu. W schronisku one nie przeżyją. Tam są wszystkie najgorsze kocie choroby. Quote
sugarr Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Ok ja mogę je wziąć, ale potrzebuję pożyczyć od Was te wszystkie kocie akcesoria, .Ania. chętnie wezmę jedzonko Nie mam kompletnie NIC dla kotów na tą chwilę, dlatego chętnie wezmę je do DT, ale potrzebuję wszelkich sprzętów, chociaż na kilka dni zanim coś skompletuję Mój nr 605 600 390 Jestem wolna od 14-15 cały dzień Quote
mar.gajko Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Sugarr napisz co potrzebujesz? I na jak długo możesz je wziąć? Czy dasz radę finansowo je odpchlić, odrobaczyć, za kilka dni. No i wogóle "odbyć" wizytę wet. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.