Yuveza Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 pamitalam o tym pamietalam, a w koncu zapomnnialam o Lastowym oku;)! https://lh3.googleusercontent.com/--PnOmfHNASE/T2CT8AKmXQI/AAAAAAAACKs/UL_08T_0To0/s576/lastuch%2521.png Quote
vege* Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Talucha napisał(a):Moja babcia to już w ogóle sieje panikę. Ostatnio się oburzała, że w 'Uwadze' dają programy o zwierzętach, że tyle mówią o ich krzywdzie zamiast ludziom pomóc :evil_lol: Jak ja spytałam mamy czy przeznaczyła 1% na schronisko to też oburzenie :lol: Na szczęście mama przeznaczyła ;) Ale ja się przyzwyczaiłam, że ja taka inna w tej rodzinie... Kocham psy, słucham rocka/metalu i poluję na glany i zamierzam się trochę poprzekłuwac i od dłuższego czasu zastanawiam się nad tatuażem :) a nikt w mojej rodzinie nie ma takich zainteresowań ani upodobań muzycznych ;) Nie jestem osobą, która chętnie biega do kościoła jak moja mama i babcia (oooo to już w ogóle drażliwy temat :razz: ostatnio dowiedziałam się od babci, że jestem satanistką ;) :diabloti::diabloti::diabloti:) i w ogóle, mam całkiem inny charakter niż wszyscy dookoła i NIKT w rodzinie nie ma takiej grupy krwi jak ja :-P zastanawiałam się czy nie jestem podmieniona :stupid::grin: Akurat u mnie każdy w rodzinie kocha zwierzęta i je szanuje i nikt nie uważa mnie za nienormalną, tzn mama uważa, że wszyscy jesteśmy 'nienormalni' :lol: , za nienormalną uważają mnie tylko wszystkie osoby z moich znajomych :p Tematu kościoła też nie poruszam w mojej rodzinie :diabloti: Quote
omry Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Aaaaa u mnie też nikt nie kocha zwierząt. Tylko Torikę, bo swoja i 'od zawsze', a inne to na co komu :shake: Nie wiem, skąd to mam, ale ja za obce zwierze w potrzebie zaryzykowałabym życie i nie widzę w tym niczego nienormalnego. Moja rodzina za to uważa mnie za delikatnie mówiąc dziwną, ale nauczyłam się nie podejmować tematu w tych kwestiach. Co do wiary.. Nie mam nic przeciwko, cała moja rodzina wierząca, ale ja nie, jednak o tym trochę rozmawiałam z mamuśką i z babcią przy herbatce i nikt nie ma nic przeciwko. Babcia świadek Jehowy, mama katoliczka, ja ateistka, ale nikt się nikomu nie wtrąca na szczęście. Quote
Naklejka Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 ohoho, kościół :diabloti: Ja nie wierząca, rodzice wierzący i mamy wojnę :diabloti: Mój tata nie ma nic do zwierząt, mama je lubi, ale i tak mnie uważają za nie do końca normalną :D Ale i tak wiecznie się mnie czepiają, chociaż ja grzeczna jestem :P Quote
Talucha Posted March 14, 2012 Author Posted March 14, 2012 agamer napisał(a):Hahaha, on się bardzo cieszył z takiej zabawy ;) przyzwyczajony już jest z takimi właścicielami ;) :evil_lol: dOgLoV napisał(a):psi spacerek :loveu: :loveu: westie_justa napisał(a):pamitalam o tym pamietalam, a w koncu zapomnnialam o Lastowym oku;)! Oooo, jeszcze lepiej, super, dziękuję :) :loveu: vege* napisał(a):Akurat u mnie każdy w rodzinie kocha zwierzęta i je szanuje i nikt nie uważa mnie za nienormalną, tzn mama uważa, że wszyscy jesteśmy 'nienormalni' :lol: , za nienormalną uważają mnie tylko wszystkie osoby z moich znajomych :p Tematu kościoła też nie poruszam w mojej rodzinie :diabloti: U mnie najbliższe koleżanki pogodziły się z faktem, że jestem zapsiona :evil_lol: i teraz służę jako ich psi poradnik. Mają problem ze swoimi zwierzętami, albo czegoś nie wiedzą to od razu 'Taluchaa, a dlaczego.....' :lol: Albo jak przechodzi jakiś pies to zawsze pada pytanie 'jaka to rasa?' Moja mama też już nawet zaczęła bardziej interesowac się psim światem :razz: Najgorzej jest z babcią, ona nie rozumie czemu mnie tak interesują zwierzęta ;) Temat kościoła też już omijam szerokim łukiem :lol: omry napisał(a):Aaaaa u mnie też nikt nie kocha zwierząt. Tylko Torikę, bo swoja i 'od zawsze', a inne to na co komu :shake: Nie wiem, skąd to mam, ale ja za obce zwierze w potrzebie zaryzykowałabym życie i nie widzę w tym niczego nienormalnego. Moja rodzina za to uważa mnie za delikatnie mówiąc dziwną, ale nauczyłam się nie podejmować tematu w tych kwestiach. Co do wiary.. Nie mam nic przeciwko, cała moja rodzina wierząca, ale ja nie, jednak o tym trochę rozmawiałam z mamuśką i z babcią przy herbatce i nikt nie ma nic przeciwko. Babcia świadek Jehowy, mama katoliczka, ja ateistka, ale nikt się nikomu nie wtrąca na szczęście. Mój tata zawsze chciał ONka. Teraz jednak jest Lasti :razz: i tata go pokochał chociaż się nie przyznaje. Mówi, że to głupi pies, że lepiej go wymienic na inny model itp :lol: Ale za każdym razem jak przyjeżdża do domu (pracuje za granicą) to jest: Laaaaastiiii :loveu::loveu: i się droczą i bawią. Nie oddałby go ;) ale na drugiego psa niestety zgodzic się nie chce 'bo po co tyle kłaków w domu'. Ja też nie mam nic przeciwko, niech każdy wierzy w co chce :) Wkurza mnie tylko zmuszanie innych do jakiejś wiary, tak jak moja rodzina naciska na mnie żebym chodziła do kościoła. Naklejka napisał(a):ohoho, kościół :diabloti: Ja nie wierząca, rodzice wierzący i mamy wojnę :diabloti: Mój tata nie ma nic do zwierząt, mama je lubi, ale i tak mnie uważają za nie do końca normalną :D Ale i tak wiecznie się mnie czepiają, chociaż ja grzeczna jestem :P Tzn. u mnie niby też lubią zwierzęta, babcia ciągle to powtarza, ale np. nie rozumie dlaczego psu jest źle na łańcuchu. Mają 2 psy, Dinga i Łatka. Dingo lata wszędzie luzem, typowy 'samowyprowadzacz' :roll: a Łatek na łańcuchu. Przecież jeśc dostają więc źle im nie jest no nie? ;) Według mojej babci. Wszyscy zwierzęta lubią ale 'bez przesady'. Po co jeżdżę do schroniska? Po co chcę kolejnego psa? Czemu mnie interesuje krzywda innych zwierząt? To już jest 'przesada' :cool3: W dodatku tyle pieniędzy inwestuję w psa :roll: Quote
vege* Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 [quote name='Talucha'] U mnie najbliższe koleżanki pogodziły się z faktem, że jestem zapsiona :evil_lol: i teraz służę jako ich psi poradnik. Mają problem ze swoimi zwierzętami, albo czegoś nie wiedzą to od razu 'Taluchaa, a dlaczego.....' :lol: Albo jak przechodzi jakiś pies to zawsze pada pytanie 'jaka to rasa?' Moja mama też już nawet zaczęła bardziej interesowac się psim światem :razz: Najgorzej jest z babcią, ona nie rozumie czemu mnie tak interesują zwierzęta ;) Temat kościoła też już omijam szerokim łukiem :lol: Czemu mnie interesuje krzywda innych zwierząt? Moje koleżanki też już się przyzwyczaiły do tego jaka jestem i że inna pod tym względem nie będę :eviltong: Taka się urodziłam, tak mnie rodzina nauczyła, że zwierzęta się szanuje i nie zostawia kiedy potrzebują pomocy i tak zostało mi, mojej siostrze i reszcie rodziny :evil_lol: Jeśli ktoś zadaje mi takie pytanie odnośnie krzywdy innych zwierząt ja odpowiadam "A czemu ciebie tak interesuje krzywda ludzka?" Wg mnie zwierze bardziej potrzebuje pomocy niż człowiek, człowiek powie co go boli, czego potrzebuje, co mu dolega, zwierze tego nie zrobi, trzeba wszystko robić na wyczucie ;-) Quote
Naklejka Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Ja mam same koleżanki, które uwielbiają psy i jeżdżą ze mną do schroniska :D Takie fajne towarzystwo zebrało się w mojej klasie :D http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2012/PierwoszynoBabieDoy012.jpg szkoda, że taki kadr, ale fajna głupawka :D Quote
omry Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Ja często w bufecie mówię o psach. To takie normalnie, dla nas, dogomaniaków, tematy, ale dla zwykłych zjadaczy chleba to niesamowita wiedza i słuchają mnie z zapartym tchem :D A jak już powiem np. o jakiś chorobach, np. grożących po porodzie, kastracji czy o takich, do których mają skłonności niektóre rasy to niemal żądają ode mnie, bym szła na weterynarza :megagrin: Quote
wikikoniki Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Moja babcia też uważa, że zwierzęta nie powinny mnie interesować i że mam się nauką zająć bo jak nie to będę miała karę na... zajmowanie się psami :angryy: Quote
Ty$ka Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Widzę, że u nas to samo ;). Podejście rodziny no kopiuj-wklej :lol: A Lasti jest bardzo pojętnym psem, świetne filmiki :) Quote
Talucha Posted March 14, 2012 Author Posted March 14, 2012 [quote name='vege*']Jeśli ktoś zadaje mi takie pytanie odnośnie krzywdy innych zwierząt ja odpowiadam "A czemu ciebie tak interesuje krzywda ludzka?" Wg mnie zwierze bardziej potrzebuje pomocy niż człowiek, człowiek powie co go boli, czego potrzebuje, co mu dolega, zwierze tego nie zrobi, trzeba wszystko robić na wyczucie ;-) Zgadzam się z tym :) [quote name='Naklejka']Ja mam same koleżanki, które uwielbiają psy i jeżdżą ze mną do schroniska :D Takie fajne towarzystwo zebrało się w mojej klasie :D szkoda, że taki kadr, ale fajna głupawka :D A to fajnie Ci się trafiło :) Wiem, skopane zdjęcie, wszystkie są skopane ale i tak daję :lol::lol: [quote name='omry']Ja często w bufecie mówię o psach. To takie normalnie, dla nas, dogomaniaków, tematy, ale dla zwykłych zjadaczy chleba to niesamowita wiedza i słuchają mnie z zapartym tchem :D A jak już powiem np. o jakiś chorobach, np. grożących po porodzie, kastracji czy o takich, do których mają skłonności niektóre rasy to niemal żądają ode mnie, bym szła na weterynarza :megagrin: Mnie jedna koleżanka też ciągle wypytuje o sprawy zdrowotne swojego kota. A bo to mu dolega, to tamto. Tłumaczę jej, że weterynarzem nie jestem i niech idzie się spytac specjalisty :lol: [quote name='wikikoniki']Moja babcia też uważa, że zwierzęta nie powinny mnie interesować i że mam się nauką zająć bo jak nie to będę miała karę na... zajmowanie się psami :angryy: Tak jakby zainteresowań nie można było miec :shake: [quote name='Ty$ka']Widzę, że u nas to samo ;). Podejście rodziny no kopiuj-wklej :lol: A Lasti jest bardzo pojętnym psem, świetne filmiki :) Taaak, czasami rodzinka dobija :evil_lol: A on to zależy od humoru, czasem robi wszystko pięknie a czasem ma w doopce :diabloti: Quote
Talucha Posted March 15, 2012 Author Posted March 15, 2012 [quote name='deer_1987']Ale Wam tego morza zazdroscimy.. [quote name='Ty$ka']A ja Ci zazdroszczę tego morskiego świra :D Ani świra ani morza nie oddam :evil_lol: :loveu::loveu::loveu::loveu: Podobno w weekend ma byc ładna pogoda (do 20 stopni) więc może znowu wybierzemy się na plażę :D Quote
Jean Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Też słyszałam o tej pogodzie, wiec pewnie sie też wybierzemy ;) Quote
Karro Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Ale Wam fajnie, spacerek nad morze :loveu: Mnie też uważaja za lekko szurniętą na punkcie zwierząt :evil_lol: Quote
wikikoniki Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Już dzisiaj wszyscy u mnie w szkole na samych bluzach chodzili :D SUPER JEST ! Quote
dagg Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2012/PierwoszynoBabieDoy030.jpg moje ulubione zakątki! :) Quote
taxelina Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Ja bym sama sie wybrala na plaze moze uda mi sie Tz namowic :razz: Quote
Talucha Posted March 16, 2012 Author Posted March 16, 2012 Jean napisał(a):Też słyszałam o tej pogodzie, wiec pewnie sie też wybierzemy ;) Już dzisiaj super ciepło było :) understandme napisał(a):Ale Wam fajnie, spacerek nad morze :loveu: Mnie też uważaja za lekko szurniętą na punkcie zwierząt :evil_lol: Lubimy sobie tak czasem wyskoczyc :) Korzystamy teraz, póki jeszcze nie ma zakazów wstępu dla psów wikikoniki napisał(a):Już dzisiaj wszyscy u mnie w szkole na samych bluzach chodzili :D SUPER JEST ! Niektórzy przesadzają, ja widziałam kilka osób na krótkich spodenkach :lol: A było 15 stopni ;) Ja wracałam ze szkoły cała porozpinana bo jeszcze w zimowym płaszczu :lol: daguerrotype napisał(a): moje ulubione zakątki! :) My też tam najchętniej się wybieramy, bo nie ma tylu ludzi :) deer_1987 napisał(a):Ja bym sama sie wybrala na plaze moze uda mi sie Tz namowic :razz: Ja zaciągnęłam koleżankę i byliśmy dzisiaj na plaży :D Mam nowe zdjęcia ale jeszcze nie wstawiłam wszystkich starych Komu fotki? ;) Quote
Misia&Ruby Posted March 16, 2012 Posted March 16, 2012 Świetne fotki :) Bardzo Wam zazdroszczę morza pod nosem... :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.