Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 641
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:
Ha,....a nie mówiłam. Psiaki to potrafią zaskakiwać.:lol:
Ale Twoja cierpliwość Furciaczku też robi swoje....:lol:
Coś czuję,ze za chwilę będziemy jej ogłoszonka robić. Muszę się pospieszyć ze swoimi zaległościami , coby w gotowości być.....:evil_lol:

Posted

Mozesz dopisac moj nr ale lepiej zeby do Martki tez byl w razie gdybym nie odbierala czy cos.
W ogloszeniu najlepiej pisac ze Ciechocinek albo okolice Torunia/Wloclawka bo to wies taka pomiedzy.

A Misia merda ogonem na moj widok, ale dalej sie rozplaszcza na ziemi jak zbyt blisko stane przy jak przechodze gdzies obok.

Posted

Ogolnie jest troszkę lepiej, ale sucz dalej w stresie. Nie chce coś jeść, znaczy je ale śladowe ilości. Co ona w schronisku jadła? Może suchego nie lubi...ugotuje jej jutro ryżu z kurczakiem i zobaczymy czy to będzie zjadać. Po domku się kreci nieśmiało, ale ja muszę siedzieć i nie wstawać. Jak jestem na nogach to ucieka do innego pokoju albo pod stół. Jak otwieram drzwi od pokoju to pomerduje ogonkiem, nieśmiało bo nieśmiało ale zawsze to jakaś radość. Jak podchodzę założyć obróżkę i smycz to rozpłaszcza się na ziemi, ale wychodząc mija mnie wiec tez jakiś tam plus. Z domu wychodzę najpierw ja potem ona, schody dzielnie pokonuje:)
Na spacerkach tez lepiej, już chodzi, zagląda w rożne katy, czasami nawet ogon rozluźnia. Czasem się gdzieś schowa na chwile, usiądzie w bezpiecznym miejscu ale jakoś sobie tam łazi. Nie załatwia się na każdym spacerku, siku na dworze czasami zrobi ale w domku tez jej się zdarza, i kupa tylko w pokoju.
Tylko nie wiem czy sie nie cofniemy w "rozwoju" przez mojego zidiociałego kota który zaatakował Misie gdy wracałyśmy do domku...wyleciał jak z procy i się na nią rzucił co go ledwo zdążyłam za ogon złapać i odciągnąć. Biedna Misia prawie na zawal zeszła, zaczęła gnać przed siebie...dłuższa chwile szalała na smyczy, zataczała kola żeby się uwolnić i uciec gdzie oczy poniosą. Musiałam niestety podejść i do domku zanieść bo bałam się ze uda jej się wyjść z obroży a wtedy to bym mogła za nią latać i latać i latać a takie gonitwy fajnie się z ludźmi raczej nie kojarzą:shake: Wzięłam rozpłaszczoną na ręce, zaniosłam do domu, kota wykopałam drzwi zamknęłam i poszła już na własnych nóżkach do siebie.









Posted

śliczne to zdjęcie w listkach. Zaraz wrzucę na FB :) Pewnie kupa to tam, gdzie czuje się bezpieczna, ale wierzę, że wkrótce będzie to zupełnie inny piesek. Zdjęcia są świetne :)

Posted

pytałaś co jadła w schronisku - gotowany ryż lub makaron z rozgotowanym miesem a w to była wrzucona rozmoczona sucha karma, więc faktycznie nie jest przyzwyczajona do suchego

Posted

Słodka kruszyna. Może się mylę ale, jeśli Misia długo była w schronisku i załatwiała się w boksie, to jeszcze trochę potrwa niż rozumie / nauczy się, że kupas = podwórko. Piękne zdjęcia.

Posted

Nie mialam czasu dzisiaj gotowac i zakosilam Zygmuntowi puszke animody, ale sie zajadala no no az sie uchole trzesly :)
Niestety wczorajszy atak terrorystyczny odbil sie na zachowaniu Misi, nie chciala wychodzic z domu a potem mialysmy problemy zeby do niego wracac, przestala tez merdac ogonem na moj widok;/ Przy ostatnim wieczornym spacerku juz bylo lepiej wiec mam nadzieje ze wroci wszystko to etapu z przed kociego ataku.

Posted

Kot też się musi do obecności Misi przyzwyczić.
Chyba,ze on z tych BANDIT, co to lubia pokazać innym gdzie ich miejsce.
Ja mam taką kocicę, okaz łagodności ale jak czasem mojego psa pogoni....Tak dla zgrywy....Muszę psiaka bronić przed tym Bandit.:diabloti:
Trzymam kciuki za powrót do normalności.;)

Posted

odezwal sie domek chętny adoptować Misię, nasza prezeska opisala charakter Misi, natomiast nie omawiala informacji, jakie są tutaj na wątku od Furciaczek, więc państwo nie wiedzą jak wygląda życie z Misią pod jednym dachem na tym etapie na jakim jest teraz i co robić? Furciaczek kontaktowac was ze sobą?

Posted

Pewnie ze kontaktowac jak jest szansa na domek:)

Co do kota to niestety imie idealnie oddaje jego charakter..Terrorysta, musze go izolowac od obcych psow bo od razu rusza do ataku, nawet na dogo niemieckiego sie rzucil wariat. 3 z moich 4 psow akceptuje, na asta Hektora poluje jak ma tylko okazje i piedny pies juz cala morde ma podrapana:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...