ada89 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 [quote name='saJo']Poniewaz nie swietujesz Wielkanocy, dostaniesz prace domowa a kto powiedział, ze ja nie świetuje Wielkanocy...? ja jestem ateista, ale moja mama nie... dla mnie to po prostu zwykłe święto bez jakiejśtam duchowej interwencji czy coś w tym stylu... obchodze to normalnie tak jak każdy inny i nawet dziś w Kościele spędziłam 17 minut, bo koleżanka nie wiedziała, że gdzie indziej święcą :cool3: nie wierze, ale święto jest święto... a co do tej pracy domowej... i tym co mówi ayshe to chodzi o skupieniu psa na sobie, czy nie? bo jest wiele rzeczy, które mówi ayshe i ja to teges nie za bardzo kumam... często mówi o jakims lupie... i innych dziwnych rzeczach... co do 2... bo Ciebie widzi raz na tydzień a mnie codzinnie? :diabloti: :evil_lol: Quote
saJo Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 [quote name='ada89'] a co do tej pracy domowej... i tym co mówi ayshe to chodzi o skupieniu psa na sobie, czy nie? bo jest wiele rzeczy, które mówi ayshe i ja to teges nie za bardzo kumam... często mówi o jakims lupie... i innych dziwnych rzeczach... Masz caly tydzien na myslenie :eviltong: Ewentualnie przeczytanie jej bagatela 7000 postow :diabloti: :evil_lol: [quote name='ada89']co do 2... bo Ciebie widzi raz na tydzień a mnie codzinnie? :diabloti: :evil_lol: gnojek widzi mnie codziennie, a tez nie wacha tylko sie bawi. moglabym podac jeszcze wiele innych przykladow. Jednym slowem, dwwwwwwwwwwooooja (czyli ndst, bo ja oceniam wedlug studenckiego systemu oceniania). Swieto, nie swieto, jak jestes ateistka, to nic nie zabrania ci pracowac w swieta :eviltong: Quote
14ruda Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 do do 2-Aicha też tak kiedyś miała.Ale juz nie ma. A co do świat-mama własnie katuje się "Pasja".Obejrzałam tera 3 minuty i wole nie patrzeć .Okrutny film.Stwierdziłysmy,że jakby w tamtych czasach mieli piły motorowe to była by teksańska masakra. SaJo-mam pytanko,mogem? Własnie zauważyłam,ża Aicha ma w przy kąciku oczka taką różową plamkę.Nie wiem czy ją coś użarło,czy miała strupa od jamnika i jej odpadł czy co to w ogóle jest? Quote
ada89 Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 spróbujemy moze ale ja mam aż dwie osoby do odwiedzenia w te święta... taaak dużą mam rodzine :diabloti: a zabrania mi moje wrodzone lenistwo Quote
lisica Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 a kto powiedział, ze ja nie świetuje Wielkanocy...? ja jestem ateista, ale moja mama nie... dla mnie to po prostu zwykłe święto bez jakiejśtam duchowej interwencji czy coś w tym stylu... obchodze to normalnie tak jak każdy inny Ada, Ty to masz odwagę, cywilną,publicznie?Kobito, a raczej dziewuszko:loveu:, lubie takich ludzi, :ylsuper: Quote
marmara_19 Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 dla mnie kazde seiwta to jakis cyrk;/ szczegolnie w domu;/ a co swieta to smao.. najeba....y ojciec, wkur...na matka.. ehhh a ja mam wszystko gdzies;/ wlasnie wrocilam z rowerku z cekinem.. boszze czemu ja moge spacerowac szybkim amrszem polowe czy caly dzien.. a na rowerze pod lekka gorke.. wysiadam? mi kondycji brakuje.. psu wrecz przeciwnie.. hmm i on klusuje tylko na smyczy i tylko gdy go wystopuje na obrozy... w ogole biegal po polu w kagancui.. zeby nie lapal cegiel w pysk;p ale musze stwierzdic, ze nawet kaganca nie zauwazyl.. i jak zdjelam to rozwartosc pyska byla taka sama jak w kagancu:dto sie nazywa dobry kaganiec:D:D Quote
saJo Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 ada89 napisał(a):spróbujemy moze ale ja mam aż dwie osoby do odwiedzenia w te święta... taaak dużą mam rodzine :diabloti: Ja nie musze odwiedzac zadnej rodziny :multi: od zawsze swieta spedzamy w domu :multi: My nie odiwedzamy nikogo, nikt nie odwiedza nas i jest nam z tym odbrze. Ewentualnie wieczorkiem smigam na jakas imprezke ze znajomymi. ada89 napisał(a):a zabrania mi moje wrodzone lenistwo Jak sie ma ONka, to o lenistwie trzeba zapomniec. 14ruda Nie mam pojecia co to :eviltong: Ja nie widzialam pasji, ale chcialabym zobaczyc. W tamtych czasach ludzie byli okrutni....a w naszych czasa nie sa? Ludzie sa tacy sami, tylko srodki do zadawania cierpienia sie zmieniaja. Quote
lisica Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Ja Pasję widziałam, momentami,fakt dla odpornych i tych rozumiejących podtekst, ja jestem stara i mi odporność siada. Sa-jo, fakt tylko środki sie zmieniły, bo u Homo, inteligentne i posiadające wartości te z wysokiej póły, to są tylko poszczególne osobniki, natomiast cała reszta, to... ech szkoda gadać Quote
saJo Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Apropo meczenia piesow, gdy jestem u rodzicow, zamiast rowerku mam skuter :p Pedalowac nie trzeba, czy gorka, czy z gorki, jechac mozna szybko, Gnojek w siodmym niebie :cool1: Quote
ayshe Posted April 10, 2007 Author Posted April 10, 2007 ja jestem buddystka wiec mam swieta w....:diabloti: ale nie mam problemu w uczestnictwie jakby co aczkolwiek nie w wersji"musisz bo to tradycja"-wtedy gryze;) :diabloti: ....moje dziecko jest poganka bo jeszcze nie wybrala filozofii zycia-troche za mala na to jest a wartosci moralne wszedzie sa takie same. natomiast uwe jest protestantem i to takim tenteges no serio-serio.:roll: .ale to fryc to kto by sie tam przejmowal:evil_lol: .... Quote
saJo Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Moje zdolne zwierzatko biegajac dzis za frisbee (to juz taki nasz zwyczaj, pol godziny talerzyka z ranca na rozgrzewke), zlapalo talerzyk razem ze swoim wlasnym jezykiem wlacznie. Ludzie sie gapili na mnie jak na nienormalna, bo cala morde mial zakrwawiona (swoje mele zawsze ma nawet na dupie biegajac za talerzykiem, a dzis mele byly zmieszane z krwia), cala zabawka zakrwawiona, a ja dalej mu ten talerzyk rzucam. Gnojek ma teraz dwa, piekne siniaki na jezyku na wysokosci klow, z ktorych po dolnej stronie przesacza sie krew. Jak to mawia nasza pani dr, bedzie zyl niestety :evil_lol: Quote
Saba Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 saJo ciebie kiedyś sąsiedzi do TOZu zgłoszą :evil_lol: Quote
saJo Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Bo to pierwszy raz?? :evil_lol: nie widzisz, ze ja psy glodze?? :evil_lol: Quote
saJo Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Kiedys bylam szczesliwa posiadaczka zepsutego=nieaportujacego ONka. A potem wpadlam na gooooooopi pomysl naprawienia ONka i jestem teraz wyrzutnia pilek dla dwoch qndli :placz: No dobra, zartowalam, jestem z tego powodu szczesliwa, bo powstrzymalam go od pobieniecia w krzaczory gdzie paletalo sie jakies zwierzatko i od wystraszenia ozdobnych ptaszyskow u gospodarza obok naszego placu, a wszystko w zamian za pileczke :loveu: Quote
ayshe Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 no naprawaienie czegos jest ryzykowne-trzebasie zastanowic:evil_lol: .j se naprawilam shado zeby tylko na mnie zwracal uwage-teraz kazdy spacer z nim to koszmar-lata dookola mnie i jojczy zeby mu cos rzucic...cokolwiek...boszsz ja go zamorduje :placz: .potklam sie o niego wlasnie 10minut temu i jeszcze po mnie przebiegl kilkakrotnie tratujac mnie...bo wiadomo ze jak leze to trzeba juz na bank obsliniony patyk o dl 5cm wcisnac mi w twarz zebym go nei przeoczyla:mad: ...aaaaaa surykat biega jak satelita dookola nas warkoczac z,z 2mm patysiem ,jakas slomka,kawalkiem folii...czymkolwiek co sie dalo szybko w pysk wziasc....ja mam gdzies takie spacery.popierniczone psy...glownie zajmuje sie mowieniem im won...:mad: Quote
saJo Posted April 24, 2007 Posted April 24, 2007 ayshe napisał(a):glownie zajmuje sie mowieniem im won...:mad: Ja zawsze mowilam : idz do Bolsa, ale co teraz mam mowic, jak Bols idzie po drugiej stronie i tez sepi ?? musze ich nauczyc komendy won :evil_lol: Quote
ayshe Posted April 24, 2007 Author Posted April 24, 2007 komendy won popartej paroma niecenzuralnymi slowami.to sprawia zep sy odbiegaja na 5 krokow po czym wracaja znowu z tym debilnym wyrazem pyska:to juz,juz,juz...rzucisz?:placz: :mad: Quote
wiq Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 szkoda, że temat podupadł, bo czytając Wasze przeboje widziałam siebie, choć ani pół ONa nie mam:evil_lol: Quote
agenciara Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 temat o zabawnym tytule, a ileż wyniosłam ważnych wiadomości z tejże lektury.... :)no i potężną dawkę dobrego humoru hehe od razu widać że niezmordowane i nigdy niewybiegane ON'ki dają niesamowicie wielką dawkę radości właścicielom :razz: ja chcę już do Was dołączyć z moim przyszłym ON'kiem :loveu::loveu::loveu: Ayshe mam do Ciebie pytanie, co sądzisz o tym, aby ON wytrenować pod lekki bikejoring, zauważyłam iż masz wielkie doświadczenie w tym (i nie tylko) temacie.:loveu: poza bikejoring'iem oczywiscie posłuszeństwo i wszystko co mi przyjdzie pozytywne do głowy,a wracając do tematu... a "żem lubiem" rowerować to taki kłusaczek z chęcią się ze mną zabierze po skończeniu 1 roczku (może i więcej) na lajtowe jazdy żeby się już leciutko uczył, poprzedni zapożyczony ONek to uwielbiał :) Więc pytanko brzmi, jak Twoje psiaki funkcjonują w zaprzęgu, czy jest to dla nich zdrowe...? Z jednej strony się martwię, a z drugiej strony jeszcze mnie żaden pies nie przegonił na rowerze (a już napewno nie taki który miał ochotę dobrać się rozdziamganą paszczą do mojej łydki :diabloti: :lol:) więc mam zamiar uczyć pieska jeździć w kłusie, a jeżeli chciałby kilkaset metrów posprintować to i tak nie napnie tej liny bo będę siedzieć mu na ogonie :P Ile razy w tygodniu można zacząć pieska trenować bieg przy rowerze, tj. chodzi mi o dystans adekwatny do okresu początkującego, średniego, zaawansowanego na Twoim przykładzie. Z góry ogrrrrrrromnie dziękuję - przyszła właścicielka ON'ka Aga :cunao: :lol: Quote
ayshe Posted December 29, 2008 Author Posted December 29, 2008 mialam "romans"z zaprzegiem-bylo bardoz fajnie ale potem tego zaniechalam :oops: bo sporo sie zmienilo w moim zyciu. naprawdziwe treningi ona bierze sie jak ma tak z 20 miesiecy.najwazniejszy jest rozwoj tj pies musi juz byc nieszczeniecy. wdrazanie mozesz zaczac wczesniej,ale powoli i spokojnie.raczej ruch kolo roweru a nie trening przy orwerze.zaczynalam z 6 miesiecznymi.troche zapoznania z bieznia[do 10 minut za gryzakiem]troche z rowerem.do 10 minut podazania.do 18 miesiaca bez wiekszych obciazen cyzli do 20 minut biegu swobodnym klusem bez dodawania tempa. dopiero od 18do 20 miesiaca wdrazanie do treningu.stawy onowi maja sluzyc do 10 roku zycia.nie ma co sie spieszyc.a zuzycie pryz tkaich dlugich dzwigniach to zupelnie inna bajka niz u pieskow innych ras.;).za specjalizacje zawsze placi sie jakies frycowe. 20 miesieczny on jest juz przygotowany na wieksze trasy ale nadal bez dodawania.najpierw wydolnosc zezwiekszaniem dystansu a dopiero potem obciazenia[ciagniecie orweru,krotkie odcinki mocnego dodania.czyli interwaly.interwaly mocno zwiekszaja wytrzymalosc i wydolnosc .o iwele lepiej niz calkowity powrot do normalnego tetna. Quote
agenciara Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 jeszcze nie mam psa, a już wiem co mu kupię na 2 urodziny....... pulsometr ;) :lol: oczywiście zaraz sobie tych "10 Onkowo-treningowych przykazań" gdzieś zapiszę :) cieszę się niezmiernie że wreszcie zapaliło się małe swiatełko w tunelu, jestem ogromnie Ci wdzięczna bo moim celem jest aby Onek został Onkiem a nie psem "zajechanym" "bo ktoś kiedyś czegoś nie dopilnował i przesadził"... wszystko chcę zrobić z głową... tak tak, po 2 latach, najpierw wytrzymałość, a później siła.... aha...... fajnie byłoby poczytać kontynuację tematu jak to ON'ki wyżywają się na swoich właścicielach fizycznie hihihi do działa pieski do dzieła :cool3: Quote
ayshe Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 oby moje suki niewziely sobie tego do serca zwlaszcza mlody maly niedorozwoj:loveu:...bo bedize bolalo a za 15minut jedziemy na cwiczak.:evil_lol: Quote
agenciara Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 ah te sierściuchy to mają z Tobą dobrze :loveu: a jaką formę "aktywnego wypoczynku" teraz im serwujesz :> ? :> Quote
ayshe Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 no nie wiem czy dobrze:lol:.my to ipo i hgh.:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.