modliszka84 Posted October 4, 2006 Author Posted October 4, 2006 o matko, biedna sunia... :-( Co ta krusyzna musiała przejśc, gdzie ona się błakała... :placz: w schronisku była właściwie 1 dobę... jedno dobre, że to nie nosówka... Emir jest wspaniała osobą, sama bym pewnie nic nie mogła zrobić... Bunia dostała szanse od losu, musi byc silna teraz i wyzdrowieć :thumbs: Quote
GoniaP Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Każda żywa istota zasługuje na szacunek. A ta sunia chyba zbyt wiele go nie doświadczyła :-( Najważniejsze, że już jest bezpieczna u Emir, i tam znalazła swoja przystan aż do swojego końca. Quote
emir Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 Zapomniałam napisać wczoraj,że Bunia po ostrzyżeniu ważyła 2,15 kg! Teraz wiadomości z dziś: wet badał ja - poprawy nie ma; cięzko oddycha i pojekuję - on sugeryuje, że poza stanem zapalnym ma niewydolność krążeniowo-oddechową; prawie nie wstaje a jesli juz ( np na siku ) to nie bardzo może utrzymac równowagę; prawie nie widzi ( je jak sie jej posmaruje pyszczek jedzeniem i podstawi miseczke pod sam pyszczek); nie słyszy; je 5-6 x dz. dziś: biszkopty rozmoczone w smietance, greberka - cielęcina z kaszką; opdrobinke twarozku śmietankowego; cały czas drży i ni są to drzenia z zimna ( pokój ogrzewany a ona w wdzianku i pod kocykiem; tyle na dziś juto znów leki; EMIR Quote
modliszka84 Posted October 6, 2006 Author Posted October 6, 2006 Ojejku, jaka to staruszeczka :placz: Jak pkmyśle, że taka Babunia była gdzies sama na ulicy, bez jedzenia, picia, nie widząc i nie słysząc... :placz: u jakich skurw.....w ona musiała być... :angryy: Bunia trzymaj sie i wyzdrowiej! Jeszcze przed Toba troche życia... w godnych warunkach i z miłością... :roll: Quote
boksiedwa Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 modliszka84 napisał(a):Ojejku, jaka to staruszeczka :placz: Jak pkmyśle, że taka Babunia była gdzies sama na ulicy, bez jedzenia, picia, nie widząc i nie słysząc... :placz: u jakich skurw.....w ona musiała być... :angryy: Bunia trzymaj sie i wyzdrowiej! Jeszcze przed Toba troche życia... w godnych warunkach i z miłością... :roll: a może była pieszczoszką jakiej starszej osoby a jak zabrakło pani to rodzina tak ją potraktowała? :angryy: Quote
ARKA Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 [quote name='emir']Zapomniałam napisać wczoraj,że Bunia po ostrzyżeniu ważyła 2,15 kg! Teraz wiadomości z dziś: wet badał ja - poprawy nie ma; cięzko oddycha i pojekuję - on sugeryuje, że poza stanem zapalnym ma niewydolność krążeniowo-oddechową; prawie nie wstaje a jesli juz ( np na siku ) to nie bardzo może utrzymac równowagę; prawie nie widzi ( je jak sie jej posmaruje pyszczek jedzeniem i podstawi miseczke pod sam pyszczek); nie słyszy; je 5-6 x dz. dziś: biszkopty rozmoczone w smietance, greberka - cielęcina z kaszką; opdrobinke twarozku śmietankowego; cały czas drży i ni są to drzenia z zimna ( pokój ogrzewany a ona w wdzianku i pod kocykiem; tyle na dziś juto znów leki; EMIR :shake: :shake: to moga byc objawy bolu,nowotworowe...a badanie krwi bylo? tu mogloby cos wiecej powiedziec:shake: :shake: Quote
emir Posted October 6, 2006 Posted October 6, 2006 ARKA napisał(a)::shake: :shake: to moga byc objawy bolu,nowotworowe...a badanie krwi bylo? tu mogloby cos wiecej powiedziec:shake: :shake: Ona jest bardzo słaba, ma stany zapalne i dostaje antybiotyk - badanie krwi w tej chwili będzie niemiarodajne; trzeba poczekac aż wyjdzie z tego zapalenia i tych infekcji EMIR Quote
emir Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Nasza Bunia po kąpieli i ostrzyżeniu, wierzę, że wraca do zdrowia. EMIR Quote
Aga_Mazury Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 jaki ona ma cudowny pyszczek :loveu: trzymaj się maleńka...i wracaj do zdrówka :kciuki: Quote
zuziaM Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 [quote name='emir']Nasza Bunia po kąpieli i ostrzyżeniu, wierzę, że wraca do zdrowia. EMIR Jakie cudowne malenstwo ... 2 kg wagi, bez zabkow, glucha, ropiejace lapki... - Matko kochana, kto ja doprowadzil do takiego stanu ! Zycze, zeby sie powiodlo leczenie malenkiej i nie okazalo sie, ze jest to cos powaznego. I przez ta date na zdjeciu - niech Malenka zrobi nam psikusa i wyzdrowieje. Quote
modliszka84 Posted October 9, 2006 Author Posted October 9, 2006 jakie śliczne maleństwo wyszło spod tej kupy futra i kołtunów :loveu: mam popsuty komputer, udało mi sie chwilowo wejsc do netu... tak strasznie bym chciała, żeby malutka wyzdrowiała, trzymam kciuki za Bunie! :roll: Emir, czy jest jakakolwiek poprawa... :roll: ? Quote
oktawia6 Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 [quote name='emir'] Zgodnie z umową podaję wiadomości o Buni: Bunia została ostrzyżona i wykąpana ( zjęcia zrobię i wklei mój informatyk w pon.) Ma między 14 - 16 lat ; ani jednego zęba ( 4 pieńki w złym stanie ale narazie n ie m ożna nic z tym zrobić - jest za słaba); stan zapalny dziąseł ( ropna wydzielina z zębodołów) ma zapalenie górnych dróg oddechowych ( stąd ten ciężki przyspieszony i chrapliwy oddech) przewlekłe zapalenia spojówek przewlekły stan zapalny w obu uszach jest mocno odwodniona nie może chodzic ponieważ od wilgocie ( gdzie ona była?) wygniły jej pazury we wszystkich łapach)( ocalały 4 które były tak długie, że wrastały jej w opuszki; mamy zatem stan zapalny w łapach ( miejsca po pazurach) suka ma gorączkę i jej stan ogólny jest kiepski e;ze względu na brak zębów dostawać może tylko pokarmy płynne ( miksowane i to na rzadko)- ( nie mam miksera) kupiłam więc Gerbery z mięsem dla niemowląt - po przyjeżdzie zjadła 1/2 małego słoiczka i zasnęła; jest izolowana od innych psów ze wzgl. na chorobę ale i na to , że jest zbyt słaba;przebywa sama w szpitaliku; poniewaz jest ostrzyżona do gołej skóry ma na sobie wdzianko,żeby nie bylo jej zbyt zimno leczenie: dostała kroplówkę oraz antybiotyk; leki homeopatyczne na wzmocnienie ( razem z kroplówką tzw. bombę witaminową; maść do oczu i uszu w piątek znów dostanie to samo rokowania są niepomyślne,ale będę walczyć o jej życie nasteone wiadomości jak tylko nastąpia jakies zmiany pozdrawiam i trzymajcie kciuki za jej powrót do zdrowia; nie musze dodawać, że nawet po wyzdrowieniu ( w co mocno wierzę) Bunie nie jest do adopcji! Zostanie u mnie do końca swoich dni! EMIR wspaniale, że ta sunia już poza schroniskiem:multi: ...ale ona nie przeżyje:shake: P.S. badanie krwi jest zawsze wskazane-to podstawa-tak jak u chorych ludzi jak i u chorych psów czy zdrowych dla kontroli. Quote
Moriaaa Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 oktawia6 napisał(a):wspaniale, że ta sunia już poza schroniskiem:multi: ...ale ona nie przeżyje:shake: Cioteczko może więcej pozytywnego myślenia...suńce jest to potrzebne...wiara czyni cuda... Widziałam Babuńkę...przypomniała mi o mojej Babuliździe[']['][']...ona nie dostała takiej szansy jak Bunia,więc wierzmy że bedzie dobrze,jest w super rękach,ma rewelacyjną opiekę...musi być dobrze:thumbs: Quote
emir Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Troszkę utyłam, troszke lepiej chodzę, apetycik mam niezły, wdzianko zdjęłam, Wasza Bunia Quote
malagos Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 No, jakie smiale zdjecia, na GOLASA !!:lol: A ja o tej psince myślę od rana, chyba myślą Was przywołałam :roll: Dużo, dużo zdrówka! Quote
modliszka84 Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 o jaka śliczna Babuleczka! Trzeba ja dac na Metamorfozy! :loveu: Emir, jestes cudowytwórczynia!!!! :lol: Quote
emir Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 modliszka84 napisał(a):o jaka śliczna Babuleczka! Trzeba ja dac na Metamorfozy! :loveu: Emir, jestes cudowytwórczynia!!!! :lol: eeeeeeeeeee tam! Quote
akucha Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Śliczna :lol:, a jaki ma ogonek!!! Zwróciłyście uwagę cioteczki??? Jak niewiele potrzeba... troska, miłośc do zwierząt i pies jak nowonarodzony. Podziwiam Emir!!! Quote
modliszka84 Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 akucha napisał(a):Śliczna :lol:, a jaki ma ogonek!!! Zwróciłyście uwagę cioteczki??? hihi, ale suuuper. dopiero teraz zauwazylam :evil_lol: Quote
Tiger Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 A ja miałam okazję wczoraj poznać osobiście Bunię:loveu: Leży sobie staruszeczka u Emir w pokoju , w piernatach.... i faktycznie pomimo, że cieplutko - cała drży.... Lepiej trafić nie mogła .....:lol: Quote
Tiger Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Emir ....napisz dwa słówka , jak się sunia czuje ? Quote
Tiger Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 No nic nam ta Krysia o Buni nie chce napisać , no.........:cool3: Quote
emir Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Przepraszam ale mam w tej chwili wiele interwencji gdzie chodzi o zycie psów, więc im poświęcam w pierwszym rzędzie swoją uwage i usiłuje ratować. Bunia żyje sobie spokojniutko i pomalutku jak na damę w jej wieku przystało; je dobrze i z apetytem ( trzeba jej podawać bezposrednio do pyszczynki) czasem zrobi kilka kroczków, czasem zawarczy "groźie" jak inna psina podejdzie jej zdaniem zbyt blisko do posłania. Z domu nie est wynoszona w góle; specjalnych dolegliwości nie ma;oddycha dość ciężko ale to sprawa wieku i pewnej niewydolności krążeniowej; Jej stan można uznac za stabilny adekwatny do wieku; sierść zaczyna orastać ; chociaż w dalszym ciągu chodzi we wdzianku; slowem nic nowego, nic złego! Bunia pozdrawia swoich wielbicieli i dziekuje za życzliwość EMIR Quote
modliszka84 Posted November 4, 2006 Author Posted November 4, 2006 Dziekujemy za wiesci, prosze wymiziać ode mnie Bunie. :loveu: Quote
Jowita Poznań Posted November 4, 2006 Posted November 4, 2006 Oj takie słoneczko i tyle przeszło. Ale na szczescie jest w najlepszych rekach! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.