Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Guest papillonek
Posted

Pięknie nad morzem,ale chyba pogody nie ma ;)

Posted

papillonek napisał(a):
Pięknie nad morzem,ale chyba pogody nie ma ;)


No, dzisiaj była burza i deszcz :(

Aleksandra95 napisał(a):
z wodą fotki super.:D


:)

Maciej Miecznikowski :evil_lol:




myyy :p


I znad stawku


Posted

Dajcie spokój z tym kagańcem, czepiacie sie tylko. Lepiej żeby pies chodził w kagańcu niż zżarł jakąś śmierdzącą padlinę i się zatruł. Moja suka chodzi cały czas w kagańcu bo zjada wszystko wokół i krzywda się jej nie dzieje. Ale gdyby Lasti był dobkiem czy rottkiem to pewnie widok kagana by nikogo nie zrażał..

Posted

Brunomania napisał(a):
Ściągasz mu kiedyś ten kaganiec ?:???:

Słodziachny piesek :loveu:


Tak, ściągam. Jest przecież na zdjęciach też bez kagańca

Misia&Ruby napisał(a):


O właśnie ;)

Pinesk@ napisał(a):
Dajcie spokój z tym kagańcem, czepiacie sie tylko. Lepiej żeby pies chodził w kagańcu niż zżarł jakąś śmierdzącą padlinę i się zatruł. Moja suka chodzi cały czas w kagańcu bo zjada wszystko wokół i krzywda się jej nie dzieje. Ale gdyby Lasti był dobkiem czy rottkiem to pewnie widok kagana by nikogo nie zrażał..


Zgadzam się w 100%. Już mnie trochę zaczyna męczyć tłumaczenie każdemu z osobna, że 'nie, on nie jest agresywny' i 'tak, ten kaganiec jest dobry, ma być taki wielki':evil_lol:

Amber napisał(a):
Dokładnie ;). Mój dobek też lata w kagańcu i nic mu nie jest. Dobrze dopasowany fizjolog nie robi psu żadnej różnicy.


Właśnie ;)

Dajcie spokój, od kagańca nic mu się nie stanie, nosi go dla swojego własnego dobra.









Posted

Ja też nie uważam żeby kaganiec był dla niego krzywdą.. sama dla swojej muszę kupić.. (taki sam, bo jest super) wychodzę z nią na miasto, to ludzie się patrzą dziwnie , bo pies bez kagańca.:)

Posted

Ja ogólnie zazdroszczę że Ci tak ładnie w kagańcu chodzi, u mnie to jakoś opornie idzie :roll: Lunie i tak w sumie tylko do autobusu i z powrotem jakbym gdzieś jechała zakładam to wytrzyma, ale robi minę psa ze schroniska, ale Acco wyprawia jakieś tańce wygibańce :lol:
i byliście nad morzem :loveu::loveu::loveu:

Guest papillonek
Posted

Ta chusteczka mu do oczu pasuje :loveu: :loveu: :loveu:

Posted

[quote name='kajtuu']Ogólnie jest uroczy :)
Świetne zdjęcia robisz.

Dziękuję, chociaż ja uważam, że sporo im brakuje :evil_lol:

[quote name='Aleksandra95']Ja też nie uważam żeby kaganiec był dla niego krzywdą.. sama dla swojej muszę kupić.. (taki sam, bo jest super) wychodzę z nią na miasto, to ludzie się patrzą dziwnie , bo pies bez kagańca.:)

Fizjologi najlepsze :)
Jak coś to ja mam jeden na sprzedaż, może na Twoją byłby dobry :D

[quote name='Berneska']Ja ogólnie zazdroszczę że Ci tak ładnie w kagańcu chodzi, u mnie to jakoś opornie idzie :roll: Lunie i tak w sumie tylko do autobusu i z powrotem jakbym gdzieś jechała zakładam to wytrzyma, ale robi minę psa ze schroniska, ale Acco wyprawia jakieś tańce wygibańce :lol:
i byliście nad morzem :loveu::loveu::loveu:

Heh, my tym razem ćwiczyliśmy noszenie kagańca, żeby nie ściągnął go i wgl i jakoś się udało :P

[quote name='papillonek']Ta chusteczka mu do oczu pasuje :loveu: :loveu: :loveu:

Dlatego wzięłam niebieską :p

[quote name='deer_1987']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6424.jpg
:loveu:

[quote name='Sheltii']Uroczo mu w tej chusteczce ;)

[quote name='Pusiakowa']Ale ma fajną chustę :)

:)









Posted

A jeszcze wam coś pokażę :) mój wpis z photobloga z wczoraj:

'Kotek. Ten cwaniaczek gościł dzisiaj u mnie w domu.
Wyszłam na chwilę z Lastim na podwórko, pod drzewo żeby się szybko wysikał i do domu. Nie chciałam iść dalej, bo mega lało i była burza, nieźle waliło. Na podwórku był też drugi pies babci, Dingo. Z Lastim się nienawidzą, ale na szczęście Dingo poszedł kawałek dalej i się 'nie sprzeczali' :P. No i nagle słyszę syczenie i patrzę, a na drzewo pod którym staliśmy wdrapuje się malutki, wystraszony kociak. Lasti zaczął rzucać się na drzewo i warczeć, szczekać, piszczeć. Dingo tak samo, a jemu koty są raczej obojętne, wydaje mi się, że jego reakcja była na Lastiego, nie na kota :P Kotek ześlizgiwał się i znowu się wdrapywał na drzewo, byle by go psy nie dopadły. No więc odstawiłam Lastiego i wróciłam po kota, przecież bym go tak nie zostawiła na drzewie, w deszczu i burzy... Przemyciłam go do domu i odczekaliśmy aż burza minie. Kot musiał być przyzwyczajony do człowieka, w ogóle się mnie nie bał. Niestety, ja go zatrzymać nie mogłam, z powodu psa :( i po burzy zaniosłam go babci do stodoły, tam mógł sobie spokojnie przeczekać w cieple i odejść kiedy będzie chciał :> Kochany był taki <3 No i miał rozcięty nosek :[

Po deszczu poszłam z synkiem na spacerek, poszliśmy na skoszone już pole :> no i w pewnym momencie patrzę, a zając podrywa się z ziemi i ciiiiiiiiśnie jak szalony. Lasti oczywiście za nim :P
Trochę stresu się nażarłam no ale co....
Instynkt wziął górę, Lasti nie słuchał komend, zając mu zwiał w gąszczu dzikich brzózek więc szczyl usiłował go wywęszyć. Wyciągnełam gwizdek (choć nie powinnam, bo dopiero wzięłam się za uwarunkowanie go) i raz zagwizdałam a Lasti już był przy mnie :>
Poza tym incydentem, spacer przebiegł cudnie :P'

A tu zdjęcia kotka :)








Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...