Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Naklejka napisał(a):

Tap szpadl :diabloti:


No kurde, model pierwsza klasa :razz:

Ty$ka napisał(a):
o Boże, zabiły małego pieska :placz: Trzeba było Joy oddać mnie, a nie ją zarzynać :placz::placz::placz:
i jeszcze morderstwu przyglądał się Lasti :shake:

:diabloti:


No, śmiało, dzwoń po TOZ :diabloti:
understandme napisał(a):
Ale słodziak :loveu:
poważny pan Lasti popsuł cukierkowatość w galerii :placz: ;) :D


Poważny pan Lasti też jest słodki :obrazic::evil_lol:




Przed chwilą mój pies prawie zagryzł yorka. Ahhhhh...

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ty$ka']https://lh3.googleusercontent.com/-2W4egJiT_YI/UYKJpodGNdI/AAAAAAAAB8Q/sCGTb9AhNYk/s640/IMG_9384.JPG o Boże, zabiły małego pieska :placz: Trzeba było Joy oddać mnie, a nie ją zarzynać :placz::placz::placz:
https://lh6.googleusercontent.com/-QSMhZpvEa-E/UYKJrC3f_tI/AAAAAAAAB8s/QOOF7ZCRjek/s640/IMG_9390.JPG i jeszcze morderstwu przyglądał się Lasti :shake:

:diabloti:
Nie zapomnij nas zgłosić na policję :D I Lastiego oczywiście też za nie udzielenie pomocy :evil_lol:

A dlaczego on się rzucił na tego yorka?

Posted

[quote name='kalyna'] buahahah języczek poczuł jedzonko


a pomysł z księgarnią bardzo fajny

:lol:
Od dzisiaj można zamawiać, ale wciąż są wprowadzane kolejne towary :)

[quote name='Aleks89']Szkoda ,że prawie :P byłoby jednego jazgota mniej

Haha, prawda :diabloti:

[quote name='Naklejka']Co się stało?

[quote name='maryg22']
A dlaczego on się rzucił na tego yorka?

A tam zaraz rzucił, on się po prostu bronił :evil_lol::diabloti: Idziemy sobie spokojnie, Lasti przy nodze i szły 2 kobiety. Nagle jedna krzyczy, jakby do psa. Rozglądam się, psa nie widzę. Patrzę pod nogi-o, a jednak jest pies :diabloti: York do nas przybiegł i wpieprzył się Lasteckiemu od razu pod pysk, zamiast się przywitać jak na psa przystało :eviltong: Mój pies nie lubi takiego braku manier :eviltong: wkurzył się i złapał jazgota w pysk, rzucił nim o chodnik, potem zaczął go szarpać i tarmosić, już myślałam, że po yorku :crazyeye: Podniosłam Lasteckiego, bo czemu yorkowi ma się dostać za głupotę innych :roll: kobieta podbiegła spanikowana, złapała jakoś tego psa, odwraca się i mówi do drugiej: tak on się właśnie zachowuje jak jest bez smyczy... NO CO TY KU**A NIE POWIESZ?! :crazyeye: Jak miło, że doszła do wniosku, że to przez brak smyczy! :roll: Jeszcze trochę i niedługo znowu nagłośnią sprawę 'husky zagryzł yorka' i tym razem to mój pies będzie mordercą :eviltong:

Tak sobie właśnie Lastecki śpi. W kablach, przy głośniku :loveu:
Co chwilę tylko sprawdzam czy się nie zaplątał :P






A z tym czymś miałam ostatnio walkę o 1 w nocy :diabloti: Pełzało mi po mojej jasnej ścianie, chciałam go zabić ale nie chciałam plamy na ścianie, więc stwierdziłam, że zwalę go na ziemię i po kłopocie :P Żeby to było takie proste :diabloti: Ścierwo spadło mi na ramoneskę (leżała na klatce Lasteckiego) i wpełzło gdzieś do środka :crazyeye: Ja się boję wszelkich owadów, pająków i robaków, fuj. Podkładką pod mysz walnęłam w kurtkę żeby to coś wylazło i wylazło :D Szybko zwaliłam kurtkę na ziemię i już miałam dorwać pająka gdy ten wlazł pod maskotki -,- (też leżą na klatce). No nic, siedzę i czekam :razz: Wylazł :multi: Pozwalałam maskotki żeby się nie schował, ale ten skubany już zapieprzał po klatce w dół. Czekam aż zejdzie na podłogę, idealna okazja do zabicia :loveu: Biegnie, biegnie i już, już miałam draniowi przywalić gdy ten... wlazł pod szafę :placz: Siedziałam i czekałam aż wyjdzie ale skubany nie wyszedł :shake: Już myślałam, że nie zasnę w tym pokoju :diabloti: Ale wmawiałam sobie, że jak wyjdzie to Lasti go zje :diabloti: (tak, mój pies lubi takie przekąski) i jakoś zasnęłam :lol:
Zdjęcie nieostre, wybaczcie :eviltong:

Posted

Talucha napisał(a):
:lol:
A tam zaraz rzucił, on się po prostu bronił :evil_lol::diabloti: Idziemy sobie spokojnie, Lasti przy nodze i szły 2 kobiety. Nagle jedna krzyczy, jakby do psa. Rozglądam się, psa nie widzę. Patrzę pod nogi-o, a jednak jest pies :diabloti: York do nas przybiegł i wpieprzył się Lasteckiemu od razu pod pysk, zamiast się przywitać jak na psa przystało :eviltong: Mój pies nie lubi takiego braku manier :eviltong: wkurzył się i złapał jazgota w pysk, rzucił nim o chodnik, potem zaczął go szarpać i tarmosić, już myślałam, że po yorku :crazyeye: Podniosłam Lasteckiego, bo czemu yorkowi ma się dostać za głupotę innych :roll: kobieta podbiegła spanikowana, złapała jakoś tego psa, odwraca się i mówi do drugiej: tak on się właśnie zachowuje jak jest bez smyczy... NO CO TY KU**A NIE POWIESZ?! :crazyeye: Jak miło, że doszła do wniosku, że to przez brak smyczy! :roll: Jeszcze trochę i niedługo znowu nagłośnią sprawę 'husky zagryzł yorka' i tym razem to mój pies będzie mordercą

Dobrze przynajmniej, że się na Ciebie nie rzuciły, że masz psa-mordercę :evil_lol: Ach, jak ja tęsknię za normalnym polskim podejściem, gdzie się rozumie, że pies może nie tolerować pewnych przedstawicieli własnego gatunku! :roll:

Posted

o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake:

Posted

dOgLoV napisał(a):
o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake:


chyba kupie taki preparat.. ale ja mam taras w pokoju otwarty, jak jest ładna pogoda, więc nie wiem czy coś to pomoże ?

Posted

Aleksandra95 napisał(a):
chyba kupie taki preparat.. ale ja mam taras w pokoju otwarty, jak jest ładna pogoda, więc nie wiem czy coś to pomoże ?


teoretycznie powinno pomóc bo na opakowaniu jest napisane że ten preparat tworzy barierę której pająk nie przekroczy ale ile w tym prawdy :niewiem:

Posted

dOgLoV napisał(a):
teoretycznie powinno pomóc bo na opakowaniu jest napisane że ten preparat tworzy barierę której pająk nie przekroczy ale ile w tym prawdy :niewiem:


w sumie mam tez jakiś preparat w domu, bo mama mówiła, ale trzeba go użyć, a nie w szafce stoi ;p

Posted

Co wy macie do tych pająków? Czy tylko ja je lubię? :evil_lol:
Wszyscy mnie zawsze wykorzystują, jak po nich jakiś pająk czy owad łazi. W sumie mogłabym od nich kase brać za zdjęcie takiego pajączka :evil_lol:

Posted

[quote name='Becia23']Dobrze przynajmniej, że się na Ciebie nie rzuciły, że masz psa-mordercę :evil_lol: Ach, jak ja tęsknię za normalnym polskim podejściem, gdzie się rozumie, że pies może nie tolerować pewnych przedstawicieli własnego gatunku! :roll:

Spróbowałyby tylko :diabloti: Już miałam taką sytuację, że baba do mnie z mordą wyleciała wielce oburzona, czy mogę zabrać psa, bo jej bez smyczy podbiegł do nas i Lasti w zabawie sobie powarkiwał i pacał go łapami :evil_lol: Taaaak, na drzewo miałam wejść? Zaraz, drzewa też tam nie było ;) To jej pies był bez smyczy no ale cóż... :lol:

[quote name='Aleksandra95']Też miałam taką akcje z pająkiem w nocy z czwartku na piątek... był jeszcze większy :O

Fuuuj pająki są obrzydliwe!

[quote name='dOgLoV']o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake:

Ooo nawet nie wiedziałam, że jest taki środek na pająki :razz: Chyba czas zainwestować :roll:

[quote name='Sonka95']Pająk o fuj :diabloti: jak ja ich nie lubię

Ja też :shake:

[quote name='maryg22']Co wy macie do tych pająków? Czy tylko ja je lubię? :evil_lol:
Wszyscy mnie zawsze wykorzystują, jak po nich jakiś pająk czy owad łazi. W sumie mogłabym od nich kase brać za zdjęcie takiego pajączka :evil_lol:

Ja się brzydzę wszelkich takich stworzonek :eviltong:


Zabrałam Lasteckiego na spacerek do centrum, a potem zaliczyliśmy Babie Doły, spuściłam go na chwilę na plaży to oczywiście poleciał do wody, poskakał uradowany :loveu: Chyba mu podpasował dzisiejszy spacer :D


Nie ma to jak wciskanie mi się pod nogi :eviltong:



Posted

A właśnie, że Was zgłoszę. Obie! I Lastiego! Ot, co :D

Jaki śliczny pająk :loveu: Uwielbiam owady :P

Skoro sobie poskakał to pewnie mu się spodobał, hyhy :)

Posted

Ty$ka napisał(a):
A właśnie, że Was zgłoszę. Obie! I Lastiego! Ot, co :D

Jaki śliczny pająk :loveu: Uwielbiam owady :P

Skoro sobie poskakał to pewnie mu się spodobał, hyhy :)

To kiedy TOZ z policją do nas zapukają? :evil_lol:
Tak! :multi: Nie jestem jedyna :lol:

Posted

maryg22 napisał(a):
To kiedy TOZ z policją do nas zapukają? :evil_lol:
Tak! :multi: Nie jestem jedyna :lol:

Ja się tak nie bawię... powiedzieli, że jaja se robię. :( Ot co, cała Polska :( A tymczasem psy katują....
Ani ja :lol:

Posted

Ty$ka napisał(a):
Ja się tak nie bawię... powiedzieli, że jaja se robię. :( Ot co, cała Polska :( A tymczasem psy katują....
Ani ja :lol:

To w OTOZie jeszcze spróbuj :evil_lol:

Posted

:diabloti: No, mi psa już dawno powinni zabrać.



Ale pięęęęękną pogodę mamy :loveu: Trzeba to wykorzystać i ruszyć się z domu :) Bez piesecka :eviltong: Z pieseczkiem zastanawiam się czy jutro nie jechać na festyn Pies w Wielkim Mieście :hmmmm:

Posted

Sonka95 napisał(a):
Ja bym pojechała na twom miejscu :)


A ja chyba jednak zrezygnuję. Wolę jechać z nim gdzieś na plażę czy coś :D Zobaczymy też jaka będzie pogoda.



Ale się dzisiaj nachodziłam. Najpierw byłam z przyjaciółką w Gdyni, obeszłyśmy centrum wzdłuż i wszerz. Było mega gorąco, zaszłyśmy na chwilę na plażę. Woda ciepluśka, nic tylko się kąpać. Szkoda, że nie miałam stroju. Po powrocie wypadałoby wybrać się z psem, a mi plaża spokoju nie dawała to zaciągnęłam kumpelę ze mną i z Lasteckim na plażę. Wyszłyśmy na przystanek, okazało się, że autobusy nam pouciekały i następny za 50 minut :roll: No to nie czekamy, idziemy na pieszo. Lastiemu było strasznie gorąco. Chciałyśmy dojść do któregoś tam przystanku i wtedy sobie podjechać, a w efekcie przeszłyśmy całą trasę pieszo, a to kilka km jest. Na plaży tylko garstka osób, idealnie :D Posiedzieliśmy na plaży chyba z 2 godziny, zaciągałam Lasteckiego do wody ale jeszcze trochę się cyka całkiem się oderwać łapami. Aczkolwiek tak swobodnie biegać po wodzie to on kocha :) Był prze szczęśliwy bo wreszcie dałam mu trochę wolności, spuściłam ze smyczy, w dodatku plaża, ahhh :D Ochłodził się i wyszalał, pobiegaliśmy sobie. Chciałam się wykąpać, nawet wzięłam strój ale pełno jakiegoś syfu pływało, który mnie obrzydzał :evil_lol: Wszystko pięknie i nagle usłyszałam jakby grzmot, ale zignorowałam to, bo mogło mi się wydawać :eviltong: Ale za chwilę znowu zagrzmiało i zaczęło kropić, zupełnie z zaskoczenia, niebo było czyściutkie. Nagle zerwał się wiatr itd, więc idziemy szybko na autobus. Lunęło i to tak konkretnie. Na pętli autobusowej okazało się, że ostatni autobus już daaaawno sobie pojechał :loveu: Także trzeba było pieszo przejść kawał drogi do innego połączenia autobusowego. My dwie w krótkich spodenkach i krótkich rękawkach, całe przemoknięte, sprawdzamy autobus już na innym przystanku-za 40 minut :loveu: A jeszcze burzyczka się rozkręciła :loveu: No nic, trzeba było się ratować i zadzwoniłam do koleżanki czy nas nie przetrzyma :evil_lol: i jakoś daliśmy radę. Mam tylko nadzieję, że się przez to bardziej nie rozchoruję, bo już i tak miałam gardło wcześniej zawalone i katar :diabloti:
Mam jakieś zdjęcia ale muszę je pozmniejszać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...