Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pieska znalazłam jakoś na poczatku roku w Małocicach. Praktycznie sciagnelam go z ulicy bo biegal za kazdym przejezdzajacym samochodem, jeden nawet lekko go uderzyl. Balam sie, ze jak go nie zabiore to poprostu cos go rozjedzie. Stwierdzilam, ze wezme go ze soba i nastepnego dnia rozwiesze ogloszenia po okolicy i na 100% wlasciciel sie znajdzie (piesek mial kolczatke). Niestety do tej chwili nikt sie nie zglosil, pies nie ma tatuazu ani chipa. Teraz juz wiem, ze pies z pewnoscia zostal wyrzucony. Jak tylko wyjdzie na podworko zaczyna biegac za swoim ogonem, moze tak do upadlego, jest coraz gorzej bo widze, ze juz zaczyna go podgryzac. Jak wychodze z nim na spacer, czy ma jakies zajecie jest bardzo grzeczny i posluszny, reaguje na siad, daj łape, lezec, wroc, nie jest agresywny do ludzi ani do innych zwierzat, no moze troche na naszego kocura. U mnie nie moze zostac, poprostu nie stac mnie na jego utrzymanie. Poza tym u nas nie ma ogrodzenia a w domu nie moge go trzymac. Bylam z nim u weta jakis miesiac temu, dostal jakies kroplowki bo mial kleszcza i podwyzszona temp. Pani doktor powiedziala, ze ma okolo 1,5 roku. Pomimo, ze duzo je wazy 24 kg!!! Boje sie, ze to cos powazniejszego. Nawet nie moge z nim isc do weterynarza bo poprostu mnie na to nie stac. Nazwalam go Nero i pomimo tego biegania za tym ogonem to kochany i sliczny pies.

PROSZE O POMOC!!!

Przepraszam, ze tak ani ładu ani składu w moim poscie, ale na co dzien nie mam dostepu do neta tylko tak goscinnie od kogos.

Posted

Czy jest tu ktos taki co by mogl nam pomoc?

Jestem naprawde w fatalnej sytuacji finansowe, a pies wymaga leczenia i stalej opieki. Mnie na to nie stac. Sama mam jeszcze dwa psy i kota.

czy naprawde pozostaje nam tylko schron?

Posted

Tak tylko w tym problem, ze ja na codzien nie mam dostepu do netu. Tyle tylko co u rodziców. Dlatego prosze nawet o pomoc w oglaszaniu go.
Plakac mi sie chce bo ja mu nie moge pomoc, nie mam na to mozliwosci, a z kazdym nowym dniem psinka marnieje.:placz: Boje sie, ze to cos powazniejszego z tym jego chudnieciem. Wet cos przebakiwala, ze jak nie zacznie tyc, to obawia sie, ze to moze byc problem z trzustka. Na zdjeciach nie widac tego, ale to chudzinka wazy tylko 24!!! Widac mu same kosci i grzbiet. Obawiam sie ze nikt nie bedzie chcial adoptowac chorego psa.

Posted

co się dzieje??? tyle tych ONków:-( podaj mi jakiś kontakt to zrobię mu kilka ogłoszeń ale muszę podać nr tel w ogłoszeniu.e mail też by się przydał.
no chudzinka to on jest....:-(

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 2 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...