Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wlasnie niewiem.. widzialam go doslownie moment bo wszystko sie dzialo strasznie szybko. Widzialam tyle, ze jak kleplam Nera, ten go puscil i jak uciekal to widzial tylko ze ma zamkniete oko, i sciezki krwi z oka.. napewno krwi bo na bialej siersci dosc widoczna byla..

Ciesze sie ze to nic tak powaznego i ze jest lepiej :) jedno jest pewne: te pogryzienia dzieja sie zbyt czesto i cos trzeba z tym zrobi. Ba, trzeba bylo juz jak dziabnal kolezanke.. nie mozna tego tak zostawic przeciez :shake:

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tu po raz pierwszy, więc hej hej :)
Nie, nie miałam tu przychodzić. Hasiory kocham bardzo, bardzo, bardzo. Mam na ich punkcie świra totalnego, znam każdego hasiora w moim mieście :diabloti:. A czekoladowe to moje miłości :loveu:. Kiedyś na pewno sobie takiego sprawię. Na razie nie mogę, moi członkowie rodziny się boją tych diabłów, co siedzą w husky :eviltong:.
No, ale weszłam w Waszą galerię wbrew sobie, bo wiedziałam, że będę się ślinić :razz:. No, ale nie wytrzymałam. Już jestem. I wpadłam na amen. Będę tutaj wpadać. Na bank :loveu::loveu::loveu:.

Lasti jest boski, cudny, zjawiskowy, rewelacyjny. :loveu::loveu::loveu:
Zsyłam głaski.

Posted

[quote name='Ty$ka']Ja tu po raz pierwszy, więc hej hej :)
Nie, nie miałam tu przychodzić. Hasiory kocham bardzo, bardzo, bardzo. Mam na ich punkcie świra totalnego, znam każdego hasiora w moim mieście :diabloti:. A czekoladowe to moje miłości :loveu:. Kiedyś na pewno sobie takiego sprawię. Na razie nie mogę, moi członkowie rodziny się boją tych diabłów, co siedzą w husky :eviltong:.
No, ale weszłam w Waszą galerię wbrew sobie, bo wiedziałam, że będę się ślinić :razz:. No, ale nie wytrzymałam. Już jestem. I wpadłam na amen. Będę tutaj wpadać. Na bank :loveu::loveu::loveu:.

Lasti jest boski, cudny, zjawiskowy, rewelacyjny. :loveu::loveu::loveu:
Zsyłam głaski.[/QUOTE]

Teraz to my raczej w melancholi... przeczytaj wcześniejsze posty...

Posted (edited)

Właśnie teraz sobie czytam... no i sytuacji nie zazdroszczę... i mi głupio, bo ja tu wesoło się witam, a tu nie jest tak wesoło... eh Masakra, co za ludzie :(.
Lasti da radę. Przesyłam ciepłe myśli. Życzę zdrowia.

Edited by Ty$ka
Posted

[quote name='Amber']Ojej ale nie fajna sytuacja Duzo zdrowka zycze Lasiemu Ja szczerze nie wiem co bym zrobila w takiej sytuacji, Jari jest taki, ze by sie nie dal i gryzl by az do konca... jezeli natrafil by na takiego samego wariata jak on to...

Dziękujemy, już jest lepiej :)
Lasti nawet nie zdążył warknąc tak szybko to się działo. Jasper go ugryzł i pobiegł dalej, ja też nie wiedziałam co robic, najpierw się wydzierałam i usiłowałam ogdonic tamtego a jak już go ugryzł i się oddalił to zadzwoniłam po mamę, żeby szybko mi przyniosła ręcznik. Owinęłam psa i musiałam go nieśc :shake:
Nikomu nie życzę takiej sytuacji :shake:

[quote name='Falkaa']Wlasnie niewiem.. widzialam go doslownie moment bo wszystko sie dzialo strasznie szybko. Widzialam tyle, ze jak kleplam Nera, ten go puscil i jak uciekal to widzial tylko ze ma zamkniete oko, i sciezki krwi z oka.. napewno krwi bo na bialej siersci dosc widoczna byla..

Ciesze sie ze to nic tak powaznego i ze jest lepiej jedno jest pewne: te pogryzienia dzieja sie zbyt czesto i cos trzeba z tym zrobi. Ba, trzeba bylo juz jak dziabnal kolezanke.. nie mozna tego tak zostawic przeciez

Oni niby Jasperowi wzmacniali wielokrotnie łańcuch ale on i tak sobie z takim poradzi, bo to dośc spory i silny pies. Nie wiem czy w końcu go oddadzą, czy jednak zostanie. Mimo wszystko nie chciałabym aby Jasper trafił do schroniska. Dzisiaj sąsiedzi byli z nim na spacerze. Może zaczną z nim wychodzic częściej i się nim zajmowac...

[quote name='Ty$ka']Ja tu po raz pierwszy, więc hej hej
Nie, nie miałam tu przychodzić. Hasiory kocham bardzo, bardzo, bardzo. Mam na ich punkcie świra totalnego, znam każdego hasiora w moim mieście . A czekoladowe to moje miłości . Kiedyś na pewno sobie takiego sprawię. Na razie nie mogę, moi członkowie rodziny się boją tych diabłów, co siedzą w husky .
No, ale weszłam w Waszą galerię wbrew sobie, bo wiedziałam, że będę się ślinić . No, ale nie wytrzymałam. Już jestem. I wpadłam na amen. Będę tutaj wpadać. Na bank .

Lasti jest boski, cudny, zjawiskowy, rewelacyjny.
Zsyłam głaski.

Cieszę się, że jednak wpadłaś :D O tak, czekoladki rządzą :lol:
Dziękujemy za miłe słowa :D

[quote name='wikikoniki']Teraz to my raczej w melancholi... przeczytaj wcześniejsze posty...

Tak ale Lasti ma się już lepiej :) Z resztą nie oczekuję, że każdy kto wpada pierwszy raz przeczyta od razu wszystkie posty ;)

[quote name='Ty$ka']Właśnie teraz sobie czytam... no i sytuacji nie zazdroszczę... i mi głupio, bo ja tu wesoło się witam, a tu nie jest tak wesoło... eh Masakra, co za ludzie .
Lasti da radę. Przesyłam ciepłe myśli. Życzę zdrowia.

Dzięki :)


Jak wspomniałam, Lasti ma się lepiej :) Ranę przemywamy i posypujemy proszkiem. Pies już szajbuje po swojemu, więc będzie żył :D
A taką zabawkę moja mama kupiła mu tydzień temu na otwarciu naszej galerii ;)
Bardzo fajna, można się poprzeciągac, poaportowac :) Lastecki bardzo z niej zadowolony, ja również. Lasti tym bardziej zadowolony, bo tułów i głowa to piszczałki :D

Guest papillonek
Posted (edited)

Fajna zabaweczka ;)
U nas niestety nie ma takich zoologicznych sklepów galeriowych ;)

Edited by papillonek
Posted

[quote name='papillonek']Fajna zabaweczka ;)
U nas niestety nie ma takich zoologicznych sklepów galeriowych ;)[/QUOTE]

[quote name='agniecha377']Całuski i przytulaski dla Lastiego ja już też przeszłam takie coś nie ciekawa sytuacja. Mam nadzieje że młody nie zrazi się do psiaków.[/QUOTE]

[quote name='Klaudia&Aza']Dużo zdrówka dla Lastiego:)
Zabawka świetna:)[/QUOTE]

[quote name='Paula03']Dobrze, że jest z nim troszkę lepiej! Trzymaj się Lasti![/QUOTE]

Dzięki wszystkim bardzo :) Lasti ma się bardzo dobrze, zrobiły mu się ładne strupki i głupek ma ochotę biegac i szalec jak zawsze.
Wczoraj poszliśmy na spacer tym razem nie na pola, a chodnikiem. Kawałek drogi było słychac donośne ujadanie Jaspera to myślałam, że Lasti mi rękę wyrwie tak się szarpał :shake:
Potem już go nie było słychac to pies szedł ładnie. Mijaliśmy shih-tzu i obyło się bez warkotu. Potem mijaliśmy ONka-Lastecki zaczął warczec i wyskoczył do niego ale skorygowałam łańcuszkiem to się uspokoił.
Potem nie mijaliśmy żadnych psów ale wracając znowu było słychac Jaspera i Lastuch ponownie dostał szajby i ciągnął jak najprędzej do domu. Teraz boi się go jeszcze bardziej niż przedtem :shake:
Dzisiaj mamy ładną pogodę, świeci słońce, ja skończyłam lekcje trochę wcześniej to zabieram psa i idziemy na spacer :) Wezmę aparat to może uda się zrobic jakieś zdjęcia.
Podobno rozkopali nam pola już pod kolejne osiedla i drogę, więc ciekawa jestem czy w ogóle da się jakoś przejśc :mad:

Posted

Ale sytuacja z Jasperem... Biedny Lasti :(

Słuchaj a Jaspera nie powstrzymał by pożądny kopniak? Bo jak Cesara jako małego szczyla pies złapał za szyję i dostał od ojca dwa kopy w łeb to puścił i tym uratowaliśmy Cesarowi życie... Ah, u nas też takie psy latają, ale jakoś zawsze udaje mi się je utrzymywać na dystans... A co do ludzi w autach to szkoda gadać... Totalna znieczulica.

Posted

[quote name='deer_1987']Nie dziwne ze sie boi :(

[quote name='wikikoniki']Biedny pysio :(

:shake:

[quote name='understandme']Ale sytuacja z Jasperem... Biedny Lasti :(

Słuchaj a Jaspera nie powstrzymał by pożądny kopniak? Bo jak Cesara jako małego szczyla pies złapał za szyję i dostał od ojca dwa kopy w łeb to puścił i tym uratowaliśmy Cesarowi życie... Ah, u nas też takie psy latają, ale jakoś zawsze udaje mi się je utrzymywać na dystans... A co do ludzi w autach to szkoda gadać... Totalna znieczulica.

Nie wiem czy by go to powstrzymało... Z resztą to się działo tak szybko, że nawet o tym nie pomyślałam :shake:

Psisko ma się dobrze :)
Tak na dowód, że żyje:




Tu widac jeszcze strupek z mniejszej rany. Z większej rany też jest jeszcze ślad ale bardziej pod sierścią


A wczoraj poszłam z Lastim na wieczorny spacer i nie ubrałam mu kagańca. Dwa razy mi dopadł jakieś badziewia... Raz kośc z kurczaka ale go pociągnęłam to wypluł, a po chwili jakiąś papkę, nie mam pojęcia co to było, wyglądało trochę jak mielone z dodatkami, z jakąś kością, fuj! I tego już wypluc nie chciał, musiałam mu to wyciągac -,-
I wkurzył mnie jeden koleś, który nie wie, że flexi ma też taki magiczny guzik to zatrzymania psa. Grrr!

Posted

Raany, wspóczuję :( Ale cieszę się, że już się wszystko goi.
Ja mam szczęście, że Iwan ma taki a nie inny charakter i że wystarczy, jak pokaże zęby i psy się wycofują zazwyczaj.. Raz mi biegł wielki kundel, większy od Iwana, z zębami na wierzchu na Torikę :shake: Ja leciałam do Toriki, Maciej na tego agresora, darliśmy się a on nic :shake: Dopiero jak Iwan wybiegł z rowu i zaczął biec z zębami na tego psa to ten się wycofał. Ja nie wiem, co by mi z Toriczki zostało wtedy gdyby nie Iwan :(

Posted

[quote name='understandme']To dobrze że z Lastim już lepiej :)

W sumie racja czasem rzeczy dzieją się tak szybko że człowiek nie zdąży odpowiednio zareagować :)

Dzisiaj mija tydzień od pogryzienia, Lasti już całkiem zdrów :)
Niestety tak...

[quote name='wikikoniki']Ładnie się goi :)
Słodziak, piękna obroża.
Jaki koleś ? :razz:

Dzięki :)
Ah, szkoda gadac. Po prostu niektórzy nie mają takiego magicznego czegoś co nazywa się 'mózg' i nie wiedzą, że słynna flexi ma fajny guzik do blokowania. Chciałam przejśc z psem ale stał jakiś koleś ze swoim na flexi i nie raczył pieska przyciągnąc. Stanęłam z boku z koleżanką, pies przy mojej nodze i czekam aż koleś skróci psa ale on wcale nie zamierzał tego zrobic tylko głupkowato go wołał a potem jeszcze do nas podszedł! :mad: A przecież widział, że się odsuwałam od niego i czekałam aż weźmie psa :angryy: Wzięłam Lastiego do drugiej nogi, naprawdę nie miałam ochoty aby mój pies pół godziny obwąchiwał się z tamtym napalonym, tym bardziej, że Lasti był tego psa niepewny i nie wiedziałam co zrobi, tym bardziej po tym pogryzieniu, więc nie chciałam ryzykowac. Już zamierzałam się spytac, czy może pan weźmie łaskawie psa czy mam tak stac 3 lata? Ale w tym momencie przeciągnął psa i poszedł dalej, oczywiście nie skracając smyczy.

[quote name='omry']Raany, wspóczuję :( Ale cieszę się, że już się wszystko goi.
Ja mam szczęście, że Iwan ma taki a nie inny charakter i że wystarczy, jak pokaże zęby i psy się wycofują zazwyczaj.. Raz mi biegł wielki kundel, większy od Iwana, z zębami na wierzchu na Torikę :shake: Ja leciałam do Toriki, Maciej na tego agresora, darliśmy się a on nic :shake: Dopiero jak Iwan wybiegł z rowu i zaczął biec z zębami na tego psa to ten się wycofał. Ja nie wiem, co by mi z Toriczki zostało wtedy gdyby nie Iwan :(

Takie psy w ogóle nie reagują na krzyki :shake: Dobrze, że ten pies wystraszył się Iwana, przecież Torikę załatwiłby jednym kłapnięciem szczęki :shake:

[quote name='deer_1987']Ledwo cos zyje :diabloti:

Akurat odpoczywał :diabloti: Ale mam dzisiaj nowe zdjęcia :)









Posted











Wkurza mnie nowy wygląd dogo... Stary jakoś bardziej mi odpowiadał.

Lasti ma jutro 3 urodziny :) Korciło mnie żeby z tej okazji kupic mu obrożę/szelki ale muszę się powstrzymywac :evil_lol: To nie jest mi do niczego potrzebne, a pieniądze muszę oszczędzac na klatkę! :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...