Milady Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 wysyłałam instrukcję wstawienia zdjęcia :) jeśli jest kłopot poproszę fotki na mila to wstawie klaramikolajczyk@o2.pl Quote
*Gajowa* Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Co słychać u Arii ? Jestem zaniepokojona brakiem wiadomosci o suni :placz: . Quote
michał.p Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 miałem problem z podłączeniem do netu, aria zdecydowanie dobrzeje, kilka dni temu wsunęła masło z maselniczki...a jak chrapie:) niedługo napiszę więcej ale muszę nadgonić pracę!!! Quote
*Gajowa* Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Czekam z niecierpliwością na wieści o Arii i fotki oczywiście. Quote
michał.p Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 proszę o poradę, już trzeci w ciągu dwóch dni zauważyłem, że Aria ma nagle napad biegania w kółko za własnym ogonem piszczy przy tym jakby coś ją bolało. co to może być??? czy ma to związek z cieczką??? Quote
Aggie Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 >Śliczności!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Raffi tez biega za ogonem jak sie zdenerwuje(pomijajac mały fakt że kawałek ma odcięty :diabloti: )... to zawsze jest jakis niedobry objaw ale bez paniki.. trzymam za Was kciuki!) Quote
michał.p Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Udało się zamieścić fotki Arii - dziękuję za pomoc! Jutro minie dwa tygodnie naszego wspólnego życia. Wygląda na to, że problemy jelitowe minęły, mam nadzieję bezpowrotnie (provita probiotyk zadziałał rewelacyjnie). Nadal niestety musimy uważać na tylnie łapy i kręgosłup. Z łapami widać poprawę, chociaż nadal trochę je pociąga w związku z czym bieganie i zabawa są wykluczone. Chodzimy na częste spacery. Zaobserwowałem, że Aria uwielbia ciszę, na spacerach z dala od ruchliwych ulic i miejskich odgłosów jest znacznie bardziej zrelaksowana. Najbardziej lubi jednak relaksować się podczas rozmowy, kładzie się wtedy między rozmówcami, chwilę obserwuje, a potem odpływa i leży plackiem:) Domyślam się, że kiedyś mieszkała w mieszkaniu bo doskonale sobie tu radzi, nie daje absolutnie żadnych sygnałów, że potrzebuje wyjść więc nastawiam sobie budzik, żeby nie musiała rano czekać aż się zbudzę. Na dżwięk kluczy jest gotowa do spaceru, na klatce schodowej czeka w siadzie jak zakładam buty. Przestała się rzucać na jedzenie. Aria jest zdecydowanie psem o wyraźnej osobowości, potrzebuje czasu w samotności i spokoju, kiedy ma ochotę sama upomni się o pieszczoty. Dzisiaj na spacerze spuściłem ją ze smyczy na około 15 minut i szła bardzo grzecznie - jednak mogłem sobie na to pozwolić bo mój radar nie wyłapał innych psów w okolicy. Od kilku dni na spacerach utrzymuje ze mną kontakt wzrokowy, gdy coś się dzieje odwraca głowę i patrzy na moją reakcję, zanim wejdzie do mieszkania czeka aż ja to zrobię lub powiem żeby weszła. Jest zdecydowanie agresywna do kotów i bardzo chętnie wita się z innymi psami, w ogóle nie szczeka na spacerach. chodzi przy nodze bardzo spokojnie, jednak gdy widzi innego psa czy sukę zaczyna ciągnąć - ale zdecydowanie z pokojowym nastawieniem. pozwoliła się wczoraj głaskać małym dzieciom w parku. Udało mi się porządnie wyczesać Arię ale jeszcze wymaga kąpieli, na to jednak trzeba jeszcze poczekać, weterynarz powiedziała, żeby jej nie stresować i wykąpać dopiero po pełnej aklimatyzacji czyli za jakieś 2-3 tygodnie, co się dobrze składa bo minie akurat cieczka. Dzisiaj jednak wyprałem (dosłownie) ręcznie w szamponie i odżywce ogon Arii bo był jednym wielkim dreadlockiem, okolice pod ogonem wieczorem przemywamy wodą z płynem do higieny intymnej:) fakt, że jestem przeciwnikiem wszelkich wykładzin, dywanów i chodników wyszedł mi na dobre, przy cieczce Arii musiałbym je wyrzucić!!! To jest wspaniały pies...i śmieszne, że pierwotnie chciałem samca, w pełni zdrowego, żeby ze mną biegał i biegał koło roweru, maksymalnie do 3 lat...a teraz mam Arię z przykurczem mięśni i problemami z kręgosłupem, która ma minimum 5 lat - ale nie zamieniłbym jej za nic!!! przy okazji bardzo, bardzo, bardzo dziękuję beacie (beka) za wsparcie i pomoc w szukaniu psa!!! Quote
Aggie Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Michał ty nawet nie wiesz jaką potwornie wielką radość mi sprawileś tym swoim opisem!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Właśnie twoje słowa udowadniają że ZAWSZE warto dać dom psu w potrzebie :lol: Ta twoja sucz to piękna baaardzo, a jaką parę by stanowiła z moim Zorankiem :evil_lol: :razz: ... No chociaż w sumie wolę coby się za bardzo nie interesował kobietami... Raffi jest małym burakiem (co wybaczalne przy jego dotychczasowych życiowych i schroniskowych doswiadczeniach) i nie lubi innych stworzeń - płeć obojętna. Heros pokochałby ją od pierwszego wejrzenia .... Ach ale by była walka jakby taka dama pojawiła się na horyzoncie :diabloti: A tak serio - jak czytałam co napisałeś to tak jakbym siebie czytała - moje 2 mają dysplazję, jeden już ciachniętą kość biodrową (nie uwierzyłbys jaki jest sprawny i jak szaleje..), drugi oprócz dysplazji - nacieki kostne na kręgosłupie z powodu braku ruchu wcześniej itd itp.... I co - ano nie wyobrażam sobie życia bez nich ... Cudownie że są ludzie tacy jak Ty . Raz kolejny życzę Wam wielu radosnych chwil razem . I jeszcze raz musze powiedzieć - twoja Aria jest prześliczna!!! Quote
Milady Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 :multi: Ależ Aria jest przepięknym psem :loveu: . Cieszę się, że dobrze Wam razem. :multi: Tylko jedna rzecz mnie trochę martwi - nie spuszczałabym ze smyczy suki z cieczką. One czasem są nieobliczalne i mogą uciec w poszukiwaniu partnera. Także - proponuję jednak jeszcze tydzień - dwa wstrzymać się ze spuszczaniem jej.... aha - CZY ARIA MA PRZY OBROŻY ADRESÓWKĘ????:cool3: Quote
michał.p Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 ma adresówkę a na obroży jest wypalony mój numer telefonu:) zdecydowanie jeszcze na smyczy przez 2 tygodnie, martwi mnie tylko to bieganie za ogonem...w poniedziałek idziemy do ortopedy, może się wyjaśni! Quote
michał.p Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 minionej nocy byliśmy u weterynarza, bieganie za ogonem nasiliło się i widać było, że Aria odczuwa ból, zrobiono rtg, najprawdopodobniej to jakieś zapalenie narządów rodnych, które może występować podczas cieczki, dostała 3 zastrzyki; nospe, antybiotyk i środek przeciwbólowy. potem noc była spokojna. Quote
Milady Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Biedna Dziewczynka :( Aria zdrowiej szybciutko :loveu: Quote
*Gajowa* Posted January 21, 2007 Posted January 21, 2007 Nareszcie mogłam obejrzeć fotki i poczytać o Arii - po ostatniej wichurze dwie doby nie mieliśmy prądu. Sunia śliczna - ciekawe czy przybrała na wadze? Bardzo martwię się jej zdrowiem i trzymam kciuki żeby dolegliwości szybko ustąpiły. Mam do oddania elektrycznę maszynkę do mielenia mięsa - od lat jestem wegetarianką i tylko zajmuje mi miejsce w szafie. Cieszyłabym się gdyby przydała się Arii . Quote
*Gajowa* Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Założycielka wątku wcale tu nie zagląda, a przydałoby się dodać w tytule, że sunia ma dom . Czy bieganie za ogonem ustąpiło ? Quote
Abis Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 Hej ,zaglądam tutaj codziennie,czytam o Ari ,czytam wszystko,wybaczcie ,że nie piszę ale mam tyle kłopotów osobistych,że nie mam już siły...Czytam co u Ari i serce sie cieszy...Wiem,ze to nie zrozumiałe ,że nie piszę ale to nie zależne ode mnie :( Poprostu na jakis czas jakbym się wyłączała ze wszystkiego.Pozdrawiam serdecznie Kasia Quote
michał.p Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Bardzo chcemy maszynkę do mielenia mięsa:):):):) bardzo nam się przyda!!! dzięki!!! skontaktuję się w sprawie odbioru:) Odebrałem zdjęcie rtg z opisem; początki spondylozy. nie są to jednak początki bo poprzednie zdjęcie mówi to samo:) w każdym razie z Arią coś się dzieje :(, nadal biega za ogonem, dużo czasu pozostaje w siadzie. do ortopedy jesteśmy umówieni dopiero na 8 lutego, jednak dzięki Iwonie z Azylu jutro mamy wizytę na SGGW:) podejrzewamy, że ma to związek z kręgosłupem. napiszę jak bedzie jutrzejsza diagnoza i zalecenia. najważniejsze, żeby Arii ktoś ulżył. oczywiście poza tym Aria jest arcy-spokojna i zrównoważona i taaaaaaaaaaaka kochana!!!!!!!!! Quote
michał.p Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Abis napisał(a):Hej ,zaglądam tutaj codziennie,czytam o Ari ,czytam wszystko,wybaczcie ,że nie piszę ale mam tyle kłopotów osobistych,że nie mam już siły...Czytam co u Ari i serce sie cieszy...Wiem,ze to nie zrozumiałe ,że nie piszę ale to nie zależne ode mnie :( Poprostu na jakis czas jakbym się wyłączała ze wszystkiego.Pozdrawiam serdecznie Kasia Kasia - wszystkiego dobrego, cokolwiek się dzieje. Dziękuję bardzo za rozpoczęcie wątku!!!!! Quote
*Gajowa* Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Jak wypadła wizyta u weta? Maszynka czeka - mogłabym podrzucić jak bedę w stolicy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.