Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 641
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='savahna']Będzie dobrze, inne psiaki jej pomogą i coś mi się zdaje ,że szybko Misia nas zaskoczy.:p[/QUOTE]

bardzo bym chciała, mam już inną kandydatkę na jej miejsce:cool3:

furciaczek czekam cały czas na nr konta,żeby przesłać pieniążki za pierwszy miesiąc:)

Posted

Dowiedzialam sie ze Misia bardzo dobrze sie czuje w towarzystwie silnego, władczego samca, ośmiela sie przy takim facecie...tak sie sklada ze posiadam takowego.
Jutro zobaczymy czy dogada sie z Cinkiem, jak tak to bedzie miec kompana do wspolnych spacerow.

edit: Misia zalatwila sie w pokoiku, pewnie przez pare dni bedzie miec takie wpadki.



Na swoim wlasnym poslanku, z kongiem dla zabicia nudy i odreagowania emocji...wylizala wszystko:loveu:

Przez kilka dni bede jej dodawac do jedzonka KalmAid zeby troszke nastrój jej podniesc.

Link do albumu Misiowego, przyda sie jak beda robione ogloszenia zeby nie skakac po watku i nie szukac.
https://picasaweb.google.com/adopcjecc/Misia

Posted

Szczesliwa to ona na chwile obecna nie jest, zestresowane biedactwo. Z pokoiku swojego sama wychodzi, mijajac mnie sie rozplaszcza. Wiekszosc czasu przesiedziala pod stolem, ale smaczki porozkladane na podlodze byly tak kuszace ze wkoncu wyszla. Jak mnie nie ma to chodzi, zwiedza...ale wystarczy ze sie pojawie na horyzoncie to zwiewa pod stol albo zalega plackiem. Rano nie chciala zjesc nic z reki a teraz wziela maly kawaleczek:) Poki sie nie ruszam, nie zwracam na nia uwagi jest ok. Ale jak podejde, czy wstane, poprawie sie na kanapie to zamiera i dostaje trzesiawki. Spacery tez jeszcze nie sa spacerami, siedzi pod domem i sie rozglada....jeszcze pogoda taka ze szkoda gadac. Mysle ze jakby tak ja zostawic chwilke dluzej, zignorowac i odejsc to by ruszyla zadek i sobie tam poniuchala i polazila.
Pierwsze dni skupie sie na tym zeby nabrala do mnie zaufania, jak juz jakas nic porozumienia powstanie to latwiej bedzie zmotywowac do jakichkolwiek dzialan.

Posted

Łatwym przypadkiem to ona nie jest. Jedyną osobą, na której widok w schronisku się cieszyła to była ta prezeska właśnie, która ją do Ciebie przywiozła. Od każdego innego zwiewała gdzie się dało. Z tym sikaniem to tak może być,że póki się nie przyzwyczai,że teraz wychodzi regularnie, to będzie robić kiedy jej się zachce. Ale to mądra psinka i mam nadzieję,że szybko pojmie nowe zasady. trzymam kciuki!

Posted

Bylo pierwsze siku na dworku!!
Wyszla sama, troche to trwalo ale wyszla....przypielam ja na 15m linke i wyszlam z domu, po jakims czasie i ona wyszla, pokonala schody...najpierw usiadla, porozgladala sie chwilke, biegajace kociate byly na tyle interesujace ze postanowila wstac i kawalek podejsc. Wszytko jest w miare ok jak jestem daleko, jak podejde to rozplaszcza sie na ziemi. Ale jest juz lepiej bo do domku szla jak bylam tuz przed nia :) Wychodzimy czesto na chwile, wiec spacerkow ma kilka dziennie.





chyba widzialam kotecka:diabloti:


pelzam sobie

Posted

bidula, początki są zawsze trudne, widać,ze jest jak ja to mówie "wydygana" ale wlasnie tego sie spodziewalam.cudow po niej oczekiwac nie mozna a i tak juz jest pierwszy sukces!! sama wyszla na dwor i zrobila siku:)))))) przy nas na trawce przed schroniskiem nigdy nie zrobila siku, a tu prosze....bylo!

Posted

Jejku jej życie to wieczny stres, mam nadzieje że jak najszybciej dojdzie do siebie i znajdzie kochający domek. Jej chyba jak nikomu nalezy się trochę szczęścia, włassny dom , micha i legowisko.

Posted

Sama wyszla z pod stolu i polazila chwile po salonie...w mojej obecnosci! Niepewnie bo niepewnie, zerkala co chwile nerwowo w moim kierunku ale ze sie nie ruszalam i nie zwracalam na nia uagi to sie osmielia troszke :)

Posted

Będzie dobrze :) Nowe otoczenie wzbudza jeszcze w Misi lęk ale na pewno już wkrótce sunia dostrzeże zmianę swojego położenia na duuuuuuuuużo lepszą :) i nabierze zaufania. Miłego dnia opiekunce i zwierzyńcowi.

Posted

Zdielam jej obrozke w domu...od razu sie wyprostowala, lisetka jakos tak ja do tej podlogi przyciaga. Wyraznie sprawia jej dyskomfort. Nawet na kanape chciala sie wspiac ale lekko za gruby tylek ma i nie dala rady. Zaczyna za mna chodzic niesmialo, teraz lezy na podlodze...ale nie pod stolem:cool3: Do TV juz sie przyzwyczaila, na spacerku przyszedl Zgred sie przywitac (rudy kociaty) to sie przestraszyla i zaczela zwiewac co sil w lapkach pod samochod. Zaloze jej na spacerek jakas inna obrozke, delikatniejsza taka bez wisiorka...zobaczymy czy bedzie jakos chetniej sie poruszac. A potem przyczepie jej taka mala plastikowa adresoweczke zeby sie przyzwyczaila do mniejszego kalibru i jak nie bedzie juz jej to przeszkadzac to przyczepimy orginalna:)

Posted

też wpłaciłam za lipiec swoje kilka groszy - powinno jutro dojść. A co do Misi, to uważam ,ze szybko robi postępy :) Fajnie się czyta o niej poza schroniskiem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...