PATIszon Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 ayshe napisał(a):nie.nie ma. glownym zadaniem pracy w wozkach jest "wyklusowanie"psow(...)dla onkow galop nie jest dobrym chodem na dluzsze dystanse.a klusowac moga do bolu No to masz ten komfort, ze masz 4 jednakowe psy. U mnie, biedna Kobrunia, ma przechlapane, bo ona woli klus, a Keniusia galop , bo w tym chodzie ona moze "do bolu":evil_lol: Wiec chcac nie chcac Kobrunia tez galopuje. Oczywiscie krocej niz Kenia, ale jeden, caly trening (3-4km) jest w stanie przegalopowac. Kiedy jezdze na dluzsze trasy (zazwyczaj 6km do stajni + 6km spowrotem) wtedy wiecej mamy klusa. Od Kenii wymagam natomiast tylko galopu. Ale to jest mozliwe tylko wtedy kiedy jest bez Kobry. Chyba zaczne ciulac kase na hulajnoge, bo na wozek mam za malo psow. A poki co szukam zlotej raczki, ktora przerobi mi dziecinne sanki, tak zebym mogla stanac na plozach i wizuc sie z dzieckiem i psami po lesie. Quote
Wojenka Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 PATIszon napisał(a): Patiszon,wymiatasz!:evil_lol: Masz jeszcze jakieś zdjęcia?:cool3: I ayshe swojego rydwanu ?:cool3: :cool3: Quote
ayshe Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 u mnie ze zdjeciami krucho jak zwykle bo nie ma komu robic a i do tego dysponujemy tylko komorkami.ale sie postaram. Quote
PATIszon Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 [quote name='ayshe']u mnie ze zdjeciami krucho jak zwykle bo nie ma komu robic a i do tego dysponujemy tylko komorkami.ale sie postaram. Ayshe, jak bede w Wawie to wpadne z Kobra i Lysa! Zaprzegniemy szostke i zdjecia porobimy (jak przezyjemy):evil_lol: Quote
PATIszon Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 [quote name='Wojenka']Patiszon,wymiatasz!:evil_lol: Masz jeszcze jakieś zdjecia ? Mam juz tylko z bikejoringu. Ale to nie do tego dzialu, bo tam tylko Kenia wystepuje. Ale mam cos jeszcze: Kobra i bydlak Dla usprawiedliwienia napisze, ze Kobra w zasadzie slalomu dopiero sie uczyla, a taki dlugi widziala pierwszy raz w zyciu, a po drugie bylo chyba ze 30 stopni w cieniu . Ale tak wogole to jestenm z niej MEGA dumna, bo dobiegla do konca i wcale nie tak bardzo wolno. Quote
saJo Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 Gnojek dzis stwierdzil, ze w sumie zrobilo sie cieplej, wiec niby czemu sie nie wykapac :cool3: W sumie troche mojej w tym winy, bo zle rzucilam pilke i wleciala do wody, ale wyladowala na samym brzegu, nie musial skakac niemal na srodek rzeki, zeby ja wyciagnac :roll: Quote
ada89 Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 taaak saJo... ja tez znam tą historię... poprostu ty lubisz jak jest zimno i ktoś się moczy w wodzie... :evil_lol: Quote
saJo Posted February 14, 2007 Posted February 14, 2007 ada89 napisał(a):taaak saJo... ja tez znam tą historię... poprostu ty lubisz jak jest zimno i ktoś się moczy w wodzie... :evil_lol: Wydalo sie :oops: :evil_lol: Quote
saJo Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Jutro Gnojek na przywitanie dnia ma 10-cio kilometrowa przebierzke przy rowerku :cool3: On sie zmeczy na chwile, a ja musze solidnie zabrac sie za poprawianie swojej kondycji. Quote
ayshe Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 saJo napisał(a):Jutro Gnojek na przywitanie dnia ma 10-cio kilometrowa przebierzke przy rowerku :cool3: On sie zmeczy na chwile, a ja musze solidnie zabrac sie za poprawianie swojej kondycji.hehe ja na szczescie bossskie ciagot do agility nie mam i w ziwazku z tym mam....bieznie:diabloti: .....ale z wozkiem zaczne jutro.juz suszej:razz: to moze sie nie zabije:cool1: Quote
saJo Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ayshe napisał(a):hehe ja na szczescie bossskie ciagot do agility nie mam i w ziwazku z tym mam....bieznie:diabloti: Rower nie pomoze mi w agility. Ale wczoraj po 8 godzinach pracy z psami (3 godz posluszenstwa, 2 godziny sladow, 3 agility) niestety, ale bardzo to czulam w nogach, takze ja potrzebuje poprawy ogolnej kondycji i wytrzymalosci. A na agility...o coz, powinna zaczac biegac na krotkie dystanse, ale znajac zycie i tak sie do tego nie zmobilizuje, wiec po prostu zamiast 2 minut, bede miala 10 minut zadyszke po przebiegu. PS. Niestety rower okazal sie zupelnie nie sprawny do uzytku wlasciwego dla tego sprzetu, wiec wymeczylam Gnojka talerzykiem, a sama poprawilam sobie kondycj w staniu i machaniu reka. Quote
ayshe Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 chiba ze tak.ja moge stac na placu i lazic po sladach caly dzionek.ale jak wchodze do domu to nie wiem jak sie nazywam.nastepnego dnia juz moge zaczynac od poczatku.:roll: :evil_lol: Quote
saJo Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Tez tak moglam. Do czasu zapalenia pluc. Do teg wczesniej nie mialam autka, wiec wszedzie chodzilam pieszo (nie nawidze czekac na autobus, nawet jesli ma to byc 3 minuty), a teraz mam autko, wiec trudniej odbudowac kondycje. PS. Tez nie zebym jakos tragicznie byla zmeczona, ale jednak "czulam" caly dzien pracy. Quote
ayshe Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 no ja tez tak mialam jak dotarlam do swojej obecnej wagi:oops: .cale zycie moja waga nie przekroczyla 46kg a teraz to 60:roll: [mam 156cm,taki kurdupel jestem].w pewnym momencie uzaleznilam sie od silowni[no od tego tz mozna] i spedzalam na zajeciach roznego rodzaju do 5 godzin dziennie.tak mialam zaraz po ur.dziecka.przerwalam ta jazde 3 lata temu i teraz mam ...duzo tluszczu i depreche:evil_lol: ...co mi pomoglo?joga silowa.po prostu bolal mnie kregoslup i nogi sztywe od stania mialam ,w upal puchly mi nogi...wszystko to juz nalezy do przeszlosci. Quote
saJo Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 U mnie to jest ewidentnie brak kondycji. Na nadmiar cialka nie narzekam. Tez lubilam silownie :loveu: ale zawsze szkoda bylo mi na nia kase, zawsze wolalam wydac na psy :evil_lol: Dopoki mialam za darmo, to chodzilam, jak skonczylo sie pasozytowanie, skonczylo sie chodzenie na silownie :roll: Quote
ayshe Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 ja mialam kluczyki.prowadzilam hi-lo combo i takie *******y[jestem instruktorem reebok:roll: ].i to ze mialam kluczyki mnie zgubilo bo kiedys ocknelam sie o 2 w nocy z pytaniem :rrrany czy ja nie przeginam?:cool1: . Quote
ada89 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 ayshe napisał(a):chiba ze tak.ja moge stac na placu i lazic po sladach caly dzionek.ale jak wchodze do domu to nie wiem jak sie nazywam.nastepnego dnia juz moge zaczynac od poczatku.:roll: :evil_lol: ayshe no to jesteś jak taki mniej wytrzymały ONek - jak mój, też wczoraj przeszliśmy z jakieś 15 km i w domu padł a dziś... :cool3: dziś to ja mam średnio ochote na powtórke z rozrywki chociaż wczoraj też mi się podobało, szczególnie jak szliśmy przez las i mogłam tego debila spuścić ze smyczy, bo tak od ciągania go strasznie bolą mnie rece :cool1: Quote
14ruda Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ale przy psie ogólnie człek sie rusza i to ruszanie sprawia przyjemność.:cool1: To nic,że nogi w dupkie włażą.Do tej pory nie wiedziałam,że mam talie:razz: .heh:evil_lol: .Sie człek dotlenia(zwłaśzcza jak spali pół paczki fajek w lesie).Razem skończymy na starośc z booraczakiem na wózeczkach,bo ja jako dziecie tyz dysplazje miałam i przeleżałam duzo czasu w kwadratowych gaciach.:cool1: Quote
lisica Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Sobie to obaczcie, znaczy filmik:cool3: No jasne że się rusza człowiek jak z psem, jak ja nie skoczę to ten gamoń tez nie, to jakie mam wyjście. Narazie jest kłoda, a jak przyjdzie prawdziwa przeszkoda, taka ściana jakieś 2 m, to co:???:,czołowe będę miała a zęby trzy razy nie rosną a ja mam 2 zestaw Quote
saJo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Jedna osoba trzyma psa na smyczy przed orzeszkoda, druga stoi z pilka za przeszkoda. Pierwsza nie dopuszcza do ominiecia preszkody, druga zacheca psa, zeby wzial pilke. Nie ma bata, zeby nie skoczyl. Quote
lisica Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Dzięki sa-jo, jak mu ciskam piłke albo patyk, przez tę kłodę to wtedy sam skacze, czasami,ale wraca naokoło A ostatnio to się SM doczepiła o brak odzienia ryjowego, tośmy poszli i kupili, i sobie tak nosi. Inni z SM pytali a czemu pies nie nosi kagańca, a ja -no jak nie nosi, trzyma cały czas, cały spacer, a pilnuje jak jakiego skarbu. A oni,-Ale na pysku,a nie w pysku To ja im na to,- a popatrz pan do tego druciaka, nie dali mi instrukcji obsługi,a pana koledzy, dwa dni temu mówili że pies ma kaganiec nosic:crazyeye: Quote
saJo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 lisica napisał(a):Dzięki sa-jo, jak mu ciskam piłke albo patyk, przez tę kłodę to wtedy sam skacze, czasami,ale wraca naokoło To podejdz do tej klody i jak bedzie wracal, pokaz druga pilke/patyk. Quote
lisica Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Muszę dwie piłki mieć, bo na obcego patyka nie skoczy, a na piłke tak. Ma taka przypadłość, że swoje cały czas nosi, cały spacer, jak posieje to tak długo nucha i lata aż znajdzie Quote
Boidae Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 My na sobotę mamy zaplanowaną trasę 10km taki ala dog trekking :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.