AgaOdMaszy Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Dzięki za gorące powitanie :loveu: :loveu: :loveu: Rzeczywiście Maszeńka miała niepewną minę w czasie wyprawy do weterynarza. Widziałam ją siedzącą smętnie w samochodzie pani Supergogi i pewnie zadającą sobie pytanie "dokąd oni mnie wiozą?" Po tych niespełna trzech miesiącach Masza czuje się nasza i już tak ufnie nie idzie z "obcymi" ;). Podejrzewamy zresztą, że ona od początku wiedziała, że to jest jej nowy dom i pozwoliła po prostu działać swojemu urokowi :evil_lol: Chucas, chętnie wybiorę się na wspólny spacer - będę miała okazję obejrzeć z bliska taką śliczną sunię :) Mam nadzieję, że polubią się z Maszą, która ma swoje sympatie i antypatie wśród psów. Zdjęcia Maszy i Kai z wyprawy nad Wartę (suczki zostały zaproszone na iminieny, stąd ozdobna twarzowa ;) apaszka u Maszy, która i tak przez większość czasu suszyła się, bo właścicielka bardziej od mody ceni sobie kąpiel wodną lub błotną). A tu Masza udaje kota (kto z kim przestaje...) Najpierw trzeba do wody, żeby błoto lepiej się trzymało :evil_lol: Gotowe! Im bardziej brudny pies, tym bardziej szczęśliwy pies :lol: Teraz kilka kółek z kijem, żeby wybiegać euforię Pozdrawiam cieplutko :Dog_run: Quote
AgaOdMaszy Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Buu, dołączyłam 6 zdjęć, po odświeżeniu wyświetla się jedno, góra dwa, najczęściej żadne. Czy to przejściowe problemy? :placz: Quote
AgaOdMaszy Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Fotki widać :) więc dołączam kolejne: Z leniuchowania nad Olszakiem (Masza jest uszczęśliwiana kolejnym nakryciem głowy chwilowo, do zdjęcia, zresztą traumy w tych oczach nie widać ;) A tutaj Masza odkrywa, że mogłaby być noszona na rękach właściwie cały czas Leżakowanie na balkonie Chociaż tak jest przytulniej, tym bardziej że za oknem akurat wiosenna burza I na koniec kropki na cętkach Pozdrawiam :loveu: Quote
bea_m Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 :loveu: Piękna panna i jak jej do pyska w tym wianuszku :loveu: Uśmiech na pysku też słodziarski. Cudo :calus: Quote
supergoga Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Masza jest naprawde w super domku, szczęśćiara. I jako jeden z nielicznych psiaków które przwineły się przez nasze Łapki - tak radośnie mnie nie wita. Nie to co Owca czy Nosek. Ale cóż, taki typ a te typy tak mają. Szkoda tylko że ja widze jedynie dwa zdjęcia z tych wątków bo bym chętnie zobaczyła resztę. Czy to tylko ja mam kłopoty czy Wy też.:oops: Quote
Tola Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 :multi: :multi: :multi: Są zdjącia i to jakie:lol: Super! A na tym zdjeciu w wianuszku Masza rzeczywiscie się smieje:lol: Ale szczęśliwa sunia:lol: Quote
AgaOdMaszy Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Hmm, ponieważ zdjęcia pojawiają się i znikają, podaję link do strony ze zdjęciami i filmikiem - Maszeńka w roli głównej. Na razie jest tylko kilka, ale na dodanie czeka pokaźny stosik :) http://album.aufeminin.com/album/see_291338/Masza.html Quote
Czaka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Zdjęcia są rewelacyjne! Jesteście wspaniali. Dla Maszy próbowaliśmy długo znaleźć domek, ale nigdy nie myśleliśmy, że może być aż tak wspaniały. W schronisku dopadła ją całkowita trauma . Bardzo Państwu dziękujemy !!!:Rose: Quote
Tola Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 [quote name='AgaOdMaszy']Hmm, ponieważ zdjęcia pojawiają się i znikają, podaję link do strony ze zdjęciami i filmikiem - Maszeńka w roli głównej. Na razie jest tylko kilka, ale na dodanie czeka pokaźny stosik :) http://album.aufeminin.com/album/see_291338/Masza.html Obejrzałam wszyściutkie - zwierzyniec cudny:loveu: I w jakiej zgodzie żyje! Udało sie Maszy, udało, szczęsciara z niej:loveu: Rodzinka super! Quote
Tola Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Jak ogladam zdjecia ślicznej, odkarmionej i wypieszczonej Maszy to trudno uwierzyc, ze jeszcze niedawno wyglądała tak: (u weta z Bianką parę dni przed wyjazdem do Poznania) Quote
Czaka Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 No to wszyscy teraz widzą dlaczego Masza chodzi taka uśmiechnięta. Każdy by się na jej miejscu cieszył. Quote
supergoga Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Bo Maszulec wygrał los na loterii w takim super domku - a wiem co mówię bo znam domek hihihi. I mam nadzieję, że jeszcze zacieśnimy więzy, np. wspólnym spacerkiem na Maltę razem z Super Owcą może, czyli sunią, której w zasadzie Masza znalazła dom. Jak to dobrze Pani Agnieszko, że Pani jej Magdzie nie oddała, dzięki temu mamy 2 szczęsliwe i bezpieczne psy. Quote
AgaOdMaszy Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Hi hi, Maszulencja wiedziała, że warto poczekać :evil_lol: Dziękuję Wam za podziękowania ;) ale dla nas to naturalne, że traktujemy nasze zwierzęta jak istoty, które czują i wiele rozumieją, a nie jak przedmioty. A co do nadziei, to ja mam od dawna cichutką, że pani Supergoga znajdzie wreszcie czas, żeby wypić u nas filiżankę kawy, a nie zawsze w biegu i w biegu, żeby ratować kolejne psie życie :loveu: Quote
supergoga Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Mam nadzieję, że tak choć na razie czarno widzę. Zaraz gnam z Myszką do weta, to kolejne ratowane zwierzątko. Bieda taka. A jeśli PANI AgaOdMaszy jeszcze raz napisze, a co gorsze powie Pani Supergoga - to kurcze - ...zabiorę Maszę i tyle...:mad: Quote
robkowa Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Ja również dołączam się do podziękowań dla AgiOdMaszy i Supergogi za super domek:Rose: :Rose: :Rose: Uwielbiam oglądać obecne zdjęcia Maszy, aż łezka się kręci w oku z radości, Masza wygląda teraz rewelacyjnie!!! Quote
AgaOdMaszy Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Supergogo, jakoś trudno mi uwierzyć w to zabieranie Maszy :evil_lol: Jej też średnio spodobałby się ten pomysł, bo beze mnie ani rusz - idę do łazienki, Masza "iiiiiiiii" pod drzwiami, siadam przy komputerze, Masza trąca mnie nochalem i znów śpiewne "iiiiiiiii", czyli może zamiast kompa jakiś spacerek? Odkąd Maszątko jest z nami prowadzę obrzydliwie zdrowy tryb życia , mówię wam. Za to Kaja ma dawne podejście do sprawy - kilka spacerków tygodniowo odpuszcza sobie na rzecz drzemki Masza pięknieje w oczach, i oczy jej też pięknieją :loveu: Albo ja straciłam dla niej zupełnie głowę i im bardziej na nią patrzę, tym ładniejsza mi się wydaje. Dobrze, że nie rozumie wszystkiego, co do niej mówię, bo ile można słuchać, że jest się śliczną, słodką i kochaną bez uderzenia wody sodowej do łba? :cool3: Quote
Tola Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: Masza ma cudowne zycie:lol: Quote
robkowa Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 Ja sobie weszłam do mojego ulubionego wątku obejrzeć zdjęcia Maszy :lol: Maszka może i nie rozumie słów ale napewno czuje jak bardzo jest kochana i że lepiej trafić nie mogła! :loveu: A to zdjęcie w albumie gdzie Masza jest na smyczy w schronisku to było w wątku czy na jakiejś stronie ogłoszeniowej? Nie widziałam go wcześniej Quote
Tola Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Magda - Zamość napisał(a):Ja sobie weszłam do mojego ulubionego wątku obejrzeć zdjęcia Maszy :lol: Maszka może i nie rozumie słów ale napewno czuje jak bardzo jest kochana i że lepiej trafić nie mogła! :loveu: A to zdjęcie w albumie gdzie Masza jest na smyczy w schronisku to było w wątku czy na jakiejś stronie ogłoszeniowej? Nie widziałam go wcześniej Magda - o zdjecie chyba z wątku Bianki, http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39326 bo tam wrzucałam zdjecia z pobytu u weta jeszcze przed wyjazdem obu suń do Poznania. Tam chyba sa jeszcze inne zdjecia Maszy Quote
AgaOdMaszy Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Masza ma cieczkę :smhair2: Wet odradził jednak środek antykoncepcyjny, bo może spowodować nawet ropomacicze. Przemęczymy się więc jakoś, trzeba będzie zrezygnować ze wspólnych spacerków i przemykać z zaskoczenia, żeby żaden kawaler nie zapłonął nadmiernym uczuciem :razz: Opóźnienie szczepienia i sterylizacji jest skutkiem uczulenia Maszy na ukąszenia kleszczy - trzeba ją było wozić kilka razy na zastrzyki. Teraz zachowamy czujność absolutną i środek przeciwkleszczowy damy jej po trzech tygodniach, chociaż - niby - powinien wystarczyć na miesiąc. Poza tym wczoraj czesząc Maszątko zdałam sobie sprawę, że po trzech miesiącach żywienia jej głównie (wg Maszy ble ble :evil_lol: ) eukanubą, jej sierść zgęstniała, pojaśniała i zrobiła się aksamitna w dotyku :happy1: Quote
AgaOdMaszy Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Masza dała się dzisiaj poznać jako sprawna organizatorka. Robiłam niedzielny obiad i zostawiłam na szafce, w bezpiecznej odległości jak mi się zdawało :evil_lol: , ponadkilogramowy kawał surowego schabu. Wyszłam na chwilę na balkon, po czym wracając do kuchni zobaczyłam Maszę biegnącą przez przedpokój z wysoko uniesionym łbem, trzymającą dumnie tenże kawał schabu w pysku, a za nią podążała podekscytowana reszta zwierzyńca. Widok ten od razu przywiódł mi na myśl Mariannę wiodącą francuski lud na barykady :lol:. Niestety, ku ogólnemu rozczarowaniu, schab został zarekwirowany... Quote
Tola Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Faktycznie sprytna z niej dziewczynka;) Czy aby podzieliła sie z resztą zwierzyńca tym skarbem?;) Quote
AgaOdMaszy Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Na szczęście dla nas, nie zdążyła, inaczej byłby niedzielny obiad wegetariański :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.