zuzlikowa Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 Felek w swojej nowej zagródce zachowuje się tak jakby mieszkał w niej całe życie- zadowolony, radosny...i jedynemu czemu sie dziwi, to temu,ze ktoś placze sie po jego terenie...wolałby zostać sam z Felą! Pierwszego dnia pomylił sie i wszedł do kojca Borysa......i dostał reprymendę,ze nie dość dokładnie obwąchał wszystko, więc teraz już spokojnie sprawdza i wchodzi bez pomyłek do swojego bezpiecznego kojca...ale najchetniej wyleguje sie na słoneczku, łapie w nozdrza świeżą woń przestrzeni, na ciałko zaś każdy promyk słońca!!! Nasz Felek, to juz baaaaaardzo leciwy starszy pan...tetryk, który potrzebuje spokoju, ciepełka i choć lubi głaskanie po doopce, to jednak nie zawsze pewny jest dotyku człowieka!...jeszcze powoli, a przekona się do niego, jednak dziś, często daje do zrozumienia, że człowiek nich się nie kręci za blisko, bo mu przeszkadza... za to nie ma najmniejszych problemów z kręcacą się blisko młódką- Felą...ta może być bliziutko, a nasz tetryk pręży pierś i marzy by mieć tak z kilka lat mniej! Jak w kultowym filmie o dwóch tetrykach...zaprzyjaźnionych, lecz czasami rywalizujących o względy panny...tylko ci dwaj panowie znacznie spokojniejsi i mniej konfliktowi... a z nimi młodziutkie dziewczę, szczęśliwe, że ma ich obu obok siebie!...a i człowieka całkiem bliziutko! Quote
zuzlikowa Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 [quote name='zuzlikowa']Dziękuję Anno... już podaję: [B]BERNARDYN Fundacja Zwierząt Skrzywdzonych[/B] 98-100 Łask, Anielin 51 Bank PKO SA, nr konta: 18 1240 3288 1111 0010 2985 8304 z dopiskiem - [B]dla Felka [/B] Felek bardzo dziękuje i prosi o pamięć... tak długo juz był zapomniany, pozostawiony sam swojemu losowi... [B]FELEK POTRZEBUJE WSPARCIA NA KARMĘ, SUPLEMENTY(już dziś widać, że ma problemy z łapami)... NA ZDIAGNOZOWANIE( oczy, węch i tylne łapy)... I KONIECZNE LECZENIE![/B][/QUOTE] Choć dzisiaj wydaje się,że przypadłości Felka wynikają z wieku i warunków w jakich znajdował się w ostatnim okresie życia, to jednak wyraźnie widać,że Felek odżył... oczywiście nie jest podskakującym i baraszkującym radośnie szczeniakiem, lecz statecznym starszym panem z przypadłościami starczego wieku i potrzebującym bardzo pomocy w pokonaniu starczych przypadłości( trocoxil, suplemeny), jednak radość i zadowolenie z sytuacji...kontemplowanie i towarzystwa i swobody jest wyraźnie widoczne! Quote
Fiera Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Dzięki Lida, tak , to o Marcinka mi chodziło. Martwiłam się, bo serducho miał słabiutkie, ale byłam na jego wątku - pięknota się z niego zrobił:) Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 No i rankiem Felek sie pokazuje i pamięć prosi... choć stareńki i choć niedowidzi, to jednak bardzo chce żyć w wygodzie i bez starczych przypadłości... [B]może ktoś zechce mu w tym pomóc i trocoxil zasponsoruje i suplementami na kosteczki i mięśnie także wspomoże?[/B] Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 [quote name='Hitoshi']Hej Przepraszam za off i zapraszam na bazarek ogłoszeniowy dla Hajsa na hotelik :[url]http://www.dogomania.pl/threads/206095-pakiet-50-og%C5%82osze%C5%84-tylko-10z%C5%82-na-hotel-dla-Hajsa!-przed%C5%82u%C5%BCamy-do-15-maja[/url][/QUOTE] Benki, choć same w potrzebie nie odmawiają pomocy...zapraszamy na bazarek dla Hajsa! Quote
zuzlikowa Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 I coś dla tych, którzy słysząc " bernardyn" mysla,ze jest to bezwolna, przerosnieta kulka futra, zawsze słodka i zawsze łagodna...dla tych, którzy zastanawiają się nad adopcją takiej" słodyczki":, bo marzyli o tym od dzieciństwa, ale jakoś się nie złozyło i dziś głusi są na informacje o faktycznym zachowaniu bernardynów, bo słyszeli,ze " to bardzo łagodne psy"... dla tych, którzy dziwią się naszym procedurom, wizytom przed adopcyjnym, wywiadowi na tematy związane z ew. życiem psa w rodzinie... dla tych, którzy adoptując psa bernardyna, mają przekonanie,że wszystko o nich wiedzą, więc nie słuchaja informacji przekazywanych przez opiekunów... i nie po to by odradzać adopcję bernardyna, lecz po to by uswiadomic, ze trzeba dokładnie i głęboko przemyśleć ten krok, że im więcej informacji otrzymujemy na temat ew. życia w rodzinie, tym lepiej opiekun umie ocenić, czy pies jest odpowiedni do tej rodziny (bezpieczny i pies, bezpieczna i rodzina)... że przekazywane przez opiekunów informacje o zachowaniu i potrzebach psa, mogą skutecznie pomóc w asymilacji psa w rodzinie... ...a teraz zdjęcie nie tylko miesiąca, ale w mojej opinii, zdjecie, które powinno być załącznikiem do wszystkich aukcji o bernardynach... tych psach, które odpowiednio i odpowiedzialnie poprowadzone mogą być przesłodkimi przytulachami, ale, które w sytuacji zetknięcia się z nie konsekwentnymi, nie doświadczonymi i lekceważącymi potrzeby psa właścicielami, potrafią także ... zamienić się w Jasia : [URL="http://img821.imageshack.us/i/20986519635424374130410.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/822/20986519635424374130410.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] ...i mam pytanie do Pani, która sama drżała przed Milusiem, a już zupełnie nie brała pod uwagę strachu panicznego 11 letniego syna- czy i Jasia chciałaby zaadoptować, bo "tu był na swoim terenie, a u nas bedzie na obcym i na pewno się uspokoi"? ...i pytanie do Pani, która na pytanie o zachowanie gdy pies się zestresuje i zaniepokoi odpowiedziała" przecież jak nie ugryzie mojej córki(8 latki!), to mnie także nie!"... czy i w podobnej sytuacji umiałaby tak beztrosko zareagować? ...a to tylko 2 z setek stwierdzeń, które słyszymy i po których nie wyrażamy zgody na adopcję psów... może to zdjęcie pomogłoby przynajmniej kilku osobom zastanowić się nad decyzjami, które podejmują w emocjach... a to przecież decyzje na wiele, wiele lat wspólnego życia! Quote
Aimez_moi Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [quote name='Poziomka']Podrzucam Felusia.[/QUOTE] I ja takze.......:) Quote
Paulina_mickey Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 [QUOTE=zuzlikowa;16796485 ...i mam pytanie do Pani, która sama drżała przed Milusiem, a już zupełnie nie brała pod uwagę strachu panicznego 11 letniego syna- czy i Jasia chciałaby zaadoptować, bo "tu był na swoim terenie, a u nas bedzie na obcym i na pewno się uspokoi"? ...i pytanie do Pani, która na pytanie o zachowanie gdy pies się zestresuje i zaniepokoi odpowiedziała" przecież jak nie ugryzie mojej córki(8 latki!), to mnie także nie!"... czy i w podobnej sytuacji umiałaby tak beztrosko zareagować? ...a to tylko 2 z setek stwierdzeń, które słyszymy i po których nie wyrażamy zgody na adopcję psów... może to zdjęcie pomogłoby przynajmniej kilku osobom zastanowić się nad decyzjami, które podejmują w emocjach... a to przecież decyzje na wiele, wiele lat wspólnego życia! To jest idealna kwestia, którą trzeba pokazywać wszystkim adoptującym! Quote
zuzlikowa Posted May 6, 2011 Author Posted May 6, 2011 [quote name='Fiera']Miziaki dla staruszka:) Feluś dziękuje,że jesteście z nim... u niego wszystko w jak najlepszym porzadku! Postaram się jeszcze dzisiaj wstawić zdjęcia z życia Felka w Benkowej Dolinie i szerzej napisać... muszę tylko zrobic allegra Benkowe i Pascalowi- psiakowi dla którego benki błagają o ratunek! http://www.dogomania.pl/threads/207065-Pascal...SZKIELETOR-potrzebne-fundusze-na-leczenie!PROSIMY-O-POMOC!?p=16828487#post16828487 ...pomóżcie temu wycieńczonemu psiakowi... Quote
zuzlikowa Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Zerżnęłam bezpośrednio ze strony Fundacji...: Kilka tygodni temu przyjęliśmy pod opiekę prawną starego bernardyna, Felka. Został odebrany właścicielom w następstwie artykułu, który ukazał się w prasie i dotyczył karygodnych zaniedbań w opiece nad zwierzęciem. Pies żył w kojcu niespełna 2m2, gdzie trzy ściany były betonowe, a czwarta, wejściowa, dodatkowo osłonięta kaloryferem. Podłożem był beton, w chwili interwencji pokryty odchodami, w których leżał pies. Nie zajmowano się nim, nie leczono, nie pielęgnowano, nie robiono nic. Czekano aż umrze. Przyjechał do nas zmęczony i zrezygnowany, bez chęci do życia. Zachowanie wskazywało na chorobę, braliśmy pod uwagę problemy z kręgosłupem, zmiany w mózgu, ślepotę, głuchotę, itd. Braliśmy również pod uwagę eutanazję ze względu na wiek i ogólny stan zdrowia. Po niespełna tygodniu pies zaskoczył wszystkich. Ubyło lat i wróciła chęć i potrzeba życia. Teraz, mimo wieku i nawet braku wielu zębów, które wypadły już ze starości, Felek zachowuje się jak młody, zdrowy i w pełni sprawny pies. Ma codziennie wiele spraw do załatwienia i od samego rana jest bardzo aktywny. Mieszka w zagrodzie razem z Borysem i Felą i tworzą zgrany i zgodny zespół. Nadal nie może uwierzyć, że leży na trawie wśród sosen i ma do swojej dyspozycji dużo terenu "posiadania". Kilka dni temu zaczął szczekać i głosić wszem, że jest jemu dobrze. I tak szczeka do dzisiaj i nic nie pomaga, że już wszyscy wiedzą. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
zuzlikowa Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Aimez_moi Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Juz kiedys pisalam, ze to Dolina Benkowa.......:):) A te zdjecia......rewelacja....:) Quote
azalia Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Cieszę się,że Feluś jest bezpieczny i w dobrych warunkach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.