Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kochani, na innym forum znalazlam zastanawiajacy watek. Przeczytajcie sami i napiszcie co o tym myslicie.
Zaznaczam ze nie jestem autorka tego tekstu, jedynie go cytuje:

"W zeszły piątek w mieszkaniu pani przes Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami amstafka pani Prezes KTOZ Amelka rozszarpała innego psa pani prezes jamnika. W jej obecności . Pani prezes KTOZ nie kiwnęła palcem aby ratować rozszarpywane na jej oczach zwierzę. Kiedy jamnik był już w agonii i ulubiona amstafka porzuciła rzężąca zabawkę - pani prezes KTOZ wezwała kierowcę ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Krakowie aby szybko "to" czyli umierającego psa zabrał . Pies został zgrzebany na terenie krakowskiego schroniska bez utylizacji.
Pani prezes KTOZ nie dotknęła konającego psa - bo nie chciała się pobrudzić krwią.
Gdyby taka sprawa zdarzyła się komuś innemu pani prezes KTOZ natychmiast wniosłaby do prokuratury zarzut o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.
A tu jest ono tym większe - że to już piąte kolejne zwierzę które amstafka pani prezes rozszarpuje dla przyjemności. Pani prezes o tym wie i mimo to świadomie naraża kolejne zwierzęta na taką straszliwą śmierć.
Pani redaktor Magdaleno Hejda - bezkompromisowa obrończyni zwierząt nieustraszona w pietnowaniu znęcających się nad zwierzętami
wystąp i walcz o zakaz posiadania zwierzat dla pani prezes KTOZ i odpowiedni wyrok za tak szczególne okrucieństwo - poświecanie kolejnych ofiar."


pozdrawiam
ewa

Posted

[quote name='eva_9']Kochani, na innym forum znalazlam zastanawiajacy watek. Przeczytajcie sami i napiszcie co o tym myslicie.
Zaznaczam ze nie jestem autorka tego tekstu, jedynie go cytuje:

"W zeszły piątek w mieszkaniu pani przes Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami amstafka pani Prezes KTOZ Amelka rozszarpała innego psa pani prezes jamnika. W jej obecności . Pani prezes KTOZ nie kiwnęła palcem aby ratować rozszarpywane na jej oczach zwierzę. Kiedy jamnik był już w agonii i ulubiona amstafka porzuciła rzężąca zabawkę - pani prezes KTOZ wezwała kierowcę ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Krakowie aby szybko "to" czyli umierającego psa zabrał . Pies został zgrzebany na terenie krakowskiego schroniska bez utylizacji.
Pani prezes KTOZ nie dotknęła konającego psa - bo nie chciała się pobrudzić krwią.
Gdyby taka sprawa zdarzyła się komuś innemu pani prezes KTOZ natychmiast wniosłaby do prokuratury zarzut o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.
A tu jest ono tym większe - że to już piąte kolejne zwierzę które amstafka pani prezes rozszarpuje dla przyjemności. Pani prezes o tym wie i mimo to świadomie naraża kolejne zwierzęta na taką straszliwą śmierć.
Pani redaktor Magdaleno Hejda - bezkompromisowa obrończyni zwierząt nieustraszona w pietnowaniu znęcających się nad zwierzętami
wystąp i walcz o zakaz posiadania zwierzat dla pani prezes KTOZ i odpowiedni wyrok za tak szczególne okrucieństwo - poświecanie kolejnych ofiar."


pozdrawiam
ewa

imieniem i nazwiskiem się podpisz bo inaczej to bedzie nie ważne

Posted

[quote name='eva_9']Kochani, na innym forum znalazlam zastanawiajacy watek. Przeczytajcie sami i napiszcie co o tym myslicie.
Zaznaczam ze nie jestem autorka tego tekstu, jedynie go cytuje:

"W zeszły piątek w mieszkaniu pani przes Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami amstafka pani Prezes KTOZ Amelka rozszarpała innego psa pani prezes jamnika. W jej obecności . Pani prezes KTOZ nie kiwnęła palcem aby ratować rozszarpywane na jej oczach zwierzę. Kiedy jamnik był już w agonii i ulubiona amstafka porzuciła rzężąca zabawkę - pani prezes KTOZ wezwała kierowcę ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Krakowie aby szybko "to" czyli umierającego psa zabrał . Pies został zgrzebany na terenie krakowskiego schroniska bez utylizacji.
Pani prezes KTOZ nie dotknęła konającego psa - bo nie chciała się pobrudzić krwią.
Gdyby taka sprawa zdarzyła się komuś innemu pani prezes KTOZ natychmiast wniosłaby do prokuratury zarzut o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem.
A tu jest ono tym większe - że to już piąte kolejne zwierzę które amstafka pani prezes rozszarpuje dla przyjemności. Pani prezes o tym wie i mimo to świadomie naraża kolejne zwierzęta na taką straszliwą śmierć.
Pani redaktor Magdaleno Hejda - bezkompromisowa obrończyni zwierząt nieustraszona w pietnowaniu znęcających się nad zwierzętami
wystąp i walcz o zakaz posiadania zwierzat dla pani prezes KTOZ i odpowiedni wyrok za tak szczególne okrucieństwo - poświecanie kolejnych ofiar."


pozdrawiam
ewa

Ewo gdzie znalazłaś taki wpis i kto jest pod nim podpisany?

Posted

Szukam osoby która mogłaby zrobić wizytę przedadopcyjną w Krakowie, okolice ul. Bora Komorowskiego, Parku Wodnego. Jeśli ktoś z Was mógłby pomóc to bardzo proszę o kontakt!

Posted (edited)

Osoby które mają owczarki niemickie do adopcji uważajcie na faceta który dzwoni z nr 795 909 49* , facet pochodzi z krakowa, mieszka w świętokrzyskim , chcial od nas owczarka ale on je rozmnaza. chcwali sie znajomoscia M. Hejdy i osob z krakowskiego schroniska , zna problem bezdomnosci, ale jak stwierdzil "facet ma jaja i pies też musi mieć", nie wierzcie mu że nie będzie dopuszczał psa. ciągle mówił że jak sie trafi odpowiedzialny właściciel to psa romnozy dla jego przyjemnosci. Na fb jest jako B... Masda***

Edited by vega17
Posted

[quote name='elaja'][FONT=lucida grande]Okolice Krzeszowic , na pograniczu Czatkowic i Czernej od dnia 01-11-2013 koczuje starszy owczarek niemiecki , zagubiony albo wyrzucony. Pies jest nieufny , nie podchodzi do ludzi . Wędruje po okolicy , wczoraj był widziany w lesie , na drodze w kierunku Gorenic ( to obok pól golfowych w Paczółtowicach ) . Dzisiaj zgłoszę do gminy ale nie wiem czy to coś da , jeśli pies się przemieszcza . Piszę z nadzieją ( nikłą ) , że może jednak ktoś go szuka ...... Zdjęcia pieska niestety nie mam .[/FONT]

Pies aktualnie przebywa w schronisku w Racławicach
http://www.schroniskopsiepole.pl/



Posted

trochę z innej beczki, ale nie wiem gdzie szukać i pytać.
potrzebuję wzoru umowy ale nie adopcyjnej tylko zwrotu psa zagubionego,
jak to jest z papierami w krk schronisku kiedy zgłasza się osoba, której zaginął pies? Co podpisuje gdy odbiera swojego psa?

Posted

Patia napisał(a):
Czy nie ma ktoś przypadkiem do oddania budy dla średniego psa? Może być do reperacji , dla psa w wielkiej potrzebie

Jutro powinnam mieć odpowiedź co do kilkuletniej budy, która znajduje się gdzieś pomiędzy Krakowem, a Myślenicami. Mieszkał w niej jakiś sznauceropodobny pies, który niedawno zakończył swoje długie życie. Tylko nie pamiętam tylko czy to był średni czy duży "sznaucer".

Posted

Lidan napisał(a):
Jutro powinnam mieć odpowiedź co do kilkuletniej budy, która znajduje się gdzieś pomiędzy Krakowem, a Myślenicami. Mieszkał w niej jakiś sznauceropodobny pies, który niedawno zakończył swoje długie życie. Tylko nie pamiętam tylko czy to był średni czy duży "sznaucer".


Lidan dziekuje Ci bardzo. Buda już jest zorganizowana , teraz tylko trochę styropianu do ocieplenia. Myśle jednak , ze jeśli ta buda po sznauceropodobnym jest i jest niepotrzebna , to można rozglądać się za jakimś innym psiakiem , któremu cieknie na głowę. Daj znać czy jest dostępna , ja w razie czego mogę się zająć reparacja i ociepleniem.

Posted

Patia napisał(a):
Lidan dziekuje Ci bardzo. Buda już jest zorganizowana , teraz tylko trochę styropianu do ocieplenia. Myśle jednak , ze jeśli ta buda po sznauceropodobnym jest i jest niepotrzebna , to można rozglądać się za jakimś innym psiakiem , któremu cieknie na głowę. Daj znać czy jest dostępna , ja w razie czego mogę się zająć reparacja i ociepleniem.


No patrz, a ja własnie w październiku robiłam porządki na działce i szukałam chętnych na styropian i w końcu wywaliłam do śmieci :-(

Posted

Patia napisał(a):
Lidan dziekuje Ci bardzo. Buda już jest zorganizowana , teraz tylko trochę styropianu do ocieplenia. Myśle jednak , ze jeśli ta buda po sznauceropodobnym jest i jest niepotrzebna , to można rozglądać się za jakimś innym psiakiem , któremu cieknie na głowę. Daj znać czy jest dostępna , ja w razie czego mogę się zająć reparacja i ociepleniem.

AMIGA napisał(a):
No patrz, a ja własnie w październiku robiłam porządki na działce i szukałam chętnych na styropian i w końcu wywaliłam do śmieci :-(

Jak już zeszło na materiały budowlane :lol: to została mi po remoncie łazienki płyta gipsowo kartonowa i taki kątownik :hmmmm: do mocowania sufitu podwieszanego. Gdyby ktoś potrzebował to oddam. Nie mam takiego dużego samochodu, żeby to gdzieś wywieźć lub oddać do sklepu.

Posted

Bardzo proszę wszystkich z okolic Nowej Huty ,a dokładnie osiedla Hutniczego: W wczoraj został adoptowany z krakowskiego schroniska mały rudy piesek imieniem Maczo. piesek trafił dwa lata temu po wypadku ,był zupełnym wypłoszem ,który gryzł i nie chciał chodzić na spacery tak bardzo się bał .Dzięki pracy wolontariuszy pies przeszedł metamorfozę , na spacerki jest pierwszy i do głaskania pierwszy .
Piesek przy otwieraniu drzwi wymknął się starszej pani i uciekł .
:-(
Jak by ktoś widział lub coś wiedział proszę o kontakt 602-118-659

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Bardzo proszę wszystkich z okolic Nowej Huty ,a dokładnie osiedla Hutniczego: W wczoraj został adoptowany z krakowskiego schroniska mały rudy piesek imieniem Maczo. piesek trafił dwa lata temu po wypadku ,był zupełnym wypłoszem ,który gryzł i nie chciał chodzić na spacery tak bardzo się bał .Dzięki pracy wolontariuszy pies przeszedł metamorfozę , na spacerki jest pierwszy i do głaskania pierwszy .
Piesek przy otwieraniu drzwi wymknął się starszej pani i uciekł .
:-(
Jak by ktoś widział lub coś wiedział proszę o kontakt 602-118-659


jakies poszukiwania?
kompletnie nie znam tych rejonów ale może trzeba zebrać parę osób ?
Masz jakąś fotkę?

Posted

Mieszkam w Nowej Hucie, niedaleko tego osiedla, pójdę dzisiaj się tam rozglądnąć, ale przydałoby się zdjęcie psiaka. Gdyby stworzyła się jakaś grupa poszukiwawcza, to też się przyłączę, tylko proszę mi wtedy wysłać info na maila, bo mogę tutaj zapomnieć zaglądnąć: niepokolorowanka@gmail.com Chociaż mam nadzieję, że piesek się wcześniej znajdzie.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Bardzo proszę wszystkich z okolic Nowej Huty ,a dokładnie osiedla Hutniczego: W wczoraj został adoptowany z krakowskiego schroniska mały rudy piesek imieniem Maczo. piesek trafił dwa lata temu po wypadku ,był zupełnym wypłoszem ,który gryzł i nie chciał chodzić na spacery tak bardzo się bał .Dzięki pracy wolontariuszy pies przeszedł metamorfozę , na spacerki jest pierwszy i do głaskania pierwszy .
Piesek przy otwieraniu drzwi wymknął się starszej pani i uciekł .
:-(
Jak by ktoś widział lub coś wiedział proszę o kontakt 602-118-659


Zrobiłam sobie dwugodzinny spacer po os Hutniczym, Stalowym, Willowym i Ogrodowym, ale nie widziałam żadnego małego rudego pieska. Jeśli ktoś zrobi plakat, to mogę pomóc w rozwieszaniu po starej części Huty.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...