AM Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Cały weekend trenowaliśmy (obrona, posłuszeństwo) bo odwiedził nas nasz kolega z Czech Libor Helleport. Myslałam, że Kenny pójdzie na siusiu i grzecznie do domku spać. Spotkałam jednak koleżankę z mopsikiem i chwilę pogadałyśmy a ten natręt znalazł patyczka i zaczął mi go wpychac do ręki, żeby mu rzucać :flaming: Stuknięty...:stupid: Quote
14ruda Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Mój booraczak załapał "po latach",że patyczek jest fajniejszy jeśli bawimy sie razem:p .Wczora zaczeła aportować.:multi: Nie jest idalnie,ale oddaje do reki,a nie jak wcześniej,bo spartoliłam robote ucząc ja puszczania.Teraz bedziemy ćwiczyć,zamienimy patyczek na piłeczkie i będzie git.nie wiem za ile,ale w końcu coś zaświeciło tym owczarkowym łbie jak wreszcie wydałam dla psa zrozumiały komunikat:cool1: .Mysle,ze tera juz bedzie tylko lepiej. Quote
marmara_19 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 heh a my z kolei bawimy sie pilka fuj i pilka gappay'a uwazana za b. fajna.. ale pilka fuj jest rzucana.. jak przyniesie jest zabawa gappay'em.. po paru razach jest rzut pilki fajnej:D Quote
Boidae Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Ten łoś wczoraj po spacerze wieczornym postanowił że on by sobie poskakał :razz: rozwinełem stacjonatę (bo my początkujący jesteśmy) pies leci, leci i się zatrzymuje przed... informując że to jest za wysoko. To obniżam gamoniowi i pięć cm. Przeskoczył raz i postanowił że mu się nie chce... Poprostu cały mój psiul :loveu: Quote
Nanami Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 A nasza piłka utkneła na amen na drzewie :roll: Ale jeszcze druga jest :razz: Quote
ada89 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: wczoraj byliśmy na dłuższym spacerku i biegał młody pod górkę i z górki caaaałej z piachu... się zmęczyć musiał :cool3: dzis byliśmy na szkoleniu to wczorajsze dało się we znaki bo mało siły miał żeby biegać z psem... i specjalnie później jeszcze zabrałam go na ten sam spacer co wczoraj, ale już bez biegania pod górkę... i teraz go nie ma :multi: ale super :loveu: :loveu: :loveu: i pogoda super i las super i w ogóle ostatnio wszystko super... taka pogoda to wszystko zmienia na lepsze :loveu: :loveu: Quote
lizka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 My jak wyszlismy o 12 z domu tak na 17 wrocilismy :oops: ale zadne tam nadwyrezania, zwykły spacer i z godzine przelezał na dupsku bo pani sobie cielsko grzała nad wisła w słoncu :eviltong: Wieczorem wyszedł tylko na siku&qpe i hyc do domku :roll: teraz zgon na srodku pokoju - chorobsko jednak dało mu popalic :mad: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ada89 napisał(a):Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll: Quote
ada89 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 saJo napisał(a):Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll: no troche niedziwne jak całe życie jest chory i na lekach leci... i tak jest dobrze :roll: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 No ale od jakiegos czasu jest dobrze (tzn nie ma obawow ubocznych, tak jak na tych lekach, ktore mieliscie zaraz po gastroskopi), wiec pracuj, pracuj. Plywac zacznijcie, to super sprawa na kondycje u psa. My juz zaczelismy sezon kapielowy :) I zrob mu rtg stawow jakos przy okazji. Quote
ada89 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 jak mówiłam, że Ramzes pływać nie umie narazie... próbuje go zmusić do pływania ale włazi tylko jak ma grunt więc poczekam aż się cieplej zrobi i bedziemy razem pływać (ja uwielbiam... pływam od 4 roku życia :loveu: i przez długi czas chodziłam do szkółki pływackiej) no może objawów uboczynych aż takich nie ma, ale to też sterydy, nie było dnia, żeby qpa na 100% była ładna... Ramzes nie jest taki jak powinien być choć może po nim nie widać... męczy się szybciej, czasem tak "mruczy" jakby go coś w środku bolało... Narazie łazimy na Skandę i ostatnio latał z górki i pod górkę a ja nie musiałam, więc może tak popracujemy na razie, bo po piachu to się cięzko wchodzi, co dopiero biega... jakieś konkretne ćwiczenia na poprawe kondycji, bo ja znam tylko takie w stylu CP, WP ale to nie dla takiego psa... :oops: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Bardzo dobre jest plywanie, bo nie obciaza stawow, ale ladnie rozwija umiesnienie, super tez wplywa na rozowj ukladu oddechowo-krwionosnego. Moze sproboj rzucac mu pilke do wody, wrzucaj tak, zeby wyladowala tuz za miejscem, za ktorym na grunt, zeby musial doslownie przeplynac pol metra w obie strony. Jest tez opcja wybrania se na spacer z moimi qndlami i Renaty, wszystkie maja bzika na punkcie wody i plywania (no poza saba, ktora z politowaniem patrzy na ich wyglupy i idzie sobie wtedy na wachania itp. szczesliwa, ze nikt jej nie taranuje :evil_lol:) moze wleci za ktoryms do wody. Jak raz poplynie i nie bedzie mial z tym zwiazanych przykrych skojarzen, to bedzie plywal. Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ada89 napisał(a):męczy się szybciej Bo po prostu nie ma kondycji. Spoko, nadrobi :diabloti: Quote
ada89 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 saJo napisał(a):Bardzo dobre jest plywanie, bo nie obciaza stawow, ale ladnie rozwija umiesnienie, super tez wplywa na rozowj ukladu oddechowo-krwionosnego. Moze sproboj rzucac mu pilke do wody, wrzucaj tak, zeby wyladowala tuz za miejscem, za ktorym na grunt, zeby musial doslownie przeplynac pol metra w obie strony. Jest tez opcja wybrania se na spacer z moimi qndlami i Renaty, wszystkie maja bzika na punkcie wody i plywania (no poza saba, ktora z politowaniem patrzy na ich wyglupy i idzie sobie wtedy na wachania itp. szczesliwa, ze nikt jej nie taranuje :evil_lol:) moze wleci za ktoryms do wody. Jak raz poplynie i nie bedzie mial z tym zwiazanych przykrych skojarzen, to bedzie plywal. no to ja bym się pisała na to, bo tak sobie własnie myslałam, że za innymi by poleciał a narazie to nie wie ocb... tyle że to by musiało być gdzieś na terenie olsztyna albo coś... rzucałam mu patyk i jak sie konczy grunt to nie wlezie... a po piłke to ja nie wleze sama a wiem, ze narazie mi nie przyniesie, ale jak bedzie juz pora na pływanie to nie daruje mu... to moje ulubione zajecie... moge tak kilka godzin w wodzie siedziec... :cool3: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ada89 napisał(a):tyle że to by musiało być gdzieś na terenie olsztyna W Olsztynie tak malo jezior ze nie wiem czy to sie uda :evil_lol: Quote
Aga i Eto Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 masz rację saJo .. w olsztnie w promieniu wielu km brak wody i miejsca do kąpania ... :loveu: my tez już sezon zaczeliśmy , znaczy się eto zaczął ... cały wczorajszy dzień na zmianę taplał się w wodzie i kopał dziury i tak wkółko ... a w oslztynie jak "sadzawkę" kortowską :evil_lol: zobaczy to nei wiem czy go na smyczy utrzymam Quote
ayshe Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 my sezon tez zaczelismy w sobote.:multi: . Quote
ada89 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 saJo napisał(a):W Olsztynie tak malo jezior ze nie wiem czy to sie uda :evil_lol: chodziło mi o to, żebyś znowu nie wywoziła nas gdzieś za miasto, bo później wrócić ciężko... :mad: Quote
ayshe Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 :cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa Quote
ada89 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ayshe napisał(a)::cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa tak jest później przez jakieś nieznane lasy musze wracać do miasta... :cool3: :diabloti: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Ojjjjjj tam, 20 miut spacerku przez las, toz to sama przyjemnosc w taka pogode :eviltong: Ale na plywanie umowimy sie nad jeziorkiem, bo do rzeki jest gorsze wejscie, watpie zeby Ramzes poki co tam wszedl. Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 ayshe napisał(a)::cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa Wywoze, ale nie zstawiam :eviltong: To ona nas zostawila i se poszla :eviltong: A my biede rzuczki musielismy sami wracac......autkiem :evil_lol: Quote
Boidae Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Wyszla najaw prawdziwa twarz sajo :diabloti: Quote
saJo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Boidae napisał(a):Wyszla najaw prawdziwa twarz sajo :diabloti: :diabloti: Moja prawdziwa twarz niewiele osob zna :diabloti: Quote
14ruda Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 My wczora zaczelismy na dobre sezon pływacki.Aicha narazie woli sie taplać na brzegu ale tak głębiej.Odbijanie sie od dna w głębszej wodzie też tak nie obciąza stawów>Ona tak śmiesznie wygląda-jak w zwolnionym tempie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.