elaja Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Kolejny dramat , to już nie jeden czy dwa - ale cztery dorosłe psy i 6-cio tygodniowy szczeniak pozostały w spadku . Niechcianym spadku oczywiście . http://www.dogomania.pl/threads/218408-Trzebinia-opuszczon******-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w Quote
mag602 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 -"kurcze, szukałam jej dzisiaj po moim osiedlu, ale jej nie widziałam, piesek identyczny jak na zdjęciu, tylko właśnie wydawało mi się że to pies nie suka. Chodziła koło cukierni która znajduje się po drugiej stronie pętli tramwajowej, nie wyglądała na zdezorientowaną" Też mieszkam na Wzgórzach, widziałam wczoraj podobnego psa ( to na pewno był pies) ale wyglądał na zdrowego i wesołego (chciał się bawić z moją suczką) ale po odmowie oddalił się w podskokach. Myślałam, że to wycieczkowicz z Grębałowa ( nasze osiedle to już koniec miasta, po drugiej stronie ulicy jest już wieś i czasem jakieś psiury się zapędzą) Jak się cytuje, żeby były takie ładne niebieskie ramki? Quote
Rudzia-Bianca Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Dostałam dziś informację że znajomy dziewczyny z pracy znalazł tydzień temu w okolicach Nowej Huty sukę labradora/ mieszańca labradora młoda , mogła niedawno karmić nie wiecie nic o zaginięciu takiej ? Na razie nie mam więcej informacji . właśnie dostałam zdjęcia - data nieaktualna nie przestawiony podobno aparat , dziewczyna była z nią u weta , ogólnie zdrowa , wet ocenił ją na ok. 3 lata rzeczywiście mogła niedawno karmić . Sunia nie może zostać u tego faceta, śpi tam w jakiejś szopie , zabrał ją bo włóczyła się gdzieś przy drodze i bał się że ją auto zabije . Quote
majku33krakow Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 PODAJCIE DALEJ BO NIE WIEM GDZIE TO UMIESCIC. Uwaga poznańscy psiarze!!! Jakiś debil na wybiegu dla psów nad Rusałką w Poznaniu i w jego okolicy porozrzucał kaszankę z trutką na szczury!!! Podajcie dalej! Quote
vega17 Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 hej pilnie szukam kogos do wizyty na ul Prądnickiej najlepiej na dzis, prosze o pomoc , jutro psiak mialby szanse jechac do nowego domu Quote
tamb Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Dzwoniła do mnie osoba z prośbą o pomoc. Pod blok ktoś podrzucił karton ze szczeniakami, są w tej chwili u sąsiadów tej Pani. Czy mógłby ktoś tam podjechać, zrobić zdjęcia, doradzić ? Są to okolice Lea. Wyprowadziłam się z Krakowa a dalej mam takie telefony. Ze względu na odległość nie mam możliwości pomóc.Telefon do osoby, która zadzwoniła, podam na pw. Quote
Asior Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 bardzo prosze o pomoc. pilnie poszukuję osoby która przewiozła by dwa malenkie kotki z ruczaju do mnie na stoki. sprawa bardzo pilna!!!!! Quote
Anashar Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 tamb napisał(a):Dzwoniła do mnie osoba z prośbą o pomoc. Pod blok ktoś podrzucił karton ze szczeniakami, są w tej chwili u sąsiadów tej Pani. Czy mógłby ktoś tam podjechać, zrobić zdjęcia, doradzić ? Są to okolice Lea. Wyprowadziłam się z Krakowa a dalej mam takie telefony. Ze względu na odległość nie mam możliwości pomóc.Telefon do osoby, która zadzwoniła, podam na pw. Jak nikt się nie znajdzie, to ja mogę popołudniu podejść, to niedaleko ode mnie. Asior napisał(a):bardzo prosze o pomoc. pilnie poszukuję osoby która przewiozła by dwa malenkie kotki z ruczaju do mnie na stoki. sprawa bardzo pilna!!!!! Nieaktualne, bo podjadę po nie po południu ;) Bardzo proszę o wzięcie udziału w głosowaniu na foto kalendarz dogo: http://www.dogomania.pl/threads/217513-G%C5%81OSUJEMY-!-fotoBazar-do-kalendarza-dogo!!!-do-03.12-g-23.00 Jak któreś z moich zdjęć wygra (nr. 46, 47, 48 ) zdobywając jedno z 3 pierwszych miejsc to cała kwota z wygranej zostanie przekazana dla naszych krakowskich psów, a na którego to już Wy zdecydujecie :) Quote
Ulaa Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 tamb napisał(a):Dzwoniła do mnie osoba z prośbą o pomoc. Pod blok ktoś podrzucił karton ze szczeniakami, są w tej chwili u sąsiadów tej Pani. Czy mógłby ktoś tam podjechać, zrobić zdjęcia, doradzić ? Są to okolice Lea. Wyprowadziłam się z Krakowa a dalej mam takie telefony. Ze względu na odległość nie mam możliwości pomóc.Telefon do osoby, która zadzwoniła, podam na pw. Ja mieszkam na Lea, ale akurat jestem na weekend w domu u reszty psów, będę w poniedziałek jeśli ewentualnie będzie potrzebna jakaś pomoc. Quote
Soema Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 W Nowym Targu nie pozwolono mi robić zdjęć, ja nawet schroniska nie widziałam. Dostaliśmy psy i tyle. Mają złe doświadczenia z ludźmi z Krk, ale chętni są żeby przyjeżdżano po psy... eh te psiaki z nami pojechały nawet za bardzo u nich nie można było fot robić. Quote
Patia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Soema napisał(a):W Nowym Targu nie pozwolono mi robić zdjęć, ja nawet schroniska nie widziałam. Dostaliśmy psy i tyle. Mają złe doświadczenia z ludźmi z Krk, ale chętni są żeby przyjeżdżano po psy... eh Złe doświadczenia ... Nawet mi się nie chce tego komentować :( To chyba ludzie z Krakowa mają złe doswiadczenia z tym "schroniskiem" .Nie chcą wpuszczać , bo psy wyglądają np tak: Opieka zdrowotna na zerowym poziomie , Panda i Bazyli ostatnie psiaki jakie stamtąd zabrałam , potworna robaczyca , nuzyca , Panda z bardzo bolesnym schorzeniem nóg bez żadnego leczenia itd Dobrze , że boksie już bezpieczne ! Quote
Soema Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Patia napisał(a):Złe doświadczenia ... Nawet mi się nie chce tego komentować :( To chyba ludzie z Krakowa mają złe doswiadczenia z tym "schroniskiem" .Nie chcą wpuszczać , bo psy wyglądają np tak: Opieka zdrowotna na zerowym poziomie , Panda i Bazyli ostatnie psiaki jakie stamtąd zabrałam , potworna robaczyca , nuzyca , Panda z bardzo bolesnym schorzeniem nóg bez żadnego leczenia itd Dobrze , że boksie już bezpieczne ! ja się nie wypowiadam na forum... Szczeniaków podobno nie ma. Kastracji też nie.. Quote
Patia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Soema a boksie w jakim stanie ? Założysz im wątek ? Ten jeden taki chudziutki ... Quote
Soema Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Patia napisał(a):Soema a boksie w jakim stanie ? Założysz im wątek ? Ten jeden taki chudziutki ... Ten co był najdłużej w schronie jest w super stanie. Grubiutki. Drugi w takim sobie stanie, na szaro wymiotował.. a ten chudziutki taki właśnie trafił 3tyg temu do schroniska był w jednym transporcie z bernardynką w tragicznym stanie, stąd wiemy o nim, sukę wzięła Ewa z Fundacji Bernardyn) dziwię się, że nie dostał chudzielec skrętu, bo miał ciągły dostęp podobno do jedzenia.. Karma nie jest jakaś super, bo sierść w fatalnym stanie mają, nawet nie wiem ile tam psów. Ale ja tam jeszcze pojadę, jak znajdę sponsorów na hotel.. ja nie dam rady wziąć kolejnego tymczasa. Dojechac tam w zimie nie wiem czy jest możliwe...:shake: Quote
Rudzia-Bianca Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Schron w NT jawi mi się jako jeden z największych horrorów , Myślenice mają podpisaną z nimi umowę ... Nie da się tam wysłać kontroli, nie wiem zrobić czegoś ( wiem głupio pytam ) ale mnie ponosi jak słyszę NT ale nie po to tu przyszłam . Labka o której wczoraj pisałam została wydana przez tych ludzi do jakiegoś domu , błagałam na wszystko żeby ją wysterylizowali ale obawiam się że nic z tego nie będzie :( A drugie to prośba Pilnie potrzebny domowy DT dla szczeniaka z zapaleniem oskrzeli , roześlijcie proszę gdzie się da ...W Świętokrzyskim wiadomo jaka tragedia z DT :( SZCZENIAK Z ZAPALENIEM OSKRZELI PILNIE POTRZEBNY DT -ŚWIĘTOKRZYSKIE- PROSIMY O POMOC Quote
MTD Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 tamb napisał(a):Dzwoniła do mnie osoba z prośbą o pomoc. Pod blok ktoś podrzucił karton ze szczeniakami, są w tej chwili u sąsiadów tej Pani. Czy mógłby ktoś tam podjechać, zrobić zdjęcia, doradzić ? Są to okolice Lea. Wyprowadziłam się z Krakowa a dalej mam takie telefony. Ze względu na odległość nie mam możliwości pomóc.Telefon do osoby, która zadzwoniła, podam na pw. Byliśmy tam dziś z Anasharem, jeden pies już oddany, zostało cztery, psiaki brudne, zarobaczone ewidentnie, kilkutygodniowe, śpią w kartonie na klatce pod opieką pewnej miłej starszej pani. Znalazła domy dla trójki, jeden prawdopodobnie zostanie bez domu. Jutro postaramy się zabrać je do weterynarza. Pani im gotuje, ale zostawiliśmy karmę dla szczeniaków, zobaczymy co powie weterynarz. Za kilka dni dopiero mają się zgłosić te osoby, które są chętne by je adoptować. Jak dogo pozwoli, to pewnie Maciej wrzuci zdjęcie. Quote
salibinka Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Miał na imię Diego. Nieduży, sympatyczny, beżowy szczeniak z brązowym nosem. Zanim trafił do azylu, był ulubieńcem swojego osiedla - twierdzą ci, którzy go znali. Pracownicy Krakowskiego Schroniska w rubryce referencyjnej określili go słowem - milutki. W lipcu tego roku - jako 12 miesięczny podrostek - Diego został adoptowany - opuścił schroniskowe mury i pojechał do nowego domu. Żył tam osiem dni. Po tym czasie właścicielka zawiozła go do lecznicy "Cztery Łapy" w Bochni. Na jej życzenie pies został tam poddany eutanazji. Nie powiadomiła o tym nikogo. Prawda wyszła długo po fakcie w czasie kontroli. Jako powód podała agresję. Diego został uśpiony bez żadnych badań, kwarantanny czy obserwacji, bez ingerencji schroniska, bez wiedzy nikogo. Wystarczyło oświadczenie i życzenie właścicielki i bezkrytyczne, natychmiastowe działanie lekarza. A wszystko to w glorii prawa. Ta i podobne tej historie docierają zewsząd jak powtarzalne powiewy grozy. Post powyższy jest wyrazem bezradnej niezgody na tak dopieszczoną "logikę" norm prawnych, na poziom etyki lekarskiej, na świadomość ludzi, którzy podejmują się opieki nad zwierzętami. Post ten jest wyrazem pamięci dla Diego Quote
tamb Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 MTD napisał(a):Byliśmy tam dziś z Anasharem, jeden pies już oddany, zostało cztery, psiaki brudne, zarobaczone ewidentnie, kilkutygodniowe, śpią w kartonie na klatce pod opieką pewnej miłej starszej pani. Znalazła domy dla trójki, jeden prawdopodobnie zostanie bez domu. Jutro postaramy się zabrać je do weterynarza. Pani im gotuje, ale zostawiliśmy karmę dla szczeniaków, zobaczymy co powie weterynarz. Za kilka dni dopiero mają się zgłosić te osoby, które są chętne by je adoptować. Jak dogo pozwoli, to pewnie Maciej wrzuci zdjęcie. Bardzo dziękuję. Jakby była potrzebna pomoc w ogłoszeniu, dajcie znać. Dzisiaj ktoś mi podrzucił psa, śmierdzącego gnojem, przywieziony ze wsi. Już wykąpany, czeka, na dom. Jutro zrobię zdjęcia. Quote
AgaG Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 tamb, w tym tygodniu ruszam z bazarkiem na rzecz bezdomych psów. Twojego tymczasowicza też wezmę pod uwagę.. Z tym podrzucaniem Ci psów i kotów pod dom to już jest po prostu dramat.. jesteś bardzo kochana, że pomagasz kolejnemu zwierzakowi :) Quote
wellington Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 salibinka napisał(a): Miał na imię Diego. Nieduży, sympatyczny, beżowy szczeniak z brązowym nosem. Zanim trafił do azylu, był ulubieńcem swojego osiedla - twierdzą ci, którzy go znali. Pracownicy Krakowskiego Schroniska w rubryce referencyjnej określili go słowem - milutki. W lipcu tego roku - jako 12 miesięczny podrostek - Diego został adoptowany - opuścił schroniskowe mury i pojechał do nowego domu. Żył tam osiem dni. Po tym czasie właścicielka zawiozła go do lecznicy "Cztery Łapy" w Bochni. Na jej życzenie pies został tam poddany eutanazji. Nie powiadomiła o tym nikogo. Prawda wyszła długo po fakcie w czasie kontroli. Jako powód podała agresję. Diego został uśpiony bez żadnych badań, kwarantanny czy obserwacji, bez ingerencji schroniska, bez wiedzy nikogo. Wystarczyło oświadczenie i życzenie właścicielki i bezkrytyczne, natychmiastowe działanie lekarza. A wszystko to w glorii prawa. Ta i podobne tej historie docierają zewsząd jak powtarzalne powiewy grozy. Post powyższy jest wyrazem bezradnej niezgody na tak dopieszczoną "logikę" norm prawnych, na poziom etyki lekarskiej, na świadomość ludzi, którzy podejmują się opieki nad zwierzętami. Post ten jest wyrazem pamięci dla Diego Nie chce mi sie wierzyc :( Quote
AgaG Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 czy prawo nie zakazuje zabijania zdrowych zwierząt??? Ta właścicielka powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.. Biedny Diego trafił na potwora Quote
sugarr Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/375350_2388345282200_1657877757_2664141_769166732_n.jpg http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/391935_2388344762187_1657877757_2664140_1007932620_n.jpg Jeden z tych szczeniaków pilnie szuka DT, jeżeli nie znajdzie się ktoś niebawem to trafi do schroniska. Trzy szczeniaki zostały podrzucone w kartonie babci mojej znajomej. Nie jest ona w stanie powiedzieć ile dokładnie piesek jeszcze może zostać, ale raczej niedługo. Dwa pieski jadą do Wiednia, bo tam znaleźli się chętni do adopcji. Kontakt: 603 585 797 są w Krakowie w okolicy ul. Lea EDYTOWANE: Zostały dwa szczeniaki! Quote
karusiap Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 27.11.11 OK GODZ 20 UCIEKL Z NOWEGO DOMU TALES. BYL TAM 9 DNI, NIE ZNA KRAKOWA, DOTAD PRZEZ WIELE MIESIECY MIESZKAL W HOTELU:( TALES TO DUZY CZARNY PIES, Z DROPIATO BRAZOWYMI LAPKAMI. MA OBROZE Z ADRESATKA,ALE MOGL ZGUBIC!!ZAGINAL W REJONIE ULICY KOSZALINSKIEJ (ŁAGIEWNIKI, OKOLICE BORSUCZEJ). NIE DALEKO JEST ZAKOPIANKA DLATEGO BLAGAM O POMOC W POSZUKIWANIACH. JEDZIEMY DZIS OK 21. AGAMIKA ZROBI PLAKATY JESLI KTOS MOGLBY PODRUKOWAC BARDZO PROSZE O POMOC!!!!!PROSZE O MAILA JESLI KTOS DA RADE DRUKNAC GDYZ W PRACY DOSTEP DO DOGO MAM UTRUDNIONY karusiap@gmail.com Quote
MTD Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 sugarr napisał(a): Jeden z tych szczeniaków pilnie szuka DT, jeżeli nie znajdzie się ktoś niebawem to trafi do schroniska. Trzy szczeniaki zostały podrzucone w kartonie babci mojej znajomej. Nie jest ona w stanie powiedzieć ile dokładnie piesek jeszcze może zostać, ale raczej niedługo. Dwa pieski jadą do Wiednia, bo tam znaleźli się chętni do adopcji. Kontakt: 603 585 797 są w Krakowie w okolicy ul. Lea to są właśnie szczeniaki, u których byliśmy, pisałam powyżej. Nikt temu jednemu nie da pójść do schroniska, poza tym nie wiadomo jeszcze który zostanie do adopcji, pani, która się nimi opiekuje sama jeszcze nie wie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 AgaG napisał(a):czy prawo nie zakazuje zabijania zdrowych zwierząt??? Ta właścicielka powinna zostać pociągnięta do odpowiedzialności.. Biedny Diego trafił na potwora Zglosiłam spraw do ktoz , juz kobieta na wniosek Ktozu przesłał zaswiadczenie o eutanazji.Bedzie scigana za to i za to ze nie oddala psa do schroniska .mi sie tłumaczyła ,ze nie miała czym ,a miala dziecia chore ale miala czym dowiesc z niepołomic do Bochni. Miała czym tez przywiesc psa ze schroniska. prawda by penie nigdy nie wyszla na jaw ale pech dla tej pani chcial ,ze akurat wziełam w niepolomicach domy do sprawdzenia po adopcji. Weci na mój tel. ze jak mogli uspic psa bez obserwacji stwierdzili ,ze nie maja na to miejsca , a zgodnie z prawem moga uspic psa agresywnego ,a według własicielki taki był ,z tym ze nie slyszłam ani od pani ani od nich ze kogos ugrysl. Powiedzilam im ,ze według prawa własnie tak lecZnice wykorzystuja paragrafy i zabijaja zwierzeta za pieniadze nie dajc im szns na zycie , ze zamiast ratowac zycie to go odbieraja i ze wedlug prawa sa czysic i zdaja sobie z tego sprawe ale czy według etyki i sumienia potarfia sobie spojrzec w lustro? Dobrze ,ze Ania jak usłyszała odemnie ta potworna historie napisla o tym . nich ludzie sie dowiedza ,ze ta lecznice nalezy omijac szerokim lukiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.