Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A ja z taka nietypowa prosba do krakowskich cioteczek.
gdybyscie slyszaly o pracy dla ekonomistki,prosze dajcie znac.
Dziewczyna mieszka w Krakowie,byla w wakacje na Roztoczu,pomogla suni
placi za PDT Soni,ale biedna sunia juz 1,5 roku czeka na dom i nie moze znalezc
zabrala tez stad malego wyrzuconego kotka
teraz stracila prace,ma chore dziecko
prosze pomagajmy sobie:modla:
gdybyscie cos slyszaly prosze nie zapomnijcie o Majce

Posted

karusiap napisał(a):
Wczoraj poznym wieczorem pod samochodem schowaly mi sie dwa wymarzniete, zaglodzone szczeniaczki:( dziewczynka ma ekspresem domek dzieki Magdzie z hoteliku:):) Chlopak szuka i jest pod swietna opieka, ale w miejscu gdzie byc go absolutnie nie powinno:( juz druga noc uda sie mu tam byc,ale na tym moze sie skonczyc...
zdj nie potrafie tu wkleic z tel ani fb;/


A mozesz wysłać mi mms to wrzuce:)

Posted (edited)

kajkaw napisał(a):
Wydaje mi się, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Może ze względu na to, że doszło do tragedii przy okazji której wyszedł temat problemu legalnego pochówku zwierząt w Krakowie dzięki prezes KTOZ Jadwidze Osuch uda się zorganizować cmentarz w Krakowie (grzebowisko). Tym bardziej, że przecież wsparcie Urzędu Miasta jest. Z tego co wiem Uniwersytet Rolniczy także już wiele lat temu próbował zadziałać, żeby powstało takie miejsce w Rząsce. Może dzięki medialności tej sprawy uda się coś ruszyć!!!


To że może powstanie grzebowisko to by był wielki sukces, ale reszta wpisu ? Przeczytałam i oczom nie wierzę. Dziwne podejście . U pani Osuchowej w mieszkaniu pod jej opieka pies zagryza psa a ty piszesz że przez to , dzięki niej powstanie grzebowisko ? Czyli chwała i zasługa pani Prezes Osuchowej ?:crazyeye: Ja wiem ze wypadki się zdarzają ale robić „zasługę” z co najmniej nieudolnej opieki i tragedii zagryzionego psiaka to już przesada. Gdyby to się stało w mieszkaniu kogokolwiek innego to pierwsza pani Osuchowa wysłałaby tam inspektorów, KTOZ żeby pozostałe zwierzęta takiej osobie zabrać bo nie opiekuje się nimi właściwie i ich życie jest zagrożone.

Zastanów się co piszesz.
:crazyeye:

Edited by Dorotean
Posted

elaja napisał(a):
Od kilku dni w Czernej koło Krzeszowic błąka się ciemnoszara , niebieskooka suka husky . Chyba młoda , dość wychudzona . Na razie trzyma się miejsca gdzie jest dokarmiana . Bardzo przyjazna i łagodna . Nieagresywna do psów - nie reagowała na moją rudą piranię , niespecjalnie miło nastawioną . Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia .Może ktoś pomóc ? Jeśli zostanie tam gdzie jest to czeka ja los wiejskiej suki , włóczacej się samopas i rodzącej co cieczkę szczeniaki , chociaż najprawdopodobniej trafi do racławickiego schronu .
Nie udało się na razie uzyskać pomocy w żadnej fundacji zajmującej się psami północy . Sunia została dzisiaj w trybie awaryjnym umieszczona w hotelu dla psów . Bardzo proszę o pomoc http://www.dogomania.pl/forum/threads/249849-Bezimienna-niebieskooka-szukamy-właściciela-lub-nowego-domu-!?p=21710899#post21710899

Posted

DORA1020 napisał(a):
A ja z taka nietypowa prosba do krakowskich cioteczek.
gdybyscie slyszaly o pracy dla ekonomistki,prosze dajcie znac.
Dziewczyna mieszka w Krakowie,byla w wakacje na Roztoczu,pomogla suni
placi za PDT Soni,ale biedna sunia juz 1,5 roku czeka na dom i nie moze znalezc
zabrala tez stad malego wyrzuconego kotka
teraz stracila prace,ma chore dziecko
prosze pomagajmy sobie:modla:
gdybyscie cos slyszaly prosze nie zapomnijcie o Majce


jakie zna jezyki obce? na jakim poziomie?

Posted

Na os. Łuczanowice pojawił się duży pies - czarny, podpalany z białymi łapami. Bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt. Czeka cierpliwie od rana przy skrzyżowaniu. Czy ktoś mógłby mi pomóc wstawić zdjęcia?

Posted

beataf napisał(a):
Na os. Łuczanowice pojawił się duży pies - czarny, podpalany z białymi łapami. Bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt. Czeka cierpliwie od rana przy skrzyżowaniu. Czy ktoś mógłby mi pomóc wstawić zdjęcia?


Posted

Malgoska, bardzo dziękuję za pomoc w zamieszczeniu zdjęcia:lol:. Niestety nikt z okolicznych mieszkańców nie rozpoznał psiaka, nie ma też chętnych do opieki nad nim, choćby tymczasowej. Zrywa się na widok niektórych przechodniów i biegnie za nimi kilka metrów, po czym wraca w to samo miejsce na skrzyżowaniu i czeka. Wygląda na to, że nie jest to ofiara petard....

Posted

beataf napisał(a):
Malgoska, bardzo dziękuję za pomoc w zamieszczeniu zdjęcia:lol:. Niestety nikt z okolicznych mieszkańców nie rozpoznał psiaka, nie ma też chętnych do opieki nad nim, choćby tymczasowej. Zrywa się na widok niektórych przechodniów i biegnie za nimi kilka metrów, po czym wraca w to samo miejsce na skrzyżowaniu i czeka. Wygląda na to, że nie jest to ofiara petard....



Ktoś go wywalił???????????

Posted

Malgoska napisał(a):
Ktoś go wywalił???????????

tak się zachowuje, jakby na kogoś czekał, udało mi się go skłonić do wejścia do domu, zjadł solidną porcję karmy, ale potem wrócił w to samo miejsce, na podjazd przy skrzyżowaniu

Posted

beataf napisał(a):
tak się zachowuje, jakby na kogoś czekał, udało mi się go skłonić do wejścia do domu, zjadł solidną porcję karmy, ale potem wrócił w to samo miejsce, na podjazd przy skrzyżowaniu



przynajmniej zjadł ..............

Posted

beataf napisał(a):
tak się zachowuje, jakby na kogoś czekał, udało mi się go skłonić do wejścia do domu, zjadł solidną porcję karmy, ale potem wrócił w to samo miejsce, na podjazd przy skrzyżowaniu


Na którym skrzyżowaniu siedzi ? Glinik/Bystronia/Krzysztoforzyce, czy już w samych Łuczanowicach, czyli skrzyżowanie Bystronia/Łuczanowicka/Godebskiego (to to skrzyżowanie gdzie autobus 117 skręca w lewo na petle, jadąc od N.Huty)?
Jeżeli jest to na skrzyżowaniu Glinik/Bystonia/Krzysztoforzyce, to na którym podjeździe do posesji siedzi ? na tym przy nowym domu wybudowanym przy skrzyżowaniu?

Posted

Romi napisał(a):
Na którym skrzyżowaniu siedzi ? Glinik/Bystronia/Krzysztoforzyce, czy już w samych Łuczanowicach, czyli skrzyżowanie Bystronia/Łuczanowicka/Godebskiego (to to skrzyżowanie gdzie autobus 117 skręca w lewo na petle, jadąc od N.Huty)?
Jeżeli jest to na skrzyżowaniu Glinik/Bystonia/Krzysztoforzyce, to na którym podjeździe do posesji siedzi ? na tym przy nowym domu wybudowanym przy skrzyżowaniu?

Bystronia/Godebskiego, masz możliwość się nim zająć?

Posted

Zamieszczone przez elaja
Od kilku dni w Czernej koło Krzeszowic błąka się ciemnoszara , niebieskooka suka husky . Chyba młoda , dość wychudzona . Na razie trzyma się miejsca gdzie jest dokarmiana . Bardzo przyjazna i łagodna . Nieagresywna do psów - nie reagowała na moją rudą piranię , niespecjalnie miło nastawioną . Niestety nie udało mi się zrobić zdjęcia .Może ktoś pomóc ? Jeśli zostanie tam gdzie jest to czeka ja los wiejskiej suki , włóczacej się samopas i rodzącej co cieczkę szczeniaki , chociaż najprawdopodobniej trafi do racławickiego schronu .



To Racławice już znowu mogą przyjmować psy ?

Posted

Dorotean napisał(a):

To Racławice już znowu mogą przyjmować psy ?

Jesli przyjmuje to robi to nielegalnie. Wlasciciel Raclawic sie odwolal, sprawa w WSA wyznaczona jest na 31 stycznia 2014.

Posted (edited)

beataf napisał(a):
Bystronia/Godebskiego, masz możliwość się nim zająć?


Siostra dzisiaj jechała przed 8 rano i wdziała jak jakiś facet prowadził tego psa na smyczy. Ja natomiast jechałem ok. 9:15-9:20, to psa nie było :(. Może ktoś go przygarnął, albo znalazł się właściciel ?!

Edited by Romi
Posted

Romi napisał(a):
Siostra dzisiaj jechała przed 8 rano i wdziała jak jakiś facet prowadził tego psa na smyczy. Ja natomiast jechałem ok. 9:15-9:20, to psa nie było :(. Może ktoś go przygarnął, albo znalazł się właściciel ?!

Niestety pies nadal szuka domu. Ten facet, o którym piszesz, to mój mąż. Sprawdzał, jak pies reaguje na smycz, a jak się okazało, że nie ma z tym problemu, poszli razem rozwieszać ogłoszenia.
Na tym skrzyżowaniu jest duży ruch, więc profilaktycznie po spacerze zamknęliśmy go w garażu - alternatywą byłoby zostawienie go za bramą, bo moje psy go nie akceptują. Pies jest bardzo spokojny, garnie się do ludzi i reaguje na podstawowe komendy. Noc przespał w garażu, zwinął się w kłębek na posłaniu i do rana jakby go nie było, ale to tylko rozwiązanie doraźne, bo prędzej czy później może dojść do konfrontacji z moimi psami, a do tego nie mogę dopuścić.
Zamieściłam ogłoszenia na Tablicy, Gumtree i jeszcze kilku portalach, papierowe też wieszamy w okolicy. Nie chcę, żeby znalazł się w azylu....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...