Guest papillonek Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Pięknie nad morzem,ale chyba pogody nie ma ;) Quote
Talucha Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 papillonek napisał(a):Pięknie nad morzem,ale chyba pogody nie ma ;) No, dzisiaj była burza i deszcz :( Aleksandra95 napisał(a):z wodą fotki super.:D :) Maciej Miecznikowski :evil_lol: myyy :p I znad stawku Quote
Speedymania Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Talucha; napisał(a):http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6374.jpg Ściągasz mu kiedyś ten kaganiec ?:???: Słodziachny piesek :loveu: Quote
Misia&Ruby Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Brunomania napisał(a):Ściągasz mu kiedyś ten kaganiec ?:???: http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6349.jpg no tu np. Lasti nie ma kagańca :p Quote
Pinesk@ Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Dajcie spokój z tym kagańcem, czepiacie sie tylko. Lepiej żeby pies chodził w kagańcu niż zżarł jakąś śmierdzącą padlinę i się zatruł. Moja suka chodzi cały czas w kagańcu bo zjada wszystko wokół i krzywda się jej nie dzieje. Ale gdyby Lasti był dobkiem czy rottkiem to pewnie widok kagana by nikogo nie zrażał.. Quote
Amber Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Dokładnie ;). Mój dobek też lata w kagańcu i nic mu nie jest. Dobrze dopasowany fizjolog nie robi psu żadnej różnicy. Quote
Talucha Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Brunomania napisał(a):Ściągasz mu kiedyś ten kaganiec ?:???: Słodziachny piesek :loveu: Tak, ściągam. Jest przecież na zdjęciach też bez kagańca Misia&Ruby napisał(a):http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6349.jpg no tu np. Lasti nie ma kagańca :p O właśnie ;) Pinesk@ napisał(a):Dajcie spokój z tym kagańcem, czepiacie sie tylko. Lepiej żeby pies chodził w kagańcu niż zżarł jakąś śmierdzącą padlinę i się zatruł. Moja suka chodzi cały czas w kagańcu bo zjada wszystko wokół i krzywda się jej nie dzieje. Ale gdyby Lasti był dobkiem czy rottkiem to pewnie widok kagana by nikogo nie zrażał.. Zgadzam się w 100%. Już mnie trochę zaczyna męczyć tłumaczenie każdemu z osobna, że 'nie, on nie jest agresywny' i 'tak, ten kaganiec jest dobry, ma być taki wielki':evil_lol: Amber napisał(a):Dokładnie ;). Mój dobek też lata w kagańcu i nic mu nie jest. Dobrze dopasowany fizjolog nie robi psu żadnej różnicy. Właśnie ;) Dajcie spokój, od kagańca nic mu się nie stanie, nosi go dla swojego własnego dobra. Quote
kajtuu Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ogólnie jest uroczy :) Świetne zdjęcia robisz. Quote
taxelina Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6424.jpg :loveu: Quote
Aleksa. Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ja też nie uważam żeby kaganiec był dla niego krzywdą.. sama dla swojej muszę kupić.. (taki sam, bo jest super) wychodzę z nią na miasto, to ludzie się patrzą dziwnie , bo pies bez kagańca.:) Quote
Berneska Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Ja ogólnie zazdroszczę że Ci tak ładnie w kagańcu chodzi, u mnie to jakoś opornie idzie :roll: Lunie i tak w sumie tylko do autobusu i z powrotem jakbym gdzieś jechała zakładam to wytrzyma, ale robi minę psa ze schroniska, ale Acco wyprawia jakieś tańce wygibańce :lol: i byliście nad morzem :loveu::loveu::loveu: Quote
Guest papillonek Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Ta chusteczka mu do oczu pasuje :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Talucha Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='kajtuu']Ogólnie jest uroczy :) Świetne zdjęcia robisz. Dziękuję, chociaż ja uważam, że sporo im brakuje :evil_lol: [quote name='Aleksandra95']Ja też nie uważam żeby kaganiec był dla niego krzywdą.. sama dla swojej muszę kupić.. (taki sam, bo jest super) wychodzę z nią na miasto, to ludzie się patrzą dziwnie , bo pies bez kagańca.:) Fizjologi najlepsze :) Jak coś to ja mam jeden na sprzedaż, może na Twoją byłby dobry :D [quote name='Berneska']Ja ogólnie zazdroszczę że Ci tak ładnie w kagańcu chodzi, u mnie to jakoś opornie idzie :roll: Lunie i tak w sumie tylko do autobusu i z powrotem jakbym gdzieś jechała zakładam to wytrzyma, ale robi minę psa ze schroniska, ale Acco wyprawia jakieś tańce wygibańce :lol: i byliście nad morzem :loveu::loveu::loveu: Heh, my tym razem ćwiczyliśmy noszenie kagańca, żeby nie ściągnął go i wgl i jakoś się udało :P [quote name='papillonek']Ta chusteczka mu do oczu pasuje :loveu: :loveu: :loveu: Dlatego wzięłam niebieską :p [quote name='deer_1987']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6424.jpg :loveu: [quote name='Sheltii']Uroczo mu w tej chusteczce ;) [quote name='Pusiakowa']Ale ma fajną chustę :) :) Quote
taxelina Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6499.jpg To mi sie podoba! Quote
Talucha Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 A jeszcze wam coś pokażę :) mój wpis z photobloga z wczoraj: 'Kotek. Ten cwaniaczek gościł dzisiaj u mnie w domu. Wyszłam na chwilę z Lastim na podwórko, pod drzewo żeby się szybko wysikał i do domu. Nie chciałam iść dalej, bo mega lało i była burza, nieźle waliło. Na podwórku był też drugi pies babci, Dingo. Z Lastim się nienawidzą, ale na szczęście Dingo poszedł kawałek dalej i się 'nie sprzeczali' :P. No i nagle słyszę syczenie i patrzę, a na drzewo pod którym staliśmy wdrapuje się malutki, wystraszony kociak. Lasti zaczął rzucać się na drzewo i warczeć, szczekać, piszczeć. Dingo tak samo, a jemu koty są raczej obojętne, wydaje mi się, że jego reakcja była na Lastiego, nie na kota :P Kotek ześlizgiwał się i znowu się wdrapywał na drzewo, byle by go psy nie dopadły. No więc odstawiłam Lastiego i wróciłam po kota, przecież bym go tak nie zostawiła na drzewie, w deszczu i burzy... Przemyciłam go do domu i odczekaliśmy aż burza minie. Kot musiał być przyzwyczajony do człowieka, w ogóle się mnie nie bał. Niestety, ja go zatrzymać nie mogłam, z powodu psa :( i po burzy zaniosłam go babci do stodoły, tam mógł sobie spokojnie przeczekać w cieple i odejść kiedy będzie chciał :> Kochany był taki <3 No i miał rozcięty nosek :[ Po deszczu poszłam z synkiem na spacerek, poszliśmy na skoszone już pole :> no i w pewnym momencie patrzę, a zając podrywa się z ziemi i ciiiiiiiiśnie jak szalony. Lasti oczywiście za nim :P Trochę stresu się nażarłam no ale co.... Instynkt wziął górę, Lasti nie słuchał komend, zając mu zwiał w gąszczu dzikich brzózek więc szczyl usiłował go wywęszyć. Wyciągnełam gwizdek (choć nie powinnam, bo dopiero wzięłam się za uwarunkowanie go) i raz zagwizdałam a Lasti już był przy mnie :> Poza tym incydentem, spacer przebiegł cudnie :P' A tu zdjęcia kotka :) Quote
Talucha Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 [quote name='deer_1987']http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6499.jpg To mi sie podoba! To miło, że się podoba :) [quote name='Aleksandra95']Ale taki sam ? :) Fizjolog, troszkę większy ale wydaje mi się, że Twoja suńka jest spora ;) W każdym razie możesz ją zmierzyć to się dowiemy czy by jej pasował :P Quote
Aleksa. Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Jak mi powiesz jak zmierzyć to zobaczę. :D (może być PW )a co na Lastiego za duży był ?:( Quote
Talucha Posted August 25, 2011 Author Posted August 25, 2011 Tak, za duży :( To Ci napiszę na PW. Quote
Klaudia&Aza Posted August 25, 2011 Posted August 25, 2011 Co prawda za kotami nie przepadam, ale ten naprawdę jest słodki:) Strasznie podoba mi się to zdjęcie: http://i1186.photobucket.com/albums/z366/Talucha/2011/IMG_6502.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.