kendzia Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 No trza będzie z moim TZ (Toważysz Zaślubiony) omówić kwestję wsparcia fundacji :cool3: i myślę że da się coś zrobić. Za dwa tygodnie goszczę rodziców... myślę że zakochają się w Jacku :evil_lol: bo jak nie to :mad: A nasze boberki niech roooosną duze duze :multi: Quote
GoniaP Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 kendzia napisał(a): z moim TZ (Toważysz Zaślubiony) :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Boberki mówią dobranoc! Kendziu, Jackuś jest przeeeeeeeeeesłodki.... Przed chwilą zasnął na moich kolanach z mordką wtuloną pod ramię:loveu: Dziś na targach pojawiła się kandydatka do adopcji Józinka... Musi przejść weryfikację, ale .... no napiszę tylko: trzymajccie kciuki;) Gdyby, gdyby to miało wypalić, to wsyskie tsy mogą iść do nowych domków w przyszłym tygodniu:multi: No ale nie zapeszajmy... Jackuś ma małą łysinkę na uszkach, którą Pan Doktor kazał smarować płynem antyseptycznym, więc Kendziu, będziesz miała dziecko specjalnej troski, które będzie wymagało zabiegów pielęgnacyjno leczniczych;) Nie zraża Cię to? Pozdrawiamy, do usłyszenia jutro po targach:lol: Quote
loozerka Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
kendzia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Goniu :czytaj:oczywiście że mnie nie zraża, zamierzam Jacka szczotkować, myć mu ząbki, czyścić uszka, obcinać pazurki :talker: i wsyssko wsysko inne :grins: Wczoraj miałam klientkę która powiedziała że jak się jej mama zgodzi to wezmą Józinka do domu (pokazałam zdjęcia...:cool:) mają 18-to letniego wilczura i z tego co mówiła to myślą o nowym psiaku :grins: Ale możemy tylko trzymać kciuki:happy1: Więc trzymamy za panią z wystawy i za moją klentkę... :bluepaw: piątka! :hand: Quote
kendzia Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Goniaaaaaaaa:scream_3: co to znaczy w przyszłym tygodniu:lying: jutro jest przyszły tydzień:shiny: czy myślisz raczej o piątku:confused: do sklikania :bye: Quote
GoniaP Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Halo Halo miłośnicy Boberków:lol: Boberki mają się świetnie w przeciwieństwie do mojego pokoju:evil_lol: Niedawno wróciłam z wystawy, a pieczę nad nimi sprawował dziś mój TZ;) który już nic nie mówi tylko załamuje ręce... Jeśli wszystko nadal z Boberkami będzie ok, to w sumie można myśleć o zabraniu ich do nowych domków w piątek - ALE pod 3 warunkami.... 1. Musiałoby się to odbyć przedpołudniem, a ściślej do godziny 15, bo potem mamy imprezę weekendową w King Crossie i jestem zajęta przez cały weekend - ufff... Potem dopiero w poniedziałek.... 2. i jeszce jest drugi warunek, ale jestem tak zmęczona, że właśnie zapomniałam co chciałam napisać.... więc napiszę jak mi się przypomni:lol: 3. no i jeśli Józinek faktycznie znajdzie dom w ciągu tych paru dni, bo jeśli nie, to przynajmniej 1 Boberek będzie musiał zostać i dotrzymać mu towarzystwa.... A w ogóle to jestem w nich zakochana po uszy:loveu: i ciężko będzie mi się z nimi rozstać... Quote
kendzia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Bajdzo bym chciała zabrać Jacka w piątek :loveu: ale jeśli Józinek będzie sam to nie ma problemu... Jackuś może mu potoważyszyć :lol: Ale mam nadzieję że do tej pory znajdzie domek:p Tera muszę myśleć jak go tu przyholować w piątek do południa (ewentualnie):roll: Quote
GoniaP Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Jutro o 10 rano mamy odwiedziny potencjalnej opiekunki dla Józinka... Jeśli Jej się spodoba, jeśli przejdzie przez moje "prześwietlenie", to kto wie.... Może Kendzia nie będzie musiała zbyt długo czekać na Jackusia;) Quote
GoniaP Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 I jeszcze jedno spostrzeżenie... Józinek do czasu był zawsze mniejszy i sabszy od pozostaej dwójki rodzeństwa... Do czasu, bo się w końcu pozbierał i dolegliwości żołądkowo-jelitowe mu minęły :lol:. Ale przedtem był wyróżniany i rozpieszczany bardziej niż Jack i Janeczka vel Fanta. No ale skoro już ich dogonił, to prawa do głasków i czułych słów się wyrównały... I wiecie jak się teraz buntuje? Jeśli tylko zbyt wiele uwagi poświęcam innym, bardzo się denerwuje i stał się nieznośny... Szczeka, napastuje i dotkliwie gryzie, wstręciuch mały. Oczywiście wszystkie są słodkie, ale teraz, najbardziej "zależnym" i słodkim stał się Jackuś (zdominowany przez Janeczkę i Józinka)... Wciąż kładzie się do góry brzuszkiem i karze się drapać, rozdaje buziaki i wciska tak, by być najbliżej.... szyi:loveu: Stadu zaś przewodzi..... cherlawy Józinek prowodyr:evil_lol: Quote
loozerka Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 To Janeczka została zdetronizowana przez cherlawego Józinka, no patrzcie, patrzcie.... Quote
kendzia Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Byle do piątku :loveu: Jacek w chacie i tydzień wolnego :evil_lol: Pozdrawiam wszystkich :multi: Quote
kendzia Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Była potencjalna Józinkowa :???: I co i co i co... ??? :nerwy: Quote
MonikaP Posted November 14, 2006 Author Posted November 14, 2006 kendzia napisał(a):Była potencjalna Józinkowa :???: I co i co i co... ??? :nerwy: Gosia teraz jest zajęta, ale z tego, co wiem,to potencjalna "Józinkowa" ani się nie pokazała, ani też nie zadzwoniła odwołując spotkanie. Co przekreśliło jej szanse na zostanie opiekunką ostatniego z boberków. Quote
kendzia Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 :cry: :scream7: :pissed: :stormy-sad::chainsaw: Dzięki Moniu za odpowiedź :sadCyber: Quote
GoniaP Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Tak więc ostatni (lub jak kto woli pierwszy) z Boberków, na gwałt szuka najlepszego na świecie domku!!! Kendzia, wyślij mi proszę na pw swój numer bo skutecznie go gdzieś zakamuflowałam, muszę z Tobą pogadać;) Quote
GoniaP Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 kendzia napisał(a):Gonia dzwoniła ta laska??:cool3: Niestety nie:shake: Quote
GoniaP Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Dziś odwiedziła Boberki Kendzia, czyli przyszła mama Jackusia:lol: Bardzo im się te odwiedziny podobały!!! Kendzia zostala zaatakowana, wylizana i podgryziona, ale żyje ;) W piątek o 8 rano nasz dom opuszcza Janeczka vel Fanta:placz: Jackuś zostaje z Józinkiem dotrzymywać mu towarzystwa. (Kendzia dziękuję za wyrozumiałość) A Józinek bardzo potrzebuje domku, by już wszyscy byli szczęśliwi. Quote
kendzia Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Tera skupiamy sie na akcji w kingkrosie :evil_lol: a z tego co się zyyyorintowałam to w sprawie Jozinka będziesz miała Goniu telefon jutro :multi: bo jak nie :mad: ... I kciukóff już nie czuję :eviltong: Dobranoc boberki (są boskie!!!) :loveu: i Jogurt :loveu: i Bombel :cool3: Quote
kendzia Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 A Jackuś vel Magik (w skrócie Magu):smilecol:i Goniu nie ma za co :Rose: Quote
GoniaP Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 kendzia napisał(a): z tego co się zyyyorintowałam to w sprawie Jozinka będziesz miała Goniu telefon jutro :multi: bo jak nie :mad: ... Kendzia, nic na siłę, bo Józinek szuka tylko najlepszego w świecie domu;) Boberki spędzą dziś ostatnią noc razem, czyli wsyskie tsy... A tymczasem mówią wszystkim dzień dobry. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.