Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='missieek']ogloszenia psow do adopcji, moze ktos pomoze i porozwiesza w swojej okolicy??
niektore psy czekaja juz po kilka miesiecy, kilka lat...
http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl...loads/plakaty/
[SIZE=2]
jeszcze jedno, z ciekawosci
kto w ta Niedziele ma akcje adopcyjna na placu Szczepanskim??


missieek nie mam ani sekundy, by czytać ostatnie wpisy na Twoim glównym wątku, ale zbliża się data, gdy na zebranie samorządu w Liceum Pijarów (ul Akacjowa) można poprzynosić plakaty, plakat o zbiórce na rzecz psów i inne ewentualne prośby przekazać. Moja Daisunia jest teraz bardzo chora, wiec gdyby ktoś się zgłosił w ewnwtualnym zastępstwie na to zebranie lub szedł razem ze mną gdybym mogła, byłoby dobrze. Porozmawiam jeszcze z nauczycielem- opiekunem samorządu w sprawie akcji wieszania plakatów odnośnie szukania domu. Myślę, że młodzież mogłaby pomóc. natomiast pilnie potrzebuję na maila plakat o zbiórce darów na rzez Twoich psów. niech tam będzie wyszczególnione, co potrzeba i o sytuacji psów parę słów. niech to ktoś fachowo i dobrze zrobi, bo to szansa dla tych zwierzaków. Mój adres jest w moim profilu,

Posted

SZUKAM KOTA TESTOWEGO w Krakowie:
potrzebny jest kotek który nie boi się piesków, żeby można było sprawdzić sunie Oczkę na kotki, to jest warunek ds.
Dziękuję :).

Posted

[quote name='Dogo07']SZUKAM KOTA TESTOWEGO w Krakowie:
potrzebny jest kotek który nie boi się piesków, żeby można było sprawdzić sunie Oczkę na kotki, to jest warunek ds.
Dziękuję :).

Chętnie pożyczę parę kotków ;), mam ich jedenaście i żaden nie boi się psów bo mieszkają razem w stadzie z czterema psiakami.

Posted

Pilnie i rozpaczliwie szukam Dt dla szczeniaka. Ja tego psa nie mam gdzie wziac przy 9 psach w hotelu w tym dwoch na specjalistycznym leczeniu, tysiacach dlugow i ogolnym dramacie......Szczeniak przebywa u pijaka, ktory karmi go pomyjami...Bede wszystkie koszty pokrywac w razie potrzeby

Posted

karusiap napisał(a):
Pilnie i rozpaczliwie szukam Dt dla szczeniaka. Ja tego psa nie mam gdzie wziac przy 9 psach w hotelu w tym dwoch na specjalistycznym leczeniu, tysiacach dlugow i ogolnym dramacie......Szczeniak przebywa u pijaka, ktory karmi go pomyjami...Bede wszystkie koszty pokrywac w razie potrzeby


czemu Ty kurde nie dzwonisz do mnie z takimi sprawami, co??? zawsze muszę sama się wpraszać do Ciebie na rozmowę telefoniczną?? hę????
Dzwoń jutro coś będziemy kombinować!!!!

Posted

Mam prośbę o poradę - gdzie można skutecznie zgłosić fakt, że od wielu miesięcy, mimu wielu próśb/gróźb na moim osiedlu facet puszcza agresywna bokserkę Sabę bez smyczy i bez kagańca?

Jestem zmuszona to zrobić, chociaż nigdy w zyciu jeszcze nie składałam na nikogo doniesienia, ale nie widzę innego wyjścia i boję się o swoje psy...

Facet wyśmiewa i obraża mnie, mojego TZ i mamę twierdząc, że wszystkie (a były ich dziesiątki) sytuacje, w których dochodzi do spięć między psami prowokują moje psy, bo szczekają, a jego suka jest łagodna.

Nie mogę wychodzić z 2 psami na raz, bo kiedy ta suka biegnie na nas, skacze, nie mam jak ochronić swoich psów, które są kilkakrotnie mniejsze od niej. Bokserka pojawia się nagle, wybiega zza krzaków, zza bloków, pędzi na nas szczekając i warcząc i skacze na mnie i moje psy. Faktycznie do tej pory nie doszło do ugryzienia, ale nie mam zamiaru na to czekać, tym bardziej, że Ona jest taka wielka, że boję się, że nawet jak skoczy którejś z moich na plecy, to coś Im może zrobić (moje sunie to małe kundelki - 5 i 8 kg). Nie mówiąc o tym, że za każdym razem dostaję prawie zawału, bo to wszystko wygląda okropnie. Właśnie przed momentem wróciłam ze spaceru, znowu było to samo, w porę zdążyłam wziąć Śrubkę na ręce, bokserka skakała po mnie, bałam się, ze mnie wywróci, bo jest ogromna. Facet się śmiał. Powiedziałam, ze zgłoszę to i zpałaci mandat i że jest złośliwy i nieodpowiedzialny, a ona na to ze śmiechem, że to ja mam nieodpowiedniego psa.

Wiem tylko w którym bloku mieszka i w której klatce schodowej, znam rasę i imię psa, nie znam jego nazwiska...
Nie wiem czy to wystarczy.

Czy Straż Miejska przyjmie takie zgłoszenie? coś mogą mu zrobić? tzn chodzi mi o to głównie, żeby chociaż ktoś poszedł do faceta i powiedział mu, że to jest niedozwolone i że grozi za to mandat albo nawet mandat wlepił.
Inaczej by było, jakby facet chociaż przepraszał, obiecywał jakaś poprawę, ale on mi się śmieje w twarz.
Moje psy to tez nie są aniołki, niestety szczekają tez na inne psy, tej sukie nie cierpią, ale nigdy nie puszczam Ich ze smyczy w mojej okolicy, jedynie w ogrodzonych miejscach np. na działce, gdzie wiem, że nic się złego nie stanie.
Staram się z Nimi pracować, dawać smakołyki, jak widzą inne psy i tym bardziej mnie facet wkurza, bo co jest u moich jakaś poprawa, są spokojniejsze, to po takiej akcji z tą Sabą przez kilka dni jest masakra, moje się boją, cały czas rozglądają na spacerze we wszystkie strony, nie chca iść w miejsca, gdzie ostatnio widziały bokserkę, no i generalnie cała nauka idzie w las...

Posted

fizia napisał(a):
Mam prośbę o poradę - gdzie można skutecznie zgłosić fakt, że od wielu miesięcy, mimu wielu próśb/gróźb na moim osiedlu facet puszcza agresywna bokserkę Sabę bez smyczy i bez kagańca?

Jestem zmuszona to zrobić, chociaż nigdy w zyciu jeszcze nie składałam na nikogo doniesienia, ale nie widzę innego wyjścia i boję się o swoje psy...

Facet wyśmiewa i obraża mnie, mojego TZ i mamę twierdząc, że wszystkie (a były ich dziesiątki) sytuacje, w których dochodzi do spięć między psami prowokują moje psy, bo szczekają, a jego suka jest łagodna.

Nie mogę wychodzić z 2 psami na raz, bo kiedy ta suka biegnie na nas, skacze, nie mam jak ochronić swoich psów, które są kilkakrotnie mniejsze od niej. Bokserka pojawia się nagle, wybiega zza krzaków, zza bloków, pędzi na nas szczekając i warcząc i skacze na mnie i moje psy. Faktycznie do tej pory nie doszło do ugryzienia, ale nie mam zamiaru na to czekać, tym bardziej, że Ona jest taka wielka, że boję się, że nawet jak skoczy którejś z moich na plecy, to coś Im może zrobić (moje sunie to małe kundelki - 5 i 8 kg). Nie mówiąc o tym, że za każdym razem dostaję prawie zawału, bo to wszystko wygląda okropnie. Właśnie przed momentem wróciłam ze spaceru, znowu było to samo, w porę zdążyłam wziąć Śrubkę na ręce, bokserka skakała po mnie, bałam się, ze mnie wywróci, bo jest ogromna. Facet się śmiał. Powiedziałam, ze zgłoszę to i zpałaci mandat i że jest złośliwy i nieodpowiedzialny, a ona na to ze śmiechem, że to ja mam nieodpowiedniego psa.

Wiem tylko w którym bloku mieszka i w której klatce schodowej, znam rasę i imię psa, nie znam jego nazwiska...
Nie wiem czy to wystarczy.

Czy Straż Miejska przyjmie takie zgłoszenie? coś mogą mu zrobić? tzn chodzi mi o to głównie, żeby chociaż ktoś poszedł do faceta i powiedział mu, że to jest niedozwolone i że grozi za to mandat albo nawet mandat wlepił.
Inaczej by było, jakby facet chociaż przepraszał, obiecywał jakaś poprawę, ale on mi się śmieje w twarz.
Moje psy to tez nie są aniołki, niestety szczekają tez na inne psy, tej sukie nie cierpią, ale nigdy nie puszczam Ich ze smyczy w mojej okolicy, jedynie w ogrodzonych miejscach np. na działce, gdzie wiem, że nic się złego nie stanie.
Staram się z Nimi pracować, dawać smakołyki, jak widzą inne psy i tym bardziej mnie facet wkurza, bo co jest u moich jakaś poprawa, są spokojniejsze, to po takiej akcji z tą Sabą przez kilka dni jest masakra, moje się boją, cały czas rozglądają na spacerze we wszystkie strony, nie chca iść w miejsca, gdzie ostatnio widziały bokserkę, no i generalnie cała nauka idzie w las...


Ja kiedys tak miałam, kobieta puszczała psa, który napadł na mojego i a mi rozwalał ubranie, gdy trzymałam mojego psa na rekach dla ochrony jego losu. Blagałam wiele razy, w skończyło się dopiero, gdy zgłosiłam na policji, z datą itd.. zapłaci kolegium, to mu się odechce. Daty sobie zapisz itd.. musisz mieć też dane osobowe tych ludzi, sprawdź adresmieszkania chociaż bo Cię będę pytać. Muszą interweniować..

Aha dowiedz sie tez o numer dzielnicowego policjanta, mi kiedyś pomógl, jak sąsiadka mnie agresywnie zaczepiała, bo ją drażniło, ze ja mam cztery psy.

Posted

fizia napisał(a):
Mam prośbę o poradę - gdzie można skutecznie zgłosić fakt, że od wielu miesięcy, mimu wielu próśb/gróźb na moim osiedlu facet puszcza agresywna bokserkę Sabę bez smyczy i bez kagańca


Ja bym zaczęła od straży miejskiej. W Krakowie teoretycznie nigdzie nie wolno puszczać psa całkiem luzem (bez kagańca albo smyczy). Na początek mogą mu przywalić mandat za spuszczenie psa. Ja sama dostałam kilka lat temu mandat 50 złotych, mimo że moja suczka nikogo nie zaczepiała, tylko sobie grzecznie biegała obok mnie. Ostatnio rozmawiałam nad Wisłą z chłopakiem, który dostał 200 zł. mandatu, więc to chyba zależy od konkretnego strażnika.

Jeśli straż miejska nie będzie chciała się pofatygować, to użyj starego straszaka mówiąc, że pies może się rzucić na dziecko i będzie nieszczęście (jakoś strażników na ogół dzieci bardziej wzruszają niż inne psy).

Posted

Afryka napisał(a):
Ja bym zaczęła od straży miejskiej. W Krakowie teoretycznie nigdzie nie wolno puszczać psa całkiem luzem (bez kagańca albo smyczy). Na początek mogą mu przywalić mandat za spuszczenie psa. Ja sama dostałam kilka lat temu mandat 50 złotych, mimo że moja suczka nikogo nie zaczepiała, tylko sobie grzecznie biegała obok mnie. Ostatnio rozmawiałam nad Wisłą z chłopakiem, który dostał 200 zł. mandatu, więc to chyba zależy od konkretnego strażnika.

Jeśli straż miejska nie będzie chciała się pofatygować, to użyj starego straszaka mówiąc, że pies może się rzucić na dziecko i będzie nieszczęście (jakoś strażników na ogół dzieci bardziej wzruszają niż inne psy).



Zgadzam się, straż miejska ale gdy spotkasz tą suczkę, fajnie by była nadal luzem lub udokumentować to jakoś, ja miałam sytuację na moim osiedlu że ludzie puszczają yorki dwa na teren mieszkalny koło sklepów i dzwoniłam na staż miejską ponieważ te psy kiedyś wpadną pod samochód i idą za moim psem, pan ze straży przez telefon powiedział mi iż fajnie by było gdyby były tam nadal i byłam z babką- sąsiadką tych ludzi to powiedziała iż jej powiedzieli iż dobrze gdyby był świadek. Napewno dostanie właściciel mandat, a szczególnie jeśli pies stwarza zagrożenie.

Posted

Afryka napisał(a):
Ja bym zaczęła od straży miejskiej. W Krakowie teoretycznie nigdzie nie wolno puszczać psa całkiem luzem (bez kagańca albo smyczy). Na początek mogą mu przywalić mandat za spuszczenie psa. Ja sama dostałam kilka lat temu mandat 50 złotych, mimo że moja suczka nikogo nie zaczepiała, tylko sobie grzecznie biegała obok mnie. Ostatnio rozmawiałam nad Wisłą z chłopakiem, który dostał 200 zł. mandatu, więc to chyba zależy od konkretnego strażnika.

Jeśli straż miejska nie będzie chciała się pofatygować, to użyj starego straszaka mówiąc, że pies może się rzucić na dziecko i będzie nieszczęście (jakoś strażników na ogół dzieci bardziej wzruszają niż inne psy).


Witam koleżankę z dogtrekkingu. Domniemuję, że nie pojechałaś do Przesieki skoro jesteś na kompie.
Ja też nie pojechałam, bo nie mam kasy na benzynę, ale za to z żalu pojechałam do puszczy niepołomickiej na cały dzień.

Wracając do boksera.
Czy nie da się suki jakoś przekupić, zainteresować np kością. Facet pewno się zapieni, że karmi się jego psa i odpuści złośliwości. A jak nie to może suka odpuści.

Mówili dziś w Chwila dla pupila, że na Krowodrzy ( Zbrojarzy) ktoś rozsypuje trutkę na szczury w miejscach uczęszczanych przez psy.

Posted

O, cześć! :) Rzeczywiście nie pojechałam do Przesieki. Niestety muszę pracować w ten weekend, życie. Żałuję, bo pogoda na wyprawę z psem rewelacyjna.

Posted

Czy ktoś z Krk mógłby zrobić bazarek na rzecz Akcji sterylizacji i pewnych psów? Fanty to ciuchy, trzeba zmierzyć i obfocić. Ja nie dam rady :shake:
przywiozłabym za tydzień..

Posted

potrzebuję kogoś na wizytę przedadopcyjną w okolicach Kalwarii Zebrzydowskiej. znacie kogoś, kto mógłby taką wizytę przeprowadzić? jeśli wizyta nie zostanie przeprowadzona, to psiak prawdopodobnie i tak pojedzie do tego domu, gdyż już rok czeka na dom w schronisku i szkoda zmarnować taką szansę...

Posted

A ja szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty przed ad. na Bielanach/Krowodrze. Proszę, pomóżcie bo sprawa jest bardzo pilna. Obecna opiekunka psa jest bardzo ciężko chora, sytuacja jest poważna, czas naprawdę nagli.


EDIT:
Właśnie otrzymałam wiadomość od Florentynki, że pójdzie na tę wizytę. Dziękuję Florentynko. :smile:

Posted



Oddam 7-tygodniową, czarno-podpalaną suczkę, bardzo dobrze zsocjalizowaną z ludźmi i innymi zwierzętami. Jest odrobaczona, będzie średniej wielkości, reaguje na imię Fruzia. Ma krótką sierść i zakręcony ogonek. Została wyrzucona jako ledwo otwierający oczy szczeniak. Z 7 rodzeństwa przeżyła tylko ona i jej brat.

Osoby zainteresowane adopcją proszę o sms. Oddzwonię.

604 933 031

adopcje@gazeta.pl

Posted

gdyby ktoś z Was zobaczył małego, jasnego psiaka, drobnej budowy - proszę, ŁAPCIE! psiak jest MEEEEEEEGA bardzo wychudzony, wszędzie szuka jedzenia, wszystkie kości mu sterczą!! jakbyśmy miały cokolwiek do jedzenia, to udałoby się go złapać... wczoraj niedaleko od przystanku przed schroniskiem w Krakowie próbowałyśmy go złapac z paoiii przez jakieś 40min. niestety nie miałyśmy nic do jedzenia, a psiak boi się ludzi... :( niestety psiaka złapać się nie udało, kawał drogi szłyśmy za nim, ale w rezultacie uciekł gdzieś w krzaki... on sobie nie poradzi, to sama skóra i kości.. :( na siłę nic nie mogłyśmy robić, bo obok jest ulica, kilka razy prawie wpadł pod auto.. jak byście przejeżdżali od Salwatora w stronę Bielan, proszę, rozglądnijcie się!

Posted

kopiuję to, co napisałam na wątku psów missieek:

plakaty o zbiórce darów dla psów plakaty o zbiórce darów dla psów będą gotowe w przyszłym tygodniu. Kto by sie podjał poprowadzenia akcji zbiórkowej w prywatnym Liceum Pijarów. Ja do końca października z pewnoscią nie mogę, zwłaszcza, że moja Daisunia chorująca na raka pluc ma ostatnio krwotoki i w ogóle nie mogę jej zostawiać na dłużej samej, a mąż jest w rozjazdach. Dyrektor samorządu szkoły już wie, rozmawiałam z nim, chodziłoby o to, by pójść w wyznaczonym terminie na zebranie samorządu do tej szkoły (ktos rzutki, wygadany itd. :smile: zostawić plakaty, pogadac z młodzieżą, co ma robić itd..Warto moim zdaniem. A czy ktos ma zaprzyjaxnione inne miejsca, gdzie by powiesili plakat i przyjmowali dary? np. gabinety jakieś, punkty usługowe? prosze o pw. lub maila w razie czego, bo przez moje psy nigdy nie wiem, kiedy do komputera dolecę.

Posted

Bardzo prosimy o pomoc osoby z Krakowa, z fundacji najlepiej. Nasza koleżanka z Dogomanii, ataK musi szybko odebrać psa z nieudanej potwornie adopcji, jest osobą, która podpisywała umowę. Psiak wylądował we wsi pod Nowym Sączem. Nie mamy tam nikogo oprócz ataK właśnie. Sama nie pojedzie, nie mamy doświadczenia w tego typu akcjach. DT już zapewnione. Błagamy o info na wątku tego biednego psa:
http://www.dogomania.pl/threads/195758-MISIO-w-DS...czas-poka%C5%BCe-czy-to-TEN-domek.../page96
Pomóżcie proszę! Mamy pieniądze, oddamy za dojazd:) Chodzi tylko o asystę osoby, która w razie scysji dysponowałaby doświadczeniem, legitymacją i pomogła psiaka zabrać z tamtych warunków.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...