Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jedziemy o 13na cwiczak.bedziemy zaprzegac psy:cool1: .na razie pooojedynczo i dwojkami sie postaramy:razz: .moge w zwiazku z tym nie dojechac na skzolenie.jak nie dojade-znaczy sie siem zabilam na jakims drzewie.:roll: :megagrin: :sg168:

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

to od razu (jak wrócisz :evil_lol: ) mów jak się szelki sprawują i ile ty ich tam nazamawiałaś? :cool1: i przede wszystkim jak się zaprzęgi psom podobają...?

Posted

przezylam.psom sie bajdzio podobalo my-smierc w oczach.no chyba na kolcach bedziemy na razie sie poruszac poza faktem szelek bo dosc ciezko :cool3: sie hamuje.

Posted

Nanami napisał(a):
Koniecznie zdjecia zrób, ja musze to zobaczyć :eviltong: :cool3:
noooo jak moja komorka chce to robi zdjecia a jak chce to nawet moge odebrac jakis telefon:roll: :mad:

Posted

Ja dziś miałam psie zaprzęgi bez sanek czy wózka :lol: Trochę sniegu nasypało, ludzie to udeptali i jest ślisko jak diabli. Moje kochane burki mnie ciągnęły....:mad: :evil_lol:

Posted

a ja mam tak zawsze od glonkow na slady i ze sladow.shadowski jest gooopi jak but.gooopek odwalalo mu dzisiaj jak nie wiem co.ledwo to lazi a rabniety jest.:mad:

Posted

ayshe,
no właśnie, ja też nie wiem co odwala ostatnio Kennemu ale z Twojej wypowiedzi wynika, że nie tylko jemu :evil_lol: Kenny jest lekko porąbany, zachowuje się jak 3 miesięczny szczeniak a to chłopisko już prawie 3 lata ma... :stupid: :stupid: :stupid:

Posted

to co ja mam powiedziec?:placz: :cool3: .shadowski ma 10 lat chore toto ze "biegac mu nie wolno"[weci:roll: ]a rabniety jest jak szczenior i wkicowuje na psy duren jeden:mad: tudziez dostaje swira i spiduje wkoleczko zakolami jak pomyleniec...no shado robi dziiiiwne rzeczy czasem oczy przecieram co taki durny pies potrafi zrobic:-o :lol: .alme ma ...hmm...no wlasnie...zaraz.....no tez 10 juz a jak widzi pozoranta to kolomyja dostaje[w sensie bardzo doslownym i kicajaco-wyjcowatym:icon_roc: :cool: ],fee ma 11,5 roku a dalej nic z rozumem sie nie ruszylo:ghost_2: :krolik: czym zawsze mnie doprowadzala i doprowadza do pomrocznosci jasnej:drinking: .zesna[11,5]za najwiekszy punkt honoru uwaza przeciagniecie mnie najlepiej z wgryzem moim w glebe jak zobaczy ze cos idzie robic[ooo cwiczak:sweetCyb: ,cwiczak:sweetCyb: ...:haha: ],a cimba 12 lat za najlepsza zabawe uwaza tunel i tyczki na torze agility oraz dzikie charchoty jak trzyma koziolek do aportowania[a kiedys jakis madry szkoleniowiec mi mowil ze jej przejdzie:watpliwy: ].
ale moje psy sa tenteges.....

Posted

jak wyszłam z psem po 8 na spacer tak po 12ej wróciliśmy - padam na pysk :roll: i jeszcze pies głupawy dostał i latał z jakms kijasem po najwiekszym błocku ale to norma :diabloti:
Dostałam kijasem w szczeke i 2 razy zaliczyłam glebe (to i tak dobry wynik :evil_lol: ) ale dumna jestem z biraska - doskonale odwoływalny, wraca pędem nawet sa inne psy na horyzoncie :cool3: zero wyskoków, ślicznie wszystkie mijał takze przymykam oko na kontuzje heheh :lol:

Posted

ja dostałam dzisiaj w głowę łapą jak... siedziałam przy kompie a to dlatego, że zabrałam ukochanego dizonaura mojemu piesowi-stał na biurku to i mi sie należało, pozniej dostałam w nos szczęką bo nie wolno zabierać piłeczki i oprócz tego że ciągle gryzie mnie w stopy... mam takie buty futrzaste z psami :loveu: to i tak największą radoche mojej rodzinie sprawia jak się położe na podłodze i pies pastwi się nade mną... :evil_lol:

Posted

My zaliczyliśmy dziś ślady w ulewnym deszczu... Oczywiście psom to nie przeszkadzało a ja już w połowie układania pierwszego śladu miałam przemoczone wszystko... To trzeba być zdrowo postrzelonym, żeby na taki deszcz wstawać rano, jechać 30 km na ślady i moknąć :stupid: Brrrr.... Na szczęście moje kaszaloty mi wynagrodziły zmarznięcie, zmoknięcie i niewyspanie - zrobiły bardzo ładnie ślady :multi: :multi: Mam nadzieję, że nie będę chora :p

Posted

AM napisał(a):
My zaliczyliśmy dziś ślady w ulewnym deszczu... Oczywiście psom to nie przeszkadzało a ja już w połowie układania pierwszego śladu miałam przemoczone wszystko... To trzeba być zdrowo postrzelonym, żeby na taki deszcz wstawać rano, jechać 30 km na ślady i moknąć :stupid: Brrrr.... Na szczęście moje kaszaloty mi wynagrodziły zmarznięcie, zmoknięcie i niewyspanie - zrobiły bardzo ładnie ślady :multi: :multi: Mam nadzieję, że nie będę chora :p
ooojjj AM no wiesz od razu postrzelonym:roll: :evil_lol: .....my mielismy zajecia o 8 rano potem slady....2godziny,lalo non stop.tez jezdzimy kawalek bo do glonkow pod otwock.na polach rozlewiska wody-psy mialy dzika radoche:cool1: .po sladach mam jeden komentarz:mokro i wszedzie mam piasek:razz: :evil_lol:

Posted

Jak tak czytam te Wasze wypowiedzi to aż mi Was żal..:lol: Mój Pies jest juz prawie starszym, opanowanym panem. Normę psucia wszystkiego wyrabia za niego ślepa szczaniara:p Ale nie zapomnę jak moj pies przeciagnał mnie na rolkach dzikim galopem, miedzy spokojnymi ludzmi spacerujacymi w niedziele po kosciolku goniąc kota. a na koniec kot przebiegł przez dziure w ploci, pies za nim a ja sie zatrzymałam na tymże wspaniałym plocie. Oprocz licznych stluczen przede wszystkim kolan miałam rozwalony nos[krew tryskała jak z fontanny] i wybitego zeba. Wyglądałam z deczka nieciekawie :eviltong:

Posted

Qudlata napisał(a):
Jak tak czytam te Wasze wypowiedzi to aż mi Was żal..:lol: Mój Pies jest juz prawie starszym, opanowanym panem.
alez starszy pan moze sie tez realizowac.tylko go ocknij;) :evil_lol: .moje starsze panie sa rabniete bo nie zauwazyly jak sie zestarzaly[podobnie jak ja:roll: ]a dziadek shado swoja edukacje zaczal w//slusznym wieku 9 lat i teraz po zdanym BH,FH2 i starcie w zawodach sladowych wybieramy sie na SchH1.dziadek zebow nie ma ale za to radzi sobie trzymajac lamaczami rekaw:diabloti: .dla chcacego-nic trudnego.:p

Posted

hhehe fakt-Yeti Karoliny to oaza spokoju i opanowania:Dpieknie reaguje na komendy itp... ehhh ale ja tam wolemoje zdziczalego,nieposlusznego Cekiniastego;p przynajmniej sienie nudze heheh;)

Posted

AM napisał(a):
To trzeba być zdrowo postrzelonym, żeby na taki deszcz wstawać rano, jechać 30 km na ślady i moknąć :stupid: Brrrr....

Hi!
No to my jesteśmy zdrowo rąbnięci bo co sobota niedziela wstajemy o 6 i jedziemy na zajęcia niezależnie od pogody. Z zajęć zwalnia nas jedynie kontuzja psów lub samochodu.:cool3: A z Gliny do Wawy mamy jakieś 37km.

Posted

Mój Pies jest oazą spokoju od niedawna do 4 roku zycia był kompletnym debilem. Tylko teraz, na stare lata sie tak uspokoil. Normę szaleństw wyrabia za niego Bunia, ktora teraz dopiero odzyła po wszystkich swoich przejsciach i wszystko niszczy i pożera :lol: :evil_lol:

Posted

Glonek napisał(a):
Hi!
No to my jesteśmy zdrowo rąbnięci bo co sobota niedziela wstajemy o 6 i jedziemy na zajęcia niezależnie od pogody. Z zajęć zwalnia nas jedynie kontuzja psów lub samochodu.:cool3: A z Gliny do Wawy mamy jakieś 37km.



Ufff... czyli nie jestem w osamotnieniu :multi: :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...