Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Spadł nam snieg :diabloti: buras dostał małpiego rozumu i na wieczornym spacerze zrobilismy z siebie pośmiewisko chyba :roll:
Mamy taki zwrot "gdzie jest Borys?" i na to hasło buras zaczyna pedzic kłusem przed siebie i potem wraca z zawrotna predkoscia do Pańci (najchetniej z wyskokiem na klate) :cool1: pańcia miała dzis kiepski refleks i zaliczyła kilka gleb :oops: ale jest plus, bo brasek wolał w koncu zabawe ze mna niz z innymi psami co sobie spacerowały :razz: ale dupska nie czuje :oops:

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

lizka napisał(a):
Spadł nam snieg :diabloti: buras dostał małpiego rozumu i na wieczornym spacerze zrobilismy z siebie pośmiewisko chyba :roll:
Mamy taki zwrot "gdzie jest Borys?" i na to hasło buras zaczyna pedzic kłusem przed siebie i potem wraca z zawrotna predkoscia do Pańci (najchetniej z wyskokiem na klate) :cool1: pańcia miała dzis kiepski refleks i zaliczyła kilka gleb :oops: ale jest plus, bo brasek wolał w koncu zabawe ze mna niz z innymi psami co sobie spacerowały :razz: ale dupska nie czuje :oops:


Mój również na śniegu dostał korby :stupid: Właśnie wróciliśmy ze spacerku :diabloti: Pogoda super tylko trochę wieje... Fajnie, że śnieg spadł bo można wychodzić późnym wieczorem na spaceki - przynajmniej psy widać :p
Widzę, że Twój też ma dziwne pomysły z wyskakiwaniem na klatę :evil_lol: Ostatnio mu jeszcze bardziej odwaliło i atakuje mnie z tyłu - wskakuje na plecy :stupid:

Posted

mysmy sie dopiero dzis doczekali śnieżyska . ruda zaczela od wziecia sniegu na klate ,nos , nastepnie dokladnie sie w nim wynyżala , a potem z górki na pazurki ,wasze tez tak robią ? ona sie kladzie na szczycie górki głową w dól i przewalając sie z boku na bok ,,zjeżdża " na dół i biegiem na góre . dla źaby to zbyt skomplikowana zabawa , za duzo myslenia chyba by go to kosztowalo wiec pozostaje na wpatrywaniu sie w moje buty ,bo moze jakies hopanie do sniegu bedzie . tak juz doskwieraly te ciemnosci ,a przy sniezku to znów pola nasze o kazdej porze dnia i nocy :)

Posted

w warszawie tyz pada:roll: .dla psow radocha-dla treserow...mniejsza:cool1: .po 2-3 godzinach zaczyna sie z lekka zamarzac.no i mam czesc takich leniuszkow co to jak pada-nieeee itd.:evil_lol:

Posted

A ja już myślałam ,że tylko moja na widok śniegu dostała jakiejś głupawki.Fakt,że widzi go po raz pierwszy w życiu,trochę przeszkadzały kulki ze zmrożonego śniegu na brzuchu i ,,szczotce do mycia butelek'',ale ogólnie zachwycona.

Posted

hehe my mamy sneizek od wczoraj:Do 15 zaczelo sypac... o 18 musialam samochod odsniezac;/ o 23 wracajac do domu uslyszalam,ze mam bardzo uwazac bo slisko... ale jako glupiutka blondynka jadaca tico na starych letnich oponkach do domu dojechalam bez zadnych problemow:D i z peismai na spacerek... ckein kocha sneizek:D:Djeszcze kumpel chcial isc o 1 w nocy na sanki albo na pola zbey psy moje sie wyganialy.... ale ja spasowalam i spac poszlam.. ale za jakies 2 godz wyruszamy na pola poszalec:D:D ojj bedzie glupawa totalna ze strony mlodego;/ dobrze,ze linke mam:D:D

Posted

boszzz jakis cud.. cekin na spacerze mial wywalony jezor... a po spacerze i po powitaniu z siostra polozyl sie na pontonik i lezy:D:D a spacer trwal tylko 1.5 godz;/ ale pilke juz zgubil:( a widzial gdzie spada;/ ehhhh to suzkanie go tak zmeczylo hehehehehe i bieganie po sniegu:Da alfa kicala z anim jak zajaczek:D tylko ja zmoklam i zmarzlam troszke;p

Posted

ayshe napisał(a):
no ja mam juz dosc tej zimy:cool1: .taka mam krotka wytyrzymalosc nerwowa na paskudztwo padajace nie wiedziec juz po co.:mad:


ayshe,
Szybko masz dość zimy :roflt::roflt: :roflt: Przecież dopiero co się zaczęła :lol:

Posted

AM napisał(a):
ayshe,
Szybko masz dość zimy :roflt::roflt: :roflt: Przecież dopiero co się zaczęła :lol:
no przyznaje dosc szybko:evil_lol: .ale mam niska odpornosc na stres dzisiaj:roll:

Posted

Ja mam dosc zimy od niedzieli

Ksieciunio tez dostal dzis goopawki, co mnie bardzo cieszy, biorac pod uwage jego ostatnie wydarzenia z niejedzeniem i zsikaniem sie w mieszkaniu.

Posted

jak zmęczyc onka ? albo dwa ?
a nie domknąc rano szyby w samochodzie , po pracy zastac wewnątrz tone sniegu , zaspy na kierownicy , nawiewy na siedzeniach , i miec dzieki temu 2 godz na wariacje sniezne dla psów , bo przeciez samochód sie musial wysuszyć :evil_lol: .

Posted

mch napisał(a):
jak zmęczyc onka ? albo dwa ?
a nie domknąc rano szyby w samochodzie , po pracy zastac wewnątrz tone sniegu , zaspy na kierownicy , nawiewy na siedzeniach , i miec dzieki temu 2 godz na wariacje sniezne dla psów , bo przeciez samochód sie musial wysuszyć :evil_lol: .
no patrz....jak cwana bylas...opatentuj to teraz:evil_lol:

Posted

Tosca sie chyba nigdy nie zmeczy,,:)sniegu kupa, psina skacze, biega ja juz padłam... i niewazne dla niej ze łapa boli
/ wczoraj skoczyła na drzwi boksu, a jak kon sie wychylił to ''odpadła'', naciagneła sciegno, bo rany nie ma, opuchlizny tez/
poza tym ze ciagle z jedzeniem mamy ciekawostki... skad u onków tyle energii?

Posted

nie mam pojecia.uwazam jednak ze jeden onek zasililby srednie miasto w energie elektryczna:evil_lol: ...
a moze to wynika z braku refleksyjnego myslenia?:evil_lol:

Posted

ja:multi: .
ale mam wozki jeno[nie wiem jak sie tam one nazywaja].prosto idzie a raczej szlo zanim spadl snieg juz fajnie.zakrety stanowia problem.hamowanie i ruszanie-juz nam wychodzi.:p .
4 onki w zaprzegu...zarabiste uczucie.:loveu:

Posted

Ja próbowałam ale na nartach z bokserami. Czasami wyrżnęłam jakiegoś orła, ludzie patrzyli na mnie jak na wariata ale było super :cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
ja:multi: .
ale mam wozki jeno[nie wiem jak sie tam one nazywaja]

One fachowo nazywaja sie wozki :evil_lol:

zakrety stanowia problem.

Naucz jedna sztuke reagowania na prawo / lewo i daj ja na przod. Reszta powinna zajarzyc po paru razach. Cwicz komendy zawsze, nawet jak nie da sie inaczej pojechac niz w prawo, krzycz prawo. Naucza sie szybko.
U mnie Kenia juz powoli zaczela reagowac na kierunki i wyglada to bardzo fajnie jak spycha Kobre na dana strone.;)

hamowanie i ruszanie-juz nam wychodzi.:p .


No! To najwazniejsze! Masz line z amortyzatorem?
=4 onki w zaprzegu...zarabiste uczucie.:loveu:

No wyobrazam sobie!
Najlepiej jak zaczynaja sie scigac ze soba, super sprawa!

Posted

miec linki z amortyzatorami.links i rechts dziala ale do czasu:mad: :cool3: :evil_lol: .wlasnie jak zaczynaja gonic tego przed nimi to umarl w butach:diabloti:

Posted

nie.nie ma.
glownym zadaniem pracy w wozkach jest "wyklusowanie"psow.po zakonczeniu kariery rowerowej przeze mnie[starosc i stan zdrowia po wkkw]psy poza treningami na cwiczaku mialy tylko bieznie.bieznia jest fajna ale...no.industrialny ten trening byl do bolu.:cool1: .a korcilo mnie juz dlugo zaprzac psy.sanki to byly grane juz dawno ale zabawowo z dzieckiem-ja trzymalam psy z boku.ciagaly tez opony.dla onkow galop nie jest dobrym chodem na dluzsze dystanse.a klusowac moga do bolu:cool3: .wiec wprowadzilam w zycie wreszcie swoj zamysl treningow z obciazeniem w wozkach.pedalowac nei moge to niech mnie ciagna:diabloti: .bede w stanie przeprowadzac normalny trening a i im wiecej frajdy to przyniesie niz bieganie na biezni[ktorej nie odstawiamy].zwlaszcza po dzieciach i babciom taki ruch doskonale zrobi bo nie mozna onkowi dac sie starzec jesli wiesz co mam na mysli.oczywiscie onek musi byc zaprawiony w bojach i miec zdrowy aparat ruchu czyli hd czyste i ed czyste.i zadnych skolioz.ale zdrowo trzymany onek skolioz miec nie bedzie.mam fiola na tym punkcie i nie wzielabym suki ktorej np.matka miala problemy z kregoslupem.albo babka.moge wiec sobie szalec.swir i natrectwa czasem sie oplacaja:evil_lol: .

Posted

hmm jak zmeczyc onka i malego kundla? zabrac je ze soba na impreze do znajomej:)a raczej takie babskie spotkanie z okazji urodzin jednej z koelzanek.. jechac autobusem bo autem nie bo chce sie czlowiek napic%%:D mala trzesawa... cekin 3 raz do busa mial wejsc.. loozik.. mala schowana pod siedzeniem bo tam ciemno hehe a mlody rozwalony w przejsciu,ze panowie zolnierze przy wyssiadaniu musieli uwazac zeby go nie nadepnac;) ogolnie psy wzbudzaly zainteresowanie bo:jeden duzy drugi maly, plastikowe jednakowe kagance, jednakowe lancuszki,jednakowe smycze hehehe i oba mialy w d...ie to,ze je wolali:D na imprezce oo super jedzonko zebramy.. ooo przyszla jedna znajoma... glupie moje gadanie "ojej kto to przyszedl?asia?:)" hehe pozwolilo psom ja wpuscic;) cekin caly czas pilniowal mame koleznaki.. ktora wychowywala sie z psami i je kocha... ale stanela nad cekinem taka nachylona patrzyla mu sie woczy zrobila jakis ruch reka i sie odezwala... i on zrobil hau! tak wiec od tego momentu jak dostal bure odemnie.. mame kolezanki pilnowal... obserwowal.. ale siedzial cicho:D do etgo obydwa psy zebraly.. powrot do domu.. bez wiedzy o ktorej godz jest autobus.. bo w sniegu to bysmy slzi ze 2 godz a bylo juz po 23... wiec dojscie na jakis przystanek i czekanie ponad 20 min na busa... hmm jazad busem... cos kasowniki popsute i biletow kasowac nei chcialy.. pozniej pan kierowca tylem nas nie chcial wypuscic chociaz guziczek nacisnelam! a jak wyszlismy to bus zgasl i zdechl:Dhahahaha mial pan kierowca za swoje:D no i do tego moje darcie mordy cekin noga, alfa naprzod! bo sciezki waskie.. alfa wtedy za mna chodzi.. ale idzie za blisko.. i dostae w mordke z glana.. wiec na przod ja wyslalam.. a cekin?hmm jakos po dluzszym czasie zorioentowalam sie ,ze ja ide w sniegu a on sciezka:[ ale jak sie zorientowalam to to sie zmienilo:D:Di juz szedl ladnie przy nodze a alfa ciagnela naprzod:D:D w domu psy do kuchni.. no daj jesc.. to, ze tam zjedlismy tone ciastek i wedlin nie swiadczy o tym,ze kolacji mamy nie dostac.. wiec nakarmione zostaly..wchodzimy do pokoju i co widzimy?dywan lezacy na szafie i narozniku:[.. no tak.. tatus go wytrzepal na sniegu:D to trzeba teraz go wsadzic pod biurko z kompem i naroznik.. bp dalej to lezy juz obok mebli a nie pod nimi:evil_lol:.. wiec przeganianie psow z pontonow.. zeby dywan ulozyc i wyrownac.. ahhhh byly zle bo jzu padly na maordki;p aha.. jak do domu wchodizlam ok 24... to nie wiem czemu drzwi wejsciowe byly otwarte na osciez;/ hmm no tak.. tatus sobie poimprezowal sam ze soba:angryy:

i tak to psy spaly ze mna do godz 10 rano:D:D

Posted

aha.. i jeszcze winda... na 5 pietro.. alfa juz troche oswojona.. ckeina byl to drugi raz.. a winda ta stara z jednymi drzwami z korytarzu... hmm ojej to jedzie... az sie cekin za mnie schowal;) ale pozniej jzu sie nie bal:D... no i autobusow nie lubi bo woli auto.. ale jak jakis podjezdzal na przystanek to patrzyl i siedzial caly anpiety czy przypadkiem my tam nie bedziemy wchodzic:D

aa i jeszcze zolwiki wodne:D:Djeja!rusza sie!jej jakie fajne:D:D alfa zolwia znala bo kiedys mialam.. tak samo alfa mysz domowa znala... a szczura to obydwoje znali.. wiec na widok myszy i szczura tez fufaly ladnie i siedzialy:D:D ale z myszka najfajniej bylo.. bo mysz wielkosci noska cekina byla:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...