Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak jest siem chorym?hmmm.no ja chora tyz laze na cwiczak chyba ze wstac nie moge ale tak chora to dawno juz nie bylam.jak mi shadowski polamal zeberka bo sie dziecku nie wychamowalo przed mamusia to nie moglam sobie pozwolic na dzien wolny.takze ja ci raczej nie pomoge:evil_lol: .moje psy wytrzymuja do 4 godzin.potem zaczynaja rozmontowywac mi mieszkanie/kojce bo rzucac da rade wszystkim w sumie jak sie piesio uprze:diabloti: .

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

jak mialam brdzo wysoka goraczke to psy nie byly upierdliwe co dziwne bylo.oczywicie musialam sie zgrzebac z wyra i wyjsc z nimi ale to raczje moja zawzietosc niz przymus bo w sumie mialby kto z nimi wyjsc[TZ na ten przyklad].ale jak uwe ostatnio sie rozchorowal po zawodach schh to tez sila trza bylo przypilnowac bo z psami wychodzil jak nikt nie dopilnowal:shake: .nie mam pojecia jak wybiegac psa nie wychodzac z nim.moich sie tak nie da.

Posted

heh chyba zadnego psa nie da sie tak wybiegac... jeszcze jak cekin byl maly to siadal na korytarzu za dzrwiami pokoju a ja chowalam pilke i jej szukal.. ale teraz... ehh niewykonalne.. musi biegac jak szalony i cwiczyc;/ ehh

Posted

ej czytam caly watek od poczatku i uwierzyc nie moge:crazyeye: !!musze sasiadce pokazac!! jej szwagier sobie sprawil onka pieknego, ma gdzies 8 miesiecy teraz i jak sie czasem spotykamy coby sie z moja suczka sh miesiecy 6 pobawil to on odpada po 20 minutach!!!a sasiadka biega za nim z miska z woda bo niby ma zawalu dostac bo tak strasznie dyszy:evil_lol:a wy tu o jakis 30 kilometrach rozprawiacie....

Posted

marmara_19 napisał(a):
heh chyba zadnego psa nie da sie tak wybiegac... jeszcze jak cekin byl maly to siadal na korytarzu za dzrwiami pokoju a ja chowalam pilke i jej szukal.. ale teraz... ehh niewykonalne.. musi biegac jak szalony i cwiczyc;/ ehh

hehe jest jedna rasa dla ktorej to czy pracuje w pokoju czy na podworku czy w lesie jest bez nzaczenia :) border collie ;) przy 2-3 dniowych klopotach jestem wstanie wybiegac ja w domku... przy dluzszych to oczywiscie cieeeeeezko ale te 2-3 dni to sie da :) duzo nowych zadan... troche pogoni za pilka z odwlekaniem czasu pobiegniecia... szukanie... zabawy wechowe... i jakos to idzie :) no ale to border... jak sie go zmeczy psychicznie to jakos sobie radzi w tym ze ma ochote biegac ;) no i jest na tylemaly ze jak sie poodsuwa wszystkie meble pod sciany to czasem da sie zrobic kilka krokow na rownaj ;) wykorzystujac ze mozna isc przez korytarz, kuchnie i pokoj... hihihihi ;) ale to jzu mocna desperacja mysi byc ;)

Posted

moje maja gdzie laserek.nie da rady tego w pysk wziasc wiec maja to cos gdzies.:shake: .
AM-w takim razie witaj w klubie posiadaczy psow z turbodoladowaniem.
moje onki to typowe onki-psychika jak forest gump-gdzie idziemy tam biegniemy:evil_lol: .wogole to onki maja cos z foresta.czasem wydaje mi sie ze az za duzo:diabloti: .
fochistka-:crazyeye: .no i takie sie zdarzaja.szczesciarze w sumie.:roll: :lol: .

Posted

Ayshe jak na 2 pilki??zawsze byla zwykla pilka w nagrode rzucona.. ale mlodego rozwala i juz qrde nie ma porzadnej pracy tylko daje w luga z pilka:D hehe roznosi go a nie chce mi sie linki targac w taka pogode wiec pilka na sznurku bedzie ok;p ale nie wiem zupelnie jak na 2 pilki pracowac;/ja wszystko z psem sama robie;/nigdy w zadnej szkolce nie bylismy;p i tak ladnie cos wypracujemy a pozniej psujemy i tak w kolko:D:Ddzisiaj pogoda straszna i nauczylam psa zdychac i dawac piatke.. a mala kolka i piatke:D ehhh

Posted

tak tak juz lapie:D poczatek jest ok:) ale jak pisalam najpierw musimy wrocic do normalnego trybu funkcjonowania bo on jest glodny pracy, ze trzeba go troche wyciszyc itp.. no i musze miec 2 pilki na sznurku:) poczatek z 2 pilkami nie jest az taki skomplikowany:) zobaczymy w praktyce:) bardzo dziekuje za rady:)i naprawde zaluje, ze nie meiszkam w warszawie... ehh u nas szkola pieski tylko na kolcach , krzykami i ewentualnie zarciem.. i plakac mi sie chce jak to wszystko widze... narazie prace z 2 pilkami ja musze przetrawic i wszystko dobrze pojac a jak cekina wycisze i bede miala pilki to sprobujemy:D nigdy tak nie pracowalismy ale cos czuje, ze nam sie spodoba:D

Posted

marmara_19 napisał(a):
ehh u nas szkola pieski tylko na kolcach , krzykami i ewentualnie zarciem..

A co to znaczy "u nas"? Bo ja chodzę na szkolenie gdzie szkolą psy na piłeczkę.
A przy okazji, Ayshe - masz może jakieś zdjęcia albo filmy z pasienia owieczek przez Twoje psy?
Ok, już uciekam i nie zaśmiecam Wam onkowego wątku :)

Posted

tzn . gliwice, zabrze, katowice... tylko u Jacka sa pozytywne metody.. a tak slyszalam co sie dzieje na szkoleniach od znajomych... sami nie sa zadowoleni z metod i efektow... nie podoba mi sie to, ze jesli przewodnik nie wykrzyczy komendy to pies nie slucha;/ itp itd... u Jacka jest zupelnie inaczej:D ale tam klikerowo szkola;p wiec psize tutaj o tym co widzialam tez i slyszalam i do zcego mam dostep..

Posted

[quote name='Ifat']A co to znaczy "u nas"? Bo ja chodzę na szkolenie gdzie szkolą psy na piłeczkę.
A przy okazji, Ayshe - masz może jakieś zdjęcia albo filmy z pasienia owieczek przez Twoje psy?
Ok, już uciekam i nie zaśmiecam Wam onkowego wątku :)
jak sie kiedys dorobie kamery albo aparatu fotograficznego to napewno zrobie:evil_lol: .jesli chcesz zobaczyc pasace onki:
www.kirschental.de

Posted

no... dzisiaj po tygodniu mojego chorowania idziemy na dłuuugi spacer :cool3: Właśnie obmyślam co im zaserwuję.... :evil_lol: Troche posłuszeństwa, frisbee, piłkę nożną oraz zabawę z Fistachem (suczka ze schroniska rasy mix biegająca z prędkością światła).
Mam nadzieję, że psy się zmęcza a ja przeżyję ;)

Posted

Ciekawe czy Anetka jeszcze zyje? :evil_lol:

Ja dzisiaj w czasie powrotu ze szkołki o 15:30 zahaczyłam o boisko szkolne mojej starej szkoły i ułozyłam sladzik, bo słyszałam, ze takie tropienie w deszczyk to całkiem fajna sprawa :cool3: Chociaz troche podmokło bardzo było, ciągle siąpiło i wiatr dosyc silny wiał... Zanim zjadłam obiadek w domu, sladzik odlezał jakies 45 minut, jakies 800 metrów z jednym zakretem. Cóz, to był nasz pierwszy amatorski sladzik w takich warunkach, sunka z początku ładnie weszyła, a potem zapach coś rozproszył sie w promieniu paru metrów i mnie okregami prowadziła :evil_lol: Ale rekawiczka moja znaleziona bezbłednie, pies juz łapie, ze takich rzeczy róznorakich szuka, morda ucieszona ze hej, ale mało jej było tropienia, choc na kieszen poządliwie na piłke spogladała, która poprzeciągałysmy sie w nagrode :razz:

Posted

Żyję, żyję - wróciłam cała mokra i w błocie ale żyję :multi: A jaki spokój w domku...:evil_lol: Ciekawe tylko na jak długo... :cool3: Jutro trening obrony :diabloti:

Posted

No ja na wieczór mam zajecie: potrzebne - napalony pies, pare opanowanych komend, dwie osoby srednio zajete zajeciami domowymi, coś do motywacji :evil_lol: Dajesz psu w gebe COŚ. Tym czyms moze byc poduszka, klapek, worek, koszyczek, reklamówka, łyzka i co tam jeszcze przyjdzie do łba... I dajesz psu to w ryjka i kazesz isc do drugiej osoby. Druga osoba chwali psa, daje cos innego i kaze isc do pierwszej osoby. Moja sucz umie hasło 'trzymaj' i 'idz do mamy' lub 'do anki' (to ja :evil_lol:) i lata uchachana z czyms w pysku od jednej osoby do drugiej. Dzis zaczelismy od zabawki piszczacej (nikt nie chciał sie z biedna psiunia tym bawic i odsyłał do innych :P) a skonczylismy na woreczku ze schowanymi w srodku ciasteczkami dla psa. Bajerancka zabawa :evil_lol:

Posted

AM napisał(a):
Żyję, żyję - wróciłam cała mokra i w błocie ale żyję :multi: A jaki spokój w domku...:evil_lol: Ciekawe tylko na jak długo... :cool3: Jutro trening obrony :diabloti:

gratuluje:evil_lol: .ja mam jutro zajecia kondycyjne i prace wechowa na zapachach:cool1: .czyli bedziemy skakac na torze i robic rozne roznosci .no i godzina rano takiego codziennego ukierunkowania popedow czyli lajtowo na posluszenstwie a wieczorem 3 godziny gloopawki z kanapowcami na placu:diabloti:
nanami-praca wechowa to jest to.tylko pozorancik to przebija.:).

Posted

oj tak wechowe to by to ;) whoo dostaje male krecka... nawet wybieranie swojego klocka z grupy cudzych klockow bylo suuuper ;) ze juz nei mowie o koziolu ;)

chyba powinnam poglowkowac nad jakas domowa wersja zabawy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...