michał.p Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Z każdym dniem przekonuję się, że adopcja Arii była jedną z moich najlepszych życiowych decyzji:):):) Po wizycie u neurologa trochę się uspokoiłem, wszelkie dolegliwości, w tym bieganie za ogonem, związane są z kręgosłupem, który w odcinku L nie jest trzymany przez mięśnie, czekamy więc na mięśnie...pomaga nam hmb. neurolog nie kazał niczego robić w związku z bieganiem za ogonem, powiedział, że może to być wywołane cieczką i dodatkowo bólem kręgosłupa, kazał psinę obserwować i w razie czego natychiast dzwonić na komórkę (takich lekarzy lubię!!!), no i chyba miał rację cieczka minęła i kłopoty z tyłem też! wczoraj Aria zjadła wielką kość...i niestety dzisiaj kupka...sucha jak wiór i w domu była mała niespodzianka:( biedaczka musiała się strasznie męczyć a została tylko na 4 godziny. w związku z łapami Arii musiałem kupić dywan, śliskie powierzchnie nie są wskazane. na dywanie może się swobodnie przeciągać i wyciągać. teraz Aria leży na swoim posłaniu i bardzo głośno chrapie!!! jest cudna!!! za tydzień mamy wizytę u dr Sterny. Quote
Abis Posted January 31, 2007 Author Posted January 31, 2007 Takie wiadomości to miód na serce i choć tak mało pomogłam to nawet nie wiesz Michał jak bardzo jestem Ci wdzięczna,że zaopiekowałeś się Arią a Aria ma szczęście,że trafiła na Ciebie,masz wielkie serce.DZIęKUJę Quote
*Gajowa* Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Tak Aria ma wielkie szczęście, że trafiła na Michała. To taka wspaniała sunia - czas poniewierki skończył się dla niej bezpowrotnie. Quote
michał.p Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 witam, nie pisałem bo nastały ciężkie czasy...Aria dosłownie przelewała mi się przez ręce, na szczęście w klinice SGGW pracują świetni weterynarze:) od wczoraj Aria znowu je...i mam nadzieję, że będzie kupka! ostatnie dni tylko kroplówka:( potem opiszę całość, w każdym razie trzymajcie kciuki...jedziemy dalej walczyć! Quote
Abis Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 o jejku Michał co się dzieje z Arią ?? Trzymam kciuki z całych sił za Arię Quote
*Gajowa* Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Boże co jej się stało ? Trzymam kciuki... Quote
zdrojka Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Kochani, co z Wami, co z Arią :crazyeye: Czekamy na dobre wieści. Quote
*Gajowa* Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Michał.p nas wystraszył i nie odzywa się tak długo... Bardzo proszę o krótką choć informację - co z ARIĄ ? Quote
Abis Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Czy są już jakieś wieści o Arii ?? Czy ktoś ma jakiś kontakt telefoniczny z Michałem...Martwię się strasznie ...Proszę napiszcie co z suńką Quote
Abis Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Rany co się dzieje z Arią ?? Może Michał potrzebuje pomocy ?? Czy ktoś ma kontakt do niego...Prosze o jakieś wieści bo sprawa nie daje mi spokoju Quote
Abis Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 O rany piszę już sama do siebie ale Aria i jej los nie daje mi spokoju...Co się z nią dzieje ??Wiem,ze gdyby były jakieś wiesci było by to tutaj napisane ale może jest jakiś kontakt z Michałem,przecież może Oni potrzebują pomocy Quote
zdrojka Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Zawsze twierdzę, że brak wieści to dobre wieści... Też się niepokoję, ale może po prostu brak czasu i wiosenne zaganianie? Quote
*Gajowa* Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Dziś rozmawiałam z MichałemP - u Arii juz wszystko w porządku. Była bardzo chora przebadano ją na wszystkie strony i okazało się, że trzustka nie produkuje enzymu trawiennego. Dlatego Aria była wiecznie głodna, jadła bardzo dużo, robiła wielkie kupy. Leczenie było bardzo intensywne, codziennie kroplówki. Obecnie stale otrzymuje enzym je gotowane jedzonko i jest dobrze - juz przybrała na wadze. Jest super grzeczną i piękną ONką zresztą Michał obiecał nam opowiedzieć więcej jak tylko kupi komputer /bo mu padł/. Quote
zdrojka Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 To może nie były to jednak dobre wieści, ale z happyendem, wszystko na dobrej drodze. Czekamy więc na wieści od Michała. Quote
michał.p Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 witam!!! przepraszam za milczenie...już będę mógł postować:) z arią...oj dużo przeżyliśmy!!! w przyszłym tygodniu minie 4 miesiące jak u nas mieszka. już u gajowej dostawała bewidoga basic, karma porządna więc karmiłem ją tym samym. jak wiecie aria była bardzo chuda, jadła dużo i robiła ogromne kupy. w penym momencie zgodnie z rekomendacją weta zacząłem stopniowo wprowadzać surowe mielone mięso z ryżem i marchewką no i kości. aria była zachwycona ale ja nie za bardzo, po kościach były brzydkie kupy i widać było, że wypróżnianie było dla niej bolesne. postanowiłem nie wprowadzać nowości. po pewnym czasie jednak aria zaczęła słabnąć i nadal była strasznie chuda. wyglądała jakby miała depresję, ponieważ często oglądali ją weterynarze w związku z kręgosłupem i łapami myślałem, że skoro oni uważają, że wszystko ok to chyba nic jej nie jest. aż nagle aria dostała strasznego rozwolnienia (na nowym dywanie), odmówiła też jedzenia i picia. natychmiast poszliśmy na nocny dyżur na gagarina. dostała kroplówkę, antybioty, miała rtg... na drgugi dzień z rana pojechałem na sggw...i właściwie ponad tydzień spędzaliśmy tam po ok. 8 godzin dziennie. badania krwi, usg, ekg, rtg, kroplówki, lewatywy...wszystko:) trafiliśmy do świetnej wet (kołakowska)!!! okazało się, że trzustka nie produkowała enzymów trawiennych, aria wysrywała całe jedzenie...od tego czasu je 3 razy dziennie: mięso z kurczaka i marchewka ugotowane i zmiksowane na papkę z ryżem rozgotowanym, do wszystkiego kreon:) aria z 27 kg ma teraz 32kg:) garb, który miała jest już niewidoczny, pojawiły się mięśnie trzymające kręgosłup!!! dywan na szczęście za niewielkie pieniądze udało się wyczyścić, niestety technologia przygotowywania posiłku jest żmudna ale mamy sposób: przygotowujemy papkę w dużych ilościach i zamrażamy w porcjach:) dzisiaj akurat jest dzień gotowania więc śmierdzi gotowanym kurczakiem...bleee, aria zachwycona! niestety pożera świństwa na spacerach i trzeba jej pilnować... urodę ma niebywałą co pewnie wiecie a teraz jak już przytyła, jest wyczesana to po prostu cudna!!! poza tym aria jest absolutnie łagodna (gdyby nie te koty) i posłuszna, ma taki trochę koci charakter jak ma ochotę na pieszczoty to przyjdzie a jak nie to po prostu odejdzie i zignoruje zachętę. z łapami jest tak jak przepowiedział neurolog; są okresy kiedy wszystko jest w porządku, aria chodzi równo i biega, potem przychodzi kilka dni lekkiego pociągania noga i trzeba jej dać wówczas spokój i wyprowadzać tylko na toaletę. za dwa dni wyjeżdżamy w góry...wszystko jest tak zorganizowane, żeby nie przeciążyć arii. wyciągiem dostaniemy się prawie pod samo schronisko, a tam już tylko krótkie spacerki i czytanie książek na tarasie. jak tylko będą zdjęcia to zamieszczę!!! ktoś polecił mi kiedyś szampon i odżywkę z minerałami z morza martwego...sierść jest długo piękna i błyszcząca, kilka osób zaczepiło mnie i pytało w czym ją kąpię...w ogóle ludzie mówią arii dużo komplementów, a ja dumny jak paw stoję obok! mam nadzieję, że ta notka wszystkich uspokoi!!! pozdrawiamy m&a ps. no i musi byc jakaś nauka z tej przypowieści: na nocnych dyżurach należy słuchać zdrowego rozsądku (o ile się go ma). zlecają rtg i inne badania za dużą kasę a jest to czasami zupełnie niepotrzebne!!! Quote
*Gajowa* Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Bardzo dziękuję za relację i czekam z niecierpliwością na fotki pięknej ARII. Quote
Abis Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 ufffffffff , jak dobrze to czytać...Moze wiadomości nie są super, bo bądź co bądź Aria była chora ale cieszę się,ze z Wami wszystko w porządku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.