Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cały weekend trenowaliśmy (obrona, posłuszeństwo) bo odwiedził nas nasz kolega z Czech Libor Helleport. Myslałam, że Kenny pójdzie na siusiu i grzecznie do domku spać. Spotkałam jednak koleżankę z mopsikiem i chwilę pogadałyśmy a ten natręt znalazł patyczka i zaczął mi go wpychac do ręki, żeby mu rzucać :flaming: Stuknięty...:stupid:

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Mój booraczak załapał "po latach",że patyczek jest fajniejszy jeśli bawimy sie razem:p .Wczora zaczeła aportować.:multi: Nie jest idalnie,ale oddaje do reki,a nie jak wcześniej,bo spartoliłam robote ucząc ja puszczania.Teraz bedziemy ćwiczyć,zamienimy patyczek na piłeczkie i będzie git.nie wiem za ile,ale w końcu coś zaświeciło tym owczarkowym łbie jak wreszcie wydałam dla psa zrozumiały komunikat:cool1: .Mysle,ze tera juz bedzie tylko lepiej.

Posted

heh a my z kolei bawimy sie pilka fuj i pilka gappay'a uwazana za b. fajna.. ale pilka fuj jest rzucana.. jak przyniesie jest zabawa gappay'em.. po paru razach jest rzut pilki fajnej:D

Posted

Ten łoś wczoraj po spacerze wieczornym postanowił że on by sobie poskakał
:razz: rozwinełem stacjonatę (bo my początkujący jesteśmy) pies leci, leci i się zatrzymuje przed... informując że to jest za wysoko. To obniżam gamoniowi i pięć cm. Przeskoczył raz i postanowił że mu się nie chce... Poprostu cały mój psiul :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
wczoraj byliśmy na dłuższym spacerku i biegał młody pod górkę i z górki caaaałej z piachu... się zmęczyć musiał :cool3: dzis byliśmy na szkoleniu to wczorajsze dało się we znaki bo mało siły miał żeby biegać z psem... i specjalnie później jeszcze zabrałam go na ten sam spacer co wczoraj, ale już bez biegania pod górkę... i teraz go nie ma :multi: ale super :loveu: :loveu: :loveu: i pogoda super i las super i w ogóle ostatnio wszystko super... taka pogoda to wszystko zmienia na lepsze :loveu: :loveu:

Posted

My jak wyszlismy o 12 z domu tak na 17 wrocilismy :oops: ale zadne tam nadwyrezania, zwykły spacer i z godzine przelezał na dupsku bo pani sobie cielsko grzała nad wisła w słoncu :eviltong:

Wieczorem wyszedł tylko na siku&qpe i hyc do domku :roll: teraz zgon na srodku pokoju - chorobsko jednak dało mu popalic :mad:

Posted

ada89 napisał(a):
Jestem dumna z dzisiejszego dnia, mój pies kompletnie nie udziela się w domu, tak męczony jest :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:


Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll:

Posted

saJo napisał(a):
Noooo, ekhmmmm, kondycje musisz temu boorkowi wyrobic, bo ma troche doopna :roll:

no troche niedziwne jak całe życie jest chory i na lekach leci... i tak jest dobrze :roll:

Posted

No ale od jakiegos czasu jest dobrze (tzn nie ma obawow ubocznych, tak jak na tych lekach, ktore mieliscie zaraz po gastroskopi), wiec pracuj, pracuj. Plywac zacznijcie, to super sprawa na kondycje u psa. My juz zaczelismy sezon kapielowy :) I zrob mu rtg stawow jakos przy okazji.

Posted

jak mówiłam, że Ramzes pływać nie umie narazie... próbuje go zmusić do pływania ale włazi tylko jak ma grunt więc poczekam aż się cieplej zrobi i bedziemy razem pływać (ja uwielbiam... pływam od 4 roku życia :loveu: i przez długi czas chodziłam do szkółki pływackiej)
no może objawów uboczynych aż takich nie ma, ale to też sterydy, nie było dnia, żeby qpa na 100% była ładna... Ramzes nie jest taki jak powinien być choć może po nim nie widać... męczy się szybciej, czasem tak "mruczy" jakby go coś w środku bolało...
Narazie łazimy na Skandę i ostatnio latał z górki i pod górkę a ja nie musiałam, więc może tak popracujemy na razie, bo po piachu to się cięzko wchodzi, co dopiero biega...
jakieś konkretne ćwiczenia na poprawe kondycji, bo ja znam tylko takie w stylu CP, WP ale to nie dla takiego psa... :oops:

Posted

Bardzo dobre jest plywanie, bo nie obciaza stawow, ale ladnie rozwija umiesnienie, super tez wplywa na rozowj ukladu oddechowo-krwionosnego. Moze sproboj rzucac mu pilke do wody, wrzucaj tak, zeby wyladowala tuz za miejscem, za ktorym na grunt, zeby musial doslownie przeplynac pol metra w obie strony. Jest tez opcja wybrania se na spacer z moimi qndlami i Renaty, wszystkie maja bzika na punkcie wody i plywania (no poza saba, ktora z politowaniem patrzy na ich wyglupy i idzie sobie wtedy na wachania itp. szczesliwa, ze nikt jej nie taranuje :evil_lol:) moze wleci za ktoryms do wody. Jak raz poplynie i nie bedzie mial z tym zwiazanych przykrych skojarzen, to bedzie plywal.

Posted

saJo napisał(a):
Bardzo dobre jest plywanie, bo nie obciaza stawow, ale ladnie rozwija umiesnienie, super tez wplywa na rozowj ukladu oddechowo-krwionosnego. Moze sproboj rzucac mu pilke do wody, wrzucaj tak, zeby wyladowala tuz za miejscem, za ktorym na grunt, zeby musial doslownie przeplynac pol metra w obie strony. Jest tez opcja wybrania se na spacer z moimi qndlami i Renaty, wszystkie maja bzika na punkcie wody i plywania (no poza saba, ktora z politowaniem patrzy na ich wyglupy i idzie sobie wtedy na wachania itp. szczesliwa, ze nikt jej nie taranuje :evil_lol:) moze wleci za ktoryms do wody. Jak raz poplynie i nie bedzie mial z tym zwiazanych przykrych skojarzen, to bedzie plywal.

no to ja bym się pisała na to, bo tak sobie własnie myslałam, że za innymi by poleciał a narazie to nie wie ocb... tyle że to by musiało być gdzieś na terenie olsztyna albo coś... rzucałam mu patyk i jak sie konczy grunt to nie wlezie... a po piłke to ja nie wleze sama a wiem, ze narazie mi nie przyniesie, ale jak bedzie juz pora na pływanie to nie daruje mu... to moje ulubione zajecie... moge tak kilka godzin w wodzie siedziec... :cool3:

Posted

ada89 napisał(a):
tyle że to by musiało być gdzieś na terenie olsztyna


W Olsztynie tak malo jezior ze nie wiem czy to sie uda :evil_lol:

Posted

masz rację saJo .. w olsztnie w promieniu wielu km brak wody i miejsca do kąpania ... :loveu:
my tez już sezon zaczeliśmy , znaczy się eto zaczął ... cały wczorajszy dzień na zmianę taplał się w wodzie i kopał dziury i tak wkółko ...
a w oslztynie jak "sadzawkę" kortowską :evil_lol: zobaczy to nei wiem czy go na smyczy utrzymam

Posted

saJo napisał(a):
W Olsztynie tak malo jezior ze nie wiem czy to sie uda :evil_lol:

chodziło mi o to, żebyś znowu nie wywoziła nas gdzieś za miasto, bo później wrócić ciężko... :mad:

Posted

ayshe napisał(a):
:cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa

tak jest później przez jakieś nieznane lasy musze wracać do miasta... :cool3: :diabloti:

Posted

Ojjjjjj tam, 20 miut spacerku przez las, toz to sama przyjemnosc w taka pogode :eviltong: Ale na plywanie umowimy sie nad jeziorkiem, bo do rzeki jest gorsze wejscie, watpie zeby Ramzes poki co tam wszedl.

Posted

ayshe napisał(a):
:cooldevi: :roflt: :roflt: saJo wywozisz ade za miasto i zostawiasz?:roflt: :roflt: zaplulam sie kawa...aaaaaa


Wywoze, ale nie zstawiam :eviltong: To ona nas zostawila i se poszla :eviltong: A my biede rzuczki musielismy sami wracac......autkiem :evil_lol:

Posted

My wczora zaczelismy na dobre sezon pływacki.Aicha narazie woli sie taplać na brzegu ale tak głębiej.Odbijanie sie od dna w głębszej wodzie też tak nie obciąza stawów>Ona tak śmiesznie wygląda-jak w zwolnionym tempie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...