Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Dr.Cadi']Ślicznie zdjęcia, :D
Zapraszam: http://www.dogomania.pl/threads/213557

Dzięki :)

[quote name='Naklejka']Ale super tereny :) U nas takie upały, że nawet na spacery nie chodzimy.... Bo jak zrobi się chłodno to już ciemno jest, a rano zwyczajnie śpię :lol:

Tereny faktycznie mamy nie najgorsze, choć na dłuższą metę-nudne. Ale mają tam robić ulicę :shake::angryy:
A wiesz, że u mnie się ciepło zrobiło dzisiaj? :diabloti:
Ja sypiam zwykle do 9-10 a nawet się zdaży, że do 11 :lol:

[quote name='Misia&Ruby']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6516.jpg
Cudne zdjęcie :)

http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6530.jpg
Co on się tak o to ocierał? :D

Pysk go chyba swędział:evil_lol:
To chyba przez kaganiec ;)

[quote name='wiki4']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6424.jpg

Jaki on jest słodziasty :loveu::loveu:

:loveu:

[quote name='understandme']Ale się ociera o tą belę siana, chyba mu coś ładnie zapachniało :)

Heh, to raczej przez kaganiec ;)

A tu Lasti mnie znalazł podczas zabawy w chowanego :eviltong:








Posted

Byliśmy pobiegać :)
Prawie przyprawiłam o zawał kobietę... Biegłam sobie chodnikiem i nagle na drodze pojawiła się kobieta z psem. Chyba przyszła z jednego z domów stojących po drugiej stronie. Ona mnie nie widziała, ja byłam za nią. I tak sobie biegnę w jej stronę, mijam ją i jej pies się wyrwał do Lastiego do tyłu. Ta kobieta zaczęła krzyczeć, chyba myślała, że ją ktoś napada xD
Spojrzała się na mnie, zobaczyła, że truchtam sobie dalej i tak się patrzy na mnie przerażona i mówi: Boże ale się przestarszyłam :O! I znowu: ale się przestraszyłam, o jeny!
Uśmiechnęłam się do niej i pobiegłam dalej bo chciało mi się śmiać xD Ale biedna kobieta, prawie zawału dostała.
Chyba będziemy sobie z Lastim tak codziennie biegać.
Chociaż mam z nim pewien problem... Bo kiedyś jak biegaliśmy gryzł smycz. Ale wkońcu znalazłam na niego sposób, że nie gryzł ale po jakimś czasie to przestało działać, więc teraz Lasti biega w fizjologu i jest spokój. Ale mamy inny problem. Jak biegniemy, to po chwili Lasti zapiera się i nie chce biec dalej... Dzisiaj nowu tak zrobił ale nie pozwoliłam mu się zatrzymać i pobiegłam dalej ciągnąc go i on wtedy też zaczął biec. Nie wiem co mam zrobić żeby się tak nie zapierał i nie wiem dlaczego tak robi...
Już się nawet zastanawiałam czy to nie ma podłoża zdrowotnego ;x









Posted

Słuchaj , a ja z Dorą biegam teraz sama, bo biegałam z kimś, to były dla niej wyścigi, a nie bieganie :(

Jak biegniemy same, to ładnie mi przy nodze biega. Określiłam sobie kawałek do biegania ( tam gdzie nie ma rozwścieczających psów) i biegna na przykład 15 długości, 1 spacerkiem i tak dalej, u nas to pomaga, może i u Was pomoże. :D

Posted

Naklejka napisał(a):
:roflt:


Jetsan mi się wiecznie na spacerach zapiera.....


Lasti na zwykłym spacerze nie, chyba, że się źle czuje, jest mega gorąco i chce wracać albo jak wzięłam go z domu podczas gdy inni jedzą obiad i oderwałam go od żebrania :D
Jedna dziewczyna napisała mi, że to spowodowane napięciem psa i nie mam zwracać na to uwagi tylko biec dalej, nawet gdybym miała go ciągnąć, bo pies zacznie biec sam i się po chwili rozluźni... No nic, spróbujemy :)

Aleksandra95 napisał(a):
Słuchaj , a ja z Dorą biegam teraz sama, bo biegałam z kimś, to były dla niej wyścigi, a nie bieganie :(

Jak biegniemy same, to ładnie mi przy nodze biega. Określiłam sobie kawałek do biegania ( tam gdzie nie ma rozwścieczających psów) i biegna na przykład 15 długości, 1 spacerkiem i tak dalej, u nas to pomaga, może i u Was pomoże. :D


O tak, mój wyścigi też uwielbia :P
Ja też będę biegać jedną trasą, bo tam jest najwygodniej. Prosty chodnik, nie zbyt wiele ludzi. Biegniemy sobie do końca i z powrotem, ta trasa ma z 1km w jedną stronę... Tzn. 'biegniemy' :P Biegamy i chodzimy, bo moja kondycja nie daje mi przebiec całego odcinka bez przerwy xD

Posted

Naklejka napisał(a):
Mój się zapiera, bo nie chce tam iść, albo jest zmęczony, chce wodę, albo jak czegoś się wystraszy, dlatego chodzi w szelkach bo z obroży uciekał :lol:


O, to jak mój jest zmęczony to tak straaaaasznie wolno idzie :lol: zawsze mnie to wkurza :P
On też się wyślizgiwał z obroży, dlatego ma szelki, ale ostatnio kupiłam mu tą niebieską obróżkę z chustką i o dziwo! Jeszcze z niej nie wyszedł :lol: Ale on jak chce to potrafi wyjść też z szelek ;) na szczęście, nie korzysta z tego za często. W szelkach norweskich raz mu się zdarzyło prawie wywinąć. W szorkach zdarzało się częściej, że się wywijał, najczęściej przy psach:shake:

Posted

Jetsan wyłaził ze wszystkiego, nie umie tylko z tych szelek co teraz ma :D Nawet u weta jak go do gabinetu wciągałam (leżał na podłodze i się zapierał) nie wylazł z nich :)

Posted

Mój Cesar też nie chce biegać, lubi bardzo truchtać. Ja z nim nie biegam za często ze wzglądu na łapy, ale kiedy nas złapała potworna ulewa, to musieliśmy biec i napoczątku się opierał, ale ja dalej biegłam nie zwracałam na niego uwagi i on też się dostosował i zaczął ładnie biec przy mnie do domu :)

Posted

Talucha napisał(a):

Uśmiechnęłam się do niej i pobiegłam dalej bo chciało mi się śmiać xD Ale biedna kobieta, prawie zawału dostała.
Chyba będziemy sobie z Lastim tak codziennie biegać.


To chcecie też żeby inni ludzie prawie dostali zawału :diabloti: :diabloti:

A tak w ogóle to może on się zapiera, bo czegoś na w tym miejscu się wystraszył?

Posted

Ja bym ci jednak nie radziła biegać za dużo po chodniku bo ci stawy siądą. Więcej sobie tym zrobisz krzywdy niż pożytku. Lastiego też to dotyczy. Natomiast bieganie po plaży, polnych drogach, lesie czyli tam gdzie podłoże amortyzuje wstrząsy jest polecane.

Posted

Amber napisał(a):
Ja bym ci jednak nie radziła biegać za dużo po chodniku bo ci stawy siądą. Więcej sobie tym zrobisz krzywdy niż pożytku. Lastiego też to dotyczy. Natomiast bieganie po plaży, polnych drogach, lesie czyli tam gdzie podłoże amortyzuje wstrząsy jest polecane.


Dobrze wiedzieć. Ja biegam po chodniku. :D

Posted

[quote name='Naklejka']Jetsan wyłaził ze wszystkiego, nie umie tylko z tych szelek co teraz ma :D Nawet u weta jak go do gabinetu wciągałam (leżał na podłodze i się zapierał) nie wylazł z nich :)

O, to chyba kupię Lastiemu guardy specjalnie do weta :lol: bo z tych raz mi się wyślizgnął i prawie wybiegł z gabinetu na ulicę :shake:

[quote name='Pusiakowa']Szajbus z tego Lastiego :D:D
http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6516.jpg ładny zachód ;)

;)

[quote name='deer_1987']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6516.jpg
Cudnie wyszlo :loveu:

Dzięki :)

[quote name='understandme']Mój Cesar też nie chce biegać, lubi bardzo truchtać. Ja z nim nie biegam za często ze wzglądu na łapy, ale kiedy nas złapała potworna ulewa, to musieliśmy biec i napoczątku się opierał, ale ja dalej biegłam nie zwracałam na niego uwagi i on też się dostosował i zaczął ładnie biec przy mnie do domu :)

Mam nadzieję, że mój czubek się oduczy tego zatrzymywania :P

[quote name='Paula03']To chcecie też żeby inni ludzie prawie dostali zawału :diabloti: :diabloti:

A tak w ogóle to może on się zapiera, bo czegoś na w tym miejscu się wystraszył?

:evil_lol:
Raczej nie, nigdy nie spotkało go tam nic przykrego...

[quote name='vege*']Ja ostatnio zazwyczaj śpię do 11-12, ale zdarzało mi się też i do 13 :lol:

http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6520.jpg to zdjęcie mi się bardzo podoba :loveu:

Haha, to bijesz rekordy :diabloti: Ja najdłużej do 11. No ale co, trzeba odsypiać póki się może, bo już niedługo...:shake:

[quote name='Amber']Ja bym ci jednak nie radziła biegać za dużo po chodniku bo ci stawy siądą. Więcej sobie tym zrobisz krzywdy niż pożytku. Lastiego też to dotyczy. Natomiast bieganie po plaży, polnych drogach, lesie czyli tam gdzie podłoże amortyzuje wstrząsy jest polecane.

Hmm, mi właśnie właściciele haszczaków odradzali biegania po polach, dlatego biegałam po chodniku... Ale też właśnie już gdzieś słyszałam, że bieganie po chodniku/asfalcie może się źle skończyć jeśli chodzi o stawy. Przenieść się na pola możemy, wieczorną porą też nie za wiele ludzi tam chodzi.

[quote name='Aleksandra95']Dobrze wiedzieć. Ja biegam po chodniku. :D

Ja kiedyś biegałam po polach, teraz się przeniosłam na chodnik ale z powrotem się przeniosę na pola :evil_lol:

Dzisiaj Lastecki trochę mnie wkurzał :mad: oby jutro było lepiej...
A jeszcze zgubiłam jedną część od gwizdka :shake:
No to kilka fotek :)









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...