lizka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Spadł nam snieg :diabloti: buras dostał małpiego rozumu i na wieczornym spacerze zrobilismy z siebie pośmiewisko chyba :roll: Mamy taki zwrot "gdzie jest Borys?" i na to hasło buras zaczyna pedzic kłusem przed siebie i potem wraca z zawrotna predkoscia do Pańci (najchetniej z wyskokiem na klate) :cool1: pańcia miała dzis kiepski refleks i zaliczyła kilka gleb :oops: ale jest plus, bo brasek wolał w koncu zabawe ze mna niz z innymi psami co sobie spacerowały :razz: ale dupska nie czuje :oops: Quote
AM Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 lizka napisał(a):Spadł nam snieg :diabloti: buras dostał małpiego rozumu i na wieczornym spacerze zrobilismy z siebie pośmiewisko chyba :roll: Mamy taki zwrot "gdzie jest Borys?" i na to hasło buras zaczyna pedzic kłusem przed siebie i potem wraca z zawrotna predkoscia do Pańci (najchetniej z wyskokiem na klate) :cool1: pańcia miała dzis kiepski refleks i zaliczyła kilka gleb :oops: ale jest plus, bo brasek wolał w koncu zabawe ze mna niz z innymi psami co sobie spacerowały :razz: ale dupska nie czuje :oops: Mój również na śniegu dostał korby :stupid: Właśnie wróciliśmy ze spacerku :diabloti: Pogoda super tylko trochę wieje... Fajnie, że śnieg spadł bo można wychodzić późnym wieczorem na spaceki - przynajmniej psy widać :p Widzę, że Twój też ma dziwne pomysły z wyskakiwaniem na klatę :evil_lol: Ostatnio mu jeszcze bardziej odwaliło i atakuje mnie z tyłu - wskakuje na plecy :stupid: Quote
mch Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 mysmy sie dopiero dzis doczekali śnieżyska . ruda zaczela od wziecia sniegu na klate ,nos , nastepnie dokladnie sie w nim wynyżala , a potem z górki na pazurki ,wasze tez tak robią ? ona sie kladzie na szczycie górki głową w dól i przewalając sie z boku na bok ,,zjeżdża " na dół i biegiem na góre . dla źaby to zbyt skomplikowana zabawa , za duzo myslenia chyba by go to kosztowalo wiec pozostaje na wpatrywaniu sie w moje buty ,bo moze jakies hopanie do sniegu bedzie . tak juz doskwieraly te ciemnosci ,a przy sniezku to znów pola nasze o kazdej porze dnia i nocy :) Quote
ayshe Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 w warszawie tyz pada:roll: .dla psow radocha-dla treserow...mniejsza:cool1: .po 2-3 godzinach zaczyna sie z lekka zamarzac.no i mam czesc takich leniuszkow co to jak pada-nieeee itd.:evil_lol: Quote
zielona28 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 A ja już myślałam ,że tylko moja na widok śniegu dostała jakiejś głupawki.Fakt,że widzi go po raz pierwszy w życiu,trochę przeszkadzały kulki ze zmrożonego śniegu na brzuchu i ,,szczotce do mycia butelek'',ale ogólnie zachwycona. Quote
marmara_19 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 hehe my mamy sneizek od wczoraj:Do 15 zaczelo sypac... o 18 musialam samochod odsniezac;/ o 23 wracajac do domu uslyszalam,ze mam bardzo uwazac bo slisko... ale jako glupiutka blondynka jadaca tico na starych letnich oponkach do domu dojechalam bez zadnych problemow:D i z peismai na spacerek... ckein kocha sneizek:D:Djeszcze kumpel chcial isc o 1 w nocy na sanki albo na pola zbey psy moje sie wyganialy.... ale ja spasowalam i spac poszlam.. ale za jakies 2 godz wyruszamy na pola poszalec:D:D ojj bedzie glupawa totalna ze strony mlodego;/ dobrze,ze linke mam:D:D Quote
ayshe Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 rrrrany.ten snieg to mnie jednak dobil.padapoziomo i od dolu tez:angryy: .psy szczesliwe,dziecko szczesliwe-ja zrzedze od rana:mad: Quote
marmara_19 Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 boszzz jakis cud.. cekin na spacerze mial wywalony jezor... a po spacerze i po powitaniu z siostra polozyl sie na pontonik i lezy:D:D a spacer trwal tylko 1.5 godz;/ ale pilke juz zgubil:( a widzial gdzie spada;/ ehhhh to suzkanie go tak zmeczylo hehehehehe i bieganie po sniegu:Da alfa kicala z anim jak zajaczek:D tylko ja zmoklam i zmarzlam troszke;p Quote
ayshe Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 no ja mam juz dosc tej zimy:cool1: .taka mam krotka wytyrzymalosc nerwowa na paskudztwo padajace nie wiedziec juz po co.:mad: Quote
AM Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 ayshe napisał(a):no ja mam juz dosc tej zimy:cool1: .taka mam krotka wytyrzymalosc nerwowa na paskudztwo padajace nie wiedziec juz po co.:mad: ayshe, Szybko masz dość zimy :roflt::roflt: :roflt: Przecież dopiero co się zaczęła :lol: Quote
ayshe Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 AM napisał(a):ayshe, Szybko masz dość zimy :roflt::roflt: :roflt: Przecież dopiero co się zaczęła :lol:no przyznaje dosc szybko:evil_lol: .ale mam niska odpornosc na stres dzisiaj:roll: Quote
saJo Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 Ja mam dosc zimy od niedzieli Ksieciunio tez dostal dzis goopawki, co mnie bardzo cieszy, biorac pod uwage jego ostatnie wydarzenia z niejedzeniem i zsikaniem sie w mieszkaniu. Quote
mch Posted January 24, 2007 Posted January 24, 2007 jak zmęczyc onka ? albo dwa ? a nie domknąc rano szyby w samochodzie , po pracy zastac wewnątrz tone sniegu , zaspy na kierownicy , nawiewy na siedzeniach , i miec dzieki temu 2 godz na wariacje sniezne dla psów , bo przeciez samochód sie musial wysuszyć :evil_lol: . Quote
ayshe Posted January 24, 2007 Author Posted January 24, 2007 mch napisał(a):jak zmęczyc onka ? albo dwa ? a nie domknąc rano szyby w samochodzie , po pracy zastac wewnątrz tone sniegu , zaspy na kierownicy , nawiewy na siedzeniach , i miec dzieki temu 2 godz na wariacje sniezne dla psów , bo przeciez samochód sie musial wysuszyć :evil_lol: .no patrz....jak cwana bylas...opatentuj to teraz:evil_lol: Quote
jodzi Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Tosca sie chyba nigdy nie zmeczy,,:)sniegu kupa, psina skacze, biega ja juz padłam... i niewazne dla niej ze łapa boli / wczoraj skoczyła na drzwi boksu, a jak kon sie wychylił to ''odpadła'', naciagneła sciegno, bo rany nie ma, opuchlizny tez/ poza tym ze ciagle z jedzeniem mamy ciekawostki... skad u onków tyle energii? Quote
ayshe Posted January 25, 2007 Author Posted January 25, 2007 nie mam pojecia.uwazam jednak ze jeden onek zasililby srednie miasto w energie elektryczna:evil_lol: ... a moze to wynika z braku refleksyjnego myslenia?:evil_lol: Quote
PATIszon Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 A tak ktos probowal?:cool3: Fakt, ze nie ma to jak praca umyslowa, ale to rowniez sie sprawdza! Quote
ayshe Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 ja:multi: . ale mam wozki jeno[nie wiem jak sie tam one nazywaja].prosto idzie a raczej szlo zanim spadl snieg juz fajnie.zakrety stanowia problem.hamowanie i ruszanie-juz nam wychodzi.:p . 4 onki w zaprzegu...zarabiste uczucie.:loveu: Quote
AM Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Ja próbowałam ale na nartach z bokserami. Czasami wyrżnęłam jakiegoś orła, ludzie patrzyli na mnie jak na wariata ale było super :cool3: Quote
PATIszon Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 ayshe napisał(a):ja:multi: . ale mam wozki jeno[nie wiem jak sie tam one nazywaja] One fachowo nazywaja sie wozki :evil_lol: zakrety stanowia problem. Naucz jedna sztuke reagowania na prawo / lewo i daj ja na przod. Reszta powinna zajarzyc po paru razach. Cwicz komendy zawsze, nawet jak nie da sie inaczej pojechac niz w prawo, krzycz prawo. Naucza sie szybko. U mnie Kenia juz powoli zaczela reagowac na kierunki i wyglada to bardzo fajnie jak spycha Kobre na dana strone.;) hamowanie i ruszanie-juz nam wychodzi.:p . No! To najwazniejsze! Masz line z amortyzatorem? =4 onki w zaprzegu...zarabiste uczucie.:loveu: No wyobrazam sobie! Najlepiej jak zaczynaja sie scigac ze soba, super sprawa! Quote
ayshe Posted January 27, 2007 Author Posted January 27, 2007 miec linki z amortyzatorami.links i rechts dziala ale do czasu:mad: :cool3: :evil_lol: .wlasnie jak zaczynaja gonic tego przed nimi to umarl w butach:diabloti: Quote
PATIszon Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 ayshe napisał(a):wlasnie jak zaczynaja gonic tego przed nimi to umarl w butach:diabloti: A ma licznik? Ile wyciaga?:razz: I jeszcze jedno: czy caly czas dajecie galopem? Quote
ayshe Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 nie.nie ma. glownym zadaniem pracy w wozkach jest "wyklusowanie"psow.po zakonczeniu kariery rowerowej przeze mnie[starosc i stan zdrowia po wkkw]psy poza treningami na cwiczaku mialy tylko bieznie.bieznia jest fajna ale...no.industrialny ten trening byl do bolu.:cool1: .a korcilo mnie juz dlugo zaprzac psy.sanki to byly grane juz dawno ale zabawowo z dzieckiem-ja trzymalam psy z boku.ciagaly tez opony.dla onkow galop nie jest dobrym chodem na dluzsze dystanse.a klusowac moga do bolu:cool3: .wiec wprowadzilam w zycie wreszcie swoj zamysl treningow z obciazeniem w wozkach.pedalowac nei moge to niech mnie ciagna:diabloti: .bede w stanie przeprowadzac normalny trening a i im wiecej frajdy to przyniesie niz bieganie na biezni[ktorej nie odstawiamy].zwlaszcza po dzieciach i babciom taki ruch doskonale zrobi bo nie mozna onkowi dac sie starzec jesli wiesz co mam na mysli.oczywiscie onek musi byc zaprawiony w bojach i miec zdrowy aparat ruchu czyli hd czyste i ed czyste.i zadnych skolioz.ale zdrowo trzymany onek skolioz miec nie bedzie.mam fiola na tym punkcie i nie wzielabym suki ktorej np.matka miala problemy z kregoslupem.albo babka.moge wiec sobie szalec.swir i natrectwa czasem sie oplacaja:evil_lol: . Quote
marmara_19 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 hmm jak zmeczyc onka i malego kundla? zabrac je ze soba na impreze do znajomej:)a raczej takie babskie spotkanie z okazji urodzin jednej z koelzanek.. jechac autobusem bo autem nie bo chce sie czlowiek napic%%:D mala trzesawa... cekin 3 raz do busa mial wejsc.. loozik.. mala schowana pod siedzeniem bo tam ciemno hehe a mlody rozwalony w przejsciu,ze panowie zolnierze przy wyssiadaniu musieli uwazac zeby go nie nadepnac;) ogolnie psy wzbudzaly zainteresowanie bo:jeden duzy drugi maly, plastikowe jednakowe kagance, jednakowe lancuszki,jednakowe smycze hehehe i oba mialy w d...ie to,ze je wolali:D na imprezce oo super jedzonko zebramy.. ooo przyszla jedna znajoma... glupie moje gadanie "ojej kto to przyszedl?asia?:)" hehe pozwolilo psom ja wpuscic;) cekin caly czas pilniowal mame koleznaki.. ktora wychowywala sie z psami i je kocha... ale stanela nad cekinem taka nachylona patrzyla mu sie woczy zrobila jakis ruch reka i sie odezwala... i on zrobil hau! tak wiec od tego momentu jak dostal bure odemnie.. mame kolezanki pilnowal... obserwowal.. ale siedzial cicho:D do etgo obydwa psy zebraly.. powrot do domu.. bez wiedzy o ktorej godz jest autobus.. bo w sniegu to bysmy slzi ze 2 godz a bylo juz po 23... wiec dojscie na jakis przystanek i czekanie ponad 20 min na busa... hmm jazad busem... cos kasowniki popsute i biletow kasowac nei chcialy.. pozniej pan kierowca tylem nas nie chcial wypuscic chociaz guziczek nacisnelam! a jak wyszlismy to bus zgasl i zdechl:Dhahahaha mial pan kierowca za swoje:D no i do tego moje darcie mordy cekin noga, alfa naprzod! bo sciezki waskie.. alfa wtedy za mna chodzi.. ale idzie za blisko.. i dostae w mordke z glana.. wiec na przod ja wyslalam.. a cekin?hmm jakos po dluzszym czasie zorioentowalam sie ,ze ja ide w sniegu a on sciezka:[ ale jak sie zorientowalam to to sie zmienilo:D:Di juz szedl ladnie przy nodze a alfa ciagnela naprzod:D:D w domu psy do kuchni.. no daj jesc.. to, ze tam zjedlismy tone ciastek i wedlin nie swiadczy o tym,ze kolacji mamy nie dostac.. wiec nakarmione zostaly..wchodzimy do pokoju i co widzimy?dywan lezacy na szafie i narozniku:[.. no tak.. tatus go wytrzepal na sniegu:D to trzeba teraz go wsadzic pod biurko z kompem i naroznik.. bp dalej to lezy juz obok mebli a nie pod nimi:evil_lol:.. wiec przeganianie psow z pontonow.. zeby dywan ulozyc i wyrownac.. ahhhh byly zle bo jzu padly na maordki;p aha.. jak do domu wchodizlam ok 24... to nie wiem czemu drzwi wejsciowe byly otwarte na osciez;/ hmm no tak.. tatus sobie poimprezowal sam ze soba:angryy: i tak to psy spaly ze mna do godz 10 rano:D:D Quote
marmara_19 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 aha.. i jeszcze winda... na 5 pietro.. alfa juz troche oswojona.. ckeina byl to drugi raz.. a winda ta stara z jednymi drzwami z korytarzu... hmm ojej to jedzie... az sie cekin za mnie schowal;) ale pozniej jzu sie nie bal:D... no i autobusow nie lubi bo woli auto.. ale jak jakis podjezdzal na przystanek to patrzyl i siedzial caly anpiety czy przypadkiem my tam nie bedziemy wchodzic:D aa i jeszcze zolwiki wodne:D:Djeja!rusza sie!jej jakie fajne:D:D alfa zolwia znala bo kiedys mialam.. tak samo alfa mysz domowa znala... a szczura to obydwoje znali.. wiec na widok myszy i szczura tez fufaly ladnie i siedzialy:D:D ale z myszka najfajniej bylo.. bo mysz wielkosci noska cekina byla:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.