Talucha Posted May 9, 2013 Author Posted May 9, 2013 Naklejka napisał(a): Tap szpadl :diabloti: No kurde, model pierwsza klasa :razz: Ty$ka napisał(a): o Boże, zabiły małego pieska :placz: Trzeba było Joy oddać mnie, a nie ją zarzynać :placz::placz::placz: i jeszcze morderstwu przyglądał się Lasti :shake: :diabloti: No, śmiało, dzwoń po TOZ :diabloti: understandme napisał(a): Ale słodziak :loveu: poważny pan Lasti popsuł cukierkowatość w galerii :placz: ;) :D Poważny pan Lasti też jest słodki :obrazic::evil_lol: Przed chwilą mój pies prawie zagryzł yorka. Ahhhhh... Quote
Naklejka Posted May 9, 2013 Posted May 9, 2013 Talucha napisał(a): Przed chwilą mój pies prawie zagryzł yorka. Ahhhhh... Co się stało?:crazyeye: Quote
Aleks89 Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Talucha napisał(a): Przed chwilą mój pies prawie zagryzł yorka. Ahhhhh... Szkoda ,że prawie :P byłoby jednego jazgota mniej:diabloti: Quote
kalyna Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 https://lh3.googleusercontent.com/-MNjNhVigxLw/UYKJqcuTPOI/AAAAAAAAB8Y/wbD28ZvfAoI/s640/IMG_9387.JPG buahahah :loveu: języczek poczuł jedzonko :D a pomysł z księgarnią bardzo fajny ;) Quote
Baton Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 [quote name='Ty$ka']https://lh3.googleusercontent.com/-2W4egJiT_YI/UYKJpodGNdI/AAAAAAAAB8Q/sCGTb9AhNYk/s640/IMG_9384.JPG o Boże, zabiły małego pieska :placz: Trzeba było Joy oddać mnie, a nie ją zarzynać :placz::placz::placz: https://lh6.googleusercontent.com/-QSMhZpvEa-E/UYKJrC3f_tI/AAAAAAAAB8s/QOOF7ZCRjek/s640/IMG_9390.JPG i jeszcze morderstwu przyglądał się Lasti :shake: :diabloti: Nie zapomnij nas zgłosić na policję :D I Lastiego oczywiście też za nie udzielenie pomocy :evil_lol: A dlaczego on się rzucił na tego yorka? Quote
Talucha Posted May 10, 2013 Author Posted May 10, 2013 [quote name='kalyna'] buahahah języczek poczuł jedzonko a pomysł z księgarnią bardzo fajny :lol: Od dzisiaj można zamawiać, ale wciąż są wprowadzane kolejne towary :) [quote name='Aleks89']Szkoda ,że prawie :P byłoby jednego jazgota mniej Haha, prawda :diabloti: [quote name='Naklejka']Co się stało? [quote name='maryg22'] A dlaczego on się rzucił na tego yorka? A tam zaraz rzucił, on się po prostu bronił :evil_lol::diabloti: Idziemy sobie spokojnie, Lasti przy nodze i szły 2 kobiety. Nagle jedna krzyczy, jakby do psa. Rozglądam się, psa nie widzę. Patrzę pod nogi-o, a jednak jest pies :diabloti: York do nas przybiegł i wpieprzył się Lasteckiemu od razu pod pysk, zamiast się przywitać jak na psa przystało :eviltong: Mój pies nie lubi takiego braku manier :eviltong: wkurzył się i złapał jazgota w pysk, rzucił nim o chodnik, potem zaczął go szarpać i tarmosić, już myślałam, że po yorku :crazyeye: Podniosłam Lasteckiego, bo czemu yorkowi ma się dostać za głupotę innych :roll: kobieta podbiegła spanikowana, złapała jakoś tego psa, odwraca się i mówi do drugiej: tak on się właśnie zachowuje jak jest bez smyczy... NO CO TY KU**A NIE POWIESZ?! :crazyeye: Jak miło, że doszła do wniosku, że to przez brak smyczy! :roll: Jeszcze trochę i niedługo znowu nagłośnią sprawę 'husky zagryzł yorka' i tym razem to mój pies będzie mordercą :eviltong: Tak sobie właśnie Lastecki śpi. W kablach, przy głośniku :loveu: Co chwilę tylko sprawdzam czy się nie zaplątał :P A z tym czymś miałam ostatnio walkę o 1 w nocy :diabloti: Pełzało mi po mojej jasnej ścianie, chciałam go zabić ale nie chciałam plamy na ścianie, więc stwierdziłam, że zwalę go na ziemię i po kłopocie :P Żeby to było takie proste :diabloti: Ścierwo spadło mi na ramoneskę (leżała na klatce Lasteckiego) i wpełzło gdzieś do środka :crazyeye: Ja się boję wszelkich owadów, pająków i robaków, fuj. Podkładką pod mysz walnęłam w kurtkę żeby to coś wylazło i wylazło :D Szybko zwaliłam kurtkę na ziemię i już miałam dorwać pająka gdy ten wlazł pod maskotki -,- (też leżą na klatce). No nic, siedzę i czekam :razz: Wylazł :multi: Pozwalałam maskotki żeby się nie schował, ale ten skubany już zapieprzał po klatce w dół. Czekam aż zejdzie na podłogę, idealna okazja do zabicia :loveu: Biegnie, biegnie i już, już miałam draniowi przywalić gdy ten... wlazł pod szafę :placz: Siedziałam i czekałam aż wyjdzie ale skubany nie wyszedł :shake: Już myślałam, że nie zasnę w tym pokoju :diabloti: Ale wmawiałam sobie, że jak wyjdzie to Lasti go zje :diabloti: (tak, mój pies lubi takie przekąski) i jakoś zasnęłam :lol: Zdjęcie nieostre, wybaczcie :eviltong: Quote
Becia23 Posted May 10, 2013 Posted May 10, 2013 Talucha napisał(a)::lol: A tam zaraz rzucił, on się po prostu bronił :evil_lol::diabloti: Idziemy sobie spokojnie, Lasti przy nodze i szły 2 kobiety. Nagle jedna krzyczy, jakby do psa. Rozglądam się, psa nie widzę. Patrzę pod nogi-o, a jednak jest pies :diabloti: York do nas przybiegł i wpieprzył się Lasteckiemu od razu pod pysk, zamiast się przywitać jak na psa przystało :eviltong: Mój pies nie lubi takiego braku manier :eviltong: wkurzył się i złapał jazgota w pysk, rzucił nim o chodnik, potem zaczął go szarpać i tarmosić, już myślałam, że po yorku :crazyeye: Podniosłam Lasteckiego, bo czemu yorkowi ma się dostać za głupotę innych :roll: kobieta podbiegła spanikowana, złapała jakoś tego psa, odwraca się i mówi do drugiej: tak on się właśnie zachowuje jak jest bez smyczy... NO CO TY KU**A NIE POWIESZ?! :crazyeye: Jak miło, że doszła do wniosku, że to przez brak smyczy! :roll: Jeszcze trochę i niedługo znowu nagłośnią sprawę 'husky zagryzł yorka' i tym razem to mój pies będzie mordercą Dobrze przynajmniej, że się na Ciebie nie rzuciły, że masz psa-mordercę :evil_lol: Ach, jak ja tęsknię za normalnym polskim podejściem, gdzie się rozumie, że pies może nie tolerować pewnych przedstawicieli własnego gatunku! :roll: Quote
Aleksa. Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Też miałam taką akcje z pająkiem w nocy z czwartku na piątek... był jeszcze większy :O Quote
łamAga Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake: Quote
Aleksa. Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 dOgLoV napisał(a):o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake: chyba kupie taki preparat.. ale ja mam taras w pokoju otwarty, jak jest ładna pogoda, więc nie wiem czy coś to pomoże ? Quote
łamAga Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Aleksandra95 napisał(a):chyba kupie taki preparat.. ale ja mam taras w pokoju otwarty, jak jest ładna pogoda, więc nie wiem czy coś to pomoże ? teoretycznie powinno pomóc bo na opakowaniu jest napisane że ten preparat tworzy barierę której pająk nie przekroczy ale ile w tym prawdy :niewiem: Quote
Aleksa. Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 dOgLoV napisał(a):teoretycznie powinno pomóc bo na opakowaniu jest napisane że ten preparat tworzy barierę której pająk nie przekroczy ale ile w tym prawdy :niewiem: w sumie mam tez jakiś preparat w domu, bo mama mówiła, ale trzeba go użyć, a nie w szafce stoi ;p Quote
Baton Posted May 11, 2013 Posted May 11, 2013 Co wy macie do tych pająków? Czy tylko ja je lubię? :evil_lol: Wszyscy mnie zawsze wykorzystują, jak po nich jakiś pająk czy owad łazi. W sumie mogłabym od nich kase brać za zdjęcie takiego pajączka :evil_lol: Quote
Talucha Posted May 11, 2013 Author Posted May 11, 2013 [quote name='Becia23']Dobrze przynajmniej, że się na Ciebie nie rzuciły, że masz psa-mordercę :evil_lol: Ach, jak ja tęsknię za normalnym polskim podejściem, gdzie się rozumie, że pies może nie tolerować pewnych przedstawicieli własnego gatunku! :roll: Spróbowałyby tylko :diabloti: Już miałam taką sytuację, że baba do mnie z mordą wyleciała wielce oburzona, czy mogę zabrać psa, bo jej bez smyczy podbiegł do nas i Lasti w zabawie sobie powarkiwał i pacał go łapami :evil_lol: Taaaak, na drzewo miałam wejść? Zaraz, drzewa też tam nie było ;) To jej pies był bez smyczy no ale cóż... :lol: [quote name='Aleksandra95']Też miałam taką akcje z pająkiem w nocy z czwartku na piątek... był jeszcze większy :O Fuuuj pająki są obrzydliwe! [quote name='dOgLoV']o fujjjjjj jaki pająk ://///// ja mama cały dom spryskany Substralem na pająki brrrrrr , w życiu bym nie zasnęła jak bym wiedziała że on jest pod szafą :shake: Ooo nawet nie wiedziałam, że jest taki środek na pająki :razz: Chyba czas zainwestować :roll: [quote name='Sonka95']Pająk o fuj :diabloti: jak ja ich nie lubię Ja też :shake: [quote name='maryg22']Co wy macie do tych pająków? Czy tylko ja je lubię? :evil_lol: Wszyscy mnie zawsze wykorzystują, jak po nich jakiś pająk czy owad łazi. W sumie mogłabym od nich kase brać za zdjęcie takiego pajączka :evil_lol: Ja się brzydzę wszelkich takich stworzonek :eviltong: Zabrałam Lasteckiego na spacerek do centrum, a potem zaliczyliśmy Babie Doły, spuściłam go na chwilę na plaży to oczywiście poleciał do wody, poskakał uradowany :loveu: Chyba mu podpasował dzisiejszy spacer :D Nie ma to jak wciskanie mi się pod nogi :eviltong: Quote
łamAga Posted May 12, 2013 Posted May 12, 2013 https://lh4.googleusercontent.com/-fNy_JybIScE/UY6mlFudoZI/AAAAAAAACs8/tFAyAsroa3U/s640/IMG951.jpg leniuszek :loveu: Quote
Sonka95 Posted May 12, 2013 Posted May 12, 2013 Po kąpieli czas na odpoczynek :) https://lh6.googleusercontent.com/-ASLtkvw6AMI/UY6mlE9TjdI/AAAAAAAACs4/wP6XOwC_3Ok/s512/IMG949.jpg Quote
Ty$ka Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 A właśnie, że Was zgłoszę. Obie! I Lastiego! Ot, co :D Jaki śliczny pająk :loveu: Uwielbiam owady :P Skoro sobie poskakał to pewnie mu się spodobał, hyhy :) Quote
Baton Posted May 13, 2013 Posted May 13, 2013 Ty$ka napisał(a):A właśnie, że Was zgłoszę. Obie! I Lastiego! Ot, co :D Jaki śliczny pająk :loveu: Uwielbiam owady :P Skoro sobie poskakał to pewnie mu się spodobał, hyhy :) To kiedy TOZ z policją do nas zapukają? :evil_lol: Tak! :multi: Nie jestem jedyna :lol: Quote
Ty$ka Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 maryg22 napisał(a):To kiedy TOZ z policją do nas zapukają? :evil_lol: Tak! :multi: Nie jestem jedyna :lol: Ja się tak nie bawię... powiedzieli, że jaja se robię. :( Ot co, cała Polska :( A tymczasem psy katują.... Ani ja :lol: Quote
Baton Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Ty$ka napisał(a):Ja się tak nie bawię... powiedzieli, że jaja se robię. :( Ot co, cała Polska :( A tymczasem psy katują.... Ani ja :lol: To w OTOZie jeszcze spróbuj :evil_lol: Quote
Talucha Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 :diabloti: No, mi psa już dawno powinni zabrać. Ale pięęęęękną pogodę mamy :loveu: Trzeba to wykorzystać i ruszyć się z domu :) Bez piesecka :eviltong: Z pieseczkiem zastanawiam się czy jutro nie jechać na festyn Pies w Wielkim Mieście :hmmmm: Quote
Talucha Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Sonka95 napisał(a):Ja bym pojechała na twom miejscu :) A ja chyba jednak zrezygnuję. Wolę jechać z nim gdzieś na plażę czy coś :D Zobaczymy też jaka będzie pogoda. Ale się dzisiaj nachodziłam. Najpierw byłam z przyjaciółką w Gdyni, obeszłyśmy centrum wzdłuż i wszerz. Było mega gorąco, zaszłyśmy na chwilę na plażę. Woda ciepluśka, nic tylko się kąpać. Szkoda, że nie miałam stroju. Po powrocie wypadałoby wybrać się z psem, a mi plaża spokoju nie dawała to zaciągnęłam kumpelę ze mną i z Lasteckim na plażę. Wyszłyśmy na przystanek, okazało się, że autobusy nam pouciekały i następny za 50 minut :roll: No to nie czekamy, idziemy na pieszo. Lastiemu było strasznie gorąco. Chciałyśmy dojść do któregoś tam przystanku i wtedy sobie podjechać, a w efekcie przeszłyśmy całą trasę pieszo, a to kilka km jest. Na plaży tylko garstka osób, idealnie :D Posiedzieliśmy na plaży chyba z 2 godziny, zaciągałam Lasteckiego do wody ale jeszcze trochę się cyka całkiem się oderwać łapami. Aczkolwiek tak swobodnie biegać po wodzie to on kocha :) Był prze szczęśliwy bo wreszcie dałam mu trochę wolności, spuściłam ze smyczy, w dodatku plaża, ahhh :D Ochłodził się i wyszalał, pobiegaliśmy sobie. Chciałam się wykąpać, nawet wzięłam strój ale pełno jakiegoś syfu pływało, który mnie obrzydzał :evil_lol: Wszystko pięknie i nagle usłyszałam jakby grzmot, ale zignorowałam to, bo mogło mi się wydawać :eviltong: Ale za chwilę znowu zagrzmiało i zaczęło kropić, zupełnie z zaskoczenia, niebo było czyściutkie. Nagle zerwał się wiatr itd, więc idziemy szybko na autobus. Lunęło i to tak konkretnie. Na pętli autobusowej okazało się, że ostatni autobus już daaaawno sobie pojechał :loveu: Także trzeba było pieszo przejść kawał drogi do innego połączenia autobusowego. My dwie w krótkich spodenkach i krótkich rękawkach, całe przemoknięte, sprawdzamy autobus już na innym przystanku-za 40 minut :loveu: A jeszcze burzyczka się rozkręciła :loveu: No nic, trzeba było się ratować i zadzwoniłam do koleżanki czy nas nie przetrzyma :evil_lol: i jakoś daliśmy radę. Mam tylko nadzieję, że się przez to bardziej nie rozchoruję, bo już i tak miałam gardło wcześniej zawalone i katar :diabloti: Mam jakieś zdjęcia ale muszę je pozmniejszać. Quote
Aleksa. Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 Z tym deszczem też miałam kiedyś taką przygodę .. :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.