Czaka Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 W takim razie cudownie będzie jeżeli Masza zostanie w tym domku! :happy1: Quote
agusiazet Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 No całkiem pokaźna ta gromadka!!! I całkiem ładna!!! Quote
Czaka Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 No cóż, powiem tylko tyle, że pierwsza z prawej to Czaka, druga z prawej to Sara, mała łaciata to Myszka, a ten siwy to jedyny facecik Ciapek. Wszystkie to tzw. "dary losu” . A tak wyglądamy jak jedziemy sobie na spacerek do lasu. Quote
agusiazet Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Poznanianka, przynajmniej na razie, szuka domku!!! Quote
Tola Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 Jak tam nasza gwiazda? Czy spacerki bardziej owocne, czy nadal same przyjemności? Quote
supergoga Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 Masza mieszka niedaleko mnie ale ostatnio jej nie odwiedziałam. Nie chcę też codziennie zawracać głowy żeby p. Agnieszka nie myślała, że do końca zycia będzie miała mnie na łbie. Jakby coś było źle, będzie dzwonić. Ja zadzwonię jutro - i upewnię się co do piniedziałkowej wizyty u weta. Quote
Tola Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Masza na pewno dalej oczarowuje swoją rodzinkę:lol: Quote
agusiazet Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 A jeśli nie to ma tymczas, a domek, super domek potrzebny!!! Quote
supergoga Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Obiecałam trochę fotek ale wczoraj wstawiłam 2 foty Bianki i padł necik całkiem. Ja tez powoli padam, ale może dziś się uda. A - w czwartek prawdopodobnie pojedzie poznac się z Kropeczka pewna osoba, która może się w niej zakocha na zawsze. Ale to jeszcze nic pewnego, więc na razie szukamy. Ważne że suńka bezpieczna. Kropeczka w punkcie przerzutowym - okolice Sulejowa Sunie z moim TZ-em w drodze po nowe życie Wizyta u lekarza - dzielna i grzeczna Kropeczka Zobaczcie, na jednym zdjęciu u weta widać, jaką sunia piękną obrożę z bandanką dostała - wygląda bardzo elegancko. Quote
Tola Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Faktycznie Masza wyglada jak dama. A tak wogóle to dobrze, ze ci TZci tak nas wspierają:lol: Jak spacerki Maszy? Zrozumiała o co w tym wszystkim chodzi? Quote
supergoga Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Ponoć Masza ma sie lepiej. Uszka się goją ranki tez, bo już nie drapie. Ma dobry wpływ na jamniczke, która zaaferowana koleżanką na spacerach próbuje ją dogonic (wudok przedni na pewno) i może zrzuci trochę sadełka. Masza została pierwszy raz puszczona ze smyczy na wielkiej łące - i była bardzo grzeczna. Na każde zawołanie przychodziła do nogi, dostawała smakołyk. Jest aniołem. Z siusianiem zaczyna rozumiec. Jeszcze jej się zdarza kłopocik, ale Pani Agnieszka mówiła, że już nie stale, że już na dworze też. Do weta zabieramy Maszę w środę, dzis był nasz dentysta niestety, i zawieziemy jedzonko dla dziewczynki. Tak na nie patrzę, myśle i bardzo się ciesze że podjęłam wtedy taką szybką dość decyzję. One są bezpieczne i szczęsliwe. Quote
Tola Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 My tu tez Goga cieszymy się bardzo z tej Twojej decyzji, bo to kolejne uratowane psie życia:lol: Quote
Czaka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Myślę, że suczki też uważają, iż to była jedynie słuszna decyzja.:laola: Quote
agusiazet Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Masza się przypomina - domek stały potrzebny!!! Quote
supergoga Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Najnowszy serwis informacyjny Maszy: Wczoraj pojechaliśmy z TZ-em po Maszeńke i do weta. Miała porządznie oczyszczone uszka (już lepiej, ale gdybyście zobaczyli co wetka wyjęła - hmmmm), oczyszczony kuperek - bo gryzła ogonek. Dostała kolejny zastrzyk na świerzbowca i sprawy skórne oraz tabletki na tasiemce (bo ten zastrzyk który dostała pierwszy raz działa na wszelkie pasozyty z wyjątkiem płazińców). Zawieźliśmy karmę. Masza powitała nas przy windzie szczekając w niebogłosy, razem z szorstką paróweczką. dziewczyny bawią się rewelacyjnie. Paróweczka chyba schudnie. Chodza na dłigie spacery, gdzie Masza gania a paróweczka próbuje jej dorównać - komedia całkiem. No i...w poczeklani weta Maszka nawarczała na szczeniaka berneńczyka - całkiem inna to juz dziewusia. Pewna siebie, świetnie wygląda - zgrabna, odkarmiona. Jak skórka zarośnie, będzie cud sunia. Szukamy domku, ale ustaliłam z p. Agnieszką, że do końca kuracji na pewno będzie u niej, a potem ją wysterylizuję. Nie chce kusić losu. Po sterylce też będzie u p. Agnieszki. No i tak długo aż nie znajdzie się super dom. I już wie, do czego jeszcze służą spacery. Siuuuu w domku zdaża się sporadycznie. Natomiast pchanie do wyrka - nagminnie - i jak jej się nie pozwoli to robi z siebie skrzywdzego aniołka: ja taka biedna, maleńka, opuszczona - ja tu musze być...:evil_lol: P. Agnieszka i jej TZ tak fajnie o niej opowiadają. KOlejna wizyta za półtora tygodnia - będziem szczepić i wtedy będa fotki. Quote
agusiazet Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Nadal przypominamy, że domek stały potrzebny!!! Quote
Tola Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Alez się cieszę że z Maszy taka gwiazda:loveu: Myślę, ze sunia znajdzie równie cudowny domek jak teraz ten, w którym mieszka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.